dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
323 dni temu
Mój pies nienawidził mojego faceta. Miki był pokojowo nastawiony do każdej istoty na tej planecie, kochał koty, inne zwierzęta, dzieci, ale z uporem maniaka warczał na mojego faceta - zawsze. Adam próbował go przekupić, karmił go, przynosił zabawki, ale nic z tego - przez cały rok związku, kiedy do mnie przychodził, musiałam zamykać Mikiego w innym pokoju, na wszelki wypadek, bo to duży pies.

Niedawno, w zasadzie podczas ostatniej wizyty Adama u mnie, Miki wymsknął się z pokoju, porwał but Adama, zeżarł go do gołej podeszwy, a na koniec nasikał na pozostawiony w kącie ochłap. Adam był wściekły.

Tak samo jak ja, kiedy następnego dnia zadzwoniła do mnie jakaś siksa i powiedziała, że od roku uprawia seks z moim facetem i żebym "odj*bała się od jej narzeczonego".

Dzięki, Miki. Ty po prostu wiedziałeś wcześniej, niż ja. Ten patałach nigdy już do mnie nie przyjdzie, więc nie będziesz go musiał więcej oglądać.

Zwierzęta chyba naprawdę czują więcej, niż nam się wydaje.
pozostało 1000 znaków
323 dni temu
Wracając z synem z miasta wstąpiłam z nim na plac zabaw. On uradowany pobiegł się bawić, a ja miałam chwilę dla siebie.

Gdy tak siedziałam przeglądając telefon i zerkając na syna zobaczyłam matkę z około 4-letnim dzieckiem. Ono strasznie płakało, bo mu ciastko czy coś upadło na ziemię, a jego matka trzymała go za rękę i darła się na niego wniebogłosy. Wyzywała go: "Ty idioto! I czego ryczysz! Znowu się przez Ciebie spóźnię, jesteś takim samym kretynem jak Twój stary, ruszaj tę dupę i nie becz, bo ludzie się na Ciebie patrzą jak na idiotę!". I nagle pach! Uderzyła dziecko prosto w twarz.

Pomyślałam: "jak ja nie zareaguję to nikt tego nie zrobi, więc podeszłam i zapytałam dlaczego wyzywa to dziecko i bije po twarzy, czy nie jest jej wstyd. Ona najechała na mnie, że jakim prawem się wtrącam i żebym spieprzała. Pokręciłam głową, wyciągnęłam z torebki ciastka i poczęstowałam malca. A ta wredna baba do mnie, żebym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam lat 17 i dodam tylko, że choruję na borderline. Jakieś pół roku temu poznałam pewnego chłopaka przez Internet, nie chciałam pogłębiać tej znajomości, bo doskonale wiedziałam, że to bezsensu, starałam się olewać wiadomości od niego. Mijały tygodnie, nie dawał mi spokoju, w końcu go polubiłam. Mimo że znaliśmy się dość krótko, on ciągle pokazywał mi, że chce czegoś więcej niż tylko luźnej znajomości przez Facebook'a. W pewnym momencie pomyślałam okey, czemu nie, jestem singielką, a angażować się po prostu nie będę.

Z dnia na dzień poznawaliśmy się coraz bardziej, drażniło mnie to, że wokół niego kręciły się praktycznie same dziewczyny, jego "koleżanki". Powtarzał mi, że one nic nie znaczą, że to tylko znajome i tylko ja się liczę, no ale cóż, jestem kobietą i zawsze będę zazdrosna o inne dziewczyny. Z czasem okazało się, że miał on małe kłopoty z prawem, problemy w rodzinie i miał też trochę trudną... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Z moją matką jest już tak źle, że teraz nie potrafię powiedzieć do niej "mamo". Moja rodzina jest bardzo patologiczna, wytrzymywałam to, jednak dzisiaj przegięli. Od stycznia miałam w końcu swojego wymarzonego szczeniaka, wywalczyłam go. Sprzątałam po nim, wychodziłam z nim na spacery, jednak czasem zdarzyło się, że siknął w mieszkaniu -w końcu to szczeniak. Matka wciąż się ze mną kłóciła, wmawiała, że nic nie robię i starała się go pozbyć. Nie sądziłam, że naprawdę jest w stanie odebrać to co kocham nad życie.

Psiak był moim oczkiem w głowie, moim skarbem, nigdy w życiu się tak do nikogo nie przywiązałam.

Przyjechali dzisiaj dziadkowie, i przez wersję matki "najgorsza córka świata" krzyczeli na mnie, wyzywali i wzięli do siebie na działkę mojego pupila. Zaznaczyli, że już nigdy tu nie wróci i że widywać go będę tylko u nich. W końcu znaleźli pretekst, by zmusić mnie do przyjeżdżania do nich - a zawsze, jak tam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilka miesięcy temu rozstałam się z facetem, poza którym nie widziałam świata. Byłam z nim 7 lat i myślałam, że nic nas nie jest w stanie rozdzielić, bo jestem w niego na tyle debilnie wpatrzona, że wszystko mu wybaczę. Ale do czasu...

Nie byliśmy standardową parą. Ja zawsze płaciłam za siebie, on nie widział w tym nic złego. Nie spędzaliśmy razem świąt, bo każdy z nas miał obowiązki w domu. On dostrzegał radość w zakupie butów z Lacoste i oryginalnych ciuchów, ja ciągle myślałam o zakupie własnego mieszkania, do którego wprowadziłam się jakiś czas temu. Każdy zdobył dobrą pracę i spędzał w niej dużo czasu.

Mimo wszystko, czas razem mijał nam zastraszająco szybko i błogo. Jakieś 3 miesiące przed rozstaniem zaczęliśmy się coraz rzadziej spotykać, aż w końcu doszło do momentu, gdy całkowicie straciliśmy ze sobą kontakt. Dziwna sytuacja. Zawsze darliśmy ze sobą koty, jednak nie potrafiliśmy przeżyć bez siebie 3 dni.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
324 dni temu
Ludzie, nam do was prośbę, przestańcie pisać rzeczy typu: "wymierający gatunek 16-letnich dziewic", "pijąca patola w gimnazjum", "paląca patola w gimnazjum". Jeżeli spojrzymy prawdzie w oczy, nasi rodzice i dziadkowie robili dokładnie to samo. Nie chcę być ignorantem i wszystkich wrzucać do jednego worka, bo w każdej grupie są wyjątki.

Ostatnio rozmawiałem z moją babcią i zapytałem kiedy pierwszy raz zapaliła papierosa, ona powiedziała, że wstyd się przyznać, ale że za namową kolegi dała się skusić w 1 klasie podstawówki! Drugi przykład: rozmawiałem z dziadkiem o marihuanie i zapytałem go czy palił, a ten mi odpowiedział, że tak. Ba! Mówi, że nawet teraz sobie popala. Zapytałem drugiej babci czy zażywała narkotyki, ta odpowiedziała mi, że tak.

Pewnie sobie teraz ktoś pomyśli, że pochodzę z jakiejś patologicznej rodziny ,w której narkotyki, alkohol i papierosy są od najmłodszych lat. Nieprawda. Mam bardzo wykształconą rodzinę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Opowiem wam o mojej szkole. Są uczniowie, którzy nie mają zapędów seksualnych w tak młodym wieku, ale są też... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 20 lat. Dzisiaj wracałam metrem z pracy. Dosiadła się do mnie starsza pani, 60-parę lat. Nic nie mówiła do... czytaj dalej
0 dni temu
Studia miały być okresem "najpiękniejszym w życiu" - nie wiem, kto takie wizje cały czas powiela i gada głupoty.... czytaj dalej
0 dni temu
Witam. Mam 13 lat - tak, tak... Zaraz wszyscy napiszą, że wiek, gdzie nikt nie potrafi się obejść bez telefonów,... czytaj dalej
0 dni temu
Mam na imię Tomek, aktualnie mam 25 lat i odkąd pamiętam, kręciły mnie motocykle. Gdy miałem wystarczająco dużo... czytaj dalej

reklamy ukryte