dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Pierwszy raz życie skłoniło mnie do zatrzymania się i zadania sobie pytania, co ja mam dalej robić.

Mam 25 lat, od 4 lat jestem w związku i... trochę nie wiem dlaczego. To mój pierwszy związek na poważnie i chciałam go ratować za wszelką cenę, nawet cenę własnego szczęścia. Teraz jednak nie jestem pewna.

Mój facet jest aseksualny, przez cały ten czas wierzyłam, że seks nie jest najważniejszy i dalej tak twierdzę, ale moje działania przeczą moim przekonaniom. Jestem podobno dość ładna i wielu facetów kręci się koło mnie, mimo że jestem zajęta. Chodzę ciągle zirytowana, ciągle rozżalona, nie mogę poradzić sobie z namiętnymi spojrzeniami innych, kiedy jedyna osoba na której mi zależy nigdy na mnie tak nie patrzyła i nie spojrzy. Nigdy nawet nie zasmakowałam w zasadzie takiej silnej namiętności bo od razu z bomby wpadłam w związek chłodny i stabilny.

Boję się, że życie ucieka mi przez palce u boku kogoś, przy kim nigdy nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mieszkam z chłopakiem już od prawie 2 lat. Kocham go bardzo, ale czasem nie daję rady. Odsuwamy się od siebie przez jego rodzinę. Wiem, że trochę przesadzam, ale mam już dość słuchania uwag od jego matki. Każde spotkanie z nią kończy się płaczem z mojej strony. Za każdym razem słyszę, że jestem za blada, czy też za gruba, nie mówi wprost, ale ciągle komentuje czyjąś wagę i na koniec pyta mnie, czy zapisałam się już na siłownię (noszę rozmiar 36/38, ona za to jest wychudzona). Za każdym razem, jak przychodzi bez zapowiedzi, to sprząta moja kuchnię (nie ma bałaganu, ale zdarza się jedna, czy tam dwie szklanki brudne w zlewie i palce odciśnięte na lodówce czy szafkach). Dla niej nawet śmieci źle wyrzucam. Nie słucha, co do niej mówię, po prostu ignoruje moje słowa.

Mamy 2 psy (oba ze schroniska) i tu zaczyna się najlepsze. To są młode psy, suczka, która ma ciągle problemy z brzuszkiem i ma specjalną dietę i piesek - 6 miesięczny,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Zerwałam z chłopakiem,którego kocham nad życie. Powiecie pewnie, że jestem głupia.

Nie, jestem po prostu poważnie chora. Nie chcę, aby widział, jak z dnia na dzień umieram.

Pamiętaj, jeśli to przeczytasz, że Cię kocham. Czasami trzeba podjąć trudną decyzję.
pozostało 1000 znaków
Jestem architektem wnętrz. Mam żonę i 6-letnią córeczkę, które kocham ponad życie.

Marysia, bo tak ma na imię moje małe szczęście, jakiś rok temu poznała na osiedlowym placu zabaw chłopca w swoim wieku. Od razu widać było, że dogadują się świetnie. Byli jak brat i siostra. Spędzali ze sobą multum czasu, odwiedzali się wzajemnie. Najbardziej ubóstwiali zaś wspólne rysowanie. Potrafili spędzać długie godziny na rysowaniu pastelami, farbami, czasem nawet węglem. Każdy swój rysunek oddawali sobie nawzajem i chowali do pudełka pod swoimi łóżeczkami, uprzednio je numerując. Chłopczyk nazywał się Grześ. Poznaliśmy się z żoną z jego rodzicami. Przemili, uśmiechnięci ludzie.

Grześ wraz ze swoją rodziną zginęli w wypadku samochodowym w te wakacje. Cała trójka.

Wszyscy bardzo to przeżyliśmy, ale najbardziej moja kochana Marysia. Nie wiedzieliśmy z żoną jak jej to wytłumaczyć. Chodziła wciąż smutna, nie chciała jeść. To był... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam. Jestem dwudziestokilkuletnią feministką. Feministką w trwałym i szczęśliwym związku z mężczyzną. Za jakiś czas pójdę w białej sukni do ołtarza i urodzę dziecko. Uważam, że od tego powinnam zacząć, bo to jeden z podstawowych stereotypów o feministkach - brzydka, koniecznie gruba i nieszczęśliwa stara panna. Piszę, bo dość mam już fali hejtu, który wylewa się na wszystkie kobiety, które określają się jako feministki. A ten hejt, jest notabene potwierdzeniem, że my, feministki, mamy jeszcze sporo do zrobienia. I o kilku rzeczach wam opowiem.

1.Ostatnio głośno jest o praktykowanym w szpitalach "szwie dla taty". To taki dodatkowy szew, który ma sprawić, że kobieta po porodzie nie będzie taka luźna i panu będzie przyjemniej. Panu, bo kobieta najczęściej odczuwa ogromny ból w trakcie stosunku. Notoryczna w polskich szpitalach jest praktyka nacinania krocza przy porodzie. Bo tak jest lekarzowi łatwiej. Nadal wyjątkiem są lekarze i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 22 lata i jestem studentką. Jednocześnie pracuję, żeby zarobić na życie na jako-takim poziomie, bo, wiadomo - pieniądze od rodziców nie sfinansują mi wszystkiego. Od 4 lat mam stałego partnera, z którym planuję przyszłość - ślub, dzieci, piękne życie.

Od dziecka kochałam kolorowe włosy i wszelkie "przemiany" własnego "ja". Moja głowa poznała już chyba każdy kolor tęczy, a aktualnie jest jaskraworóżowa. Mam mnóstwo kolczyków - w policzkach, trzy w ustach, dwa w języku, dwa w nosie, przekłute sutki, obojczyki, o uszach nie wspominając - między innymi tunele wielkości 20mm. Moje ciało zdobi łącznie 7 tatuaży. Rok temu rozcięłam język - ot, taka modyfikacja, zawsze marzyłam, żeby kiedyś zrobić sobie split. Jestem już umówiona na zrobienie tak zwanych "elfich uszu". Za kilka lat chciałabym zdecydować się na jakąś skaryfikację.

Jestem osobą wierzącą, praktykującą. Z chłopakiem czekamy na swój "pierwszy raz" do ślubu.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Jestem singlem z wyboru.

Z wyboru wszystkich dziewczyn na tej planecie.... czytaj dalej
0 dni temu
Ostatnio umówiłam się z moją mamą, że przedstawimy sobie swoich partnerów, bo obie od niedawna jesteśmy w... czytaj dalej
0 dni temu
Nienawidzę swojej ciotki. Kilkanaście lat temu rozegrał się pewien koszmar w mojej rodzinie. Historia pewnie... czytaj dalej
dziś
Mam na imię Klara, mam dwie siostry bliźniaczki - starsze o rok Kasie i Basię. Kiedyś, kiedy miałyśmy po... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem mamą. Moja córka studiuje w innym mieście swój wymarzony kierunek, dostaje stypendium naukowe za oceny i inne... czytaj dalej

reklamy ukryte