dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Przez 27 lat nienawidziłam święta matki. Dlaczego? Otóż nigdy nie zaznałam matczynej miłości bo nigdy nie poznałam mojej matki. Kobieta, która mnie urodziła, po porodzie zostawiła mnie ojcu i jego matce, czyli mojej babce. Nikt z jej rodziny nigdy nie zainteresował się moim losem, nie szukał mnie. Ja też nigdy nikogo nie poznałam.

Mój ojciec popadł wtedy w alkoholizm, a babka, zmuszona do tego, żeby zająć się moim wychowaniem, czego się zapewne nie spodziewała, stała się z tego powodu okropnym człowiekiem. Zwalił jej się na głowę trzydziestoparoletni syn alkoholik z nowo narodzoną córką, której matka poszła w bajlando. Nie była typową babcią. Dla wszystkich znajomych i rodziny była cudownym aniołem, który zajął się biednym dzieckiem i niewydolnym życiowo synem, wychowując swoją wnuczkę. I na pokaz przed wszystkimi taką udawała. Każdy ją podziwiał i jej współczuł.

Tylko, że ona mnie nie wychowywała. Ona mnie tresowała i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
4 dni temu
Jeszcze mieszkam z rodzicami, ale zapewne niedługo się to zmieni. Nie żyję w biedzie, a nawet mogę powiedzieć, że moi rodzice są bogaci. Jednakże moja mama to straszna sknera. Na wszystko żydzi. Powiecie może, że to dobrze? Nieprawda.

Pozwala mi się wykąpać raz na tydzień, żeby wody nie marnować. W lato jest chyba najgorzej. Cała spocona, zgrzana i ze swędzącym ciałem, pragnę zimnego prysznica jak niczego innego. Ale dupa, bo mamusia mówi NIE.

Co lepsze, odlicza mi nawet papier toaletowy. Ile mogę zużyć w ciągu tygodnia. Nawet w spokoju uszu nie można wyczyścić, bo jeżeli patyczek nie ocieka żółcią, to znaczy, że uszy są czyściutkie, więc po cholerę marnować drogocenne włókno i plastik?

Nie wiem ile z nią wytrzymam...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od początku - całkiem niedawno poznałam bardzo interesującego faceta, zaczęliśmy się spotykać, co randka było coraz lepiej, bardziej się przed nim otwieram - tak, jak i on przede mną. Rozmawiamy szczerze, oboje uważamy, że dogadujemy się ze sobą, jak z nikim innym wcześniej. Nigdy nie czułam tego czegoś, co czuje teraz. Są pewne minusy tego związku, ale je można przejść bez problemu - bo co to jest 50 kilometrów odległości, dla mnie to nie jest znaczący problem, to taka mała błahostka, ale przejdźmy do meritum.

On jest ode mnie o 2cm niższy. Jakoś na początku trochę mnie to odrzuciło, ale chciałam wejść w to dalej i nie patrzeć na wzrost jako na wadę. Po paru spotkaniach przyjechał do mnie do domu, od razu moja mama zaczęła pytać, czy on jest niższy ode mnie, czy w tym samym wzroście? "Przecież ty nie założysz szpilek", chociaż ja wcale ich nie noszę...

Zaczęły się nurtujące pytania. Pod presją rodziców, moje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ta historia sprawi, że zupełnie inaczej spojrzycie na życie. Że wszystko to, co wydawało się wam smutne i trudne, przestanie takim być. Popłaczecie się, pewnie nie wszyscy, ale bardziej wrażliwym radzę uzbroić się w chusteczki.

Cztery lata temu zaszłam w ciążę. Wyczekiwaliśmy z mężem maluszka bardzo długo, długo się o niego staraliśmy, bo miałam problemy z utrzymaniem ciąży i pierwsze maleństwo, niestety, poroniłam. Za drugim razem się udało, maluszek rósł ładnie i się rozwijał. Do czasu. W pewnym momencie dowiedzieliśmy się, że nasza Martynka - bo znaliśmy już płeć i wybraliśmy takie imię - będzie na pewno poważnie chora. Nie chcę rozpisywać się na temat choroby, bo ma ją niewiele osób w Polsce, a jednak pragnę pozostać anonimowa.

Dostaliśmy jasną instrukcję - albo usuwamy Martynkę, albo całe życie zmagamy się z jej upośledzeniem, lekarz był wyjątkowo koszmarny, ale nie było nas za bardzo stać na prywatne... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 21 lat i z pozoru jestem normalnym chłopakiem... Tylko z pozoru. Rok temu straciłem sens życia, straciłem kobietę moich marzeń, która była dla mnie wszystkim. Z Pauliną poznaliśmy się przypadkiem, kiedy mój kolega zabrał mnie do "swoich" koleżanek. Gdy pierwszy raz na nią spojrzałem, od razu wiedziałem, że to właśnie ONA jest tą jedyną. Jej duże, brązowe oczy, w które mogłem spojrzeć tak głęboko i najpiękniejszy uśmiech na świecie zawróciły mi w głowie tak, że nie potrafiłem przestać o niej myśleć.

Od razu znaleźliśmy wspólny język, po pierwszym spotkaniu zaczęliśmy ze sobą pisać - co stało się codziennością. Zakochałem się, ale nie potrafiłem powiedzieć ani pokazać co tak naprawdę do niej czuję, więc po prostu cały czas się przyjaźniliśmy i liczyłem na to, że może samo coś z tego wyjdzie, ale nic z tego. Paulina w końcu poznała pewnego chłopaka, który jej się spodobał i po jakimś czasie zostali parą, a ja... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wyszłam za mąż w wieku 21 lat, proza życia i szara codzienność spowodowały, że zaczęliśmy się od siebie z mężem oddalać. Nie rozmawialiśmy ze sobą, żyliśmy obok siebie, nie razem.

W pracy poznałam chłopaka. Nie był przystojny, bogaty... ot, normalny. Ale dzięki niemu zaczęłam znowu żyć, czułam się piękna, doceniana. Zaczęło się bardzo niewinnie - wyjścia w przerwie na papierosa. A z upływem czasu nie mogłam sobie wyobrazić życia bez niego. Zaczęliśmy się spotykać też poza pracą. Zaczął namawiać mnie na rozwód, ale wiedziałam, że nie mogę tego zrobić. Zbyt wiele by mnie to kosztowało. Przede wszystkim straciłabym rodziców - już raz narozrabiałam w życiu i wiedziałam, że rozwodu by mi nie wybaczyli, tym bardziej że mój mąż to naprawdę dobry człowiek.

Nasze uczucie się rozwijało, kwitło. Mogliśmy godzinami rozmawiać, patrzeć na siebie. Do dzisiaj pamiętam jego oczy we mnie wpatrzone. Przepełnione uczuciem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
175 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
104 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
124 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
130 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
118 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej

reklamy ukryte