dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania święta
Pamiętam jak dziś najciekawszy wieczór wigilijny w moim życiu. To było 2 lata temu, kiedy jeszcze byłam z moim byłym chłopakiem. Muszę przyznać, że był to jeden z najbardziej ekstremalnych związków w moim życiu.

Rafał zawsze należał do zwariowanych kolesi. Ujmował mnie swoim poczuciem humoru i inteligencją. Zgrywał debila, ale nie miał makaronu w głowie. Seks z nim był najlepszą rzeczą, jaka mnie spotkała... 2 lata temu przeżywaliśmy nasze wspólne, a zarazem ostatnie Święta Bożego Narodzenia. Miał poznać moich rodziców i wbić się w rodzinny klimat. Sami nie wiedzieliśmy co z nami będzie, bo nasz związek był jak karuzela. Ale pragnęliśmy tych wspólnych świąt, chemia między nami była nie do opisania. Od zawsze jednak czułam, że to bardziej zabawa niż planowanie ślubu i dzieci. Nie sądziłam, że spędzę z nim całe życie. I się nie myliłam.

Kiedy przyszedł do naszego domu w wieczór wigilijny, wyglądał naprawdę zabójczo.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
128 dni temu
Gadaliśmy z chłopakiem o tym, że w tym roku zrobimy sobie jawne prezenty na święta, żeby nie wydawać kasy na pierdoły i kupić sobie coś praktycznego.

Wrócił do domu, wręczył mi jakiś katalog i powiedział: "Masz, kochanie, wybierz sobie coś stąd".

Były to wyrwane kartki z gazetki Tesco ze wszystkimi przedświątecznymi promocjami na mopy i środki czystości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
130 dni temu
Okres świąteczny skłonił mnie do refleksji i powróciłem do wspomnień sprzed roku.

Mój tata miał wypadek, na skutek którego został uwięziony w łóżku. Była to wielka tragedia dla nas wszystkich. Matka się załamała, młodsze rodzeństwo patrzyło na ojca ze strachem. Ale musieliśmy wziąć się w garść i żyć dalej. On cały czas tylko leżał w szpitalnym łóżku w swoim pokoju i nic nie mówił. Przechodził ciężką depresję i nie miał siły by dalej walczyć o swoje życie i o możliwość chodzenia. Nie chciał ćwiczyć, rehabilitant prosił go bezskutecznie.

Musieliśmy pożyczać pieniądze od rodziny i znajomych, aby móc go utrzymać. Matka pracowała na dwa etaty, nigdy nie było jej w domu. Ja też musiałem jakoś pomóc, więc dorabiałem na pobliskim parkingu. Młodsze rodzeństwo musiało samo się sobą zająć gdy nikogo nie było w domu, co więcej, musieli też opiekować się chorym ojcem. Pomiędzy szkołą i pracą opieka nad nimi spadała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
131 dni temu
W przedszkolu, w którym pracuję, dyrektorka poleciała po taniości i zamiast wynająć jakiegoś dziadka na przedszkolną choinkę postanowiła, że to któraś z nas przebierze się za Mikołaja, a dzieci i tak się nie skapną.

Padło na mnie.

Siedzę więc jak idiotka w kostiumie, bajeruję dzieci udawanym basem, a po choince pani dyrektor mówi do mnie: "Świetna robota, Kasiu, świetne przebranie. Brzuch Mikołaja jak prawdziwy!".

Nie "jak" prawdziwy. To był naprawdę mój brzuch.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
134 dni temu
Studiuję w Warszawie, kilkaset kilometrów od rodzinnej miejscowości. Jestem jedynaczką, toteż mamie przykro było wypuszczać mnie w świat. Nigdy jednak nie dała tego po sobie poznać. Zawsze mówiła, że w stolicy mam największą szansę, a starymi rodzicami nie muszę się przejmować, bo dla nich moje dobro jest najważniejsze.

Początkowo odwiedzałam rodziców przynajmniej raz w miesiącu. Po śmierci taty ograniczyłam swoje przyjazdy, gdyż widok rodzinnego domu budził we mnie bolesne wspomnienia. Mijały lata, a ja osiadłam w mieście i do domu wracałam tylko kilka razy w roku z okazji świąt. Do mamy dzwoniłam coraz rzadziej, byłam tak bardzo pochłonięta swoim życiem i rosnącą liczbą problemów, że zapomniałam o jej uczuciach.

Było to dokładnie rok temu. Z trudem godziłam studia z pracą, mój związek rozpadł się po dwóch latach i nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Z tego wszystkiego do ostatnich chwil nie wiedziałam, czy uda mi się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zbliżają się święta, dzieci piszą listy do Świętego Mikołaja, w których proszą o prezenty. Jako, że jestem już nieco starsza i jakbym napisała list to każdy by mnie wyśmiał, to chciałabym podzielić się tutaj swoim marzeniem. Otóż zawsze, odkąd zaczęłam czytać tą stronę, chciałam tylko jednego: aby właśnie moje znalazło się na głównej stronie i było przeczytane przez tysiące osób, taki prezent na święta byłby po prostu spełnieniem moich najskrytszych marzeń.

Żartuję, chciałabym PS4 z Battlefieldem.

Ktoś chętny zrobić mi prezent na gwiazdkę?

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
143 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
72 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
92 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
98 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
92 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte