dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
236 dni temu
Wczoraj dowiedziałam się, że chłopak, z którym umawiałam się od ponad pół roku, od 3 lat ma narzeczoną i w maju bierze ślub.

Obie nie wiedziałyśmy o swoim istnieniu. Zapewniał mnie, że jestem jedyna, że kocha tylko mnie i że chciałby być ze mną na zawsze. Swojej narzeczonej również tak mówił. I wiecie co? Teraz nie ma żadnej z nas.

Razem z Eweliną poszłyśmy się napić. Na zdrowie.
pozostało 1000 znaków
Od razu mówię, że nie czekam na hejty, tylko z racji, że jestem tu anonimowa, zwracam się do Was z prośbą o pomoc.

Jestem z chłopakiem rok. Dzieli nas ponad 100 km, lecz mimo tego widzimy się dość regularnie. Od poznania przez pierwsze 5 miesięcy nie mieliśmy dobrego kontaktu. W sumie to zapomniałam, że mam chłopaka. Przez dobre 2 miesiące kręciłam z innymi, całowałam się, zdradzałam chłopaka na prawie wszystkie możliwe sposoby. Ale gdy już mieliśmy lepszy kontakt, uspokoiłam się z moimi "zabawami" i postanowiłam być wierna.

Ostatnio mój chłopak stracił do mnie zaufanie. Wiem, że mnie kocha i robi dla mnie wszystko, lecz ostatnio przylizałam się z moim byłym...

Nie wiem kompletnie co zrobić, powiedzieć mu o wszystkim i czekać, aż zerwie? Czy zerwać od razu lub też ukrywać wszystko i żyć tak, jakbym była mu wierna od samego początku?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zawsze myślałam, że takie historie zdarzają się tylko w filmach, a jednak przydarzyło się to mi. Jestem po ślubie 2 lata. Jakiś rok temu poznaliśmy z mężem chłopaka mojej przyjaciółki. Od razu się polubiliśmy i zostaliśmy w czwórkę przyjaciółmi. Widzieliśmy się parę razy, zapowiadała się całkiem fajna przyjaźń, ale do czasu...

Mój kochany mąż wyznał mi, że zakochał się w chłopaku mojej przyjaciółki.

To był cios, którego się nie spodziewałam. Przyjaźń się skończyła, ja ani mój mąż nie kontaktowaliśmy się z chłopakiem mojej przyjaciółki. Mój mąż po paru miesiącach zapomniał o Robercie i było wszystko w porządku. Do czasu, aż moja przyjaciółka nie zerwała z Robertem. Wtedy on zaczął wydzwaniać do mojego męża. Mąż zaczął go pocieszać, oczywiście mówił mi, że to tylko kolega.

Nadszedł weekend, w który Robert miał przyjechać do nas w odwiedziny. Niestety musiałam iść w sobotę do pracy i mój kochany był... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
238 dni temu
Zakochałam się w facecie, który ma dziewczynę i dziecko. Z naszych rozmów wynika, że on też coś do mnie czuje. Spędziliśmy razem dwa cudowne weekendy: pełne śmiechu, radości, czułości.

Ostatnio powiedziałam mu o wszystkim co czuję i że nie godzę się na to, by być "tą drugą" oraz że musimy zakończyć naszą znajomość jeśli on nie ma zamiaru rozstawać się ze swoją dziewczyną. A tak naprawdę to cholernie tego nie chcę...

Pytanie brzmi: powinnam odpuścić i zapomnieć o nim czy raczej walczyć by z nim być? Help me!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
241 dni temu
Chciałbym serdecznie podziękować mojej byłej żonie, która zostawiła mnie z maleńkim dzieckiem i poszła w tango z jakimiś przypadkowymi Sebastianami puszczając się na lewo i prawo. Dzięki temu, że była podłą gnidą, jej jad zeżarł ją od środka i na zewnątrz - i właśnie za to chcę jej podziękować.

Wydrukowałem sobie jej aktualne zdjęcie z Facebooka i wstawiłem do szafki ze słodyczami - dzięki temu mój synek, ilekroć ją otworzy, krzyczy "O BOŻE, CO TO JEST" na widok fotki i ucieka - a ja nie mam problemów z jego dietą.

Dziękuję ci, skarbie. Chociaż do tego jednego przydajesz się jako "matka"!

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Poznałem moją dziewczynę w 3 klasie liceum, zakochaliśmy się w sobie i byliśmy parą przez całe studia, a potem wzięliśmy ślub. Zawsze wszyscy myśleli, że jesteśmy parą idealną, bo nigdy nie kłóciliśmy się przy ludziach, zawsze wszędzie widywano nas razem, a ona była cicha i nieśmiała, więc za bardzo nie było się do czego przyczepić.

Każdy mówił, że zazdrości nam takiego związku, a wszystkie jej koleżanki podniecały się, że ma takiego czułego i kochającego faceta.

Bo może i faktycznie tak było. Rzeczywiście się nie kłóciliśmy, a ja na serio jestem czuły i kochający. Kłócić się za bardzo nie było o co, bo od zawsze nie przebywamy ze sobą non-stop - w końcu ja mam taką "wymagającą pracę"...

Tak, bo w sumie ukrywanie drugiego związku przez tyle lat jest naprawdę wymagające. Szczególnie, że "ta druga" wie, że jest "tą drugą" i od jakiegoś czasu robi mi jazdy, żebym się rozwiódł, został tylko przy niej i tak dalej.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z taką Justyną ze starszej klasy. To świetna laska - ładna, mądra,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem, a nie raz szyję sobie sam dziurę w kieszeni i robię w domu pranie. Odkurzam i uwielbiam gotować... czytaj dalej

reklamy ukryte