dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Fajnie jest mieć długie włosy, takie długie blond loczki. Wieczne zaczepianie na ulicy, podrywanie na na koncertach i inne takie.

Jestem facetem. Zostałem częściej klepnięty w tyłek na koncercie niż moja dziewczyna.

Często słyszę na ulicy: "lesby, lesby". W szkole, patrząc się na moją twarz, mówią do mnie "proszę Pani". Na koncertach zapraszają mnie na małe co nieco do kibla.

Ludzie, błagam Was, mam dość . A włosów na pewno nie zetnę!
pozostało 1000 znaków
Mam 15 lat. Zdaję sobie sprawę z tego, iż jest to niewiele i większość czytających jest ode mnie starsza, ale właśnie tego potrzebuję - opinii starszych, nieznajomych osób, które anonimowo, szczerze, skomentują moje wyznanie.

Wcześniej rzadko myślałam o tego typu rzeczach, ale zmieniło się to odkąd mam mojego pierwszego chłopaka, czyli niecały miesiąc temu. Jestem wierzącą i chodzącą do kościoła osobą, mój chłopak także, ale nie jest to w sumie aż tak ważne. Nie chciałam się za bardzo nim chwalić, ale w końcu tak wyszło, że wszystkie koleżanki dowiedziały się że kogoś mam.

One wszystkie miały wcześniej wielu chłopaków, niejednokrotnie znacznie od siebie starszych. Niektóre dziewczyny potraciły dziewictwa gdy tylko osiągnęły wiek 15 lat, od kiedy można "legalnie" uprawiać seks. To ich sprawa, mogą robić ze swym życiem co chcą. Tyle, że coraz częściej zadają mi pytania typu: "całowaliście się chociaż?" lub... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to wyznanie, ponieważ mam problem i potrzebuję rady. Jednak nie mogę nikomu o tym powiedzieć, a tu jestem anonimowa.

No więc mam 15 lat. Moja najlepsza koleżanka z klasy od jakiegoś miesiąca spotyka się z o 2 lata starszym chłopakiem. Od początku uważałam, że ich znajomość rozwijała się zbyt szybko. On był nowy w szkole, ledwo ją poznał i już zaprosił na randkę. Już na drugi dzień chodzili po szkole za rękę i obściskiwali się po kątach. Powtarzałam jej z 1000 razy, że to za szybko, że powinna najpierw go poznać, ale mnie nie słuchała. Stwierdziłam więc, że nie będę się przejmować problemem, którego nie mogę rozwiązać. Poza tym to jej życie i jej sprawa. "Jeszcze zmądrzeje" - powtarzałam sobie w myślach. Ale 2 dni temu stało się coś, co przekroczyło moje oczekiwania.

Byłyśmy na mieście. Siedziałyśmy sobie w knajpce, aż nagle ona wyszła do toalety zostawiając telefon na stole. Postanowiłam, że to idealna... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem matką i przeżyłam coś, czego nie chciałaby przeżyć żadna matka. Złapałam ją na takim czymś, że chociaż minęło kilka tygodni od tego czasu, to to nadal we mnie siedzi jak drzazga i nie mogę przestać myśleć o tym, gdzie popełniłam błąd. I jaki, bo wydawało mi się, że jestem dobrą matką.

Martyna miała 12 lat, kiedy zaczęła się buntować. Jej ojciec nas zostawił, nie chciał się pogodzić z rolą tatusia, więc po prostu zwiał i płacił jakieś mizerne grosze na "utrzymanie" córki. Ona szybko dostała rogów, zazwyczaj nastolatki trochę dłużej są spokojne, a jej odbiło już w 6 klasie. Uznałam, że to po prostu przeczekam i będę dobrą, wspierającą matką. W gimnazjum całkiem się posypało - mimo mojego wsparcia i zrozumienia, ona dostawała coraz większych rogów. Już pominę tę głupią modę z farbowaniem kolorowych pasemek i ubieraniem czarnych ciuchów, jestem dość liberalna, więc starałam się ją nie tyle ograniczać i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
4 dni temu
Byłam nieciekawym, grubym dzieckiem, które zawsze było przez wszystkich demotywowane. Kiedy powiedziałam rodzicom i rodzeństwu, że moim marzeniem jest projektować ciuchy, parskali z pogardą śmiechem. I już prawie zrezygnowałam z tego pomysłu, dopóki babcia nie wyszeptała mi na ucho: "Pie*dol ich, poradzisz sobie, wierzę w ciebie".

Minęło kilka lat, a ja właśnie wysłałam rodzicom pocztówkę z Nowego Jorku z informacją, że dostałam najwyższe stypendium i za kilka miesięcy będzie odszyta pierwsza partia mojej odzieży, bo ktoś mnie w końcu docenił.

To dowód na to, że z małej iskry potrafi czasem wybuchnąć gigantyczny pożar.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem prawie zwykłą studentką pierwszego roku prawa. Moi rodzice są weganami, tak samo jak moja młodsza siostra. Z tą dietą wiąże się również ideologia polegająca na tym, że nie krzywdzi się zwierząt i żyje się zgodnie z naturą. Od dziecka była mi wpajana miłość do naszych mniejszych braci, ale też do wszelakich mniejszości, ludzi innych wyznań - ogólnie do całego świata.

Moja wiara w te przekonania trwała niezachwianie, aż do czasu, gdy postanowiłam się wyprowadzić spod warszawskiej miejscowości do miasta na południu Polski i tam rozpocząć studia. Rodzice nie byli na początku zachwyceni moją decyzją, ale bardzo chciałam się usamodzielnić. Po kilku awanturach ostatecznie pomogli mi spakować manatki i osobiście zawieźli mnie do nowego miasta.

Pierwsze tygodnie życia w akademiku były dla mnie przeżyciem traumatycznym. Musiałam dzielić swój pokój ze studentką archeologii z świętokrzyskiego, której codziennością były... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
132 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
152 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
152 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
146 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
158 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte