dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
17 dni temu
Mam 14 lat i ostatnio musiałam przeczytać wspaniałą lekturę. Dzięki temu odkryłam idealny patent na bezsenność.

Kiedy mam problem z zaśnięciem, od razu biorę do ręki Quo Vadis i zasypiam po maks dwóch stronach.

Polecam, świetny sposób.
pozostało 1000 znaków
Jestem Patrycja, mam 15 lat. Nie wiem, od czego zacząć, wiem tylko, że jak się z czegoś zwierzam, to nie do końca, bo zawsze o czymś zapomnę. A więc zaczęło się to, gdy się przeprowadziłam do Niemiec, jakieś 3-4 lata temu, coś takiego. W starej szkole miałam fałszywe koleżanki, jedynie mam dobry kontakt z Sandrą, koleżanką z Polski. Ją znam dobre 8 lat, a może i więcej. Miałam kiedyś najlepszą przyjaciółkę, ale mnie zostawiła i znalazła inną, bardzo mnie to bolało, ale najbardziej to, że nie pomyślała jak ja się teraz czuję... ok, przejdę do rzeczy.

W szkole jestem lubiana, lubi mnie prawie każdy, lecz te osoby, na których mi naprawdę zależy i się z nimi dogaduję, zaczynają mnie obrażać, że jestem brzydka, mam długi nos i jeszcze okulary. Wspomnę też o tym, że ich też dużo osób wyzywa, ale to nieznajomi albo starsi. Ja bym się nigdy nie odważyła do tak ważnej osoby powiedzieć, że jest brzydka - nigdy! Mam przez to małą... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznę może od tego, że mam 14 lat i pewnie większość osób nie weźmie na serio tego wyznania.
No więc od siedmiu lat chodzę do prywatnej szkoły z bardzo dobrą opinią. Tyle, że ta buda wcale nie jest taka zajebista. Od 4 klasy nieprzerwanie zmuszają mnie do nauki niemieckiego, chociaż wyraźnie tego nie chcę. I teraz pewnie napiszecie mi, że ten język bardzo przyda mi się w życiu. No ok, może i tak się stanie, ale to nie zmienia faktu, że go nienawidzę. Ale to tylko jedna kwestia.

Drugą jest moja pieprzona klasa. Nie wiem, czy tylko ja uważam, że osobom młodszym nie powinno się pozwalać chodzić do klasy ze starszymi. Takie osoby po prostu nie nadążają i zanim coś zrozumieją, nauczyciel musi im to tłumaczyć 10 razy. Przez to materiał na jedną lekcję przerabiamy w trzy. Na dodatek zachowują się jak dzieci. I to dosłownie. Tak jak jakieś cholerne przedszkolaki. Skarżą, ryczą, wrzeszczą. Na lekcjach czuję się jakbym była w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Opowiem wam o mojej szkole. Są uczniowie, którzy nie mają zapędów seksualnych w tak młodym wieku, ale są też tacy, którzy stosunki odbywają dosyć często (szkoła podstawowa połączona z gimnazjum). Niezwykle irytujące jest to, że wszyscy wrzucają nas do jednego przedziału. Jest wiele DZIECI, które nigdy w życiu nie miały papierosa ani alkoholu w buzi, nie wagarują, nie uprawiają seksu, nie odzywają się wulgarnie, nie wdają się w bójki. Ja jestem takim dzieckiem i moje przyjaciółki też.

Dobrze wiem, co myślą sobie takie piętnastoletnie dzieciaki, "jesteśmy elitą, a na innych mamy wyje*ane. To nasze życie i tylko my możemy o nas decydować". Dorośli nawet nie zdają sobie sprawy, że najczęściej te właśnie osoby są wyśmiewane w szkołach. Przykład z mojej: pewna dziewczyna tydzień temu przespała się z pewnym chłopakiem (oboje mają lat 14, a ich zna cała szkoła, bo mieli już tyle przypałów z e-papierosami, że to cud, iż ich nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hejka! Mam prawie 18 lat i pochodzę z dosyć dużego miasta. Chodzę do najlepszego liceum na profil biochemiczny. Większość ludzi w moim wieku nie wie jeszcze dokładnie, co chce robić w życiu i codziennie odlicza dni do matury zastanawiając się, po co uczy się rozszerzeń, skoro wcale nie wie, czy będzie lekarzem czy grabarzem. Też nie wiedziałam... Do czasu.

Od dziecka kochałam kwiaty i zapragnęłam założyć własną kwiaciarnię. Codziennie w szkole o tym myślę, rozważam za i przeciw. Jest tylko jeden duży problem. Moi rodzice. Ojciec - lekarz zarabiający miesięcznie ponad 30 tysięcy na rękę, matka ma własną firmę, która jest powiązana z farmaceutykami. Żeby było zabawniej, mój starszy brat właśnie skończył medycynę, a młodsza siostra jest w gimnazjum na profilu humanistycznym (marzy o prawie).

Powiedziałam rodzicom o moim marzeniu ale myśleli, że robię im kawał. Powiedzieli, że florystka to hobby, a nie praca i czy chcę skończyć... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
30 dni temu
Od dziesięciu miesięcy prawie codziennie wyznaję miłość mojemu... wykładowcy. Tak. Na jedną z moich wiadomości odpisał wymijająco, ale od tego czasu nie odpowiada ani na maile, ani na sms-y.

Wiem, jestem zdesperowanym przegrywem, ale wiecie co? Będę próbować tak długo, aż uwierzy w szczerość moich uczuć.

Naprawdę go kocham i będę walczyć do końca, trzymajcie kciuki!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Moja kuzynka wyjechała do Anglii na rok, pracowała tam na szmacie i w jakimś magazynie, dorywczo. Po roku wróciła i... czytaj dalej
0 dni temu
Moja świadkowa i ekipa przyjaciółek organizowały mi wieczór panieński. Kazały kupić strojną, elegancką... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 5-letnie dziecko. Jestem młodą mamą, 24 lata i jestem samotna, rzuciłam ojca dziecka, gdy mały miał roczek.... czytaj dalej
0 dni temu
Nazwijmy go Zdzisiek. W Zdziśku zauroczona byłam przez minimum 2 lata, jakoś zawsze bałam się wyznać, co do niego... czytaj dalej
0 dni temu
Swojego czasu miałam gorszy okres, byłam długo samotna, ale na szczęście zmieniło się to. Niestety, zanim... czytaj dalej

reklamy ukryte