dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Wpadłam. Przewaliłam. Zmarnowałam sobie życie. Byłam pewna, że NIKT, NIGDY się nie dowie o tym, że odwaliłam coś tak strasznego, że udało mi się to ukryć na zawsze, ale niestety. Pamiętajcie, prawda zawsze wychodzi na jaw i ja się o tym boleśnie przekonałam.

Pochodzę z biednej rodziny. Nigdy nie było w moim domu "dodatkowej" kasy, bo cała szła na chlanie, papierosy i chleb z mielonką na kaca dla rodziców. I coś dla mnie i dla siostry, chyba tylko po to, żebyśmy nie zdechły z głodu.

Czegoś takiego, jak ładne ubrania czy kosmetyki nie widziałam do 16 roku życia. Wszystkie koleżanki chodziły już wtedy modnie wystrojone, miały kasę na jakieś tam kosmetyki, przyjemności, wyjścia po szkole. Ja - nic, dosłownie. Nie chcieli mnie nigdzie wziąć do pracy, kiedyś załapałam się na ulotki, ale zostałam oszukana i po całym dniu rozdawania dostałam... 8 złotych. Słownie i pisemnie.

Dostawałam przez to szału. Nie oceniajcie mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zaczęło się niewinnie, jak każda 15-latka żyłam we własnym świecie, kiedy pojawił się on... dość specyficzny.

Otóż od pewnego czasu mam różne fantazje z księdzem w roli głównej.

W 2 semestrze zmienił nam się nauczyciel religii, muszę przyznać że od razu mi się spodobał. Wysoki, blondyn, dokładnie taki, jak lubię. Za jego czarnymi okularami widziałam szare oczy, które sprawiały, że nogi się pode mną uginały. Nasz ksiądz Adrian jest sympatycznym, młodym mężczyzną, z poglądami podobnymi do mnie. Mimo, że nie jestem bardzo religijna, często proszę go o zorganizowanie zajęć pozalekcyjnych. Byłaby to idealna szansa na zbliżenie się do niego.

Pewnego dnia poprosił mnie bym została po lekcji, ponieważ chciał porozmawiać o spotkaniu do bierzmowania, które miało odbyć się w piątek, a ja dojeżdżam i zwyczajnie zapytał się, czy będę miała możliwość dojechania na miejsce. Nie pamiętam za bardzo co mówił dalej, skupiałam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
47 dni temu
W szkole wyzywają mnie: "ruda suka". Dlaczego? Bo jestem ruda, kropka.

To takie żałosne jak ludzie mogą nisko upaść poprzez wyzywanie i szykanowanie słabszych osób. Sprawia im to przyjemność? No chyba tak. Nie rozumiem ich postępowania, a ich poziom samooceny musi być bardzo zaniżony.

Jeszcze gorsze jest to całe kozaczenie, jakieś niepotrzebne bójki. Po co to komu? Nie no rozumiem... Każdy chce zabłysnąć. Ale dlaczego kosztem innych?

W XXI wieku tolerancja ludzi tak nisko upadła, że od tego już się rzygać chce.

Pozdrawiam ludzi, którzy mają ten sam problem co ja. I nie przejmujcie się tym tak bardzo, karma wróci.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej. Nie przedstawię się wam dokładnie, bo boję się, że będą tutaj jacyś moi znajomi, ale cóż... Musicie znać mój wiek. W tym momencie jestem w pierwszej klasie gimnazjum. Denerwuje mnie to, kiedy dorośli twierdzą, że ludzie w naszym wieku nie mają problemów.

To nieprawda.

Kiedy miałam pięć i pół roku, mój tato odszedł ode mnie i mamy. Mama przez długi czas nie radziła sobie nijak. Zawsze zastanawiałam się, dlaczego była smutna. W końcu po jakimś czasie mamę na nogi postawiła jej przyjaciółka.

Minęło sporo czasu. Przestaliśmy dawać sobie radę z pieniędzmi. Tata mieszał mi w głowie. Wysyłał mi marne grosze i ubrania, których nikt nigdy by nie założył.

Mama poszła do lepiej płatnej pracy, próbowała dać sobie radę. Kazali jej dużo dźwigać, wracała późno i musiała jeszcze palić w piecu. Moi bracia pili i ćpali od najmłodszych lat, a siostra była idealna i każdy mnie do niej porównywał. Niektóre rzeczy zaczęły mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pamiętam, jak kilkanaście lat temu do mojej szkoły podstawowej przywoziła mnie ciężko pracująca mama starym "maluchem". Dzieci z mojej klasy wyśmiewały się z tego czym muszę jeździć, a ja starałem się to ukrywać, wychodzić przed wszystkimi.

Teraz wożę się samochodem prosto z salonu, a oni wrakami. Moi rodzice mają się świetnie, mama już nie musi pracować, a tata wraz ze mną prowadzi sporą firmę z kapitałem na kilka milionów.

Nauczyłem się jednego: nie szczekaniem, nie pomiataniem innymi, a ciężką pracą można wiele osiągnąć.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
113 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
105 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
62 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
68 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
42 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej

reklamy ukryte