dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Zacznę od tego, że mam 16 lat. Kilka miesięcy temu poznałam nazwijmy go Piotra. Spotykamy się codziennie i świetnie się dogadujemy, w swoim towarzystwie czujemy się wspaniale. Czas spędzany razem leci nam o wiele szybciej. Kilka tygodni temu Piotr wyznał mi, że coś do mnie czuje i że chciałby czegoś więcej. Oczywiście wytłumaczyłam mu, że jedyne co mogę mu zaoferować, to przyjaźń, chociaż, szczerze mówiąc, chciałabym takiego chłopaka jak on.

Jest troskliwy, opiekuńczy, zabawny i mogę polegać na nim w każdej sytuacji. Nawet słyszałam, że w tych sprawach jest nieziemski. Jest tylko jeden problem i pewnie wyjdę na sukę albo małolatę, którą interesuje tylko to, co widzi, ale trudno. Otóż odpycha mnie jego wygląd. Po prostu bardzo mi się nie podoba, kompletnie. Ma żółte, krzywe zęby, jest niższy ode mnie, posiada okropną cerę, wągry, ma małe mysie oczyska i rzadkie, często tłuste włosy. Gdyby nie ten nieszczęsny wygląd, na pewno... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zacznę od tego, że obecnie mam 14 lat. Już widzę falę hejtu, jaka mnie zaleje, że jestem gówniarą i nie wiadomo po co ja w ogóle piszę takie durne bzdury. Dla mnie to nie są bzdury. Dla mnie to połowa życia, którą można powiedzieć że przecierpiałam.

W klasach 1-5 podstawówki miałam pewien problem. Dotyczył on oczywiście mnie, a dokładniej moich zębów i zgryzu. Miałam zęby królika. 2 górne siekacze były OGROMNE i bardzo wysunięte do przody przez krzywy zgryz, który był spowodowany zbyt długim noszeniem smoczka.

Od małego byłam wyśmiewana przez dosłownie wszystkich od "królika". Starsi podrzucali mi marchewki do plecaka i złośliwie się śmiali. Rówieśnicy unikali jakiegokolwiek kontaktu ze mną. Wymyślili sobie że jest to bardzo zaraźliwe. Więc całe te "najlepsze chwile życia" były zdecydowanie najgorsze i samotne.

Razem z rodzicami jeździliśmy po różnych ortodontach, lecz żaden nie chciał się zmierzyć z moją wadą. W końcu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witajcie, mam mały problem - dosłownie mały. Zacznę może od tego, że jestem już z moim facetem rok. Mogę szczerze powiedzieć, że go kocham. Wszystko byłoby pięknie, tylko tu pojawia się ten mały problem. A mianowicie jego penisek i jego podejście do seksu.

Niestety, nie jest zbyt dużych rozmiarów. Na początku nasze relacji nie przeszkadzało mi to, myślałam, że z czasem zaczniemy rozumieć się coraz bardziej w łóżku i będzie coraz lepiej. Niestety, jest tylko coraz gorzej. Jestem w rozsypce. Coraz częściej myślę o innych facetach. I naprawdę nienawidzę siebie za to. Każdy stosunek wygląda dokładnie tak samo. Brak gry wstępnej. 30 sekund i koniec.

Wiele razy namawiałam na kolejna „rundę”, ale za każdym razem to samo: „Mi się już nie chce”. Nie muszę chyba mówić, że podczas samego stosunku prawie nic nie odczuwam. Orgazm ostatnio miałam 1,5 roku temu - z moim byłym. Wiele razy starałam się z nim o tym rozmawiać. Mówiłam, że mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Piszę w tym roku maturę. Powiedziałam rodzicom, że muszę iść na korepetycje, bo mam straszne braki i mogę nie zdać przedmiotu. Mój korepetytor to żonaty facet około trzydziestki. Od razu wpadł mi w oko. Bardzo szybko nasze lekcje zaczęły sprowadzać się do żartów i prywatnych rozmów. Kokietowałam go, a on jakby dawał mi jakieś znaki, a jednocześnie nie chciał nic. Nie mogłam go rozgryźć.

W pewnym momencie pomyślałam sobie - co ty robisz dziewczyno, przecież on ma żonę, a ty masz tylko zdać maturę! Na kolejnej lekcji zauważyłam, że ma wzwód. Serce nagle zaczęło mi szybciej bić, oddech przyśpieszył. Spojrzałam mu głęboko w oczy, a on mi, widział mój stan i nagle rzuciliśmy się na siebie. Od tamtego momentu robimy to regularnie, a ja chyba się zakochałam. Ukrywamy nasz związek, spotykamy się w tajemnicy przed jego żoną. Myślę o nim cały czas, najpierw uśmiecham się ze szczęścia, a później wpadam w depresję, że nie mogę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
3 dni temu
Po tym, jak wybaczyłam mojemu mężowi sprośne wiadomości z nieznajomą podczas mojej ciąży, on nie raczył przyjść do szpitala, kiedy ja rodziłam naszego synka.

Za to przyszedł dzień później z kwiatami i gratulacjami.. i zwierzył mi się, że mnie wczoraj zdradził, podczas gdy ja męczyłam się z porodem naszego małego szczęścia.

Wybaczyć?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Przeczytałam trochę wyznań, jakie my kobiety jesteśmy podłe i podstępne. Ja powiem krótko – one mają rację, frajera trzeba skubać. Jestem z takim samcem beta, który jeździ na ciężarówce w Niemczech. 3 tygodnie pracuje, 1 tydzień wolny. Firma jest pod Holandią i on tam musi dojechać, wrócić, jak wraca to cały dzień śpi. Jest w Polsce tak naprawdę 4 dni, z czego jeden przesypia.

Mi pasuje taki układ. Tam zarabia gruby hajs, wpłaca je na konto, do którego mam dostęp i nie ma go prawie cały miesiąc. Snuje jakieś historie o wspólnej przyszłości, rodzinie, domu i innych pierdołach, ja mu przytakuję i gram kochającą dziewczynę, dam mu z dwa razy, udaję orgazm i mówię, że życia sobie bez niego nie wyobrażam. On ma podbudowane ego i motywacje do zarabiania dla mnie hajsu.

Moje małe dziecko jest wymówką, żeby nie pracować, zresztą nawet nie miałoby to sensu, bo samej pomocy od państwa mam prawie 1600 zł. Frajer jedzie po siano, a ja wracam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 14 lat i chodzę do 7 klasy szkoły podstawowej. To, co się dzieje w mojej szkole, to jeden wielki... czytaj dalej

reklamy ukryte