dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Wyznania zdrada
Wszystko zaczęło się w grudniu.

Poznałam świetnego chłopaka, wysoki, szczupły ale lekko umięśniony, ciemne oczy - wizualnie mój ideał. Pewnego dnia dowiedziałam się, że będzie w klubie, do którego się wybieram. Jak się pewnie już domyślacie, odpicowałam się jak nigdy - szpilki, sukienka, pełny makijaż. Powiem nieco nieskromnie, wyglądałam zajebiście.

Wzięłam ze sobą parę koleżanek, żeby w razie czego mieć wsparcie, jeśli mnie odrzuci. Najważniejszą osobą w „grupie wsparcia” była moja przyjaciółka, którą znałam od X czasu, której ufałam bezgranicznie i skoczyłabym za nią w ogień.

Nadeszedł czas imprezy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, trochę wypiliśmy. Było cudownie, zaczęliśmy się spotykać. Jednocześnie moja przyjaciółka zaczęła się zmieniać, czepiała się mnie o wszystko, miała pretensje, że nie mam dla niej czasu, chociaż widywałyśmy się co drugi dzień. Myślałam, że jest jej przykro z tego powodu, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków

reklama

248 dni temu
Jestem żoną i matką 4 dzieci. Mieszkam od 10 lat za granicą. Z mężem jestem od 16 lat. Niedawno dołączył do nas mój jedyny brat ze swoją narzeczoną i ich synkiem. Spotykaliśmy się wszyscy razem w każdej wolnej chwili. Wspólne spacery, wycieczki, obiady, kolacje, imprezki od czasu do czasu czy wyjścia do baru. Byliśmy jak wielka szczęśliwa rodzina.

Po jakimś czasie coś zaczęło być nie tak. Z moim mężem. Dziwne zachowanie, nagłe spotkania z kolegami, niewracanie na noc i zupełna obojętność wobec mnie i moich uczuć. Bratowa mnie pocieszała, że to na pewno nic takiego. Podtrzymywała mnie na duchu. Trwało to wszystko miesiąc aż w końcu nie wytrzymałam i zagroziłam rozwodem, jeśli nie powie mi, co się dzieje.

To był najgorszy dzień w moim życiu. Przyznał się że ma romans... z moją bratową. Mina mojej niby pocieszycielki, gdy zapytałam czy to prawda była bezcenna. Miałam ochotę ich zabić. Gdyby tego było mało, mój kochany... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

249 dni temu
Z moim byłym chłopakiem chodziłam razem do liceum i snuliśmy plany na studiowanie w mieście oddalonym daleko od domu. Udało nam się. Niestety wszystko zaczęło powoli się burzyć – zaczęliśmy się kłócić, on nie chciał spędzać ze mną więcej czasu mimo że mieszkaliśmy w tym samym mieszkaniu, w akademiku... Nie wytrzymałam i zerwałam.

Okazało się, że miał kogoś na boku, równocześnie chodził ze mną i nią w tym samym czasie. Pewnego razu przyszło mnóstwo jego znajomych z wydziału – w mieszkaniu byłam też z przyjacielem z mieszkania obok. Nie myśląc długo zajrzałam do ich pokoju i twardym głosem odrzekłam:

- O! Tej dupy jeszcze nie widziałam!

Minęło kilka lat i jestem szczęśliwą narzeczoną. Nie zapominajcie o własnej wartości!
pozostało 1000 znaków
Zawsze byłam wierna swojemu chłopakowi. Ślepo wierzyłam we wszystko, co mi mówił. Byłam naiwna do tego stopnia, że pozwalałam mu odwołać jedno, a potem drugie spotkanie ze mną. Wszystko po to, by nie czuł, że jestem wobec niego zaborcza. Chciałam, by spędzał czas z kolegami, cieszył się wolnością. Tymczasem on... cieszył się swoją byłą. Zaczęło się od tego, że ona zaobserwowała go na Instagramie. On jej się zrewanżował. Klasyczna historia. Gdy odczytałam pikantnego SMS-a od niej, nawet mu nie powiedziałam. Zrobiłam za to coś innego. Napisałam mu wiadomość, że chcę się spotkać wieczorem. Gdy przyjechał pod moje mieszkanie, jak zawsze spóźniony, zastał przy drzwiach dwa worki na śmieci, do których spakowałam jego rzeczy: kilka ubrań, szczoteczkę do zębów (trzymał je, bo zdarzało mu się u mnie nocować). Do worków dołączyłam kartkę z podpisem: "Mój były i jego wywłoka". Dziś mam nowego chłopaka, który mnie kocha i szanuje. Ale jeśli mnie skrzywdzi, skończy tak samo...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
258 dni temu
Szczęśliwe małżeństwo? Tak się tylko wydaje. Gdy przez przypadek odkryłem w telefonie żony SMS do kochanka, postanowiłem ją śledzić. Gdy moje przypuszczenia się sprawdziły, wpadłem na zaskakujący pomysł. Odwiedziłem kochanka żony i zaproponowałem mu umowę: po pierwsze, mają być dyskretni, by ludzie nie gadali, a po drugie, kochanek żony musi mi płacić 50 zł za każdą schadzkę!

Minęło 5 miesięcy, a my zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Wreszcie uznałem, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Podczas jednego z obiadów spytałem żonę, co słychać u Marka.

– Jakiego Marka? – spytała zakłopotana.

– Jak to? Tego, z którym się bzykasz dwa razy w tygodniu – powiedziałem, a ona się rozpłakała.

– To ty wiesz? – spytała, łamiącym się głosem.

– Jasne, że wiem, i nie przeszkadza mi to. Zresztą, Marek płaci mi 50 zł za każde wasze spotkanie. Fajny z niego gość, kumplujemy się.

Słysząc to, moja jeszcze-żona wybuchła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój chłopak zerwał ze mną przez SMS-a. Zrobił to tuż po tym, jak skończyłam sprzątać jego mieszkanie.

To miała być niespodzianka, bo dowiedziałam się przypadkiem, że planuje imprezę na mieszkaniu. Myślałam, że może chce mi zrobić przyjęcie urodzinowe.

Okazało się, że to impreza pod tytułem "Znowu jestem wolny".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
77 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
69 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
80 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej
88 dni temu
Jestem singlem.

W cyrku pracuje jako człowiek guma.

Mam dużego penisa.

Co łączy te 3 rzeczy? Ano to, że... czytaj dalej
32 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte

reklama