dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Jestem wyrzutkiem. Tak, nie mam pomysłu, jak inaczej nazwać mój status społeczny. Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie.

„Z kim przystajesz, takim się stajesz”. Jak nikt inny wiem, jak prawdziwe są te słowa. Ale po kolei.

Nocą osiedle zamieniało się w miejsce porachunków, dewastacji, dilerki, demoralizacji. Byłem chłopakiem, którego wychowała ulica, rodzice nie potrafili do mnie dotrzeć, a ja, wychowany "ulicznym savoir-vivre”, nie chciałem z nimi rozmawiać. Na ulicy nauczono mnie jednego - „Nie ufaj nikomu, nie współczuj nikomu, bo nawet nie wiesz, kiedy przyjaciel dźgnie Cię nożem w plecy”. Dobre… credo?

Ta sentencja towarzyszyła mi przez całą młodość, osoby z ulicy to byli moi najbliżsi pobratymcy, robiłem wiele złych rzeczy. Chcieliśmy fałszywej wolności, a sami byliśmy spętani łańcuchami nienawiści i samotności. Nasze zachowanie oraz światopogląd były następstwem odrzucenia przez społeczeństwo.

Można nazwać nas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mój horror zaczął się, gdy poszłam do gimnazjum. Nie tylko byłam poniżana i wyzywana, ale i gnębiona fizycznie. Nie dość, że w szkole musiałam znosić prześladowanie, to jeszcze na dzielnicy wszyscy mieli do mnie problemy przez mojego brata (który wszystkich prowokował, a odbijało się to na całej rodzinie). Na tamten czas byłam szczupła i niebrzydka, ale moja samoocena była poniżej zera.

W pierwszej klasie liceum poznałam Pawła. Był starszy ode mnie o dziesięć lat i był mną szczerze zainteresowany. Dzięki niemu czułam się wspaniale. Ktoś w końcu mnie zauważył, nie widział we mnie jakiejś idiotki, którą łatwo powyzywać. Już wtedy byłam bardzo nieśmiała i do teraz nie wiem, jakim cudem wtedy się przełamałam i z nim byłam.

Nie wszystko było jednak takie kolorowe, jak na początku myślałam. Paweł bił mnie, poniżał, by po chwili przepraszać. Wybaczałam mu, wmawiałam sobie, że hej, lepiej nie trafię, wystarczy spojrzeć, co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
277 dni temu
Koledzy z klasy złożyli się po 10 zł i powiedzieli, że zapłacą mi 120 zł, jeśli podejdę do najbrzydszej dziewczyny w klasie i powiem jej, że mi się podoba, po czym spytam, czy nie chciałaby pójść ze mną do kina. Nawet ona odmówiła.
pozostało 1000 znaków
277 dni temu
Dziś mam 21 lat, ale doskonale pamiętam czasy gimnazjum. Byłem wtedy głupi i bezmyślny. Znęcałem się psychicznie nad koleżanką z klasy, prześladowałem ją i podburzałem innych przeciwko niej. Z perspektywy czasu nie wiem, dlaczego to robiłem. Nie myślałem wtedy o szkodach, jakie wyrządzam w jej psychice. Byłem smarkaczem, który próbował zaimponować innym. Po gimnazjum wyjechałem do innego miasta i przestałem o tym myśleć.

Ostatnio wróciłem w rodzinne strony i spotkałem ją na ulicy. Skromna, ze spuszczoną głową, szła i nawet mnie nie zauważyła. Dopiero po chwili, gdy podniosła wzrok, zorientowała się, że to ja. Zamarła, po czym odwróciła się i poszła szybko w przeciwnym kierunku. Ja tymczasem stałem w miejscu jak posąg. Przeszłość wracała do mnie ze zdwojoną siłą.

Nie wiem, czy to czytasz, ale wiedz, że żałuję. Jestem słabym, małym człowieczkiem, który nawet nie ma odwagi Ci tego powiedzieć w oczy. Żałuję tego, co... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam na imię Artur. Od lat marzę o zostaniu lekarzem. Od lat słyszę, jak to wszyscy pokładają we mnie nadzieję i trzymają kciuki.

Zawsze uczyłem się dobrze, byłem mega zdeterminowany, może bez olimpiad, ale czerwone paski były. Skończyłem szkołę z wyróżnieniem. W klasie maturalnej poświęciłem mnóstwo czasu i siły na naukę, przeliczyłem setki zadań, rezygnowałem z imprez, weekendów.

Wszystko po to, by osiągnąć cel, w którym trwałem.

Maturę zdałem dobrze, oprócz biologii i chemii, która okazała się w tym roku dobrym żartem. Wszystko było śmiechu warte - ilość czasu, punktacja, rodzaj zadań. Biolchemy zrozumieją mój ból. Poszły mi o wiele gorzej, niż próbne.

Ale dobra, złożyłem na kilka innych kierunków na Akademii Medycznej. Wiedziałem, że się dostanę chociaż na jeden, miałem plany na przyszłość, chciałem poprawić maturę, a teraz zamieszkać z przyjaciółmi i studiować elektroradiologię.
Dodam, że wiele mnie to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
280 dni temu
Jestem Magistrem Filozofii, napisałem długą na 150 stron pracę magisterską, moje IQ wynosi 151.

Właśnie się dowiedziałem, że nie przyjęli mnie do pracy w McDonaldzie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
143 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
72 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
92 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
98 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
92 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte