dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Chciałam się z Wami podzielić moim dziwnym doświadczeniem. Pracuję jako opiekunka do dzieci, ostatnio zadzwoniła do mnie kobieta. Chodziło o opiekę nad jej córeczką, która ma niespełna 6 miesięcy. Podała adres i godzinę, a gdy dotarłam na miejsce nie mogłam uwierzyć, to była jakaś milionerka. Dom jak ze snów.

Weszłam, przywitałam się, wstępna rozmowa co i jak. Dodam, że była to bardzo ładna kobieta około 30. Dziecko spało, początkowo było normalnie. Chodziłam po pokoju dziewczynki, w szafie same śliczne ubranka wyprasowane i powieszone równiutko, wszystko w pokoju było wręcz idealne. Po pewnym czasie postanowiłam się poprzyglądać tej małej istotce, coś mi nie pasowało.

No właśnie, przyłożyłam rękę do klatki piersiowej, ale nie podnosiła się - spanikowałam i w pierwszej chwili nie wiedziałam co robić! Wyciągnęłam małą z łóżeczka i wtedy wszystko stało się jasne...

To nie było dziecko, to była lalka!

Najbardziej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moi rodzice pobrali się w młodym wieku, mieli 22 i 24 lata. Obydwoje pracowali i studiowali zaocznie, niecałe 2 lata po ślubie pojawiłam się ja.

Moja mama zawsze dążyła do ideału, chciała się sprawdzić jako żona i matka. Po 3 miesiącach od moich narodzin wróciła do pracy, także jednocześnie pracowała, studiowała i zajmowała się dzieckiem. A to nie było łatwe, ponieważ wtedy nie mieliśmy dużo pieniędzy i nie stać nas było na gotowe obiadki dla mnie czy pampersy, które zresztą nie były wtedy jeszcze tak popularne. Moja mama prała 20 - 30 pieluch tetrowych DZIENNIE i sama przygotowywała mi zupki, które rozdrabniała. To oczywiście dopiero początek. Moja mama zajmowała się całym domem. Sprzątała mieszkanie, prała, gotowała, karmiła mnie, prasowała, w tym 5 koszul dla mojego taty tygodniowo, robiła zakupy, nawet myła samochód i dodatkowo musiała się przecież uczyć. A to wszystko robiła jeżdżąc autobusami samochód był używany przez... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
272 dni temu
Mówicie, że czas leczy rany?

Przechodziłam dziś obok cmentarza na którym odbywał się pogrzeb. Nie mogłam powstrzymać łez, czułam się wtedy jak dwa lata temu, kiedy chowałam mojego maleńkiego synka.
pozostało 1000 znaków
272 dni temu
Podrywałem pewną dziewczynę z mojej uczelni od dłuższego czasu. Ignorowała mnie, chociaż bardzo się starałem, a wreszcie przyszedł ten cudowny moment, że zgodziła się ze mną spotkać po zajęciach.

Byłem wniebowzięty, zarezerwowałem stolik we wspaniałej knajpie i czekałem na ten wieczór jak na święto.

Dostałem od niej SMSa:

"Potem ci wszystko opowiem, bo teraz idę się spotkać z tym zjebem z drugiej grupy, przynajmniej się nażrę za darmo, a potem może mi da wreszcie spokój".

Zakładam, że nie miał być do mnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja ukochana od kilku miesięcy jest w śpiączce. Operacja, która miała uratować jej życie, tak naprawdę je zniszczyła. Czasem tak bywa.

Od tamtej pory dzień w dzień trwam przy jej łóżku. Patrzę jak stopniowo przygasa, a ja razem z nią. Bardzo dużo z nią rozmawiam, choć wiem, że mnie nie słyszy. Każdy dzień, w który muszę ją opuszczać, żeby wrócić na studia, jest dla mnie niewyobrażalnym bólem. Na szczęście mam jeszcze ludzi, którzy mnie wspierają i kiedy nie mam zamiaru opuszczać mojego słońca, pomagają mi. Jedną z tych osób była pewna Paulina. BYŁA.

Paulinę poznałem w zeszłym roku, kiedy przeniosła się do naszego miasta z powodu trudności związanych z dojazdem. Wbiła się do naszej paczki i tak w sumie zostało. Nie ukrywam, piękna z niej kobieta. Dba o siebie, ma świetne poczucie humoru, potrafi słuchać, dla swoich przyjaciół zawsze znajduje czas. Uważałem ją za naprawdę dobrą osobę, do czasu oczywiście.

Kumple... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
273 dni temu
Moja córka nie utrzymywała ze mną żadnych kontaktów, praktycznie od dziecka. Jestem po rozwodzie z żoną, najpierw utrudniała mi kontakt z córką, a potem tak ją nabuntowała przeciwko mnie, że już nic nie mogłem zrobić - musiałem pogodzić się ze stratą dziecka, bo Ola zwyczajnie nie chciała mnie widywać.

Minęło 20 lat, odkąd ostatni raz ją widziałem.

Wczoraj do mnie zadzwoniła. Usłyszałem jej głos w słuchawce i, nie wiem jakim cudem, ale od razu wiedziałem, że to ona.

Powiedziała: "Cześć, tato, to ja, Ola. Dzwonię w bardzo ważnej sprawie, mam takie pytanie - wyrosły ci ósemki? Bo dentysta kazał mi spytać, czy genetycznie mam predyspozycje, że mi wyjdą".

To się, kurwa, nazywa odbudowywanie relacji...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z taką Justyną ze starszej klasy. To świetna laska - ładna, mądra,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem, a nie raz szyję sobie sam dziurę w kieszeni i robię w domu pranie. Odkurzam i uwielbiam gotować... czytaj dalej

reklamy ukryte