dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Przeszło 2 lata temu miałem wypadek. Byłem w śpiączce przez 9 tygodni, nie pamiętałem wielu wspomnień. W wyniku wypadku doznałem poważnych uszkodzeń kręgosłupa. W ówczesnym czasie miałem dziewczynę. Bardzo ją kochałem, ja kończyłem technikum, a ona wtedy zaczynała studia. Była przy mnie przez cały czas, gdy byłem nieprzytomny.

Pochodzę z biednej rodziny, w pewnym momencie okazało się, że moje utrzymanie w szpitalu i rehabilitacja są zbyt drogie. Moja mama zaczęła pracować na dwie zmiany. Nie mam ojca, więc rodzeństwo musiało zacząć opiekować się sobą nawzajem. Matka szybko się spostrzegła, że pieniądze z jej pracy nie wystarczają. Rehabilitacje, leki przeciwbólowe, kolejne operacje - wszystko kosztowało i to całkiem nie mało. Moja dziewczyna poprosiła o pożyczkę swoich rodziców, niestety Ci nie byli w stanie jej udzielić. Luba postanowiła rzucić studia i pójść do pracy. Jej rodzice negowali ten pomysł, moja mama nie chciała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Hej. Nie przedstawię się wam dokładnie, bo boję się, że będą tutaj jacyś moi znajomi, ale cóż... Musicie znać mój wiek. W tym momencie jestem w pierwszej klasie gimnazjum. Denerwuje mnie to, kiedy dorośli twierdzą, że ludzie w naszym wieku nie mają problemów.

To nieprawda.

Kiedy miałam pięć i pół roku, mój tato odszedł ode mnie i mamy. Mama przez długi czas nie radziła sobie nijak. Zawsze zastanawiałam się, dlaczego była smutna. W końcu po jakimś czasie mamę na nogi postawiła jej przyjaciółka.

Minęło sporo czasu. Przestaliśmy dawać sobie radę z pieniędzmi. Tata mieszał mi w głowie. Wysyłał mi marne grosze i ubrania, których nikt nigdy by nie założył.

Mama poszła do lepiej płatnej pracy, próbowała dać sobie radę. Kazali jej dużo dźwigać, wracała późno i musiała jeszcze palić w piecu. Moi bracia pili i ćpali od najmłodszych lat, a siostra była idealna i każdy mnie do niej porównywał. Niektóre rzeczy zaczęły mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam już swoje lata i z roku na rok jest mi coraz ciężej. Mam niepełnosprawną córkę, którą kocham całym sercem. Jednak czasami jestem już na skraju...

Jest mi coraz ciężej, boje się o przyszłość, poza rodzicami nie mam oparcia. Ze znajomymi praktycznie się nie spotykam, oni nie rozumieją moich problemów. Mają zdrowe dzieci, które nie chcą się bawić z Amelką. Jest mi przykro, że nie jest zapraszana na urodziny koleżanek ze szkoły integracyjnej, ale próbuję jej to w miarę swoich możliwości rekompensować. Jednak w środku zaczynam być pusta, tą ostatnią iskrę jaką jeszcze w sobie mam zostawiłam dla mojej córci. Tylko ile jeszcze tak pociągnę...

Z zewnątrz jestem silna, ale w środku już jest o wiele gorzej. Czy kiedyś coś się zmieni, czy i w moim życiu zaświeci słońce? Czy moje najukochańsze dziecko da sobie radę w przyszłości? Tyle pytań i póki co nie mogę znaleźć odpowiedzi.
pozostało 1000 znaków
Hejka, jestem Asia, mam 16 lat i moją ulubioną rozrywką, oprócz jazdy konnej, jest tłuczenie mojego psa, kiedy na to zasłuży. Leję go za wszystko - wystarczy, że się posika, bo nie wytrzyma siedzenia w domu sam przez 16 godzin, albo zaszczeka, albo jest niegrzeczny - za każdym razem dostaje pałą. Nie przeszkadza mi, że go to boli, bo po prostu traktuję go jak przedmiot. Jest mój, a skoro jest mój, to mogę z nim robić, co mi się podoba. Jeszcze żyje, chociaż ma 10 lat, ale myślę, że długo nie pociągnie, bo nie dajemy mu jeść ani pić, a cały dzień spędza przywiązany do kaloryfera.

A teraz do rzeczy.

Ilu z was kliknęło w ten tytuł? Ilu z was pomyślało: "O ty szmato, nienawidzę cię, zaraz to zgłoszę na policję"? Ilu z was wściekło się już na samą myśl, że czyta takie koszmarne rzeczy, a ja, jako nastolatka, jeszcze opisuję to dumna z siebie?

Te rzeczy nigdy nie miały miejsca. Kocham swoją Perełkę i w życiu nie dałabym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od 6 roku życia mieszkam tylko z ojcem. Mieszkaliśmy w małym 2-pokojowym mieszkaniu na obrzeżach dużego miasta. Nie byliśmy bogaci, wręcz przeciwnie. Gdy miałam 9 lat w zwykłą jak zawsze niedzielę mój tata poszedł wynieść śmieci. Wrócił do domu z workiem, który znalazł pod klatką. W środku coś piszczało i szarpało się. Szybko rozdarliśmy worek i wyjęliśmy z niego małego, czarnego szczeniaka. Był to kundelek w typie rasy labrador. Postanowiliśmy, że z nami zostanie. Chociaż na początku mieliśmy duże wątpliwości, stwierdziliśmy, że damy radę.

Był drugą osobą, zaraz po moim tacie, którą kochałam najbardziej na świecie. I tu nie mam na myśli takiej więzi z psem jako zwykłym zwierzakiem czy "przytulanką". Ja go kochałam jak rodzinę. Był moim najlepszym przyjacielem.

Niestety gdy Lupus miał 3 lata mój ojciec stracił pracę. Nie byliśmy w stanie go już utrzymać. Podjęliśmy najlepszą wtedy dla niego decyzję - oddaliśmy go do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
437 dni temu
Straciłam dziś pracę. Mój szef zwolnił mnie z marszu i to akurat teraz, kiedy wyjątkowo brakuje mi kasy. Kiedy byłam podłamana całą sytuacją, moja przyjaciółka pocieszała mnie mówiąc, że w życiu są ważniejsze rzeczy niż praca. Zapewniała mnie, że znajdę lepszą.

Mówiła to siedząc na wózku inwalidzkim. Spojrzałam na nią, na jej błysk w oku i szeroki uśmiech. I poczułam ogrom szczęścia, że mam przy sobie tak mądrą i silną osobę. Dzięki niej widzę prawdziwe piękno życia. Dziękuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Cztery lata temu próbowałam popełnić samobójstwo. Nie udało mi się, wypłukali mi żołądek i wróciłam do... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej

reklamy ukryte