dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Padłam ofiarą gwałtu. I to nie jakiegoś takiego tam gwałtu w ciemnej uliczce, bo wzięło mnie pięciu naraz. Pięciu napalonych oblechów zaciągnęło mnie za włosy w krzaki i zrobili co chcieli.

Miałam wtedy 14 lat.

Uprzedzę Wasze pytania - nie, nie byłam wyzywająco ubrana. Nie prowokowałam ich. Po prostu im się zachciało poruchać i uznali, że się do tego świetnie nadaję.

Zaszłam w ciążę.

Moi rodzice uznali, że powinnam donosić dziecko, ponieważ są bardzo religijni. Powiedzieli, że skoro Bóg obdarzył mnie szansą na macierzyństwo, powinnam z niej skorzystać. Nienawidziłam siebie, cięłam się i niejednokrotnie lądowałam w szpitalu.

W końcu jednak urodziłam ślicznego małego chłopczyka. Nie sądziłam, że to uczucie się pojawi, ale jednak. Pokochałam tą małą istotkę.

Wczoraj na przystanku zaczepiła mnie jakaś starsza kobieta i powiedziała:

- Taka patologia, dziecko rodzi dziecko, kto to widział?! Poruchać się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byliśmy parą 2,5 roku. Na początku rzadkie spotkania, później wspólne weekendy ze względu na odległość, jaka nas dzieliła. Po ponad roku zrobiliśmy kolejny krok. Pomogłam mu znaleźć pracę w swoim mieście i zamieszkaliśmy razem w małej kawalerce. Wszystko było idealnie. Kochaliśmy się, było nam ze sobą bardzo dobrze. Nasi rodzice bardzo się lubili, jego rodzina wręcz mnie pokochała. Z jego siostrą nawet się przyjaźniłam.

Pewnego dnia wszystko się posypało. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej, dopadała mnie depresja, z którą borykam się od czasów śmierci ojca. Często mi go brakowało, o czym bardzo dobrze wiedział. Im bliżej rocznicy śmierci, tym gorzej ze mną było. Potrzebowałam przytulenia i wsparcia z jego strony, a wysłuchiwałam tylko pretensji. Zaczęliśmy się kłócić, ciężko było nam się dogadać.

Aż nagle usłyszałam bolesne:

- Chyba już Cię nie kocham...

Nic tak nie boli, jak te słowa usłyszane od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Oto krótka historia o przepięknej miłości, która miała być jak z filmu.

Zaczyna się od tego, że do klasy maturalnej dochodzi nowy chłopak. Z początku niby nic, ale nagle coś iskrzy między nimi. Mija pół roku i ona musi wyjechać na studia na drugi koniec Polski, bo tam jest najbliżej jej wymarzony kierunek.

On, aby jej nie stracić, jedzie razem z nią. Z początku pięknie. Mija półtora roku, drobne sprzeczki, kłótnie, ale zawsze potrafią sobie wybaczać, bo mają być razem na zawsze.

Dziewczyna odchodzi, tak po prostu, nagle. Ciągle mówi, że wszystko gra, nic nie wygląda na to, żeby nagle miał być koniec. Nagle chłopak dostaje nóż w plecy. Wierzył głupio zaślepiony, że to ta jedyna, ta wyjątkowa, z którą będzie do końca życia. Ona w jednej chwili mówi, że nie chce z nim już być, że potrzebuje przerwy, wolności, oddechu. Poznaje nowych chłopaków, maluje się codziennie jak nigdy wcześniej, blokuje go gdzie tylko się da, a on ma... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jak to było? „Będziesz miłował (…), a bliźniego swego, jak siebie samego”? Tak? Czyżby?

Na starcie, nie, nie jestem księdzem, wręcz przeciwnie, jestem ateistą, może nawet trochę mam z satanisty. Ogólnie, dbam o swój interes, nie zadaję się z wampirami energetycznymi, tak jak to mądrze napisał LaVey w Biblii Szatana.

Przejdźmy jednak do sedna. Dzisiaj mijałem kościół, akurat kończyła się msza. Nie tak daleko od wejścia leżał jakiś facet, krztusił się, dyszał, miotał, kaszlał (choć takiego kaszlania to nie chciałbym doświadczyć, on się praktycznie dusił). No nie powiem, nie wyglądało to dobrze.

Próbowałem mu pomóc, ale byłem w szoku, totalna pustka, chciałem się dowiedzieć co się dzieje, ale On nie był w stanie mówić.

Zaczęło robactwo z tej wielkiej nory wyłazić, krzyczę „Pomocy, niech ktoś wezwie pogotowie! Lekarza, cokolwiek!”. Jednocześnie trzymałem tego człowieka, żeby się tak nie rzucał. Myślicie, że ktoś z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałem wam opowiedzieć coś, czego nie wie nikt oprócz najbliższych osób z mojego otoczenia. Nie mogłem im tego powiedzieć, chociaż bardzo chciałem, ale nawet organizator gry powiedział mi, że lepiej będzie, kiedy zachowam to dla siebie.

Wygrałem 4,5 miliona w Totolotku. Poważnie. Trafiłem szóstkę. Było to dokładnie 4 lata temu. Siedziałem w domu z dziewczyną i sprawdziłem kupon, a później oniemiałem. Wszystkie 6 liczb się zgadzało. Baśka prawie zemdlała. Chwyciłem za telefon, ale w ostatniej chwili mnie powstrzymała, bo czytała gdzieś, że lepiej podchodzić do takich spraw na chłodno.

Ochłonęliśmy przez noc, chociaż nie było łatwo. Spałem z kuponem pod poduszką. Później standardowo - potwierdzanie 100 razy, że na pewno się nie pomyliłem i to faktycznie liczby skreślone przeze mnie, wizyta w punkcie, gdzie odbiera się duże sumy, podpisywanie dokumentów, odliczanie podatku, pieniądze, przelanie ich na konto.

I szampan w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
357 dni temu
Moja siostra jest niewidoma od kilku lat. Bardzo przeżyła utratę wzroku, była w ciężkiej depresji przez długi czas. Próbowaliśmy razem z rodziną i przyjaciółmi wyciągnąć ją z tego dołka na wszelkie sposoby.

Co najgorsze, rzucił ją chłopak. Przestraszył się związku ze "ślepą" i uciekł, gdzie pieprz rośnie. To był okropny okres w naszym życiu, przeżywałam jej wszystkie problemy i tak samo jak jej, ciężko było mi dostrzec jakikolwiek urok życia. Pocieszałam ją, a głęboko w środku, tak jak ona, czułam ogromny ból. Pytałam Boga, dlaczego pozwolił, żeby moja ukochana siostra tak cierpiała.

Z pomocą przyszły nam konie. Tak, konie, zwykłe zwierzęta.

Miśka jeździła, zanim jeszcze straciła wzrok. Wpadłam na pomysł, żeby do tego wrócić. Wiem, że to szalone, ale wierzyłam że ulubiony koń, na którym Misia zawsze jeździła, pomoże jej odzyskać radość życia.

I tak się stało.

Na początku spacerowała z nim i się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
0 dni temu
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 21 lat i długo starałem się o związek z jedną dziewczyną. Miała na imię Paulina i była bardzo piękną i... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte