dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Spotykając codziennie nowe osoby odbieram wrażenie, że każda z nich, o ile jest płci pięknej, zachowuje się jak szmata. Dobra, nie każda, ale tak z 80%.

Wspominając swoje byłe - jedna powiedziała, że nie odwiedzi mnie w szpitalu, bo musi coś załatwić, a potem dowiedziałem się, że dała się przemacać pierwszemu lepszemu "badboyowi", bo "łobuz kocha najmocniej". Kolejna wysyłała swoje nagie fotki do obcych facetów na snapie, narzekając przy tym jak jej źle i kłamiąc, że jest singielką. Inna jeszcze stawiała swoje towarzystwo ponad mnie, bo to z nimi się spotykała cztery razy w tygodniu. Towarzystwo patologiczne, bo jej koledzy sobie lubili się trochę zaćpać, jarać jak smoki i uchlać do tego stopnia, że nie umieli iść po prostej drodze. Ubierała się przy tym tak, że pół dupy jej było widać, i nie widziała w tym żadnego problemu. Twierdziła, że to ja przesadzam. Ma się to szczęście do szonów.

W każdym razie może odpowiecie mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Od dawna podobał mi się taki jeden Piotrek, z mojej szkoły. Zawsze chciałam do niego zagadać, ale się wstydziłam i zwlekałam z tym w nieskończoność. Koleżanki jednak w końcu mnie przekonały, żeby zaryzykować.

"No dawaj, przecież widać, że się na Ciebie patrzy, podobasz mu się tylko jest nieśmiały, nie zmarnuj okazji!" - doradzały mi podczas szkolnej dyskoteki z okazji Mikołajek. No i odważyłam się, bo faktycznie się patrzył. Podeszłam do niego, a w brzuchu miałam motyle.

Okazało się, że strasznie spodobał mu się mój sweterek i chciałby kupić podobny swojemu CHŁOPAKOWI.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kiedyś ciągle powtarzałam, że chcę mieć chłopaka, żeby mieć się do kogo przytulić, z kim całować, żeby miał mnie kto bronić i takie tam. Ale kiedy jakiś chłopak do mnie zagadywał, to kazałam mu spadać. Zachowywałam się tak, jakbym była od niczego ani nikogo zależna, więc "po co mi chłopak". Miałam przyjaciółkę, więc nikogo nie potrzebowałam, nie?

No właśnie nie.

Tylko się tak zachowywałam, w głębi duszy chciałam rozkręcić jakąś znajomość, ale po prostu nie mogłam. Nie potrafiłam powiedzieć "TAK". Nie wiem dlaczego. Coś mnie zatrzymywało.

Pewnego razu, na imprezie, podszedł do mnie mega chłopak. No normalnie ciacho. Widziałam zazdrość w oczach koleżanek i znów mi odbiło. Chciałam im pokazać, że takich jak on mam na pęczki.

- Cześć, słuchaj, wahałem się czy do Ciebie podejść, ale stwierdziłem, że raz się żyje. Takich zajebistych dziewczyn jak Ty jest mało. Jestem Marcin, Twój wielbiciel - i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Mieliśmy w szkole zajęcia z kobitką z motywacji.
Miała nam poopowiadać o motywacji, a także zmotywować nas do działania.

Już na samym początku nie wiedziała, jak zmotywować nas do minimalnej pomocy i udziału w zajęciach.

Życzę powodzenia z moją klasą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem teraz w tak zwanej ósmej klasie ze względu na reformę szkolnictwa. To wyznanie kieruję do wszystkich tych, którzy głosowali za taką ustawą i w ogóle sądzą, że to był dobry pomysł. Jedyne, co się zmieniło to to, że nie możemy już się teraz malować ani ubierać wyzywająco, dyrektorzy pozmieniali regulaminy i teraz jest trochę gorzej. No ale to tyle ze zmian, bo ludzie zostali tacy sami, jak byli wcześniej.

To nic takiego, że ktoś w ósmej klasie uprawia seks, robi lody. Mam co najmniej z 5 takich dziewczyn w klasie, które już dawno nie są dziewicami. Robią to z rówieśnikami albo ze starszymi chłopakami, także to nie jest żadna sensacja. Palenie i picie to też standard, teraz po prostu będą mieli łatwiej ci młodsi, którzy normalnie zaczęliby to robić w gimnazjum mając te załóżmy 15 lat. Teraz wpadną w towarzystwo już mając lat 12.

Nie jest to więc tak, że ta ustawa cokolwiek zmieniła. Nie zmieniło się nic, po prostu teraz... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
10 dni temu
Mój synek chodzi do pierwszej klasy podstawówki. Wrócił dzisiaj ze szkoły z prezentem, który dostał od kolegi na Mikołajki (dzieciaki miały w klasie losowanie). Dostał jakąś maskotkę i "dodatek". Już od progu krzyczał: "Mamo, mamo, patrz jaki fajny balon dostałem!".

Tak jak myślicie, to był kondom.

Mój syn nie wiedział, bo nie jest obeznany w tych sprawach. Choruje na zespół downa, a koledzy z klasy nagminnie się z niego wyśpiewają. I bawił się tym w klasie, nie zważając na ich docinki i śmiechy.

I wiecie co? Jestem z niego zajebiście dumna, i bardzo szczęśliwa, że mam takie beztroskie i wesołe dziecko, a nie złośliwego, podłego i cieszącego się z czyjejś choroby bachora. Współczuję rodzicom.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
dziś
Chciałam dzisiaj zrobić coś dobrego i postanowiłam kupić dzieciakowi siedzącemu pod sklepem słodką bułkę. ... czytaj dalej
0 dni temu
Wiem, że bycie uczuciowym facetem jest w dzisiejszych czasach niemodne, że wstyd się przyznać, że kochasz swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte