dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Mieszkam w małym mieście niedaleko Warszawy. Wraz z mężem i dwójką dzieci żyjemy na całkiem znośnym poziomie - mamy duży, dwupiętrowy dom, oboje z mężem mamy dobrą pracę i jesteśmy w stanie odłożyć trochę grosza na przyszłość. Nasze córeczki są w wieku przedszkolnym i nie sprawiają większych problemów. Mamy też całkiem niezłe stosunki z sąsiadami, z którymi, szczególnie w małych miasteczkach, warto żyć w zgodzie.

Ok, w sumie to ostatnie zdanie jest już nieaktualne. Na dzień dzisiejszy sąsiedzi nas nienawidzą, a nasze córki są wytykane palcami i wyzywane od najgorszych. A wszystko zaczęło się od tego, że chciałam dobrze.

Od zawsze angażowałam się w pomoc potrzebującym. Odkąd ustabilizowała się moja sytuacja finansowa, staram się pomagać innym. W swoim życiu wspierałam wiele fundacji. Los chciał, że niespełna rok temu zainteresowałam się sytuacją na Bliskim Wschodzie. Zaangażowałam się, jak to ja, bez reszty. Czytałam,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
275 dni temu
Związałem się z dziewczyną, która jest skrajną katoliczką. Wiedziałem, na co się piszę, ale pokochałem ją całym sercem, więc uznałem, że uszanuję wszystkie decyzje.

Powiedziała, że chce poczekać z seksem do ślubu, więc tak było. Nie uprawialiśmy nawet żadnych pieszczot. Byliśmy przed ślubem parą przez ponad 3 lata.

Właśnie wniosła papiery rozwodowe do sądu, bo po ślubie okazało się, że mam za małego penisa i jednak "nic z tego nie będzie" bo "nigdy nie dam jej satysfakcji".

No fajnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Odkąd pamiętam byłam "tą gorszą". W podstawówce dzieciaki nosiły fajne ubrania, miały ładne zabawki, a ja nosiłam rzeczy po mojej starszej siostrze, albo, o zgrozo, po bracie, jeżeli coś się jeszcze "nadawało". Rodzice woleli pić, niż zainwestować w swoje dzieci. Wytworzyło to we mnie różne mechanizmy obronne, umiałam do perfekcji udawać, że wcale nie jestem biedna, szczególnie w gimnazjum i później.

Miałam pracę praktycznie od zawsze - tu truskawki, tu jakieś sprzątanie. Byłam skrajnie chuda, bo nie wydawałam na jedzenie - wszystko inwestowałam "w siebie", tak, żeby na zewnątrz nie było widać, że mieszkam w ruderze, gdzie piszczy bieda.

Minęło wiele lat. Mam dobrą pracę, bo zawsze byłam zdeterminowana i umiałam walczyć. Zarabiam 5 tysięcy na rękę. Dalej czuję się biedna. Nie potrafię tego przerwać. Nie szanuję ludzi, odrzucam facetów. Liczą się dla mnie tylko pieniądze. Całymi dniami pracuję i szukam możliwości... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem wyrzutkiem. Tak, nie mam pomysłu, jak inaczej nazwać mój status społeczny. Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie.

„Z kim przystajesz, takim się stajesz”. Jak nikt inny wiem, jak prawdziwe są te słowa. Ale po kolei.

Nocą osiedle zamieniało się w miejsce porachunków, dewastacji, dilerki, demoralizacji. Byłem chłopakiem, którego wychowała ulica, rodzice nie potrafili do mnie dotrzeć, a ja, wychowany "ulicznym savoir-vivre”, nie chciałem z nimi rozmawiać. Na ulicy nauczono mnie jednego - „Nie ufaj nikomu, nie współczuj nikomu, bo nawet nie wiesz, kiedy przyjaciel dźgnie Cię nożem w plecy”. Dobre… credo?

Ta sentencja towarzyszyła mi przez całą młodość, osoby z ulicy to byli moi najbliżsi pobratymcy, robiłem wiele złych rzeczy. Chcieliśmy fałszywej wolności, a sami byliśmy spętani łańcuchami nienawiści i samotności. Nasze zachowanie oraz światopogląd były następstwem odrzucenia przez społeczeństwo.

Można nazwać nas... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
276 dni temu
Nazywałeś mnie "grubą świnią", dlatego wczoraj nie zauważyłeś, kiedy przeszłam obok ciebie na ulicy, bo zrzuciłam 30 kilogramów.

Lubiłeś się podśmiewać, że jem więcej od ciebie, może dlatego ja szybko zwróciłam wczoraj uwagę na twój odstający, piwny brzuszek - kiedyś takiego nie miałeś.

Pamiętam, jak mówiłeś, że jestem głupia i się do niczego nie nadaję - gdybyś zatrzymał się, poznał mnie i zapytał, co słychać, to pokazałabym ci, że skończyłam studia podyplomowe.

Najfajniejsze jednak w tej całej sytuacji jest to, że byłeś na spacerze z nową kobietą. Wyglądała, jakby jeszcze nie wiedziała, jakim jesteś gnojem, bo nie miała, tak jak ja, sińca pod okiem.

Pech chciał, że ta kobieta pracuje ze mną w jednym miejscu, tylko mnie nie kojarzy, bo jest z innego działu. Od jutra już będzie mnie kojarzyć.

Zebrałam wszystkie dokumenty, raporty, Niebieską Kartę, którą ci założyłam. Mam również dłuuuugą historię... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 29 lat. Jestem lekarką, na trzecim roku specjalizacji z onkologii dziecięcej. Dziś miałam dyżur na oddziale. Są tam dzieciaki w różnych kategoriach wiekowych.

Na końcu korytarza jest sala „Intensywnego Nadzoru”, ale każdy lekarz i pielęgniarka wiedzą, że tam leżą dzieci, które umierają.

Obecnie przebywa tam szóstka:

Paulinka, lat 3,
Leon, lat 14,
Madzia, lat 4,
Tomek, lat 17,
Iza, lat 16
i Tosia, lat 6.

Oczywiście dzieci dostają morfinę, dzięki czemu (między innymi) większość z nich (najmłodsze) nie wie, że umiera.

Dziś, podczas obchodu, jak zawsze musiałam zajrzeć do tej sali. Młodzież - Leon, Tomek i Iza wiedzą, co ich czeka. Przed nimi nie da się ukryć prawdy. Zostało im góra 4 dni życia. Iza, Tomek i Tosia są przytomni.

Pytam Tomka - „Jak się czujesz?”. Nie odpowiada, przez chwilę trzymam go za rękę i mówię „później do Ciebie zajrzę”. Pytam Izy - „Jak tam dziś, słońce?”. Ona - „Jak ma być?”. Chwilę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
143 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
72 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
92 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
98 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
92 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte