dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Słowem wstępu, mam 16 lat i jestem dość lubiany w szkole, zapraszają mnie na wiele imprez. Można też uznać, że mam powodzenie u dziewczyn. Moi rodzice mają pieniędzy więcej niż potrzeb. W zasadzie, tyle powinno wystarczyć.

Jak to z dzieciakami bogatych rodziców bywa, często słyszą jak to inni im nie zazdroszczą. Że nie mają żadnych prawdziwych problemów. Że mają wszystko. Wiecie co? Chętnie oddam to, czego tak bardzo mi zazdrościcie.

Wiele razy słucham od innych, że powinienem się cieszyć, że nigdy nie dostałem szlabanu czy nie kłóciłem się z rodzicami. Fakt, dość trudno się kłócić z kimś, z kim rozmawia się na co dzień przez system kolorowych karteczek na lodówce lub przez SMSy.

Słyszałem, że wszystko uchodzi mi na sucho. Zabawne, że wszyscy uznali wybicie okna w szkole dwa razy pod rząd za przejaw "młodzieńczego buntu", podczas gdy ja próbowałem w ten sposób ściągnąć na siebie uwagę któregoś z rodziców.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
11 dni temu
Mam na imię Karol i gdy chodziłem do gimnazjum, spodobała mi się jedna dziewczyna, która miała piękne blond włosy. Nie wiedziałem jak mam do niej zagadać i zwlekałem. Jednak po dłuższym czasie przyjaciele w końcu mnie namówili i jakoś zebrałem się na odwagę.

I wiecie co? To było najlepsze co zrobiłem w moim życiu, bo teraz mamy po 27 lat i mieszkamy razem, mamy dwójkę dzieci: Karolinkę i Maciusia....

Tak na serio to dalej chodzę do gimnazjum i nie wiem jak do niej zagadać.

KONIEC.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
15 dni temu
Ostatnio mieliśmy próbną maturę. Woźny chciał rozładować atmosferę i opowiedział nam żart:

-Czym się różni woźny od woźnej?

Cisza.

-Woźny drapie się po dzwonku, a woźna po przerwie...

Bum tss.

Gratuluję panu dystansu do siebie!
pozostało 1000 znaków
Jestem ojcem dwójki dorastających dzieci i mam żonę. Prawie rok temu w mojej rodzinie, w moim domu, wydarzyła się tragedia.

Moje trzecie dziecko od jakiegoś czasu wracało do domu przygaszone, niechętne do nikogo ani niczego. Strasznie mnie to dziwiło, bo moja córka przecież zawsze była bardzo pogodna, rozweselała mnie kiedy miała tylko okazję, przychodziła do mnie z problemami. Niestety nie zawsze miałem czas, bo ciągle "praca i praca", czego teraz ogromnie żałuję. Niestety z moją żoną, a jej matką, kontakt był już prawie niemożliwy. Rozmawiały kiedy tylko musiały rozmawiać.

Córeczka była moim oczkiem w głowie. Myślałem, że jej stan jest chwilowy, że niedługo jej przejdzie. Były takie chwile, że uśmiechała się czasem, ale raczej przez wymuszenie niż chęć. Mijały kolejne dni, a moja córeczka wciąż wracała jakby bez życia do domu, bez jej dawnej energii. Zawsze po powrocie ze szkoły zamykała się w swoim pokoju. Zacząłem się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem mamą wspaniałej dziewczynki, która doświadczyła w bardzo młodym wieku szykanowania, nękania, pobicia i wszystkiego tego, od czego każdy rodzic próbuje uchronić swoje dziecko.

Piszę tutaj, bo być może to wyznanie skłoni rodziców do rozmawiania i słuchania swojego dziecka. Może chociaż jedno dziecko w ten sposób uchronię przed tym, co spotkało moją córeczkę.

Z przerażeniem stwierdzam, że agresja wśród dzieci w szkołach się nasila i zaczyna dotykać coraz młodsze dzieci. Mówię tu o agresji fizycznej jak i psychicznej. Zastanawiam się skąd się to bierze? Gdzie jesteście drodzy rodzicie? Szkoła nie nauczy dziecka szacunku do drugiego człowieka! To od Was zależy jakie będą Wasze dzieci! Czemu nie rozmawiacie i nie tłumaczycie własnym dzieciom co jest dobre, a co złe? Rodzicielstwo nie polega tylko i wyłącznie na daniu dziecku jedzenia, ubraniu go i od czasu do czasu wyjściu z nim do kina.

Najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
21 dni temu
Mój kolega miał wyjątkowo natrętną i wyjątkowo tępą adoratorkę. Chciał ją spławić, a ona ciągle do niego lazła i nie wiedział, jak subtelnie się jej pozbyć.

Podeszła do niego w szkole i powiedziała, że jest jakiś dziwny, bo taki mocno milczący, a ona "chce porozmawiać". Powiedział jej, że wspomina swoją mamę, zrobiło mu się smutno, bo mama umarła, jeszcze zanim się urodził i nie zdążył jej poznać.

Wszyscy wepchali pięść do buzi, żeby się nie zaśmiać, a ona na to: "Bardzo mi przykro, naprawdę" - i teraz chodzi i go "pociesza".

Ratunku.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
dziś
Chciałam dzisiaj zrobić coś dobrego i postanowiłam kupić dzieciakowi siedzącemu pod sklepem słodką bułkę. ... czytaj dalej
0 dni temu
Wiem, że bycie uczuciowym facetem jest w dzisiejszych czasach niemodne, że wstyd się przyznać, że kochasz swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte