dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
Długo zastanawiałam się, czy podzielić się z Wami moją sytuacją.

Jestem z moim chłopakiem jakieś 2 lata. Kocham go, czuję to. Zawsze chciałam żeby był szczęśliwy i miał ze mną dobrze, oddałabym mu wszystko i wszystko bym dla niego zrobiła. Jest jeden problem. Nie ufam mu już. Nie wiem co mam robić.

Chcę dodać tylko, że nie jestem brzydka, ciągle mam wielu adoratorów. Po prostu jestem oddana jednemu i nie umiem dać nikomu innemu szansy.

Mój chłopak pierwszy raz zranił mnie w 6 miesiącu naszego związku. Po prostu zaczął pisać do innej, chciał się z nią spotkać. Gdy to zobaczyłam, od razu mu o tym powiedziałam. Skończyło się na głupim tłumaczeniu, ale dałam się przekonać, że to tylko głupie nieporozumienie.

Jakieś 5 miesięcy później zaczął pisać z inną, przytulać się z nią i oznajmił mi wprost, że zawróciła mu w głowie. Zerwałam z nim, przecież nie pozwolę na takie traktowanie. Wrócił i błagał o... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Muszę, bo się uduszę. Jak komuś o tym nie powiem, to po prostu oszaleję. Przetrawiłam już to w swojej głowie i raczej nie będę wracać do tematu, ale od początku. Półtora roku temu wzięłam ślub. Kocham tego faceta, no bo w sumie byłam z nim tyle lat, że trudno kogoś nie kochać. Nawet z przyzwyczajenia i trochę z rozsądku, co mi pewnie zaraz zarzucicie, więc się przyznam od razu.

No i wzięłam z nim ten ślub, chociaż się wahałam, ale prawda jest taka, że skoro tyle lat z nim byłam, to i tak bym sobie nikogo innego już nie znalazła. Pomyślałam po prostu, że szalona miłość się w którym momencie kończy i dalej zostaje tylko takie przyzwyczajenie, więc tak po prostu musi być. A to dobry chłopak.

Tylko pojawił się pewien problem. Jego szwagier. Zawsze mieszkał za granicą, a poznałam go tak naprawdę ze dwa tygodnie przed naszym ślubem, jak przyjechał ze swoją żoną do kraju, m.in. po to, żeby być na naszym ślubie. Spojrzałam na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
31 dni temu
Wczoraj dowiedziałam się, że chłopak, z którym umawiałam się od ponad pół roku, od 3 lat ma narzeczoną i w maju bierze ślub.

Obie nie wiedziałyśmy o swoim istnieniu. Zapewniał mnie, że jestem jedyna, że kocha tylko mnie i że chciałby być ze mną na zawsze. Swojej narzeczonej również tak mówił. I wiecie co? Teraz nie ma żadnej z nas.

Razem z Eweliną poszłyśmy się napić. Na zdrowie.
pozostało 1000 znaków
Od razu mówię, że nie czekam na hejty, tylko z racji, że jestem tu anonimowa, zwracam się do Was z prośbą o pomoc.

Jestem z chłopakiem rok. Dzieli nas ponad 100 km, lecz mimo tego widzimy się dość regularnie. Od poznania przez pierwsze 5 miesięcy nie mieliśmy dobrego kontaktu. W sumie to zapomniałam, że mam chłopaka. Przez dobre 2 miesiące kręciłam z innymi, całowałam się, zdradzałam chłopaka na prawie wszystkie możliwe sposoby. Ale gdy już mieliśmy lepszy kontakt, uspokoiłam się z moimi "zabawami" i postanowiłam być wierna.

Ostatnio mój chłopak stracił do mnie zaufanie. Wiem, że mnie kocha i robi dla mnie wszystko, lecz ostatnio przylizałam się z moim byłym...

Nie wiem kompletnie co zrobić, powiedzieć mu o wszystkim i czekać, aż zerwie? Czy zerwać od razu lub też ukrywać wszystko i żyć tak, jakbym była mu wierna od samego początku?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zawsze myślałam, że takie historie zdarzają się tylko w filmach, a jednak przydarzyło się to mi. Jestem po ślubie 2 lata. Jakiś rok temu poznaliśmy z mężem chłopaka mojej przyjaciółki. Od razu się polubiliśmy i zostaliśmy w czwórkę przyjaciółmi. Widzieliśmy się parę razy, zapowiadała się całkiem fajna przyjaźń, ale do czasu...

Mój kochany mąż wyznał mi, że zakochał się w chłopaku mojej przyjaciółki.

To był cios, którego się nie spodziewałam. Przyjaźń się skończyła, ja ani mój mąż nie kontaktowaliśmy się z chłopakiem mojej przyjaciółki. Mój mąż po paru miesiącach zapomniał o Robercie i było wszystko w porządku. Do czasu, aż moja przyjaciółka nie zerwała z Robertem. Wtedy on zaczął wydzwaniać do mojego męża. Mąż zaczął go pocieszać, oczywiście mówił mi, że to tylko kolega.

Nadszedł weekend, w który Robert miał przyjechać do nas w odwiedziny. Niestety musiałam iść w sobotę do pracy i mój kochany był... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
33 dni temu
Zakochałam się w facecie, który ma dziewczynę i dziecko. Z naszych rozmów wynika, że on też coś do mnie czuje. Spędziliśmy razem dwa cudowne weekendy: pełne śmiechu, radości, czułości.

Ostatnio powiedziałam mu o wszystkim co czuję i że nie godzę się na to, by być "tą drugą" oraz że musimy zakończyć naszą znajomość jeśli on nie ma zamiaru rozstawać się ze swoją dziewczyną. A tak naprawdę to cholernie tego nie chcę...

Pytanie brzmi: powinnam odpuścić i zapomnieć o nim czy raczej walczyć by z nim być? Help me!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
116 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
108 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
65 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
45 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
71 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte