dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
9 dni temu
Pochwalę wam się czymś ogromnie ważnym dla mnie. Mam 17 lat i mam depresję, zaburzenia odżywiania, borderline - troszkę tego jest, ale dziś jest wyjątkowy dzień.

Pierwszy raz od dawna nie uroniłam ani jednej łzy.
Trzymajcie za mnie kciuki.
pozostało 1000 znaków
Zapewne zaraz poleci stos hejtu na mnie, że przecież jestem młoda, jeszcze zmieni mi się zdanie, zaraz polecą teksty: "och ciesz się, że ciebie matka urodziła", ale tak - nienawidzę rozkapryszonych dzieci. Dzieci, które nie wiedzą, jak się zachować, a rodzice mają w dupie to, co ich dzieci robią. Przykład z dzisiaj - siedzę sobie spokojnie ze znajomymi na piwku, obok siada małżeństwo z chorym dzieckiem (nie żebym miała coś przeciwko chorym dzieciom, bo rozumiem, że coś takiego niestety się zdarza) i szlag mnie trafia od momentu, gdy dziecko zaczyna do mnie podchodzić. Ślini się całe, ma jakieś niekontrolowane ruchy, a rodzice siedzą spokojnie pijąc piwko i od czasu do czasu zawołają je po imieniu.

Nosz ku*wa mac, zacznijcie się, ludzie, opiekować swoimi dziećmi. Wiem, że są ludzie tolerancyjni, ale są też nietolerancyjni, tacy jak ja, i mam prawo do tego. Mam prawo do tego, by nie lubić, jak czyjeś dziecko ślęczy nade mną śliniąc mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mnóstwo ludzi pisze wyznania, więc i ja napiszę. Mieszkam w Warszawie. Mam 15 lat i bardzo bogatych rodziców. Poznałam większość świata. Poruszam się najlepszymi samochodami. Jeżdżę po najlepszych hotelach i jadam najlepsze produkty, jakie tylko są. A mimo to - czuję się źle.

Moim rodzicom zależy wyłącznie na moich ocenach. Jestem fatalna z chemii. Autentycznie jej nie rozumiem. Mam rozszerzenia, żeby podwyższyć ocenę, ale nie dam rady wywalczyć 4. Tata zabije mnie za 3, więc mogę się pożegnać z najnowszym iPhone’m. Mam aktualnie iPhone’a 8. Wszyscy znajomi zazdroszczą mi rodziców i życia, a ja sama sobie nie zazdroszczę.

Wolałabym żyć skromnie i z rodzicami, którzy pamiętają, że też byli młodzi i nie mieli samych 6. Boje się im sprzeciwić, ale mam dosyć. Co powinnam według was zrobić? Proszę, pomóżcie!
pozostało 1000 znaków
Rok temu przeprowadziliśmy się z mężem na przedmieścia do naszego nowego domu. Nie mamy dzieci, a w życiu codzienny towarzyszy nam tylko pies. Obok nas mieszka rodzina z dwójką dzieci, dwoma psami i kotem. Zawsze u nich gwarno i ruchliwe. Od razu się zaprzyjaźniliśmy z nimi, jesteśmy w podobnym wieku i mamy wspólne zainteresowania. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że oni na każdym kroku nam zazdroszczą i nie ukrywają niezadowolenia z tego powodu.

Mój mąż ma swoją firmę, ja prowadzę sklep internetowy i bardzo dobrze nam się powodzi, ale bardzo ciężko na to wszystko pracujemy. U nich nie ma tak różowo, ona nie pracuje, zajmuje się domem a on robi w branży farmaceutycznej. Dochodzą jeszcze dzieci które wiadomo, że są ogromnym obciążeniem dla budżetu i studnią bez dna.

Za każdym razem, gdy kupimy coś nowego do domu czy na podwórko zaraz zaczynają nas krytykować. Przemawia przez nich czysta zazdrość i to jest oczywiste. Gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja partnerka jakiś czas temu została zgwałcona. Do tej pory nie umiem jej wybaczyć tego, że uprawiała seks z innym mężczyzną, chociaż wiem, że tego nie robiła z własnej woli, ale sam fakt mi tak strasznie dokucza, przeszkadza.

Że ktoś inny ją dotykał, całował, zostawił po sobie ślad w niej. Może to nie było dobrowolne, ale to przecież nadal jest seks. Co za różnica jaki?

Czy inni ludzie również tak jak ja, uważają gwałt za zdradę? Przynajmniej nie wprost, ale gdzieś tak pod skórą są "źli" za to co się stało i mają taki dystans do partnerki, jakby was zdradziła?
Proszę o poważne wypowiedzi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To wyznanie kieruje do mojego byłego chłopaka. Zniszczyłeś mi życie, gnoju, kiedy ci pomagałam, broniłam, ty to miałeś gdzieś, robiłam wszystko, co chciałeś, byłam na każde zawołanie. Kiedy płakałam przez ciebie, bo kolejny raz zacząłeś mnie wyzywać, bić, znęcać się nade mną aż miałam siniaki, ty mnie jeszcze bardziej dołowałeś psychicznie i mówiłeś, że jestem nikim.

Kiedy miałeś i do tej pory masz problemy na policji leciałam jak głupia, zawsze mówiłeś, że się zmienisz, potem było to samo. A ja ci naiwnie wierzyłam i ufałam. Nie słuchałam rodziny, przyjaciół a nawet twoich już byłych kolegów, bo wszyscy się od ciebie odwrócili. Teraz już wiem, że gdy teraz zostałeś sam i grozi ci więzienie w końcu zebrałam siłę i idę na ciebie na policje, zgłoszę wszystko, co mi robiłeś i inne twoje przewinienia,a mam na to dowody i sama też nie pójdę.

Pójdziesz siedzieć, a ja będę miała ta satysfakcję, że dopięłam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Około rok temu uratowałam małego, trzytygodniowego szczeniaka przed uśpieniem. Przywiozłam go do domu i zaczęło... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna w CV w rubryce "zalety" wpisała: "inteligęcja".

To trudna miłość.... czytaj dalej
0 dni temu
Moja 6-letnia, podła siostra, kiedy chce mi zrobić siarę, krzyczy do mnie: "Mamo, no weź!".

Mam 16 lat i... czytaj dalej
0 dni temu
Cześć, mam 15 lat i coś mam dzisiaj opowiem. Mam dziadka rolnika, który wraz z moim wujkiem prowadzi 40-hektarowe... czytaj dalej
dziś
Ja wiem, że w nocy, gdy śpię, gdzieś tam jesteś.
Czasami słyszę cię, gdy się obudzę, lecz nigdy nie mogę... czytaj dalej

reklamy ukryte