dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Przyjaźnię się z Elizką od wielu lat. Zawsze siedziałyśmy w jednej ławce, mieszkałyśmy obok siebie więc często u siebie nawzajem nocowałyśmy, nasi rodzice też się kumplują - jesteśmy ze sobą naprawdę zżyte. Ale jak każda przyjaźń, tak samo nasza, musiała przejść próbę przetrwania.

Rok temu wśród naszych wspólnych znajomych pojawił się nowy chłopak. Przystojny, inteligentny, zabawny - był naprawdę dobrą partią. Nic dziwnego, że cieszył się sporym powodzeniem u kobiet. Widziałam jak dziewczyny do niego zagadywały, wdzięczyły się, w nadziei że spojrzy na którąś w ten swój specyficzny, uroczy sposób.

Nie ukrywam, że mi też wpadł w oko. Nie chciałam mu się narzucać i wieszać na szyi jak inne, ale zależało mi, żeby zwrócił na mnie uwagę. Więc po prostu do niego podeszłam i przedstawiłam się, najzwyczajniej w świecie. Miałam dwie opcje: albo mnie oleje i pokaże że nie chce ze mną gadać, albo po prostu zaczniemy się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć, jestem Wiktoria i mam 14 lat. Moje wyznanie może się wydać szokujące dla niektórych, ale ja się czuję dojrzalsza niż wiele ludzi w moim wieku. I jestem dojrzalsza przez to, co robię na co dzień. Tak, wiem, dużo gimbusów tak gada, "wy tego nie przeżyliście" itd, ale zaraz dojdę do rzeczy i mnie zrozumiecie.

Odkąd pamiętam, mój ojciec pił. Pił i tłukł mnie, siostrę, brata i mamę. Byłam najstarszym dzieckiem, więc to na mnie spadał obowiązek zabierania młodszego rodzeństwa z widoku, kiedy tatusiowi przyszło do głowy napieprzać mamę czym popadnie. Mama oczywiście należy do tych, którym nic nie przeszkadza i "najważniejsza jest rodzina", więc nigdy nie zgłosiła nigdzie tego, co wyprawia ojciec. Za to ja zgłosiłam.

Mam 14 lat, ale dobrze znam już MOPS, ośrodki interwencji kryzysowej, wszystkie instytucje chroniące praw dziecka i wspierające rodzinę. Psycholog i pedagog szkolna znają mnie jak swoje własne dziecko, a nauczycielka u... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Po śmierci mojej siostry byłem w kompletnym dołku. Popadłem w bardzo głęboką depresję, nie potrafiłem pogodzić się z jej śmiercią, za którą wciąż czułem odpowiedzialność.

Pamiętam jak dziś tę imprezę w plenerze w naszym rodzinnym mieście. Przyjechałem ze stolicy do domu na weekend i jak zawsze, poszliśmy z Wiolką spotkać się ze wspólnymi znajomymi, bo mieliśmy ich wielu. Moja siostra zginęła skacząc na główkę do wody, na dzikiej plaży. Widziałem jak się do tego przymierza i nic nie zrobiłem, nie zatrzymałem jej. Byłem tylko o rok starszy, ale jednak, powinienem był ją lepiej pilnować.

Obwiniałem się za jej śmierć przez wiele lat. Utopiłem swoje łzy w kieliszku, od którego nie potrafiłem się odkleić. Kompanów do picia nie brakowało: najpierw byli to przyjaciele, którzy ze współczucia siadali ze mną przy wódce, potem dalsi znajomi na coraz liczniejszych imprezach, aż w końcu przypadkowi ludzie w barach a nawet ławkach w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byłam z moim wymarzonym facetem bardzo długo. Wspólne mieszkanie, pasja, plany na przyszłość. Zapowiadało się, że będzie to miłość do końca życia, do pewnego momentu.

Mój ukochany pochodził z patologicznej rodziny przez co przed ukończeniem 18 roku życia trafił do ośrodka. Jego rodzice byli alkoholikami. Siostry i bracia także spadli na dno. On zaś żeby "przeżyć" zaczął okradać ze swoimi kumplami czyjeś domy. Okradali je na kilka tysięcy złotych w tydzień.

Poznałam go miesiąc po tym jak wyszedł z ośrodka. Na początku bardzo długo ze sobą rozmawialiśmy, w niespełna miesiąc opowiedział mi wszystko, co w życiu przeszedł: że rodzice go bili, nie miał co jeść, kradł, wpadł w alkohol... Pewnego dnia zaczęliśmy być razem.

Pomagałam mu ze wszystkim, zaniedbywałam wtedy siebie. Nie słuchałam nikogo, nawet rodziców którzy próbowali mnie uświadomić, że to jest typ człowieka, który nie szanuje ludzi. Okazało się, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
139 dni temu
Jakiś czas temu miałam super chłopaka - przystojny, dobrze zbudowany,cudne zielone oczy... Spotykaliśmy się dwa,trzy razy w tygodniu na kilka godzin, ze względu na jego pracę. Nigdy mi to nie przeszkadzało.

Gdy wrócił z którejś delegacji, nagle wszystko się zmieniło - brak czasu, wolał się spotkać ze swoją dobrą koleżanką, niż ze mną. Nie wytrzymałam i zerwałam z nim, aby zrozumiał co stracił.

I wiecie co? NIE ZROZUMIAŁ!

Po zerwaniu spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, ale już nie było tak samo, jak kiedyś.

Gdy spytałam go, czy wrócimy do siebie, to odpowiedział: "Tak, bo czuję coś do Ciebie", ale nic nie robił w tym kierunku. Zawsze to ja dzwoniłam,, ja pisałam. W końcu przestałam się odzywać z myślą, że on zrobi krok... NIE ZROBIŁ.

Poznałam nowego faceta, zaczęłam się z nim spotykać, aż w końcu zostaliśmy parą. Myślałam, że zamknęłam tamten rozdział.

Dziś zobaczyłam Filipa w sklepie, nic się nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Parę lat temu mi i mojemu narzeczonemu przytrafiła się pewna przygoda. Na naszym osiedlu było wiele dzieci, które często ze mną rozmawiały - po prostu lubię dzieciaki. Pewnego dnia zapukała do naszego mieszkania mała Lenka i spytała czy może się pobawić. Byłam naprawdę zaskoczona ponieważ nie mamy dzieci, ani zwierząt by mogła to zrobić. Wpuściłam ją i spędziłam z nią trochę czasu.

Dziewczynka przychodziła do nas coraz częściej i przynosiła różne zabawki, którymi się bawiłyśmy. Często też pomagała mi robić różne ciasta i ciasteczka. A z Kubą oglądała mecze i grała w piłkę. Zawsze dziwiło mnie to że Lenka, która miała pięć lat, mogła bawić się na dworze sama i zostawać do późna. Pytałam ją wiele razy, czy przyjdzie kiedyś z mamą bo jeszcze jej nie znałam, ale ona nigdy nie chciała i szybko zmieniała temat.

W końcu dziewczynka przestała do nas przychodzić i wtedy nie widziałam jej około tygodnia. Martwiłam się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
141 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
70 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
90 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
96 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
90 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte