dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Ostatnio moi rodzice przyjęli do rodziny zastępczej kolejną osobę, która dużo przeżyła. W domu jest nas aktualnie ośmioro. Ja, mama, tata, brat oraz czworo przyszywanego rodzeństwa.

Ten mój nowy "brat" ma chorobę. Nie pamiętam, jak się nazywa. Kiedyś mama mi o niej opowiadała, ale już zapomniałam. Pamiętam tylko, że przez nią ten chłopczyk boi się, wstydzi, krępuje, ciężko mu się przyzwyczaić do nowego otoczenia.

Chociaż ma dopiero siedem lat to uważam, że dużo przeszedł. Podałam mu rękę na powitanie, a on się bał. Nie podał mi ręki, nie odpowiedział mi na "hej". Patrzył tylko na mnie swoimi smutnymi oczkami. Do dzisiaj nie słyszałam jego głosu. A jest już u nas dwa miesiące.

Zanim do nas trafił, to mieszkał u babci. Jego mama siedzi w areszcie, a tata w więzieniu. Mam wrażenie, że on tego nie rozumie, ale mogę się mylić. Jego babcia była dość biedna. Było ją stać tylko na to, żeby kupić mu jedzenie. Ubrań i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od prawie 3 lat jestem ze swoim chłopakiem, którego znam od dziecka. Od zawsze był to chłopak, którego ja i wszyscy wokół uważali za przeznaczonego mi mężczyznę.

Rok temu na studiach poznałam pewnego kolegę, na punkcie którego mi odbiło. Jest to chłopak, który pod względem wizualnym kompletnie nie jest w moim typie, ale super się dogadujemy, a ja nie mogę przestać o nim myśleć. Nie wspominając już o fantazjach erotycznych.

Od długiego czasu mam straszną rozterkę życiową. Zaczynam rozważać zakończenie tak długiego, całkiem udanego związku, dla chłopaka który nawet nie patrzy na mnie inaczej niż na zwykłą kumpelę, który kompletnie nie jest w moim typie i którego znam zaledwie rok.

Dobijcie mnie, bo chyba zwariowałam...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 dni temu
Chciałem głupio podowcipkować i wypaliłem do mojej dziewczyny dla jaj: "Edyta, wiem, że mnie zdradzasz".

Zaczęła płakać i powiedziała "przepraszam".
pozostało 1000 znaków
Wiecie jakie jest najgorsze uczucie na świecie? Kiedy odechciewa Wam się żyć?

Kiedy kobieta w połowie ciąży ją traci.

Jak nigdy w życiu cieszyłam się idąc na badanie, bo być może potwierdzi się już płeć mojego dziecka. Badanie było wyrokiem. Dziecko nie żyło już od 2 tygodni. 2 tygodnie noszenia martwego dziecka w brzuchu. W trybie pilnym szpital. Dwa dni później wywoływanie porodu. Tak, musiałam urodzić moje martwe dziecko. Najgorszy ból, jaki kiedykolwiek czułam. Nie życzę największemu wrogowi takiego bólu. Urodziłam synka. Mojego synka. Kiedy poczułam, że go urodziłam i usłyszałam słowa lekarza: "To chłopiec", łzy same mi spływały z oczu.

Dziś mija już kilka tygodni od tego dnia, który zapamiętam na całe życie. A ja nadal psychicznie nie mogę się pozbierać, tak bardzo bym chciała żeby moje dziecko nadal było pod moim sercem. Mam rodzinę i kochającego męża, którzy mnie wspierają. Ale i tak pustka w sercu cały czas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 dni temu
Niecały rok temu dowiedziałam się, że choruję na anemię (niedokrwistość).

Muszę zażywać leki i przygotowywać sobie pełnowartościowe dietetyczne dania, które zalecił mi lekarz- dietetyk. Przy wzroście 1,74 cm ważę 48 kg. Nigdy nie narzekałam na brak apetytu, wręcz przeciwnie, lubię bardzo dużo jeść. Jestem szczupła i mimo złośliwych komentarzy innych, podobam się sobie i akceptuję siebie taka jaka jestem, to chyba dobrze prawda?


Jednak mój "były" przez prawie 6 miesięcy związku komentował moją figurę, twierdził, że powinnam jeszcze trochę stracić na wadze i będę "idealna". Odbierałam to jako głupie żarty, kochałam go, jednak na jego twarzy w takich momentach widziałam coś innego.

Mówił że nie wyobraża sobie być z kobietą, która była by od niego grubsza, szersza w pasie itp. Często przy mnie wyśmiewał się z osób z widoczną nadwagą. Zwracałam mu na to uwagę, ponieważ nie należy oceniać innych osób z góry, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wiecie, jak to jest, kiedy coś was mocno trapi i musicie gdzieś to z siebie wyrzucić? Ja tak, dlatego napiszę to tutaj.

Cztery miesiące temu doszło do wypadku samochodowego. Przeżyłam ja, koleżanka, kolega w śpiączce, a on, kierowca, poniósł śmierć na miejscu.

Tamtego dnia wszystko mnie denerwowało. Matka, która szykowała się na kolejny wieczór z koleżankami i miała wszystko w dupie i brat, który był dosłownie taki jak ona, a ja potrzebowałam w ten dzień bliskości drugiej osoby.

Maciek, kierowca, był moim kolegą od niedawna, czułam coś do niego już po kilku spotkaniach. Tego dnia, chciałam mu wyznać, co do niego czuję.

Jego też coś denerwowało. Poszliśmy na spacer. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, ale nie odważyłam się jeszcze mu wyznać swoich uczuć. Bałam się, chociaż nie powinnam była.

Po pewnym czasie odwiedziliśmy naszych znajomych, bo mieli małą imprezkę w domu. Od razu widziałam, że będą kłopoty. Nasz kolega... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
113 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
105 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
62 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
68 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
42 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej

reklamy ukryte