dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Wyznania smutne
3 dni temu
Kocham pewną dziewczynę o imieniu Patrycja. Od kilku miesięcy nie jesteśmy razem. Mimo wielu prób ona deklaruje, że do mnie nie wróci. A ja? Ja wciąż ją kocham.

Któregoś dnia kiedy wracałem ze szkoły z kolegą zauważyłem ją. Mamy z kumplem szybsze tempo więc w mgnieniu oka wyrównaliśmy nasz chód. Spostrzegłem, że idzie smutna i zapłakana, więc zapytałem: "co się stało?". Na co rzekła: "Szymon z kolegami śmiali się ze mnie, że jestem gruba". Utwierdziłem ją w przekonaniu, że to nieprawda, otarłem jej łzy, przytuliłem. Ona się uśmiechnęła, dała całusa w policzek, a ja jej namiętnego w usta. Wziąłem ją w objęcia i poszliśmy do mojego domu, znów byliśmy razem, jednak marzenie się spełniło.

Po chwili się obudziłem, zajęło mi kilka sekund by zdać sobie sprawę ze smutnej prawdy. Dalej ją kocham, ona wręcz przeciwnie. Chciałbym, by było tak wspaniale jak we śnie.
pozostało 1000 znaków

reklama

Nigdy nie sądziłam, że spotka mnie taka historia, rodem z serialu obyczajowego czy dramatu miłosnego. Ale na własnej skórze przekonałam się, że najlepsze scenariusze pisze życie.

Konrada poznałam na studiach Najpierw zaprzyjaźniliśmy się i byliśmy dobrymi kumplami przez bardzo długi czas. Miałam w tym czasie chłopaka, a on miał dziewczynę. Nasza relacja wyglądała na zdrową, czystą przyjaźń. Wtedy jeszcze wierzyłam, że coś takiego jak przyjaźń damsko-męska istnieje. Do pewnego momentu.

W moim związku nie układało się najlepiej, mój ówczesny chłopak co chwilę robił mi awantury bo należał do zazdrośników. Patrząc z perspektywy czasu być może miał o co być zazdrosny o Konrada, bo gadało mi się z nim lepiej niż z własnym facetem. Ale jego wybuchy gniewu i zakazywanie spotkań ze znajomymi było przesadą. Nie należę do potulnych dziewczyn i nie dałam sobą manipulować. Byłam zmuszona go zostawić. Mimo, że narobił mi wiele... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

5 dni temu
Znam wspaniałego faceta. Jest ode mnie starszy, ma własną firmę, jest nieziemsko przystojny, romantyczny, bardzo czuły, szanuje kobiety, nie traktuje ich przedmiotowo, jest wysportowany, ma ogromne ambicje, przyszłość przed sobą, stabilną sytuację finansową i fantastycznego, wesołego psa.

Jest tylko jeden problem.

Spotykałam się z nim pół roku, aż wczoraj dowiedziałam się, że poszedł do pierdla za handel kokainą i prędko z niego nie wyjdzie, a wszystko, co od niego usłyszałam, to była ściema i to poszukiwany recydywista z bogatą kartoteką.

To sobie poromansowałam.
pozostało 1000 znaków
Mam na imię Natalia i zanim poznacie moją historię powinniście wiedzieć, że jestem w 100% heteroseksualną osobą. 5 miesięcy temu poznałam chłopaka na pewnym internetowym czacie.

Zaczęło się niewinnie, na początku zwykłe rozmowy, które trwały godzinami, aż to momentu, kiedy się w nim zakochałam - jak się później okazało, ze wzajemnością.

Był po prostu idealny - aż sama nie wierzyłam, że taki mężczyzna może istnieć. Przystojny, inteligentny, z poczuciem humoru, własna firma, wspólne zainteresowania i, co najważniejsze, był jedną z nielicznych osób, które umiały poprawić mi humor i pocieszyć.

Nawet nie wiedziałam, jak bardzo się pomyliłam.

Właśnie dzisiaj dowiedziałam się, że mój cudowny mężczyzna jest kobietą! Nieźle, co? A najlepsze jest to, że wierzyłam mu/jej w każde słowo, bo kto by pomyślał, że może mnie tak perfidnie okłamywać?

Możecie mnie teraz hejtować, pisać, jaka byłam głupia ale serio -... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Ostatnio gdzieś w autobusie jakaś starsza Pani rzuciła w moim kierunku, że "nie wiem co to prawdziwe życie".

Jestem wolontariuszem w hospicjum, na moich oczach cierpią i odchodzą niewinne niczemu dzieci, niektóre z nich trzymałam za rękę, kiedy umierały. Sama też kiedyś byłam już jedną nogą "po tamtej stronie".

Ale nie wiem co to życie. Pozdrawiam sympatyczną Panią.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
5 dni temu
Parę lat temu byłem koordynatorem Banków Żywności w jednym z warszawskich hipermarketów. Wielu ludzi dawało nam jedzenie, picie, puszki i wiele, wiele innych rzeczy, ale moją uwagę przyciągnęła jedna osoba.

Był to mężczyzna koło 40-tki, miał na sobie przetarte, stare spodnie, dziurawą bluzę i dosyć brudną kurtkę - widać było, że lubił sobie popić. Wiele osób takich ludzi nazywa "menelami", "żulami" i wszelkimi synonimami tych słów.

Jako koordynator, musiałem zwracać uwagę na takich ludzi, bo często lubią coś ukraść z koszyków, więc miałem go na oku.

Zawsze interesuje mnie historia życia takich ludzi. Często bywają bardzo ciekawe.

Zobaczyłem, że wrzucił nam do koszyka 10 kg mąki i parę litrów oleju. Poszedłem z nim porozmawiać, bo było to dosyć niezwykłe.

Okazało się, że ostatnie dni zbierał złom, żeby mieć pieniądze na te zakupy, które pójdą również do ludzi bezdomnych i w ciężkiej sytuacji życiowej.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
50 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
69 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
69 dni temu
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona... czytaj dalej
42 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
53 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej

reklamy ukryte

reklama