dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
18 dni temu
Jestem przeziębiona i leżę w łóżku, prycham i zdycham. Nie mam chłopaka, a przyjaciółki zostały w moim rodzinnym mieście. To dopiero pierwszy rok studiów, słaby początek.

Ale mam psa, który leży ze mną zadowolony i ogrzewa mi gardło swoją mordką. Od razu człowiekowi lepiej.
pozostało 1000 znaków
Gra
19 dni temu
Nie jestem typem laski z instagrama. Nigdy nie lubiłam wypinać pośladków do aparatu. Ale gdy spodobał mi się pewien Kuba, chłopak który wprowadził się do klatki obok i zaczął chodzić do mojej szkoły, robiłam różne rzeczy żeby zwrócić jego uwagę.

Dodałam go do znajomych i pstrykałam tandetne sztuczne foty w nadziei że polajkuje, zagada, sama nie wiem czego oczekiwałam. Zaczęłam ubierać się jak nie ja, w kuse spódniczki, głębokie dekolty, chociaż czułam się mega nieswojo. Chciałam nawet "zaimponować" mu paląc papierosy pod szkołą, dusząc się przy tym jak chory kot. Grałam zupełnie inną osobę.

Po miesiącu nieudanych starań dotarło do mnie, że robię z siebie idiotkę i to nie ma sensu. Odpuściłam i pogodziłam się z tym, że po prostu nie jestem w jego typie. Usunęłam konto z insta, które nigdy nie było mi do niczego potrzebne, wyszłam z psem na spacer w swoich ulubionych dresach i usiadłam na ławce pobliskim parku, żeby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam 15 lat, gdy spotkałam na swojej drodze pewnego chłopaka. Był ode mnie 3 lata starszy. Podobało mi się, że był bardzo buntowniczy i miał wywalone na opinie innych.

Po 6 miesiącach znajomości Kuba zapytał czy nie możemy spróbować być w związku, a ja bez zastanowienia się zgodziłam. Było nam razem cudownie, starał się, komplementował, chciał się spotykać. Przez pierwszy miesiąc, potem zaczął się dramat.

Zaczął mnie okłamywać, tak perfidnie, że zaczęłam się zastanawiać czy naprawdę ma mnie za taką idiotkę że w to uwierzę? No i się nie myliłam. Miał mnie za taką idiotkę, a nawet gorzej. Nie chciał się ze mną spotykać, rzucał ciągłe wymówki, że się uczy, że musi jechać z mamą do szpitala, a potem oglądałam na snapie jego kolegów, jak to on się dobrze bawi z innymi dziewczynami. Zaczęły się kłótnie.

Dowiedziałam się, że mój chłopak bierze narkotyki. Próbowałam mu pomóc, ale on tego nie chciał, miał w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Sąsiadka poprosiła mnie o podwożenie jej córki do szkoły. Do tej pory robił to brat dziewczyny, ale brat wyjechał na studia i gimbuska nie ma teraz czym dojechać. Do naszej wsi nie dochodzą już żadne autobusy. Musiałaby ciąć z buta cztery kilosy przez las do głównej szosy i dopiero stamtąd łapać połączenie by kolejne dwa kilometry przejechać do miasta. Masakra jakaś. Sąsiadka poprosiła bym zabierał jej córkę, gdy będę rano wyjeżdżał do pracy, a po południu wracając z roboty mam zabierać małą spod szkoły. Zaoferowała dołożenie się do paliwa. Zgodziłem się oczywiście. Zgodziłbym się i bez pieniędzy. Żal mi małej. Dacie wiarę, że gimbuska traci w ten sposób trzy godziny na czekanie? Przecież ja do pracy jadę na siódmą a ona zajęcia rozpoczyna od ósmej, bywa, że od dziewiątej. Po południu, niezależnie o której skończy szkołę, znowu musi czekać, aż będę wracał po piętnastej z pracy. Paranoja.

Ale nie o problemach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
22 dni temu
Nasza wychowawczyni jest straszna, uczy matematyki i wszyscy się jej boją, bo to kobieta z tych, które stosują starą szkołę, surowe kary i nie odpuszczają. Np. zabrała telefon uczniom wiele razy, kiedy tylko przyuważyła, że bawią się nim na lekcji. Potem musieli go odbierać rodzice, straszna siara, czasem zanim przyszli, to człowiek był 3 dni bez telefonu.

Kupiłam w zeszłym tygodniu Waszą książkę i wciągnęła mnie na maksa, czytałam pod ławką wyznanie o taksówkarzu i nie mogłam się oderwać, ale wydawało mi się, że wycha mnie nie widzi.

Widziała. Podeszła, kazała mi pokazać, co tam mam - już widziałam, jak zadowolona myśli, że pewnie zgarnie kolejny telefon. Zobaczyła, że to książka i skomentowała: "Za książkę nie ochrzanię, zawsze to lepiej, niż się gapić w te ekraniki. A co to za tytuł? Może sobie kupię?".

Drogie Wyznajemy - jeśli pani Bożena N. z Pruszcza zamówi egzemplarz, to błagam, dajcie jej dedykację!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem zwykłym nastolatkiem, który nigdy nie miał szczęścia w miłości. Poprzednia dziewczyna zdradziła mnie, kolejna sfriendzonowała. Nie mogłem się z tym pogodzić i "odkuć" się z tego.

Wczoraj, po jakiś 3 latach, poznałem dziewczynę, którą się zauroczyłem i czuję, że jest taka jak ja.

Miejmy nadzieję, że się uda i mój pech się skończy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak wrócił wczoraj z pracy i pierwsze co zrobił to krzyknął w drzwiach:

- Aresztuję Cię za... czytaj dalej
0 dni temu
Magiczny moment, w którym uświadomiłam sobie jak bardzo kocham mojego chłopaka. Pamiętam to jak dziś.

Byłam na... czytaj dalej

reklamy ukryte