dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Będą hejty, ale to nie pierwszy raz, kiedy ktoś mnie zmiesza z gównem. Parę osób z mojego otoczenia zna moją historię i tak właśnie zareagowali. Opowiem ją i tak, może ten pomysł przyda się dziewczynom, które nie mogą namówić swojego chłopaka na dalszy krok w związku. Ja z moim byliśmy parą od ponad 6 lat, nie mogłam się doprosić, żeby w końcu mi się oświadczył, chciałam mieć dzidziusia, ale on miał w głowie imprezowanie, konsolę i ja stanowiłam tylko "dodatek". No to postarałam się o "spoważnienie" we własnym zakresie.

Raz "w żartach" zagroziłam mu, że chcę mieć dziecko i zacznę dziurawić prezerwatywy, on chyba się przejął i zaczął dość mocno pilnować gumek, wyciągał je sam z opakowania, które nosił w swoim plecaku. Uznałam jednak, że to nie musi wcale być żart i DOSŁOWNIE wzięłam sprawy w swoje ręce.

Po skończonym stosunku wyrzucił prezerwatywę do kosza w ubikacji, ja "poszłam siku" i... jakby to ładnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sebastiana poznałam poprzez Marka, mojego ówczesnego chłopaka. Szybko się zaprzyjaźniliśmy. Z Markiem od dawna nam się nie układało, a Sebastian zawsze był przy mnie i wspierał mnie. Kiedy dziewczyna z nim zerwała, bo poszła ze swoim przyjacielem, również go pocieszałam i wspierałam. Ale ta sytuacja strasznie go zmieniła, nie był to już ten sam Sebastian, zaczął bawić się dziewczynami. Dla mnie był niezmiennie zawsze dobry, pomagał mi.

Spotykaliśmy się wszyscy razem: ja, Sebastian, Marek i nasza paczka. Przez pół roku było wszystko normalnie, dopóki on nie wyjechał. Przez cały czas kiedy go nie było pisaliśmy do siebie. Z Markiem przestało mi się totalnie układać, a Sebastian wspierał mnie jeszcze mocniej. Kiedy miał wrócić w nocy, obudziłam się i stwierdziłam, że go kocham, że kocham mojego przyjaciela. Próbowałam odrzucić tę myśl...

Na następny dzień popołudniu spotkaliśmy się. Na to spotkanie szłam ze świadomością, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jak spieprzyłam swoje życie? Kilka miesięcy temu doszło do tragedii. Tym opowiadaniem chcę ostrzec inne dziewczyny, które są w ciąży, mają mało lat i chcą usunąć ciążę. Zdesperowane szukają sposobów, żeby tylko pozbyć się tego małego skarbu. Szukają tabletek, głównie arthrotecu. Tak, ja też szukałam i tak doprowadziłam do ogromnej tragedii. Oszczędzę szczegółów.

Był wrzesień 2016, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Byłam przerażona, mój chłopak nie był skory do pomocy, a ja ze względu na moją złą sytuację w rodzinie postanowiłam nic nie mówić. Za bardzo się bałam. Powiecie: "trzeba ponosić konsekwencje tego co się zrobiło" - tak jest. Ale znajdując się w tak okropnej sytuacji pomyślałam, że nie mam wyjścia. Zwlekałam z tym, żyłam z dnia na dzień z myślą, że rozwija się we mnie mały człowiek. Nie miałam pieniędzy na tak drogie tabletki. Codziennie siadałam i myślałam: "kurwa co ja mam zrobić?"

W... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Opowiem wam o chłopaku, z którym byłam ponad 2 lata, a który nie mógł nigdy zapomnieć o swojej byłej. Zanim podjęłam decyzję o byciu razem z nim, minęło sporo czasu. Ona zdradzała go i wybrała alkohol, narkotyki, koleżanki i imprezki. Chciała się wyszumieć, poszaleć... w końcu miała wtedy 17 lat i uważała, że to nie pora na poważny związek.

Po roku ubolewania nad swoim losem po byłej oraz na zapewnieniach, że "przeszło mu już definitywnie", postanowiłam dać mu szansę. Wszystko rozwijało się jak należy. Miłość kwitła. Żyliśmy w tej błogości aż 2 lata, do feralnego ślubu koleżanki na którym to pojawiła się również jego była z jakimś gogusiem. Jak tylko nas zobaczyła razem - wstąpiła w nią zazdrość. Chodziła za nim, gdy tylko mnie przy nim nie było i próbowała nawiązać kontakt, ale po nieudolnych próbach tylko się upiła i rozpłakała oraz szybciej opuściła wesele.

Najwidoczniej po 2 latach dawania dupy po kątach... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Opowiem wam coś, co poruszyło mnie do tego stopnia, że czuję ścisk w gardle, kiedy o tym piszę. Wydarzyło się to w zeszłoroczną Wielkanoc, więc teraz jest dobry moment, żeby to przypomnieć.

Koło mojego bloku jest warzywniak i stoi kilka straganów. Wczesną wiosną zauważyłam, że swój maleńki straganik rozstawił jakiś facet. Wyglądał biednie, był zarośnięty i trochę zaniedbany. Siedział na małym taboreciku, a na rozchwianym stoliku miał kilkadziesiąt pisanek, niektóre były malowane, niektóre oklejone papierem albo sznurkiem. Siedział tak od rana do późnego wieczora i robił kolejne. Widziałam, jak je malował, oklejał, sumiennie i cierpliwie - dzień w dzień, chociaż czasem było jeszcze naprawdę chłodno.

Podeszłam bliżej i zobaczyłam, że nie są one wcale jakieś specjalnie ładne - koślawo pomalowane, niezbyt starannie oklejone. Nie zachęcały do kupna. Szczególnie, że do Wielkanocy było jeszcze dużo czasu i mało kto się tym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
141 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
70 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
90 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
96 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
90 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte