dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania święta
513 dni temu
Znacie to uczucie, kiedy od małego nie słyszycie nic innego, jak kłótnie i wyzwiska przez calutki okrągły rok? I nagle, w ten jeden jedyny dzień w roku cała obłuda i fałsz wychodzą z człowieka, kiedy stoi przed wami z uśmiechem na twarzy i życzy „Wesołych Świąt, córeczko”.

O tak, znam to doskonale.

Jeszcze rano nazwała mnie „kurwą”, mimo że mam 10 lat i nie wiem, co to znaczy. Teraz mówi „córeczko” i mnie przytula.

Wczoraj mnie uderzył, najpierw w twarz, później bił kablem po całym ciele, bo zamiast na roraty, poszłam do koleżanki. Dziś wyciąga do mnie dłoń z opłatkiem.

Mam 15 lat. Mam dość obłudy i fałszu. Przecież nie ma tu obcych, tylko my, "rodzina". Więc po co ta cała szopka?! Odmawiam "składania życzeń", bo nie mam im nic do powiedzenia. W zamian słyszę, że „jestem niewdzięczną gówniarą”, dostaję w twarz od Niej, a od Niego pasem... i idę spać bez kolacji.

Mam 18 lat. Nie siadam z nimi do jednego stołu, idę do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
513 dni temu
Wszyscy teraz pewnie jedzą kolację wigilijną. Cieszą się, otwierają prezenty w towarzystwie rodziny. Wysyłają sobie ciepłe uśmiechy. Wspominają, jak wyglądały poprzednie święta i z rozrzewnieniem myślą o tym, jak wyglądać będą następne.

Bardzo mi smutno, że nie mogę teraz też tak planować.
Jestem w szpitalu, niestety, ale nie mogę wyjść.
Po przeszczepie jestem za słaba i nie mogę opuścić izolatki przez kilka najbliższych tygodni.

Jest jednak mały promyczek nadziei, że za rok się uda. Być może. Być może przeszczep się przyjmie, być może ten trzyliterowy skurwysyn nie wróci i chemia da jakieś efekty. Być może.

Pomyślcie o mnie przez chwilę. Ja naprawdę to poczuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pan Staszek to samotny starszy człowiek, który dorabia jako dozorca na naszym osiedlu - sprząta chodniki i pilnuje bezpieczeństwa mieszkańców. Jest naszym takim cichym aniołem stróżem. Pan Staszek szczególnie lubi okres świąt - zawsze ozdabia drzewka przed blokami i montuje przedłużacz, który prowadzi prosto do jego skromnego mieszkanka.

Zeszłej wigilii wstąpiłam do pana Staszka, by mu życzyć wesołych świąt. Chciałam zobaczyć, jak urządził mieszkanie. Myślałam, że skoro tak ładnie przyozdobił drzewka przed blokiem, to musiał sobie sprawić jakąś cudowną choinkę.

Zastałam ciemne, puste mieszkanie. Po choince nie było ani śladu.

Pan Staszek zaprosił mnie do stołu i poczęstował tym, co miał. Wyjaśnił, że po śmierci żony jego dzieci rozjechały się we wszystkie strony i już go nie odwiedzają. "Po co mi choinka w domu? Żebym na nią patrzył i wspominał dobre czasy? Wolę swoimi światełkami ozdobić drzewka przed blokiem. Niech... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W tym roku mój ukochany chłopak popełnił samobójstwo. Nie mogę sobie wybaczyć, że nie widziałam wcześniej, że coś jest nie tak, że nie chciał żyć.

Nie cieszę się z tegorocznych świąt, bo nie potrafię sobie wyobrazić ich bez niego. Bez jego głosu, zabawnych historii przy wigilijnym stole i życzeń przy opłatku. 5 poprzednich świąt spędzaliśmy razem, Wigilia bez niego nie będzie prawdziwa...

Kupiłam mu prezent świąteczny, chociaż wiem, że nigdy go nigdy nie otworzy. Przyszykowałam mu też miejsce przy stole, na którym mogę postawić sobie jedynie ramkę z jego zdjęciem. Na zawsze będzie w moim sercu.

Doceniajcie tych, których macie obok.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiecie, co w tym roku dostanie mój ukochany na gwiazdkę?

W mordę.

Prawdą.

Pytanie brzmi - zapakować mu folder zdjęć, na których dyma swoją koleżankę w papier, czy w torebkę? Dodam, że liczy się element zaskoczenia, bo Wigilię spędzamy z moją i jego rodziną, więc łącznie to ponad 20 osób!


Gdyby Bóg za każdą zdradę ucinał mężczyźnie kawałek penisa, to ty, Jarku, byłbyś już dawno na minusie. Na twoim miejscu zaczęłabym już się modlić, żeby jednak Mikołaj przyniósł ci tę rózgę, to będziesz przynajmniej mógł popełnić przy stole honorowe samobójstwo.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
514 dni temu
Tata jak co roku kupił choinkę trochę wcześniej i postawił ją na ogródku żeby tak szybko nie opadły jej igły przy cieple kominka.

Zjechała się cała rodzina, brat, siostry, szwagier, szwagierka, sporo dzieci, więc dzisiaj zaplanowaliśmy jej dekorowanie. Wiadomo że dzieci mają z tego dużo frajdy, nie mogły się już doczekać. Tata poszedł po drzewko, wrócił i powiedział mi i mamie, że choinkę... ukradli. I co powiedzieć dzieciakom które tak się cieszyły?

Złodzieju, mam nadzieję że Twój kot przewróci tę choinkę. Wesołych świąt.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Znajomy wahał się, czy oświadczyć się swojej dziewczynie, bo to taki szalony gość, a ona wydawała się... czytaj dalej
dziś
Moja ciotka była podniecona, że jej córka przyjedzie w odwiedziny ze swoim nowym chłopakiem, który jest Włochem.... czytaj dalej
dziś
Od zawsze nie lubiłam dzieci i nigdy nie chciałam ich mieć. W mojej rodzinie panuje na to pogląd: "im więcej, tym... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy byłem jeszcze w liceum, chodziłem do klasy z pewną dziewczyną. Wszyscy uważali ją za dziwaczkę, ale nie... czytaj dalej
0 dni temu
Pomiędzy mną a moją matką jest 17 lat różnicy. Urodziła mnie bardzo wcześnie. Ojciec nas zostawił.... czytaj dalej

reklamy ukryte