dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania szkoła
Nazywam się Monika. Piszę to, żeby nawrócić co niektóre puszczalskie, młodociane dziewczęta. Cofnijmy się teraz 10 lat wstecz - miałam wtedy 15 lat. Poznałam chłopaka, szybko złapaliśmy wspólny język i tak się zaczęło to całe gimbusiarskie "love story".

Na początku było grzecznie, chodzenie za rączkę i inne takie duperele. Po czasie zaczęliśmy spotykać się w domu. Wiecie, zaufanie rodziców, te sprawy. Nie raz mieliśmy okazje być sam na sam. Początkowo delikatnie zaczął sugerować, że zwykłe całowanie "to już za mało" i tak stopniowo,aż w końcu któregoś dnia mu obciągnęłam, rozumiecie? Źle się z tym czułam, ale jakoś tak przekonywał mnie, że jest okej, to normalne.

Po czasie robienie sobie dobrze nawzajem to też "było za mało". I stało się. Puściłam się.Straciłam dziewictwo mając 15 lat. Później zrobiliśmy to jeszcze parę razy, aż w końcu znudziłam mu się, zostawił mnie. Przeżywałam to bardzo, szukałam kogoś... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
3 dni temu
Jestem nauczycielką w szkole podstawowej. Dzisiaj przed lekcją podbiegł do mnie uczeń i nerwowo zapytał, czy sprawdziłam ostatnią klasówkę.

Po mojej twierdzącej odpowiedzi, padł plackiem na twarz na podłogę w pozycji na rozgwiazdę i zaczął BŁAGAĆ o to, abym oddała dzisiaj sprawdzian. Jako powód podał to, że jego mama na pewno zabierze mu komputer jak nie przyniesie dobrej oceny, a akurat dziś "zarabia podwójne punkty" w jakiejś grze.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam na imię Fabian, mam 18 lat i od pierwszej klasy szkoły średniej do niedawna prowadziłem podwójne życie - spotykałem się z dwiema dziewczynami równocześnie. Obie chodzą ze mną do klasy, ale żadna nie domyślała się, że w moim życiu jest jeszcze ktoś poza nią. Do niedawna udawało mi się tak żyć i ukrywać jedną przed drugą. Zmieniałem tapetę na telefonie, kasowałem sms-y, a brak czasu tłumaczyłem treningami. Jednak dwa tygodnie temu wszystko wymknęło się spod kontroli.

Tego dnia wracałem z treningu prosto do jednej ze swoich dziewczyn. Padałem ze zmęczenia i przez roztargnienie zapomniałem zmienić tapetę na telefonie. Ona, gdy się zorientowała, nie zrobiła mi awantury. Ja niczego nieświadomy po wyjściu z toalety poszedłem zrobić kolację. Miała więc dużo czasu, aby przejrzeć mój telefon. Znalazła ostatnie sms-y z drugą dziewczyną. Gdy zapytała czy mam kogoś poza nią momentalnie przypomniałem sobie o telefonie. Zacząłem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zrobiłam największą głupotę w moim życiu. I nie, nie chodzi o to, że wysłałam nagie zdjęcia jakiemuś chłopakowi, a on je rozesłał. Zrobiłam coś o wiele gorszego, a mianowicie pożyczyłam swojemu zj.banemu bratu laptopa. Nie sądziłam, że jest zdolny do takiej podłej rzeczy, którą mi wyrządził. To jest po prostu nie do opisania i mam nadzieję, że tego debila rodzice wydziedziczą i nie będę musiała mieć z nim nic wspólnego.

Mojej winy w tym tyle, że jestem idiotką, że w ogóle trzymałam gołe zdjęcia na laptopie. Na jednym jestem wypięta kroczem i widać mi biust, na drugim jestem w ogóle naga i stoję przy lustrze. Widać od razu, że to ja. Nikomu ich nie wysyłałam, w zasadzie sama nie wiem, po co je zrobiłam. Może opowiem od początku, jak to było. Pożyczyłam bratu tego laptopa, następnego dnia miałam prezentację. Jestem w klasie maturalnej, daruję sobie szczegóły, już wystarczy mi upokorzeń. Robiłam tę prezentację do nocy, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dostałem wezwanie od dyrektorki szkoły na dywanik. Mój niepełnosprawny syn podobno "wdał się w bójkę" i dyrektorka prosiła mnie o to, żebym udzielił synowi nagany i ukarał go, bo szkoła na pewno to zrobi.

Prawdziwa wersja jest taka, że syn usłyszał w swoim kierunku, że skoro ma porażenie mózgowe, to to oznacza, że na pewno jest idiotą i nie ma mózgu. Syn odparł na to, że może on nie ma mózgu, ale "oni nie będą mieć przednich zębów". I przeszedł do czynów.

Nie dostał ani kary, ani nawet ochrzanu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio, jak to zawsze w soboty, wybrałam się z moją ukochaną rodzicielką na miasto po zakupy. Łaziłyśmy po sieciówkach, gdy nagle w jednym sklepie zrobiła coś, czego bym się po niej nie spodziewała (nie, nie zawinęła się w koc i nie zaczęła się w nim turlać po ziemi).

Poszła na dział dziecięcy, gdzie były staniki dla dojrzewających dziewczynek w rozmiarze zerowym. Zawołała mnie najgłośniej jak potrafiła, machając stanikiem dla dzieci jak flagą: "zobacz, ten akurat dla Ciebie!!". W sklepie nie było osoby, która nie obejrzałaby się, żeby zobaczyć kto tak się drze. Włącznie z przystojnym brunetem, którego kojarzę ze szkoły.

W domu mi wytłumaczyła, że chodziło jej o kolor, a nie o rozmiar. Szkoda, że nikt poza nią tego tak nie odebrał.

Dzięki, subtelna mamo!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
dziś
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
0 dni temu
Właśnie siedzę w sądzie i czekam na sprawę rozwodową z gnojem, który przez dwa lata miał romans z moją... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka zgubiła w szkole klucze, a wśród nich miała klucz do szkolnej szafki z kurtką. Poprosiła w... czytaj dalej

reklamy ukryte