dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
228 dni temu
Piszę to wyznanie, żeby ostrzec osoby, dla których nie jest za późno - dla mnie niestety już jest.
Dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest „pro ana”, szybkie wyjaśnienie - jest to dążenie do „idealnej figury”, czyli minimalnej wagi. Anoreksja z wyboru.

Pełno blogów, tumblrów, postów w internecie, dotyczących sposobów na zrzucenie wagi, tzw. thinspiracji.
Osoby, które to czytają są kuszone tekstami w stylu „będziesz piękna”, „za każdym razem, gdy mówisz 'nie' dla jedzenia, mówisz 'tak' dla chudnięcia”. Wszyscy myślą, że „pro ana” to lekkość, piękno i szczęście.

Rzeczywistość jest inna. Gorsza.

Pro ana to nienawiść do własnego ciała, wstyd, ciągłe wyrzuty sumienia za każdą kalorię, obsesyjny strach przed tyciem, ćwiczenia, liczenie każdej kalorii, nieprzespane noce, okłamywanie rodziny, zadawanie bólu sobie i bliskim, autoagresja i doszukiwanie sie podtekstów w każdym zdaniu, strach przed spojrzeniami, łzy cisnące się do oczu podczas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
228 dni temu
Cześć, jestem Kamila. Na moim parapecie w pokoju stoi mały piesek, którego dostałam od swojego brata. Chciałabym Wam napisać, dlaczego stoi on w miejscu, z którego może z łatwością obserwować mój cały pokój.

Ta maskotka ma jedno zadanie - ma mnie bronić.

Mieszkam sama z tatą. Niewiele osób wie, jak on mnie traktuje, a Ci co wiedzą, milczą. Co jakiś czas przyjeżdża do nas mój brat. Wtedy tata jest uroczy, kochający... Niedawno jednak nie wytrzymał.

Przyszedł do mnie do pokoju i wydarł się na mnie za niepozmywane naczynia. Zaciągnął mnie do zlewu za włosy i kazał zrobić to jeszcze raz, porządnie. Mój brat, gdy tylko to zobaczył, zawisł na jego ręce i go ugryzł. Oczywiście dostał za swoje.

Zaraz po tej sytuacji siedzieliśmy obydwoje w pokoju i płakaliśmy. Mały wyciągnął ze swojego plecaka pieska, postawił go na parapecie i powiedział: „On będzie szczekać, gdy tata będzie na Ciebie krzyczał. Wtedy tata się wystraszy i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja historia jest może dla niektórych głupia, ale muszę to komuś opowiedzieć. Moja rodzina nie wie i modlę się, żeby się nie dowiedziała, to samo znajomi. Dałam dupy publicznie, na dodatek na oczach kamer i prawdopodobnie milionów ludzi. Było to jakiś czas temu, nie powiem dokładnie kiedy, bo nie chcę aż tak się zdradzać, żeby nikt mnie nie wynalazł i nie groził mi na Facebooku itd...

Byłam wtedy na imprezie, wiadomo, moje koleżanki, ja, dużo alkoholu. Odbiło nam, wpadłyśmy w imprezowy tryb i do tej pory nie wiem, gdzie zgubiłam mózg na te kilka godzin. Byłam w jednym klubie, w którym kręcili odcinek znanego programu Warsaw Shore. Oglądam to i uważam, że to średnio mądry program, no ale dla rozrywki lubię sobie włączyć. Wtedy w klubie zobaczyłyśmy uczestników programu i nam totalnie odwaliło. Zaprosili nas na lożę, ja byłam bardzo pijana i chociaż zazwyczaj stronię od takich rzeczy, to... uległam.

Nie powiem wam, z którym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
229 dni temu
Jadłem sobie samotnie obiad w McDonald's w galerii. Podeszła do mnie przepiękna dziewczyna, taka naprawdę 9/10, z tacą pełną jedzenia i ogromnym uśmiechem spytała mnie: "Przepraszam, czy tutaj jest wolne?" - i wskazała na miejsce obok mnie przy stoliku. Serce mi podskoczyło do gardła, obleciała fala przyjemnego gorąca i mówię jej, że tak, naturalnie, wolne. Już widziałem nasz ślub, nasze dzieci i biały domek pod miastem.

Powiedziała: "Aha, to dzięki".
I zabrała sobie krzesło do swojego stolika.


pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
229 dni temu
Zadzwoniłem wczoraj do mojej dziewczyny, bo chciałem z nią poważnie porozmawiać. Tak naprawdę planowałem z nią zerwać, bo strasznie mnie męczy związek z nią i czuję, że nic z tego nie będzie. Chciałem być fair, więc poprosiłem ją o spotkanie. To miał być krótki spacer, na którym wszystko jej wyjaśnię.

Wiedziała, że to coś ważnego, bo jej zapowiedziałem przez telefon, że to naprawdę pilna sprawa. Zjawiła się na czas, usiedliśmy na murku i podałem jej Tymbarka, którego kupiłem wcześniej w monopolowym po drodze. Otworzyłem swojego, a ona swojego i nagle wybuchnęła płaczem. Powiedziała, że tego się nie spodziewała, ale mogła się domyślić, skoro mówiłem, że to bardzo ważne spotkanie. Nie czaiłem, o co chodzi, jak na to wpadła, że ją rzucam.

Pokazała mi swój kapsel od napoju. Miała pod nim napisane: "Wyjdziesz za mnie?". Rzuciła mi się w ramiona, że jak najbardziej, że nie mogła się doczekać i że super to zrobiłem, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
230 dni temu
Wczoraj wyszłam do sklepu pod blokiem, kupiłam 2 kajzerki, ser, mleko, wróciłam do mieszkania, zjadłam śniadanie i włączyłam komputer, żeby poczytać sobie wiadomości. Po południu popłakałam się ze wzruszenia i czułam, że to mój największy sukces od wielu miesięcy.

Pewnie teraz myślicie - nienormalna, co to za wyczyn! Macie trochę racji, dla was to nic takiego.

Dla mnie, która ostatnie 8 miesięcy spędziła w czterech ścianach to wyczyn. Która ostatnie pół roku jadła 300 kalorii dziennie, bo cała reszta lądowała zwymiotowana w sedesie. Która nie potrafiła bez garści leków wyjść za drzwi, bo dostawała ataku paniki i spazmów, często takich, że z powodu nerwicy lękowej zabierało ją pogotowie.

Dziś jest początek mojego nowego życia. Nareszcie.
Dzień dobry!

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
173 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
102 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
165 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
122 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
116 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej

reklamy ukryte