dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Z Aśką jesteśmy razem jakieś trzy lata. Kocham ją i jest nam razem zajebiście, odkąd pamiętam, zawsze świetnie spędzaliśmy razem czas, podzielaliśmy zainteresowania, dużo się śmialiśmy i ogólnie mieliśmy pozytywne podejście do życia, takie luźne, nie chcieliśmy się zbytnio w życiu stresować, przejmować, poddawać jakimś zasadom. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Bo wszystko zmieniło się pewnego felernego dnia, jakieś trzy miesiące temu.

Aśka zawsze była sobą - jadła co chciała, ubierała się jak chciała, robiła co chciała - nie była klonem Barbie z Insta. Za to ją zawsze uwielbiałem, że nie udawała kogoś innego. Z czasem faktycznie ją trochę poniosło w tej wolności w jedzeniu chipsów i troszkę przesadziła. Przytyła tu i tam. Zaniepokojona swoim wyglądem zapytała mnie, czy jest gruba. Zawsze byliśmy ze sobą szczerzy, więc odpowiedziałem ostentacyjnie, że TAK. Dodałem, że "mogłaby trochę schudnąć, bo ma sporą pupę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Chcę napisać o swoich nałogach. Dla wielu z was mogą okazać się one obrzydliwe -w rażliwym odradzam czytanie. Na co dzień jestem z pozoru normalnym człowiekiem, na dobrym stanowisku. Nikt nie podejrzewałby mnie, że mam jakieś mroczne sekrety. A jednak!

Cierpię na coś co nazywa się łaknieniem spaczonym. To moja własna diagnoza. Do żadnego lekarza nie pójdę, bo się wstydzę. Odkąd pamiętam, jem swoje kozy, każdego rodzaju, mokre, suche, najbardziej lubię krwiste. Mają wspaniały metaliczny posmak. Od bardzo dawna jem również własne strupy. To prawdziwy rarytas, bowiem rzadko jest okazja. Ale gdy już mam jakąś ranę, to nim się całkiem zagoi, trzy lub cztery razy potrafię oderwać i zjeść strup. Jem także własne śpiochy. Kolejną dziwną rzeczą, którą robię, jest obcinanie cążkami paznokci i skórek u rąk i nóg i zjadanie ich.

Skórki jem nałogowo a paznokcie zwykle dwa, trzy, po wcześniejszym rozdrobnieniu zębami. W stanach silnego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim facetem już dobre 5 lat, od czasów szkoły średniej. Kochamy się, dogadujemy się jak mało kto. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Dodatkowo jest nam ze sobą świetnie w łóżku. Wiecie, pierwsza miłość, nasz pierwszy raz mamy już dawno za sobą, lubimy eksperymenty i pozwalamy sobie na wiele. Poza jednym. Anal nie wchodzi w grę. Mimo wielu rozmów i analizowania tematu na różne sposoby stwierdziłam, że tak i owszem, ale po ślubie. Wiecie, mimo wszystko, dusza romantyczki kazała mi zachować coś na później, tylko dla mojego męża. Moje kochanie zrozumiało i odpuściło temat. Tyle wstępu.

Teraz przejdźmy do faktycznego wydarzenia. Ostatnio dostałam zaproszenie na panieński koleżanki. Skarb obiecał, że po mnie przyjedzie. Impreza jak każda inna, jakiś średnio dobry pub, muzyka, alkohol. Dużo alkoholu. Zdecydowanie za dużo. Jakoś ok. 24 straciłam przytomność. Rano obudziłam się w swoim łóżku, obok mojego mężczyzny, ale... z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Czytam wyznania zamieszczone na tej stronie i widzę jak wiele jest tutaj osób podobnych do mnie - a mianowicie, osób, które nie doświadczają tej wspaniałej przyjemności, jaką jest seks. Dziewice, prawiczki, zaniedbane mężatki, odrzuceni mężowie. Wszyscy cierpią, bo brak im mokrej cipki lub twardego penisa. Jestem jednym z Was i wcale nie dziwię się, że brak seksu mocno odbija się na Waszym życiu.

Mam kobietę, Anetę, z która jestem od siedmiu lat. Miedzy nami jest "tak se" - Anett (bo tak zwykle ją nazywam) jest piękną i mądrą kobietą. Ale odrzuca mnie, jak starego dziada, jak nieużytecznego flaka. A wcale nie narzekam na wygląd i budowę ciała. Więc naturalne jest, że mam swoje potrzeby i pragnę seksu. Gorącego, zwierzęcego seksu.

Uważam, że ludzie, którzy się kochają, nie powinni się zdradzać, tylko rozmawiać ze sobą i naprawiać problemy. Tylko co w sytuacji, kiedy rozmowa nie pomaga? Kiedy partnerka jasno mówi Ci, że nie chce uprawiać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
10 dni temu
Pracuję w kwiaciarni. Wczoraj przyszedł uśmiechnięty, wesoły, wyluzowany facet i powiedział radośnie, że on chce jakiś piękny bukiet dla teściowej, może być drogi. Robię prześliczną wiązankę i zagaduję do niego, że pewnie mamusia ma urodziny, imieniny.

On odebrał kwiaty, zapłacił i mówi wesoło: "Nie, zmarła!".
I radosnym krokiem wyszedł na zewnątrz.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
10 dni temu
Chciałam serdecznie podziękować mojemu (już byłemu) chłopakowi za bzykanie mojej (już byłej) przyjaciółki.

W końcu ktoś zaakceptował jej problemy z odróżnianiem Afryki od Azji, premiera od prezydenta, czy przyjaźni od kures...wa. Myślę, że razem daleko zajdą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
240 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
240 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
212 dni temu
Ostatnio w przedszkolu mojej córki organizowano bal przebierańców. Rodzice również byli zaproszeni, więc udałam... czytaj dalej
246 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
225 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej

reklamy ukryte