dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
No i pojechałam na rehabilitację. Wielki ośrodek w pięknym mieście, kuracjuszy milion, a wśród nich on... Tak, pomyślicie, co ciekawego się robi w sanatorium - idzie umrzeć, a nie, to nieprawda. Było dużo zabiegów, zajęć i mało czasu na głupoty. Tylu ludzi nie sposób dobrze poznać, każdy ma inną dolegliwość, inny blok mieszkalny. 500 osób do obiadu i weź kogoś poznaj prócz swojego stolika. Ale spacery, spotkania w auli z wykładami o zdrowiu, gromadziły większość. Gdy on wszedł do sali wbiło mnie w krzesło.

Wśród osób o średniej wieku 60+ są wyjątki. Ja i on. Patrzyliśmy na siebie, szukaliśmy się wzrokiem. Ja - kardiologia, on - kręgosłup. No i wreszcie udało się wpaść na siebie. Poznanie, kilka słów, numer telefonu, no i start. Niesamowity facet. Kilka dni i wieczorów było jak w bajce. Wszystko zostało za plecami .On i ja - nierozłączni. Czułam, że palę się przy nim, był ideałem. Te rozmowy, zwierzenia, aż do zbliżenia.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Oboje z Filipem mamy po 20 lat. Mieszkaliśmy razem, wiodło nam się naprawdę bardzo dobrze. Czemu używam czasu przeszłego? Przyłapałam go na czymś okropnym, co przekreśliło nasz związek. Jako że Filip ufał mi bezgranicznie, pozwolił mi iść samej na imprezę do kolegi. Ba, nawet sam zachęcał mnie, żebym się tam pojawiła. Mówił, że należy mi się trochę dobrego towarzystwa, alkoholu i żebym bez oporu szła na tę imprezę.

Zawsze był trochę o mnie zazdrosny, więc zdziwiło mnie lekko, że jest aż tak pozytywnie do tego nastawiony. No ale, nie powiem, nie miałam mu tego za złe. Zapomniałam szybko o zmartwieniach i pojechałam do kolegi.

Zabawa trwała może z pół godziny, bo zjadłam ciastko w którym były orzechy, na które mam alergię. Dostałam duszności i zaczęłam kaszleć. Musiałam wyjść na zewnątrz. Kolega kazał mi jechać do lekarza, ale że leki mam przecież w domu, tam postanowiłam się udać właśnie tam.

Więc wracam do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cała historia ciągnie się już długo, bo aż 9 lat. W liceum zakochałam się bez pamięci. To był idealny człowiek inteligentny, przystojny, ambitny. Dodatkowo bardzo zakochany we mnie. Wszystko przebiegało dobrze, mieliśmy wspólne marzenia o wyjeździe po maturze na studia. On chciał rozpocząć medycynę, ja prawo.

Pewnego dnia otrzymałam SMSa od dalekiej znajomej z prośbą o spotkanie. Zdziwiło mnie to, bo nawet się nie kolegowałyśmy. Z racji tego, że mieszkam w małej miejscowości, znamy się z widzenia. Oczywiście spotkałam się z tą dziewczyną i wtedy całe moje życie się zmieniło. Okazało się, że mój M. od bardzo długiego czasu spotyka się z nią, zdradza mnie perfidnie, a ona postanowiła mi o tym powiedzieć, bo przestała się komfortowo czuć w tym wszystkim i chciała, aby wybierał - przestał jej się podobać taki układ, na który się zgadzała przez ostatnie pół roku.

Spotkaliśmy się wtedy z nim, aby się określił. Nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Oczywiście po samym tytule zlinczujecie mnie, ale co tam. Nawiązując do wyznania o kobiecie cierpiącej z braku seksu w związku, jestem w bardzo podobnej sytuacji. Mianowicie, swoja żonę poznałem 7 lat temu, robiliśmy wspólnie praktyki w banku. Od słowa do słowa zaczęliśmy spotykać się no i wiadomo jak to się dalej toczyło, było jak w bajce -zdecydowaliśmy się na ślub, ba, mało tego, półtora roku po ślubie urodziło nam się dziecko. Poczułem się jak prawdziwy mężczyzna: kochająca kobieta, syn (teraz już 3-letni). I właśnie tu zaczyna się pierwsze "ale".

Po urodzeniu dziecka najprawdopodobniej moja żona uznała, że "ma mnie" i w sumie nie musi w żaden sposób się starać. Tak, tak, zarzucicie teraz, że nie pomagam w wychowaniu synka czy obowiązkach domowych i tak dalej. Bzdura! Po urodzeniu się Maciusia zacząłem naprawdę przejmować obowiązki domowe, wracając z pracy pomagam w zrobieniu obiadu, po obiedzie zmywam, kąpię maluszka, aby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tak jak w tytule - z tą podłą szmatą byłem w związku od ponad 6 lat, a znaliśmy się ponad 8. Było nam ze sobą dobrze, przynajmniej ja tak sądziłem, a ona tak próbowała mi wmówić. Niczego się nie domyślałem, niczego nie zauważyłem. Któregoś dnia boleśnie zszedłem na ziemię, uwierzcie, że bolało bardzo mocno...

Zaczęło się od niewinnych podejrzeń - zdrada, na pewno. Sypiamy ze sobą coraz rzadziej, za to ona coraz bardziej o siebie dba. Klasyczna sytuacja. Potem było coraz gorzej, bo nie umiałem odnieść tych podejrzeń do rzeczywistości, ale kiedy ona powiedziała, że "musi na jakiś czas wyjechać do rodzinnego miasta", to byłem pewien, że coś knuje. Rzekomo miała się zatrzymać u swojej dawnej przyjaciółki, bo rzucił ją chłopak i ona tam pojedzie i ją pocieszy, a że pracuje zdalnie i wystarczy jej komputer, to zostanie tam na 2 tygodnie.

Śmierdziało na odległość, ale nie miałem dowodów. I słuchajcie, co wybadałem po czasie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem po trzydziestce, mam niewielki sklep internetowy i od czterech lat jeżdżę na wózku. Mieszkam sam i co jest najistotniejsze w tym wyznaniu - mam dwójkę wspaniałych przyjaciół, których nie potrafię docenić.

Arek i Karolina są parą od siedmiu lat. W zeszłym roku zalegalizowali swój związek i zostali mężem i żoną. Arka znam od dzieciaka, chodziliśmy do tego samego przedszkola, później podstawówki, nawet studia ukończyliśmy na tym samym kierunku. Wspólne imprezy, wypady pod namioty czy w góry, podrywanie dziewczyn -to było dla nas, młodzików, czymś zupełnie naturalnym. Później dołączyła do nas Karolina i staliśmy się trójką naprawdę bliskich przyjaciół.

Nigdy mi nie przeszkadzał związek Arka i Karoli. Zawsze byli udaną parą, rozumieli się bez słów, jak się pokłócili, to po pięciu minutach już się godzili. Kiedy uległem wypadkowi to właśnie oni pomogli mi na nowo zacząć funkcjonować. Arek własnymi rękami wyremontował całe... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja sześcioletnia bratanica dostała ode mnie na urodziny książkę z baśniami, taką dużą, w grubej oprawie.... czytaj dalej
0 dni temu
Dzisiaj zrobiłem sobie piątą kreskę na ręku. Robię taki tatuaż co roku i dzisiaj udało mi się postawić... czytaj dalej
0 dni temu
Na moim osiedlu jest gang staruszek - od wielu lat siedzą w pięć na ławce, świątek, piątek czy niedziela, one w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja prababcia ma 94 lata i jest znana ze swojego cwaniactwa. Kiedyś w jakimś parku rozrywki, do którego ją... czytaj dalej
0 dni temu
Wydawało mi się, że ją znam i nie zrobi mi niczego, co będę wspominał do końca życia jako swój najgorszy... czytaj dalej

reklamy ukryte