dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
317 dni temu
Mój pies nienawidził mojego faceta. Miki był pokojowo nastawiony do każdej istoty na tej planecie, kochał koty, inne zwierzęta, dzieci, ale z uporem maniaka warczał na mojego faceta - zawsze. Adam próbował go przekupić, karmił go, przynosił zabawki, ale nic z tego - przez cały rok związku, kiedy do mnie przychodził, musiałam zamykać Mikiego w innym pokoju, na wszelki wypadek, bo to duży pies.

Niedawno, w zasadzie podczas ostatniej wizyty Adama u mnie, Miki wymsknął się z pokoju, porwał but Adama, zeżarł go do gołej podeszwy, a na koniec nasikał na pozostawiony w kącie ochłap. Adam był wściekły.

Tak samo jak ja, kiedy następnego dnia zadzwoniła do mnie jakaś siksa i powiedziała, że od roku uprawia seks z moim facetem i żebym "odj*bała się od jej narzeczonego".

Dzięki, Miki. Ty po prostu wiedziałeś wcześniej, niż ja. Ten patałach nigdy już do mnie nie przyjdzie, więc nie będziesz go musiał więcej oglądać.

Zwierzęta chyba naprawdę czują więcej, niż nam się wydaje.
pozostało 1000 znaków
Kilka miesięcy temu rozstałam się z facetem, poza którym nie widziałam świata. Byłam z nim 7 lat i myślałam, że nic nas nie jest w stanie rozdzielić, bo jestem w niego na tyle debilnie wpatrzona, że wszystko mu wybaczę. Ale do czasu...

Nie byliśmy standardową parą. Ja zawsze płaciłam za siebie, on nie widział w tym nic złego. Nie spędzaliśmy razem świąt, bo każdy z nas miał obowiązki w domu. On dostrzegał radość w zakupie butów z Lacoste i oryginalnych ciuchów, ja ciągle myślałam o zakupie własnego mieszkania, do którego wprowadziłam się jakiś czas temu. Każdy zdobył dobrą pracę i spędzał w niej dużo czasu.

Mimo wszystko, czas razem mijał nam zastraszająco szybko i błogo. Jakieś 3 miesiące przed rozstaniem zaczęliśmy się coraz rzadziej spotykać, aż w końcu doszło do momentu, gdy całkowicie straciliśmy ze sobą kontakt. Dziwna sytuacja. Zawsze darliśmy ze sobą koty, jednak nie potrafiliśmy przeżyć bez siebie 3 dni.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dziś opiszę Wam swój sposób, co zrobić, aby nie czuć się winnym tej całej niby "zdrady".

Każdy z Was będąc w związku czuł w końcu tę nudę i czuł, że chce w końcu zaszaleć z kimś innym. Ja to rozumiem i nie widzę w tym nic złego. Dlaczego przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna jak ja, ma dzielić się swoimi umiejętnościami z tylko jedną osobą? To nie fair.

Rozpocząłem więc swoją przygodę ze "skokami w bok", jednak wyjątkowo mnie to męczyło, bowiem za każdym razem gdy kochałem się ze swoją żoną, widziałem w jej oczach i twarzy wszystkie te "laseczki" z klubów, czułem się więc winny i nawet na jakiś czas musiałem znów pozostać przy jednej kobiecie. Stwierdziłem wówczas że nie musi tak być!

Stworzyłem więc swój zbiór zasad, które stosuję w trakcie zabaw. Robię wszystko to, czego moja ukochana nie lubi. Skoro ona np. nie chce połyku to w porządku, dlaczego miałbym ją do tego zmuszać? Nakłaniam więc do łykania inne.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem młodą mamą półtorarocznej dziewczynki i muszę przyznać, że wstyd mi za kobiety. Dlaczego? A dlatego, że większość z was po tym, jak zostają matkami, z zadbanych kobiet przeistaczają się w grube krowy z tłustymi włosami w starym dresie. I widzę, że wam też jest wstyd, kiedy spaceruję z córeczką. Mijam ciebie, twoje dziecko i twojego faceta, a on podąża za mną wzrokiem i podziwia, a ty dostajesz dosłownie szału.

Jestem też na wielu mamuśkowych grupach na fb i widzę, jak niektóre z Was CHWALĄ się tym, że od kilku miesięcy nie uprawiały seksu ze swoim facetem... Niejednokrotnie później widniały posty tych samych kobiet żalących się, że przyłapały swojego faceta na zdradzie. I wiecie co? To tylko i wyłącznie wasza wina! Który z facetów by chciał być z babą, która nie potrafi zadbać o siebie, o niego, niemająca własnych potrzeb, zamykającą się w domu?

Życie nie kończy się na pieluchach i tłustym obiedzie, który tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czy kiedykolwiek spodziewalibyście się, że sceny z programów typu "Trudne sprawy" bądź "Ukryta prawda" mogą zagościć w Waszym codziennym życiu? Ja nie. I choć jestem bardzo młodą osobą, to na mojej historii mógłby opierać się jeden z kolejnych odcinków takiego programu. A więc zacznijmy od początku. 

Poznałam chłopaka, był ode mnie starszy o dobrych parę lat. Od razu się okazało, że jest bardzo zboczony. Na początku mi to nie przeszkadzało, dopóki się z nim nie spotkałam. Był nachalny i pchał ręce gdzie popadnie, mimo mojego braku zgody. Mydlił mi oczy, że mnie nie zrani, nie wykorzysta, że nie liczy tylko na to by zaruchać, ponieważ pragnie stabilnego związku. Od razu mi się to wszystko nie spodobało, bo patrzył na mnie jak na łatwy cel do zaliczenia.

Na następny dzień chciałam mu powiedzieć, żeby na nic nie liczył, ponieważ taka znajomość mnie nie interesuje. ALE napisała do mnie dziewczyna, z którą się spotyka od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłem z dziewczyną 7 miesięcy, układało się nam bardzo dobrze. Mimo, że nasz związek był na odległość, dzieliło nas 250 km, nie przeszkadzało nam to, bo dla prawdziwej miłości odległość to tylko liczba. Mieliśmy wspólne plany na przyszłość, ale tylko do czasu jej wyjazdu ze szkoły na zieloną wyspę.

Tam zaczęły się dziać jaja, jakich mało. Na początku kamerki online, namawiała kolesi, żeby pokazali jej fiuta. Wkurwiłem się, to mało powiedziane, ale każdy facet tak by się poczuł. Odezwał się do niej jakiś fagas, na początku pisanie, gadki, ale później fotki, foteczki, wtedy dostałem szału. A ona mnie, k$rwa, zostawiła, bo... on ma motocykl.

Kij w to, że zawodówka nieskończona, bo, jak to powiedział "szkoła jest mu niepotrzebna". Po 7 miesiącach poleciała na niego, bo ma motocykl a ja "tylko" samochód. Czaicie? Zostawiła mnie, bo jakiś frajer ma motocykl. Jak ona to określiła: "Gdy słyszy dźwięk motocykla, to ma mokro w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Cztery lata temu próbowałam popełnić samobójstwo. Nie udało mi się, wypłukali mi żołądek i wróciłam do... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej

reklamy ukryte