dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
328 dni temu
Jestem doktorem, obroniłem rozprawę pół roku temu. Mówię płynnie w sześciu językach, biegle znam dwa.
Przez cały okres studiów miałem stypendium, wygrałem nagrodę ministra za wyniki w nauce, doktorat obroniłem z wyróżnieniem i przede mną dość ciekawa wizja pracy w pewnym dużym ośrodku naukowym w Polsce.

Mam wykształcenie humanistyczne, ale "dla sportu" zrobiłem również inżyniera z budownictwa. Bo mogę.
Pracuję na pełen etat, na dwa zlecenia, do tego z asystenta na uczelni zostałem pełnoprawnym pracownikiem naukowym.

Działam na rzecz ochrony praw zwierząt i w wolnym czasie, którego praktycznie nie mam, pomagam w miejskim schronisku jako wolontariusz.

Maluję obrazy, które regularnie wystawiam na aukcjach charytatywnych.

Mam wspaniałą kobietę, jesteśmy parą od trzech lat.

...jej rodzice nienawidzą mnie i traktują jak śmiecia, bo jestem muzułmaninem.
pozostało 1000 znaków
330 dni temu
Kupiłam ostatnio synowi i córce dywan na którym są drogi i sklepy i takie tam. Kilka dni potem zauważyłam jak się bawią (patrzałam przez szparę od drzwi).

Nagle córka wzięła lalkę, a syn samochód. Lalka przechodziła przez jezdnię i syn z samochodzikiem wjechał w zabawkę. Córka zaczęła krzyczeć, a syn wyjął z autka ludzika i zaczął nim jakby uciekać.

Lekko przerażona powiedziałam, że widziałam kilka ostatnich minut ich zabawy i zapytałam:

- Co to było? W co się bawicie?

Syn odpowiedział:

- W życie mamusiu, w życie....
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
331 dni temu
To było kilkanaście dni temu, przed którymś długim weekendem. Byłam ze swoim chłopakiem w dużym i znanym hipermarkecie, jak z resztą setki innych osób. Było tłoczno, wszystkie kasy były zapchane kolejką i widać było, że kasjerzy ledwo dają sobie radę.

Załadowaliśmy pełen koszyk i ustawiliśmy się w kolejce - to prawda, że nasza szła trochę wolno. Za kasą siedział korpulentny pan, miał może z 50 lat. Doszło do nas - był bardzo miły, ale widać było, że ledwo zipie. Mechanicznie spytał o kartę na punkty, przetarł czoło i ładował naszą masę zakupów do toreb. Poczułam ukłucie w sercu, bo wyglądał na naprawdę zmęczonego. Długo szukał kodu na ten rodzaj bułek, który wzięliśmy. Czas mijał, on się stresował, a ludzie w kolejce zaczynali pochrząkiwać.

W połowie kasowania mężczyzna bez słowa schylił się pod kasę, wyjął spod niej słodką bułkę i puszkę coli, ugryzł kawałek bułki i powiedział: "Przepraszam, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od kilku ładnych miesięcy podkochuję się w koledze z klasy. Nigdy się go nie pytałam o związki, stroiłam się dla niego, zagadywałam i słuchałam co ma do powiedzenia. Kiedy zaprosił mnie na kawę, byłam cała w skowronkach. Świetnie się dogadujemy, a ja jak typowa kobieta w głowie już ułożyłam sobie scenariusz pogodnego życia oraz na starość dwóch bujanych foteli koło siebie.

Dzień Kobiet, tylko mnie kupił prezent, byłam w siódmym niebie kiedy otwierałam szczelnie zamknięte drobiazgi jakie miały mi się spodobać. I faktycznie, uderzył w dychę z moim gustem. Przełamałam się i rzuciłam mu się w ramiona, odwzajemnił i mój uścisk i pocałunek w policzek. A potem słowa:
- Cieszę się, że ci się podoba. Moja dziewczyna wybierała dla ciebie.

I w tym momencie usłyszałam, jak mi serce pęka...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
333 dni temu
Mój tata, który jest weteranem wojennym, zawsze powtarzał, że tylko jedna rzecz sprawia mu teraz przykrość na stare lata. Powiedział, że nic mu nie dokucza, nie ma do nikogo pretensji, nie chowa w sobie dawnego żalu. Kiedy spytałam go, jaka to przykrość, odpowiedział: "Kiedy w każdym sklepie mówią mi, że buty sprzedają tylko parami".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój świat zawalił się w momencie, gdy lekarz postawił diagnozę - rak piersi. Bolesna chemioterapia sprawiła, że straciłam wszystkie włosy na głowie. Nie poddawałam się jednak, walczyłam dla męża i 4-letniego synka.

Któregoś dnia wróciłam do domu z zakupami. Już w drzwiach usłyszałam pisk i dziwny dźwięk. Pobiegłam do łazienki i zobaczyłam... mojego synka. Stał przed lustrem i golił sobie głowę elektryczną golarką mojego męża. Piszczał, bo golarka pociągnęła go mocniej za włosy.

Gdy udało mi się opanować sytuację, spytałam mojego synka, dlaczego to robił.

- Chciałem Ci zrobić niespodziankę. Nie lubię, gdy płaczesz. Myślałem, że nie będziesz płakała, gdy będę wyglądał tak samo.

Ja nie płakałam. Ja RYCZAŁAM. Ze szczęścia, że mam tak wspaniałego synka.

Od tamtych wydarzeń minęło pół roku. Dziś czuję się dobrze. Z miłością bliskich udaje mi się pokonać chorobę. Trzymajcie za mnie kciuki!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
146 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
75 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
95 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
101 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
95 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte