dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
pozostało 1000 znaków
Jestem dziewczyną o nienagannej urodzie i nigdy nie narzekałam na branie u innych mężczyzn. Kilka lat temu poznałam największego babiarza, w którym się zakochałam do szaleństwa. Byłam z nim długo, mimo wielu krzywd, które mi wyrządził. Jestem mu w stanie wybaczyć wszystko, gdy tylko się głupio uśmiechnie i zażartuje, wykorzystuje moją naiwność i to, że darzę go uczuciem. Nie raz zaparłam się i bardzo długi okres czasu nie pozwalałam mu do siebie dojść, mimo że robił kilka podejść... Ale to takie magiczne przyciąganie ciał, gdy się nie odzywamy długo i spotkamy się na imprezie to i tak zawsze lądujemy razem w taki sposób, że mało się nie połkniemy.

On zawsze twierdził, że mnie kocha i mimo tylu kobiet ile miał ja zawsze potrafiłam największe uczucia w nim wzbudzić - czy te najgorsze czy najlepsze. Miałam w życiu 3 mężczyzn, z którymi się przespałam, ale z dwojgiem z nich nie było to w taki sposób, jak z nim. Gdy jestem z nim... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Oboje z Filipem mamy po 20 lat. Mieszkaliśmy razem, wiodło nam się naprawdę bardzo dobrze. Czemu używam czasu przeszłego? Przyłapałam go na czymś okropnym, co przekreśliło nasz związek. Jako że Filip ufał mi bezgranicznie, pozwolił mi iść samej na imprezę do kolegi. Ba, nawet sam zachęcał mnie, żebym się tam pojawiła. Mówił, że należy mi się trochę dobrego towarzystwa, alkoholu i żebym bez oporu szła na tę imprezę.

Zawsze był trochę o mnie zazdrosny, więc zdziwiło mnie lekko, że jest aż tak pozytywnie do tego nastawiony. No ale, nie powiem, nie miałam mu tego za złe. Zapomniałam szybko o zmartwieniach i pojechałam do kolegi.

Zabawa trwała może z pół godziny, bo zjadłam ciastko w którym były orzechy, na które mam alergię. Dostałam duszności i zaczęłam kaszleć. Musiałam wyjść na zewnątrz. Kolega kazał mi jechać do lekarza, ale że leki mam przecież w domu, tam postanowiłam się udać właśnie tam.

Więc wracam do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Oczywiście po samym tytule zlinczujecie mnie, ale co tam. Nawiązując do wyznania o kobiecie cierpiącej z braku seksu w związku, jestem w bardzo podobnej sytuacji. Mianowicie, swoja żonę poznałem 7 lat temu, robiliśmy wspólnie praktyki w banku. Od słowa do słowa zaczęliśmy spotykać się no i wiadomo jak to się dalej toczyło, było jak w bajce -zdecydowaliśmy się na ślub, ba, mało tego, półtora roku po ślubie urodziło nam się dziecko. Poczułem się jak prawdziwy mężczyzna: kochająca kobieta, syn (teraz już 3-letni). I właśnie tu zaczyna się pierwsze "ale".

Po urodzeniu dziecka najprawdopodobniej moja żona uznała, że "ma mnie" i w sumie nie musi w żaden sposób się starać. Tak, tak, zarzucicie teraz, że nie pomagam w wychowaniu synka czy obowiązkach domowych i tak dalej. Bzdura! Po urodzeniu się Maciusia zacząłem naprawdę przejmować obowiązki domowe, wracając z pracy pomagam w zrobieniu obiadu, po obiedzie zmywam, kąpię maluszka, aby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zapewne każdy z nas popełnił masę błędów - jednych żałujemy bardziej, innych mniej. Ja bym chciał opisać o swoim największym błędzie, którego żałuję już od kilku lat.

Prawie dziesięć lat temu poznałem cudowną dziewczynę, mimo młodego wieku i związku na odległość udało nam się stworzyć udany parę. Dzisiaj, patrząc z perspektywy czasu, bardzo udaną. Byliśmy razem trochę ponad 3 lata. Po ukończeniu liceum trafiła się okazja, żeby pojechać do Niemiec żeby zarobić trochę pieniędzy na studia. Nie było mnie pół roku, ona czekała.

Po powrocie z Niemiec byłem strasznym egoistą i straszną złotówą, mimo przywiezionych pieniędzy żałowałem jej na drobiazgi, tłumaczyłem sobie że tych pieniędzy nie mogę ruszać, bo studia drogie. Mimo tego i tak była ze mną.

Po czasie dostałem pracę w jej okolicy, przeprowadziłem się, żeby być jak najbliżej. Wynająłem pokój w tej samej miejscowości. Z początku było super, ale z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
4 dni temu
Wczoraj przed snem złapałem się na tym, że wąchałem apaszkę, którą zostawiła u mnie przyjaciółka. Nie zamierzam jej zwrócić, nawet jeśli to kradzież.

Bo niby jakim prawem ona skradła mi serce?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
164 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
183 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
184 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
178 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
190 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte