dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
320 dni temu
Nie jestem zbyt lubiana w mojej klasie, w sumie nie rozumiem czemu, bo staram się być dla każdego miła, nie obgadywać i tak dalej, a jednak i tak jestem wyszydzana. Ale że już kończę gimnazjum to mam całą klasę za przeproszeniem w dupie.

Ale przechodząc do historii, był to poniedziałek, lekcja w-fu. Przebierałyśmy się w szatni i za mną stała koleżanka. Zdejmowałam bluzkę, gdy owa koleżanka pociągnęła za spodnie, a tak właściwie nie tylko spodnie ale i majtki. A ja, jako że od prawie roku nie goliłam mojej psiochy (po ostatnim goleniu dostałam takiej wysypki, że postanowiłam, że więcej jej nie ogolę) to ten cały dziki gąszcz zobaczyła reszta dziewczyn, zaczęły się gromko śmiać i już wymyśliły nowe przezwisko dla mnie: "Bober".

Oczywiście wybiegłam z szatni z płaczem, a one specjalnie poszły za mną i dogadywały:

- Ale masz fajną sowę!
- No ładny ogród wyhodowałaś.

Od tygodnia nie ma mnie w szkole po tej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Może na początku powiem, że jestem dość młodą nastolatką. Czytam Wyznajemy od pewnego czasu i postanowiłam się do Was zgłosić o pomoc. Większość pewnie mnie wyśmieje, ale naprawdę nie wiem co mam robić.

Więc tak - jestem Julia. W czwartki po szkole chodzę na zajęcia na basenie. Jestem osobą otwartą, gdy dochodzi ktoś nowy do klasy lub jakiejś grupy, ja go pierwsza zagaduję i próbuję jakoś zgadać z innymi. Mimo że jak sama przenosiłam się ze szkoły do innej z powodu przeprowadzki, to nie zostałam jakoś specjalnie zaakceptowana przez rówieśników.

Wracając do tego całego basenu - chodzę tam od rozpoczęcia roku szkolnego, na początku było nawet spoko. Poznałam tak koleżankę, byłyśmy jedynymi dziewczynami w całej grupie. Reszta to 7 lub 6 chłopaków. W nowym półroczu doszedł do nas niejaki Mikołaj i to wprawdzie jest cały problem.

Od razu włączyłam go w rozmowę, przedstawiłam się, zaczęliśmy rozmawiać. Było spoko,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To najgorsze, co mi się przytrafiło w życiu. Naprawdę, ciężko sobie wyobrazić gorszą siarę, a ja to przeżyłam dosłownie NA WŁASNEJ SKÓRZE. Skórze z waginy, można powiedzieć. Od początku. Byłam w szkole, jak zawsze, i poszłam w trakcie lekcji do ubikacji, zrobić siku, zmienić tampona, takie tam rzeczy. Mamy w szkolnym kiblu fotokomórkę, która się włącza, jak ktoś wejdzie i w sumie nigdy nie widziałam, żeby był tam jakiś np. włącznik światła, czy coś takiego. Weszłam, ale nic z tego, fotokomórka nie zadziałała.

Było ciemno jak w dupie. Postanowiłam więc sobie zaświecić telefonem, a akurat miałam odpalonego Facebooka, bo siedziałam na nim i coś tam oglądałam na nudnej lekcji. No nieważne, chodzi o to, że odblokowałam telefon i to tylko po to, żeby się świecił, a mam ustawione, że dopóki nie wygaszę ekranu, to on się nie przyciemnia, jeśli przeglądam aplikację, więc wszystko ok. Położyłam go bokiem na koszu na śmieci i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
323 dni temu
Mamy w szkole chłopaka, który jest bardzo delikatny i wrażliwy. Odkąd pamiętam, wszyscy się z niego śmieją, mało kto go broni. Ma ksywę BABA, bo jest taki, no cóż, mało męski i wszyscy go tak nazywają, choć on tego nie znosi. Jest obiektem przytyków i świństw w zasadzie od początku szkoły. Jedną z najgrubszych akcji było to, jak chłopaki mu schowali ubrania po WF-ie i w zastępstwie jego ciuchów zostawili mu... spódnicę. Damską, długą. Chłopak, z braku laku, do końca lekcji siedział w tej cholernej kiecce, a wszyscy śmiali się do oporu, kręcili filmiki.

Chwila refleksji przyszła w zeszłym miesiącu, kiedy dowiedzieliśmy się od wychowawczyni, że Dawid - bo tak ma na imię - próbował popełnić samobójstwo. 18-letni chłopak, którego nikt nie akceptował, który nie umiał się wpasować w konwenanse, bo był, jaki był. Ta wiadomość wstrząsnęła całą szkołą. I wyobraźcie sobie, że to naprawdę się dzieje. Naprawdę zdarza się, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem mamą Sandry, która ma dopiero 16 lat, ale to, co ona wyprawia, już mnie przerosło. Wystarczy podać parę przykładów - już od małego bardzo interesowała się "tymi sprawami", bardzo wcześnie, bo jakoś w podstawówce, zaczęła mnie pytać "o te sprawy" i unikałam odpowiedzi, jak mogłam, bo to przecież dziecko, a poza tym na lekcjach wychowania do życia w rodzinie dowie się wszystkiego delikatnie i fachowo. Coś tam jej tłumaczyłam, o miesiączce i tak dalej, ale w sprawy seksu się nie zagłębialiśmy. Zresztą ja i mąż jesteśmy osobami wierzącymi, córka była u komunii i wychowywaliśmy ją tak, żeby jej się nie poprzewracało za wcześnie we łbie.

Zaczęła przesadzać, kiedy miała 14-15 lat. Kupiła sobie jakieś takie wyzywające bluzki, zabraniałam jej w nich chodzić, ale weź i zabroń nastolatce... Sprawdzałam regularnie jej telefon i komputer, nie znam się jakoś bardzo, ale pomagała mi moja siostra i widziałam, że raczej rozmawia tylko... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od kiedy pamiętam zmagam się z brakiem akceptacji. Rodzice zawsze kręcili nosem, że nie takiego dziecka chcieli, ludzie z którymi chodziłam do szkoły często dręczyli za inność, odrzucali. Z płcią przeciwną jeszcze nie było tak źle, lecz inne dziewczyny po usłyszeniu tego co robię i jaka jestem, najczęściej traktowały mnie jak trędowatą.

Pewnie zastanawiacie się teraz cóż też takiego strasznego robię? Palę, piję, ćpam i puszczam na prawo i lewo? Nic bardziej mylnego. Zawiniłam sobie tym, że moją pasją od zawsze są... GRY.

Zaczęło się od pierwszych konsoli, potem grałam w gry edukacyjne na komputerze taty, aż w końcu dostałam swój własny komputer. Szybko odnalazłam się w tym świecie. Kiedy dziewczynki z mojej klasy w podstawówce zastanawiały się jak podkraść mamie kosmetyki, żeby być bardziej dorosłe, ja zastanawiałam się czy kiedyś będę miała tak dobrą celność w Quake’u jak inni gracze lub rozważałam specjalizacje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Cztery lata temu próbowałam popełnić samobójstwo. Nie udało mi się, wypłukali mi żołądek i wróciłam do... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej

reklamy ukryte