dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Nie mam jeszcze 15 lat. Moja matka zachorowała. Wiedziałem, widziałem, czułem, słyszałem, że jest chora. Wiedziałem, że muszę z nią spędzać jeszcze więcej czasu niż zwykle. I tak zrobiłem. Nigdy nie będę mieć wyrzutów, że nie spędzałem z nią wystarczająco czasu. Kiedy pogorszyło się, minimum 3 razy dziennie ją odwiedzałem na minimum 30 minut w szpitalu. Codziennie dzwoniłem i pisałem. Było mi ciężko, kiedy musiałem patrzeć jak mocno schudła, mimo że i tak już była chuda, kiedy musiałem sadzać ją na wózku, kiedy mój 11-letni brat patrzył na to i płakał.

Teraz do mnie dotarło, że umiera, że choroba ją pokonała i pokona ostatecznie w okolicach moich urodzin, które z nią i rodziną zawsze hucznie obchodziliśmy. Mimo, że to pojąłem, jest to dla mnie jakby nierealne - wiem to, ale mój mózg tego nie przetworzył, odrzucił. Budzę się codziennie i myślę, że zaraz przyjdzie mnie przytulić. Słyszę na klatce obcasy i sądzę, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Pracowałem w sieciówce i pewnego dnia do zespołu dołączyła nowa osoba, ładna studentka z Ukrainy. Z racji tego, że miałem już tam spory staż, wdrożenie jej w pracę przypadło mi. Od razu się polubiliśmy, fajnie nam się rozmawiało. Pewnego dnia poszliśmy na zwykły spacer, rozmowa się nie kończyła, a tematy same się pojawiały znikąd. Spotkaliśmy się coraz częściej, spędzaliśmy miło czas, wyciągnęła mnie tym z dołka. Po jakimś czasie zaprosiła mnie do siebie, zrobiło się późno, więc zaproponowała, żebym został. No i zostałem. Zero seksu, kilka pocałunków na dobranoc.

Po kilku miesiącach zamieszkaliśmy razem. Z dnia na dzień kochałem ją coraz bardziej, byłem coraz bardziej pewien, że chcę z nią spędzić życie. Jesienią zeszłego roku pojechała na Ukrainę przedłużyć wizę o kolejny rok. Po powrocie coś się zmieniło, zaczęliśmy się od siebie oddalać, kłócić się o bzdury. Właściciel mieszkania, które... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
254 dni temu
Mój kuzyn, który w tym roku będzie miał 5 urodziny, miał mieć operację, więc leżał w szpitalu razem z tatą i grał na telefonie. W pewnym momencie wstał z łóżka i założył buty.

Na pytanie ojca gdzie idzie, odpowiedział, że do pielęgniarki, żeby włączyła internet bo nie może zagrać w grę...

Do czego zmierza ten świat?
pozostało 1000 znaków
Moja historia jest taka - gdy miałam 19 lat, poznałam chłopaka, w którym szaleńczo się zakochałam. On służył w wojsku, latał na misje do Afganistanu. Za każdym razem, kiedy miał tam wracać, modliłam się o jego życie, żeby tylko wrócił cały i zdrowy. Pewnego razu strasznie źle się poczuł. Po wizycie u lekarza i serii badań okazało się,że ma raka i muszą amputować mu rękę. Dla mnie to był koszmar, zły sen z którego nie mogłam się obudzić.

Rok później wzięliśmy ślub cywilny, w planach mieliśmy ślub kościelny, dzieci i wspaniale życie ze sobą, ale niestety, mój ukochany przegrał walkę z chorobą wieku 24 lat.
Ja zachowałam się jak szmata wobec niego, bo gdy on był w szpitalu umierający, to przespałam się z jego bratem. Póżniej jeździłam do szpitala, tak, jakby nigdy nic się nie stało. Za każdym razem tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę tutaj dlatego, że nie umiem samodzielnie podjąć decyzji, a wiem, że moje wyznanie prawdopodobnie przeczyta mnóstwo ludzi doświadczonych i mądrych życiowo. Moje życie jest trochę dziwne, oczywiście chodzi o relacje moje i chłopaka, z którym jestem 2,5 roku. Od samego początku były między nami spięcia, często o błahe nieporozumienia, ale ostatnimi czasy jest coraz gorzej, nie ma dnia bez kłótni.

W Sylwestra ubiegłego roku wydarzyła się bardzo przykra sytuacja, uderzył mnie w twarz... Tylko dlatego, że byłam przeciwna jego wyjściu o 4 nad ranem po papierosy. Bardzo mnie po tym przepraszał i prosił, abym mu wybaczyła. Zrobiłam to, bo nigdy wcześniej nie był wobec mnie agresywny, ale po tym incydencie coś się zmieniło. Czuję, że on nie ma już do mnie szacunku. Może jest to moja wina, bo zawsze mu wszystko wybaczałam, ale ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad rozstaniem, jego zachowanie coraz bardziej przekonuje mnie do tego, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ja i moja dziewczyna zawsze mieliśmy się super, lecz od ostatnich paru dni zaczęliśmy się kłócić o byle drobnostki. 5 dni przed rocznicą kłótnia przerodziła w wielka awanturę, w której obie strony zaciekle walczyły.

Na następny dzień po kłótni moja wymarzona kobieta stwierdziła, że nie może już ze mną żyć... Stało się - zakończyliśmy nasz piękny, trwały związek. Tego samego dnia powiedziała mi, że idzie z kolegą na miasto by się rozerwać i zapomnieć o tym, co było. Prosiłem ją, mimo że nie byliśmy razem, by się grzecznie zachowywała i wróciła wcześniej do domu, a ona obiecała mi że nic jej się nie stanie.

Wróciłem do domu i czekałem, aż mi napisze, że już wróciła. Po pewnym czasie zadzwoniła z płaczem, że bardzo mnie kocha i przeprasza. Moje serce dla niej zawsze się topiło, tak samo nie mogłem żyć bez niej. Udało nam się pogodzić lecz nie było tak jak kiedyś, coś ukrywała.

Parę dni później poszliśmy do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
dziś
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte