dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania zdrada
Zdradzałem swoją dziewczynę od dłuższego czasu i nie chcę się wcale tym chwalić, to nie o to chodzi, nie jestem z tego dumny, ale też nie mam po co tego ukrywać, bo i tak się już wydało, więc opowiem wam, jak wpadłem. Przez jaki idiotyzm.

Tak, zrujnowałem sobie życie na własne życzenie, mogłem po prostu nie mieć romansu, więc mnie nie pouczajcie, bo już dostałem lekcję, ale teraz słuchajcie, jak to idiotycznie wyszło. Mieszkałem z moją dziewczyną, a z kochanką widywałem się... u nas w mieszkaniu. Moja dziewczyna wyjeżdżała często z domu i sprowadzałem kochankę właśnie do nas, bo było nam wygodniej. Dbałem o to, żeby nie zostawiła żadnych "śladów" i udawało mi się przez ładnych kilka miesięcy.

No i do rzeczy. Ja i dziewczyna mieliśmy psa, tzn. był jej, ale mieszkaliśmy razem, więc go razem wychowywaliśmy. To był bokser, który miał nierówno pod sufitem i lubił np. coś zjeść, często zżerał różne śmieci i trzeba z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moi koledzy umówili mnie na spotkanie ze swoją znajomą, która podobno gdzieś tam mnie widziała i jej się spodobałem, zagadała do mnie na Facebooku po tym, jak dali jej na mnie namiary i ustawiliśmy się na taką mini-randkę. Poszliśmy najpierw na kawę, a potem, z racji tego, że dobrze nam się gadało, zaproponowałem kolację i jakiegoś drinka, może w jakimś klubie.

Było naprawdę spoko - do pewnego momentu. Już po kolacji nagle wypaliła ze śmiechem, że ona dłużej już nie może, że nie da rady dłużej grać, choć nieźle jej szło. Zamurowało mnie, a ona ciągnęła wywód dalej, że tak naprawdę umówiła się ze mną tylko po to, żeby się przekonać, czy jestem aż taki beznadziejny, że koleżanki powiedziały, że się nie odważy, a ona się z nimi założyła i wyszła na randkę "z tym frajerem". Na końcu dodała, że ma chłopaka, więc to i tak od początku było ukartowane, żeby tylko "zobaczyć jak to jest na randce z ofermą".... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam na imię Adam i mam już swoje lata. Chcę się z wami podzielić czymś, o czym nie wiem jak powiedzieć żonie.

Od 5 lat jestem, jak mi się dotąd wydawało, szczęśliwym mężem. Wiecie, miłość życia, wspólny dom, bajkowe wypady weekendowe. Do czasu. Od jakiegoś pół roku pojawiły się problemy z moją erekcją. Przed ślubem było nam cudownie z Ewką, kochaliśmy się po kilkanaście razy dziennie gdzie tylko się dało! Jednak od pół roku nie mogę się rozkoszować przyjemnościami łóżkowymi z moją żoną. Ze wstydem i przygnębieniem udałem się do lekarza.

I tu zaczyna się ta historia główna. Jak to u lekarza, oczywiście na początku formalnie - opis sytuacji. Następnie doktor kazał mi się rozebrać i pokazać swój "sprzęt". O dziwo, gdy zdejmowałem bokserki, to mi STANĄŁ. Rozumiecie to? Poczułem się mega zażenowany i spaliłem bordowiutkiego buraka.

Doktor spojrzał na mnie, a potem na moje przyrodzenie i... wziął go do ust.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Wiosną tego roku poznałem pewnego mężczyznę. Nie był on przystojny czy bogaty, ale dla mnie miał w sobie "to coś", więc zaczęliśmy się spotykać. Początki jak to początki, było naprawdę fajnie, poznawaliśmy się i od samego początku strasznie nas do siebie ciągnęło - krótko mówiąc, zapowiadało się obiecująco, do czasu.

Po trzech miesiącach naszej "relacji" coś zaczęło się psuć, nie miał praktycznie wcale czasu dla mnie, ciągle tłumaczył się nawałem obowiązków w pracy. Byłem świadomy od początku, że spotykanie się z starszym od siebie facetem będzie powodowało takie a nie inne sytuacje, w końcu życie dorosłej osoby a życie nastolatka to dość rozbieżne tory, lecz to jak zachowywał się po tych trzech miesiącach było karygodne.

Po miesiącu od tego kryzysu, powiedziałem: "koniec". Gdy to usłyszał, mówił że bardzo mu przykro że tak wyszło, miał nadzieję, że wszystko się zmieni. Kiedy spytałem dlaczego nie miał dla... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Do tej pory nie mogę się otrząsnąć z tego, co się stało. Mam 23 lata, a moja była 21. Byliśmy razem przez 4 lata, planowaliśmy wspólne życie, dopóki moja ex nie wywinęła mi numeru życia. Ona od zawsze była fanką rapu, koncerty minimum raz w miesiącu. Tak się składa, że przez cały okres trwania naszego związku nigdy nie byłem z nią na koncercie - nie moje klimaty, nie mój gust, ale ufałem jej, więc puszczałem ją samą z jej paczką znajomych i nie robiłem wyrzutów. Ostatnio jednak miałem wolny weekend i strasznie się nudziłem, więc stwierdziłem, że pójdę z nią na ten koncert i zobaczę, co jej tak bardzo się tam podoba.

Okazało się, że był to koncert jednego z najbardziej popularnych raperów w Polsce. W wielu utworach śpiewał, a raczej przechwalał się, jak to bzyka swoje fanki, które same wskakują mu do łóżka. Podczas koncertu spotkaliśmy znajomych mojej ex, w tym koleżankę, która znała jakiegoś gościa, który znał kogoś tam z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłam z moim chłopakiem 4 lata. Jednak w jednej chwili te 4 lata poszły się pierdolić.

Zaczął pisać z laską młodszą od siebie o 3 lata: "misiu", "kochanie", "kocham cię", "piękna". On ma 20 lat. Fajnie nie? Woził ją wszędzie samochodem, gdzie chciała - ze mną miał zawsze problem jak poprosiłam o to, aby mnie podrzucił do szkoły.

Ostatnio na domówce laska napisała do mnie, żebym uważała z kim się spotykam. Mianowicie chłopak z którym byłam, pieprzył się też z nią. Zarzekał się, że to wszystko kłamstwo, że jej nie zna i że jest zazdrosna o niego, bo chce z nim być. Fakt, może była walnięta, ale przynajmniej miała rację, że ziomek jest dziwką a nie facetem. Z domówki uciekł jak zbity pies, wyszedł bez słowa.

Okazało się, że oto ten wspaniały chłopak chciał sprawdzić w ten sposób czy dalej mnie kocha! Biedak! I tak - kocha mnie dalej! Szkoda tylko, że musiał przelecieć małolatę w samochodzie, żeby to sprawdzić. A... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z taką Justyną ze starszej klasy. To świetna laska - ładna, mądra,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem, a nie raz szyję sobie sam dziurę w kieszeni i robię w domu pranie. Odkurzam i uwielbiam gotować... czytaj dalej

reklamy ukryte