dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
325 dni temu
Wracałem do domu i znalazłem na ulicy bezdomnego kota. Nie miał obroży, nie miał chipa, bo sprawdziłem u weterynarza, więc zabrałem go do siebie w ramach dobrego uczynku. Dałem info na Facebooku, że mam takiego stwora i zapraszam po odbiór, w razie ktoś jest zainteresowany, bo ja ani nie chcę kota, ani nie umiem się takim opiekować.

Napisała do mnie kolega, że przyśle jakąś "koleżankę-koleżanki", której nawet nie zna. Ona przyszła po kota, widziałem, że bardzo go polubiła, pokazywała mi fotki, że ma już 2 inne i czułem, że to dobra osoba, więc kot trafił do niej. Byłem z siebie dumny, że udało mi się szybko znaleźć zwierzakowi dom. Do czasu.

Do czasu, aż następnego dnia nie zauważyłem ogłoszeń porozklejanych na całym osiedlu i nie zobaczyłem, kto je wiesza. Starowinka zgięta do ziemi, trzymająca za rączkę małą, niewidomą dziewczynkę. Zagadałem i babcia powiedziała mi, że wychowuje wnusię samotnie, bo jej rodzice zginęli... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Owszem, jestem szczeniakiem, bo mam dopiero 13 lat, ale to, co się stało na domówce u mojej 15-letniej koleżanki, przeszło moje oczekiwania. Mam o rok młodszego chłopaka, 12-letniego. Ma na imię Marek. Chodzimy ze sobą od roku.

W zeszłą sobotę moja koleżanka kończyła właśnie 15 lat. Miała wolny dom, więc postanowiła, że zorganizuje domówkę. Oczywiście byłam zaproszona i jeszcze kilku znajomych. Poszłam tam razem z moim chłopakiem. Ogólnie, jak to na niektórych urodzinach 15-letniej młodzieży był alkohol. Ja nie piłam i mojemu chłopakowi też zabroniłam.
W końcu mamy tylko po 13 lat. Na początku imprezy mieliśmy tak zwane "kółko zapoznawcze", każdy mówił coś o sobie itp. Impreza się rozkręcała, była głośna muzyka, tańce. Świetnie się bawiłam. Poszłam chwilkę odpocząć. Podszedł do mnie mój chłopak i powiedział, że idzie do łazienki.

Minęło już 30 minut, zmartwiłam się trochę, więc koleżanka, która kończyła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od zawsze nie lubiłam szufladkowania ludzi. Nieraz słyszało się o sytuacji, kiedy ktoś, kto potrzebował pomocy nie dostał jej. A jedynym przewinieniem było zamknięcie tej osoby w pewną szufladkę. Dokładniej zakwalifikowanie go jako pijaka. Bo tak to jest, że dla większości, osoba leżąca gdzieś na chodniku jest pewnie pijana. Ja tak nie myślałam, starałam się nie szufladkować - do dzisiaj.

Zwykle widząc osobę słabiej się czującą podchodziłam i pytałam,
czy wszystko jest okej. Taki ludzki odruch, myślałam. No właśnie - myślałam. Wracając dosłownie chwilę temu z zakupów, zauważyłam jegomościa lezącego na chodniku pod jednym z mniejszych sklepików osiedlowych. Był po drugiej stronie ulicy, ale widać było, że raczej biznesmen z niego żaden. Jednak nie to zwróciło moją uwagę, pan ten wyglądał dosłownie na martwego. Nie mogłam przejść obojętnie, jak reszta mijających go osób. Mój partner był sceptycznie do tego nastawiony, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
326 dni temu
Byłam z moim byłym zaledwie rok zanim wzięliśmy ślub. To była szybka i intensywna relacja, pewnie dlatego tak szybko się skończyła i po 4 latach małżeństwa wzięliśmy rozwód. Ja tego chciałam. Przez cały czas gdy byliśmy razem, kupował mi co miesiąc kwiaty. Tak, po prostu, miał taki zwyczaj. Zawsze mówił, że robi to, bo mnie kocha.

Dzisiaj mija miesiąc od dnia, w którym oficjalnie stałam się rozwódką. Kurier właśnie przyniósł kwiaty z karteczką:

"Możesz być gdziekolwiek chcesz i z kimkolwiek chcesz. Zawsze będziesz dostawać ode mnie kwiaty".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pięć lat temu poznałam mojego dzisiejszego już męża. Po ślubie jesteśmy od roku. Jesteśmy udanym małżeństwem pod względem charakterologicznym, natomiast od dłuższego czasu dzieje się tak, że nie uprawiamy seksu, a raczej bardzo rzadko. Dla mnie zbyt rzadko.

Ostatnio przeczytałam tutaj wypowiedź pewnego pana, który uważa, że jeśli w związku nie ma seksu, to jest to winą kobiety, która nie dba o siebie, wręcz nie myje się i wydala brzydkie zapachy. Ta wypowiedź bardzo mnie dotknęła, bo sam problem dotyczy mnie samej, a w ogóle nie uważam, że jest w tym moja wina tego pokroju, co bardzo mnie osobiście obraziło i z czym się nie zgadzam. Dbam o siebie niezmiennie, podobam się mężczyznom, nie przytyłam, nie zmieniłam się pod żadnym względem.

Problem jest dla mnie tak ważny, a zarazem duży, że niejednokrotnie próbowałam rozmawiać z mężem na ten temat. Pierwsze rozmowy odbywały się już 3 lata temu! Wyszłam za niego, bo oczywiście... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 15 lat, moi rodzice są dość bogaci stać ich na moje potrzeby - co dwa miesiące mam nowe buty, chodzę w dobrych ciuchach. Gdy chciałem nowy zegarek, który był drogi, zbierałem na niego tydzień. Mój problem jest w tym, że nie mam żadnych kolegów.

Tak, jestem bogaty, ale nie jestem taki jak inni bogacze, nie jestem rozpieszczony. Jak czegoś nie dostanę to nie chcę zabić swoich rodziców. Inne bogate dzieci są chamskie i aroganckie, w szkole zachowują się okropnie, nie zwracają uwagi na nauczycieli i bawią się w najlepsze - piją, palą, a ja ja jestem cichym i spokojnym chłopakiem. Miałem raz w życiu papierosa w ręce, ani razu nie piłem alkoholu.

W okresie szkolnym miałem kolegów, z którymi codziennie razem gadaliśmy. Pod koniec szkoły zacząłem z kolegami gadać coraz mniej w związku z tym, że musiałem poprawić swoje oceny i nie miałem czasu żeby wyjść po szkole, bo po prostu musiałem się uczyć. W dzień zakończenia roku, gdy już... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Około rok temu uratowałam małego, trzytygodniowego szczeniaka przed uśpieniem. Przywiozłam go do domu i zaczęło... czytaj dalej
dziś
Moja 6-letnia, podła siostra, kiedy chce mi zrobić siarę, krzyczy do mnie: "Mamo, no weź!".

Mam 16 lat i... czytaj dalej
0 dni temu
Cześć, mam 15 lat i coś mam dzisiaj opowiem. Mam dziadka rolnika, który wraz z moim wujkiem prowadzi 40-hektarowe... czytaj dalej
dziś
Założyłem siostrze hasło na laptopa, bo jest gówniarą a przesiaduje non-stop na necie. Postanowiłem ją zmusić... czytaj dalej
0 dni temu
Wyjeżdżam za granicę na tydzień. Spakowałem walizkę i wiedziałem, że mama coś tam wcisnęła, ale nie miałem... czytaj dalej

reklamy ukryte