dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
239 dni temu
16 lat temu, gdy wypiłem swoje pierwsze piwo w życiu, było mi tak dobrze, że błagałem na głos Boga by nigdy się to nie skończyło. Pewnie część z Was zna te uczucie.

Dziś mam 32 lata i jestem zniszczonym alkoholikiem oraz wypalonym człowiekiem, złym ojcem dwójki dzieci i tragicznym mężem. Już tego nie chcę.

Uważaj, czego sobie życzysz.
pozostało 1000 znaków
Możecie mnie krytykować za moje myślenie, mam to w dupie.

Zaszłam w ciąże, kiedy podano mi pigułkę gwałtu. A to wszystko zrobił mi kolega - syn przyjaciół moich rodziców. Nikt mi nie wierzył, a on mówił, że bardzo tego "chciałam" i że jesteśmy w sobie zakochani. Rodzina stwierdziła, że skoro będzie dziecko, to musi być i ślub.

Gówno prawda! Nie lubiłam go, nie kochałam, nie podobał mi się i na pewno nie uprawiałam z nim seksu z przyjemności! To był absurd. Dziecko? Zawsze marzyłam o prawdziwej miłości i dopiero z tej miłości mieć dziecko. Wszyscy byli szczęśliwi oprócz mnie. Było im to na rękę, bo od dawna próbowali mnie z tym chłopakiem zeswatać.

Mijały tygodnie, a ja wciąż płakałam. Chciałam uciec. Brzuch mi rósł, a ja nie czułam żadnej więzi z dzieckiem. Nie chciałam jego. Nie czułam żadnych uczuć, w mojej głowie pojawiało się porównanie, że to bezbronne dziecko jest tak złe i fałszywe jak jego ojciec.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mieszkam w takim miejscu, że nie ma tutaj żadnej pracy. Wiem, bo szukałam, pytałam, zostawiałam cv i nic. Zarejestrowałam się w urzędzie pracy, ale jak na razie nie mają żadnej oferty pracy dla mnie.

Wykształcenie nie pozwala mi niestety na pracę w biurze czy jakimś wydawnictwie nawet jako osoba do noszenia kawy, a najbliższe miasto oddalone jest o 70 kilometrów. Nie mogę liczyć na pomoc nikogo z rodziny ani znajomych, sytuacja w domu jest tak dobijająca, że coraz częściej myślę o samobójstwie. Męczę się z tymi psychopatami całe życie, przemoc psychiczna jest na porządku dziennym.

Dostałam ostatnio na jednym z portali propozycję sponsoringu, zarobek? Dwa, trzy tysiące miesięcznie. Mogłabym wtedy zmienić miejsce zamieszkania i zacząć normalnie funkcjonować. Niektórzy mogą mnie hejtować, trudno, ale nie jesteście w mojej sytuacji.

Mam więc dwa wyjścia: zabić się, bo nie mam możliwości się stąd wyrwać, albo zgodzić się na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Myślicie, że popełnienie samobójstwa jest łatwe? Dla mnie nigdy nie było. To dość karkołomne zajęcie. Weź w tych czasach się zabij!

Najpierw przez 8 lat żyjesz sobie w niewiedzy, a tu trach okazuje się, że życie to wielkie gówno. Zaczyna cię ojciec lać pasem i wszystkim co ma pod ręką. Bije twoją rodzinę. Wódka w domciu leje się strumieniami. W szkole masz przejebane z powodu niskiego statusu majątkowego i dość nieciekawej urody. Nagle się więc budzisz z letargu i mówisz: "hej, co ja robię na tym popierdolonym świecie?".

Pierwszą myśl samobójczą miałam w wieku 10 lat, kiedy to w szkole skopał mnie kolega, a w domu dostałam profilaktyczny wpierdol. Myślałam sobie coś w stylu: "a może by tak wpaść pod samochód?". Potem pojawiła się agresja i autoagresja. Ale była jazda z autoagresją! Nie cięłam się, to by było widać. A ja jako dziecko byłam dość mądra. Wzięłam sobie książkę i jęłam się nią walić po głowie. Od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 39 lat, mój mąż 41, a nasz syn kończy w tym roku 20 lat. Urodziłam go dość młodo, ale skończyłam szkołę i studia, gdyż rodzice i mąż (wtedy jeszcze mój narzeczony) bardzo mnie wspierali i mogłam realizować się przy wychowywaniu syna. Pieniędzy u nas nie brakuje, gdyż mąż ma własna firmę i dobrze zarabia, a i ja nie narzekam na zarobki w swojej pracy. Nasz potomek od zawsze dostawał wszystko co było potrzebne, a nawet jeszcze więcej. Coroczne wakacje, obozy, najnowsze telefony. Mamy ze sobą super kontakt i ufamy synowi we wszystkich kwestiach. Tak było do czasu jego urodzin.

Impreza była zaplanowana od dawna, były to jego 19 urodziny, więc postanowiliśmy dać mu wolną rękę. Zapewniał, że alkohol będzie pił z umiarem i że nie będzie tam żadnych używek. Wraz z najbliższą rodziną przybyliśmy małym gronem i byliśmy tylko do obiadu z najbliższą rodziną, a później my, starsi metryką, udaliśmy się do domu.

Przebudziłam się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
243 dni temu
Przez większość swojego życia czułam się jak straszydło. Mam jedynie 120 cm wzrostu, wykrzywiony kręgosłup i wielki nos. Mam 30 lat i choruję na karłowatość. A mimo to wiem, że dziś jestem szczęśliwsza niż niejedna piękna kobieta, której smutną twarz widzę codziennie w autobusie.

Pomimo koszmarnego wyglądu, moje życie zawsze było pełne miłości. Dostawałam jej wiele od swoich rodziców, najbliższych przyjaciół (tak, szokujące, ale udało mi się znaleźć prawdziwych przyjaciół) i od ukochanego psa. Zaznałam w życiu też dużo dobroci i życzliwości. Dzięki ludziom, którzy mnie otaczają, przestałam myśleć o sobie jak o potworze.

Dziś mam tej miłości jeszcze więcej. Właśnie dziś mój chłopak mi się oświadczył. Kiedyś nie wierzyłam w to, że ktokolwiek będzie w stanie pokochać takiego kogoś jak ja, ale on to zrobił, szczerze i prawdziwie. Nie za piękne ciało, nie za śliczną buzię, ale za to kim jestem. I wiem, że właśnie to jest prawdziwym pięknem życia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam 15 lat. Od wakacji zmieniłam się nie do poznania. Z grzecznej dziewczynki przeobraziłam się w diabła... Po... czytaj dalej
dziś
Moja siostra jest kompletnie uzależniona od telefonu i praktycznie wcale nie wypuszcza go z ręki. Już nawet nie... czytaj dalej
0 dni temu
Od czwartej klasy dostałam od rodziców taki profit, aby i nie wracać samej, ani broń Boże laskiem (w tamtych... czytaj dalej
dziś
Mam 23 lata. Poznałem rok młodszą dziewczynę, która nawet coś do mnie czuje. Problem w tym, że niedawno... czytaj dalej
0 dni temu
Piszę to tylko dlatego, żeby sprawdzić, czy ja sobie coś wmawiam, czy jest serio tak jak myślę.
Poznaliśmy się... czytaj dalej

reklamy ukryte