dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
pozostało 1000 znaków
Często ludzie tu piszą historie o swoich dziadkach i nieskończonej, wieloletniej, wspaniałej miłości. To słuchajcie tego.

Pracuję w zakładzie pogrzebowym, jestem odpowiedzialny za pilnowanie kwiatów, sprzątanie, takie tam rzeczy. No i był ostatnio pogrzeb jakiejś staruszki, rodzina zebrała się w zakładzie - różaniec, modlitwy.

Wyszedłem sobie na tył budynku zapalić papierosa i widzę, że stoi jakiś facet i trzyma w ręku jeden mały kwiatek. Pomyślałem, że to pewnie jakiś daleki znajomy, nie zna rodziny i w samotności chce uczcić śmierć tej kobiety. Podszedłem i powiedziałem mu, że to piękny gest z jego strony.

Facet popatrzył na mnie i mówi: "No tak, w końcu była moja żoną przez ostatnie 40 lat, niech ma. Zanieś jej pan tam ten chwast" - i dał mi kwiatek. I odszedł bez słowa.

I chciałem dać puentę "to jest prawdziwa miłość", NO ALE CHYBA TAK ŚREDNIO.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ta historia wydaje mi się trochę inna niż pozostałe. Z moim teraz już narzeczonym jesteśmy stosunkowo krótko, pół roku. Jednak w sobotę na meczu oświadczył mi się. Lepszych oświadczyn nie mogłam sobie wymarzyć. Kocham go na zabój.

Wiedziałam od samego początku, że jest poszukiwany za błędy przeszłości. Ale nic nie mogło mi zepsuć tego dnia. Nic poza jednym. Kiedy wracaliśmy z meczu i byliśmy już prawie na osiedlu, za moim mężczyzną puściła się policja. Dwie duże policyjne suki. Złapali go i wciągnęli do radiowozu. DWIE GODZINY PO ZARĘCZYNACH.

Kochanie jestem z Tobą, przetrwamy to. Wyjdziesz i wszystko będzie dobrze. Zobaczysz. Już z chłopakami zbieramy na rakietę. Kocham Cię i czekam.
pozostało 1000 znaków
Piszę to, ponieważ mam pewien problem natury intymnej, a nie wiem w sumie z kim mogę o tym porozmawiać. Zacznijmy od tego, że jestem młodą kobietą, mam wspaniałego chłopaka Kacpra i udane życie seksualne. No - prawie udane.

Kacper od samego początku naszej znajomości był dla mnie wyjątkowy. I taki też jest nasz seks. Ten chłopak działa na mnie jak nikt inny wcześniej (nie jest moim pierwszym partnerem seksualnym). Do dzisiaj podnieca mnie tak, że po dłuższym pocałunku mam ochotę zaciągnąć go do łóżka i nie wypuszczać przez całą noc. Naprawdę, nikt nigdy tak na mnie nie działał.

Jest jednak pewien problem. Nigdy nie miałam orgazmu. Przynajmniej nie takiego "normalnego", tzn. pochwowego. Zazwyczaj osiągam orgazm łechtaczkowy, ale też nie zawsze... a tak naprawdę to rzadko. I strasznie mnie to frustruje.

Tak jak wspomniałam, mój chłopak podnieca mnie, jak nikt inny, robi wszystko, żeby mnie zaspokoić i żebym doszła. Próbujemy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sam nie wiem po co to piszę, może potrzebuję usprawiedliwienia, zrozumienia, wygadania się?

Jakieś 2 lata temu miałem dziewczynę. Jestem dość specyficzny, mam czarne poczucie humoru, uwielbiam gry - jak większość młodych facetów. Ale potrafię też kochać! A moja ex była okropna. Miała bardzo wysoką samoocenę mimo, iż była naprawdę brzydka, a jej figura pozostawiała wiele do życzenia. Traktowała mnie jak pomiot, chciała ustawiać na każdym kroku, a gdy ja się nie dawałem, wybuchały kłótnie. Nie wiem jak mogłem być z nią ponad 2 lata. Była moją pierwsza poważną miłością. Na szczęście rozeszliśmy się, oczywiście w kłótni. Ja zerwałem - miałem dość, byłem wyniszczony.

Jakiś rok później przypadkiem, przez kolegę, poznałem ją. Moją obecną dziewczynę. Jest totalnym przeciwieństwem mojej ex. Mimo, że wygląda jak modelka, naprawdę anioł i zewnętrznie i wewnętrznie, jest bardzo inteligentna, bardzo mądra - to mimo to ma... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem chłopakiem, mam 19 lat i byłem kiedyś ministrantem. Mama w sumie zmusiła mnie, żebym nim został - mieszkaliśmy w małej miejscowości, wiadomo, to było "modne" i "szanowane", że dziecko poszło na ministranta. Zresztą rodzina była strasznie wierząca, więc nie miałem za dużo do gadania i poszedłem, chociaż tego nienawidziłem.

Od zawsze nie czułem w sobie specjalnie wiary, wydawało mi się to głupie i nielogiczne, a msze w kościele po prostu mnie nudziły. Służyłem do mszy kilka lat, ale zaczęły dziać się różne nieciekawe rzeczy. Po pierwsze, widziałem nieraz, jak nasz ksiądz proboszcz chodził pijany jak świnia i imprezował z innymi "kolegami po fachu". Nie było to tajemnicą, wiele osób widziało, jakie urządzali sobie imprezy na zakrystii - oczywiście były na nich też kobiety. Jako dzieciak miałem naprawdę dysonans, kiedy to widziałem, bo w mojej głowie ksiądz to był wysłannik Boga, ktoś, kto powinien być porządny i prawy.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
160 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
180 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
180 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
174 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
186 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte