dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Witajcie! Chciałabym podzielić się z Wami moją przypadłością. Mianowicie jestem młodą kobietą i jestem totalnie aseksualna. Ważne w tym jest również to, że mam nerwicę lękową i zespół jelita drażliwego. Nie odczuwam w ogóle potrzeby bycia z kimś, nie lubię dotyku, a co dopiero przytulania... Kiedy skończyłam 22 lata rodzina zaczęła mnie wypytywać, kiedy znajdę sobie chłopaka jednak ja nie mam takiej potrzeby.

Z wyglądu jestem normalna, wysoka, szczupła. Ot, normalna dziewczyna. W życiu codziennym nie mam problemu rozmawiając z ludźmi, jeśli jednak ktoś próbuje się do mnie zbliżyć, automatycznie się wycofuję. Dużo ludzi mówi mi, że jestem ładna i sama wiem, że wystarczyłoby kilka imprez, żeby kogoś poznać, jednak ja po prostu tego nie czuję.

I co, mam zaryzykować i spróbować związku i współżycia, mimo że nie odczuwam potrzeby bycia z kimś i byłoby to tylko dlatego, że wypada mi już mieć chłopaka?

Dodam jeszcze,że zanim zachorowalam na nerwice byłam w związku prawie 2lata.
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat. Moi rodzice musieli pilnie wyjechać w sprawach służbowych, a ja w tym czasie zamieszkałam u mojej cioci i wujka. Mają oni 4 dzieci - 2 córki i 2 synów. U nich w domu, za obrazem jest skrytka na pieniądze. Zawsze mówią, że jest tam ponoć spora sumka. Ostatnio z ich skrytki zaczęły znikać pieniądze.

Pierwsze co - ja zostałam obarczona winą. Zostałam nazwana nic nie wartą złodziejką, która kradnie, bo w domu ma biedę, dlatego rodzice musieli wyjechać. Nie wiem jak im to udowodnić, że to nie ja. Moi rodzice wierzą, że to nie ja, jednak mój wujek jest taki, że on i z sądem wygra, jest strasznie zaborczy i obiecują wrócić w tym tygodniu, aby to wyjaśnić.

Jutro wujek wziął wolne w pracy, aby zaprowadzić mnie na policję. Chce abym się do tego przyznała, mimo że to nie ja. Nie wiem, co mam robić. Czy policja mi uwierzy? Już ostatnio chciałam się spakować i wyjść z domu, to wujek zaczął się na mnie wydzierać. Nie pozwalają mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
3 dni temu
Pozdrawiam wszystkie kobiety, które teraz razem ze mną umierają w nieludzkich męczarniach.

Okres wymyślił Szatan.
pozostało 1000 znaków
Mama wyśmiała mnie, gdy w końcu przyznałam, że zamierzam iść na psychologię. Postanowiłam rozegrać to inaczej - znalazłam pewne technikum, wydrukowałam ulotkę i podałam ją mamie kilka dni później. Powiedziałam, że żartowałam z psychologią i tak naprawdę mam inne marzenie. Na ulotce widniał napis: "Wybrana klasa w technikum - hodowca koni".

Mało co się nie popłakała po przeczytaniu. Była załamana, dosłownie. Dzień później już wszystkie jej koleżanki o tym wiedziały i mówiąc krótko, było u niej w pracy dość głośno o moim wyborze. Postanowiłam podgrzać atmosferę i dodatkowo poinformowałam, że rozważam też technika pszczelarza. Nie odzywała się do mnie przez kilka dobrych dni. Zachowywała się tak, jakby w jej życiu miała miejsce prawdziwa tragedia.

Wiecie co mnie bawi, jednocześnie zastanawia i przeraża, skoro przeżywała taki kryzys ze względu na głupią klasę w technikum?

A więc uwaga.

Co ona zrobi, gdy dowie się, że nie jestem hetero?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 27 lat, dwójkę dzieci, męża. Między nami były dobre i gorsze dni, wiadomo - jak to w związku, mimo to trafiliśmy ze sobą jakoś pokonując przeszkody. Jedną z nich chcę tu opisać...

W łóżku układało nam się dobrze. Jestem otwarta, lubię być grzeczna a i bardzo niegrzeczna. Otwarcie rozmawiałam z mężem o seksie, zresztą lubiłam o tym rozmawiać i znać potrzeby partnera.
Po 1 ciąży nie było problemu i kochaliśmy się tak, jak dawniej, lecz problemem była 2 ciąża, która była zagrożona...

Nie mogliśmy się kochać. Mąż zaczął mnie unikać, oczywiście rozumiałam...

Gdy urodziłam i wróciłam do formy, myślałam, że wszystko wróci na dawne tory,myliłam się. Mąż nie był przy żadnym porodzie, ja miałam dawną figurę, a on unikał zbliżeń, a nawet jeśli do nich dochodziło, to mieliśmy problemy. Starałam się być wyrozumiała i cierpliwa, bo presja tu by nie pomogła.

Problemem stały się filmy porno. Czasem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 14 lat i jestem w siódmej klasie. Moim problemem są piersi - mam miseczkę 65D. Do tego jestem naprawdę szczupła, ważę 43 kg przy 155 cm wzrostu.

W klasie, większość moich koleżanek ma miseczki A albo B i na ich tle wyglądam nienaturalnie. Większość z nich myśli, że wypycham sobie biust i noszę push-upy, czy nie wiadomo co jeszcze. Kiedyś byłam dość lubiana w klasie, a teraz większość koleżanek mnie obgaduje.

Chłopcy z kolei ciągle przypatrują się moim piersiom, albo niby "przypadkiem" ich dotykają. Nienawidzę tego i zawsze okropnie się wtedy czuję, ale nawet, kiedy zwracam im uwagę, oni nic sobie z tego nie robią. Żeby była jasność - jestem skromna, nie ubieram się wyzywająco, koszulki zawsze noszę bardzo luźne i specjalnie wybieram ubrania, które nie podkreślają moich walorów, bo bardzo się tego wstydzę.

Zawsze, kiedy poznaję nowych ludzi, znajomych moich rodziców, czy nawet kiedy jestem na zjeździe rodzinnym, wszyscy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Około rok temu uratowałam małego, trzytygodniowego szczeniaka przed uśpieniem. Przywiozłam go do domu i zaczęło... czytaj dalej
0 dni temu
Ile wart jest mój chłopak przekonałam się w momencie, gdy rodziłam dziecko, a on zemdlał na widok krwi. Po tym,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałem po imprezie późnym wieczorem i niedaleko mojej kamienicy z bramy wylazło trzech dresów. Wielkie chłopy,... czytaj dalej
0 dni temu
Zapewne każdy z Was w swoim życiu, chociaż raz nocował w jakimś hotelu. Każdy z was korzystał z łóżka,... czytaj dalej
0 dni temu
Ulubioną pizzą mojej dziewczyny jest capricciosa - zawsze ją zamawia w naszej pizzerii. Gorzej, że gdy pizza... czytaj dalej

reklamy ukryte