dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania święta
184 dni temu
Do wszystkich moich znajomych i członków rodziny, którzy życzą mi pod choinką zdrowia, szczęścia i pomyślności - i tak się to nie spełnia, więc za rok po prostu zamiast gadać, dajcie mi butelkę wina.

Wino rozumie. Wino nie zawodzi.
pozostało 1000 znaków
184 dni temu
Przebojowa kobieta - pracująca, nieźle zarabiająca, lubiana przez ludzi, tak zwana twarda, silna babka.. tak wyglądam z zewnątrz.

Co drugi facet chciałby mieć ze mną kontakt i tu pojawia się problem, bo na mojej drodze pojawiają się sami żonaci, którzy mają ochotę tylko na zabawę. Nie korzystam- nie o to mi chodzi w życiu.

Marzę o normalnym facecie, o silnym przytuleniu, kiedy wrócę z pracy... tak naprawdę wcale nie jestem taka twarda, jestem w środku małą dziewczynką która potrzebuje miłości i wsparcia.


Przez samotność nienawidzę świat, tej całej otoczki, przygotowań. Chciałabym je przespać, ale mam dziecko - znowu muszę zachowywać pozory. Dziecko to mój największy skarb i musi być szczęśliwe.


Marzę o miłości. O prawdziwej miłości.

Niczego więcej nie potrzebuję, więc taki właśnie prezent chcę od Mikołaja.

Wesołych świąt.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
184 dni temu
Znacie to uczucie, kiedy od małego nie słyszycie nic innego, jak kłótnie i wyzwiska przez calutki okrągły rok? I nagle, w ten jeden jedyny dzień w roku cała obłuda i fałsz wychodzą z człowieka, kiedy stoi przed wami z uśmiechem na twarzy i życzy „Wesołych Świąt, córeczko”.

O tak, znam to doskonale.

Jeszcze rano nazwała mnie „kurwą”, mimo że mam 10 lat i nie wiem, co to znaczy. Teraz mówi „córeczko” i mnie przytula.

Wczoraj mnie uderzył, najpierw w twarz, później bił kablem po całym ciele, bo zamiast na roraty, poszłam do koleżanki. Dziś wyciąga do mnie dłoń z opłatkiem.

Mam 15 lat. Mam dość obłudy i fałszu. Przecież nie ma tu obcych, tylko my, "rodzina". Więc po co ta cała szopka?! Odmawiam "składania życzeń", bo nie mam im nic do powiedzenia. W zamian słyszę, że „jestem niewdzięczną gówniarą”, dostaję w twarz od Niej, a od Niego pasem... i idę spać bez kolacji.

Mam 18 lat. Nie siadam z nimi do jednego stołu, idę do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
184 dni temu
Wszyscy teraz pewnie jedzą kolację wigilijną. Cieszą się, otwierają prezenty w towarzystwie rodziny. Wysyłają sobie ciepłe uśmiechy. Wspominają, jak wyglądały poprzednie święta i z rozrzewnieniem myślą o tym, jak wyglądać będą następne.

Bardzo mi smutno, że nie mogę teraz też tak planować.
Jestem w szpitalu, niestety, ale nie mogę wyjść.
Po przeszczepie jestem za słaba i nie mogę opuścić izolatki przez kilka najbliższych tygodni.

Jest jednak mały promyczek nadziei, że za rok się uda. Być może. Być może przeszczep się przyjmie, być może ten trzyliterowy skurwysyn nie wróci i chemia da jakieś efekty. Być może.

Pomyślcie o mnie przez chwilę. Ja naprawdę to poczuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pan Staszek to samotny starszy człowiek, który dorabia jako dozorca na naszym osiedlu - sprząta chodniki i pilnuje bezpieczeństwa mieszkańców. Jest naszym takim cichym aniołem stróżem. Pan Staszek szczególnie lubi okres świąt - zawsze ozdabia drzewka przed blokami i montuje przedłużacz, który prowadzi prosto do jego skromnego mieszkanka.

Zeszłej wigilii wstąpiłam do pana Staszka, by mu życzyć wesołych świąt. Chciałam zobaczyć, jak urządził mieszkanie. Myślałam, że skoro tak ładnie przyozdobił drzewka przed blokiem, to musiał sobie sprawić jakąś cudowną choinkę.

Zastałam ciemne, puste mieszkanie. Po choince nie było ani śladu.

Pan Staszek zaprosił mnie do stołu i poczęstował tym, co miał. Wyjaśnił, że po śmierci żony jego dzieci rozjechały się we wszystkie strony i już go nie odwiedzają. "Po co mi choinka w domu? Żebym na nią patrzył i wspominał dobre czasy? Wolę swoimi światełkami ozdobić drzewka przed blokiem. Niech... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W tym roku mój ukochany chłopak popełnił samobójstwo. Nie mogę sobie wybaczyć, że nie widziałam wcześniej, że coś jest nie tak, że nie chciał żyć.

Nie cieszę się z tegorocznych świąt, bo nie potrafię sobie wyobrazić ich bez niego. Bez jego głosu, zabawnych historii przy wigilijnym stole i życzeń przy opłatku. 5 poprzednich świąt spędzaliśmy razem, Wigilia bez niego nie będzie prawdziwa...

Kupiłam mu prezent świąteczny, chociaż wiem, że nigdy go nigdy nie otworzy. Przyszykowałam mu też miejsce przy stole, na którym mogę postawić sobie jedynie ramkę z jego zdjęciem. Na zawsze będzie w moim sercu.

Doceniajcie tych, których macie obok.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
132 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
152 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
152 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
146 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
158 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte