dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Moja babcia niedawno zmarła. Wspominam ją bardzo dobrze. Była bardzo pomocna i śmieszna. Gdy przychodziłam smutna, ona opowiadała mi różne żarty. Pomagała w lekcjach. Była najlepsza. Ostatnie dni spędziła z bólem w szpitalu. Nie chciałam chodzić do szkoły, tylko chciałam być obok babci. Gdy już umierała, nie mogła się powstrzymać, żeby nie opowiedzieć mi ostatniego żartu. A brzmiał on tak: Jak nazywa się mucha bez ucha?

Odpowiedziała: "M".

I wtedy zatrzymało się jej serce i zmarła.
Mam nadzieję że ku górze też opowiadasz żarty i smutków tam nie ma. Żyj w spokoju.
Kocham Cię, babciu.
pozostało 1000 znaków
Witajcie! Jestem 22-letnią dziewczyną i tak jak w tytule, choruję na zespół jelita drażliwego. Ta choroba zabiera mi wszystko... najpierw chłopaka, potem pracę, marzenia i doprowadza do coraz większego uczucia beznadziejności. Dodatkowo cierpię na IBS ok. 5 lat i stałam się tylko nerwowa, a, jak wiadomo, nie pomogą zbytnio tu nerwy.

Schudłam ok.20kg, mam anemię i różne nietolerancje pokarmowe. Ta choroba dosłownie rujnuje życie. Każdy dzień to zastanawianie się, czy mogę coś zjeść, czy lepiej odpuścić. Jest tu może osoba, która jakimś cudem zaleczyła to?

Teksty typu "spróbuj o tym nie myśleć" bądź "powinnaś się uspokoić" nie pomogą, gdyż przy tym nie da być się spokojnym.
Wierzę w siłę Wyznajemy, mam cichą nadzieję, że znajdę tu kogoś, kto chociaż w połowie wrócił do normalnego życia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 23 lata. Poznałem rok młodszą dziewczynę, która nawet coś do mnie czuje. Problem w tym, że niedawno powiedziała mi, że jedyne, czego by nie akceptowała u partnera to prawictwo, więc ma nadzieję, że znam się na rzeczy.

Jak się domyślacie, nie mam bladego pojęcia, jak to jest, ani nawet nigdy się nie całowałem. Dopiero niedawno zmieniłem się i nabrałem trochę więcej pewności siebie, dzięki czemu nie czuję się już aż takim przegrywem. Uznałem więc że powiem prawdę i wypaplałem wszystko na ostatnim spotkaniu.

Wyśmiała mnie i przestała się odzywać.
pozostało 1000 znaków
dziś
Jako dwunastoletni chłopiec bylem upatrzonym kozłem ofiarnym tak zwanego gangu szkolnego. Codziennie mnie bili i okrutnie poniżali przed resztą szkoły. Cierpiałem wiele lat, do tej pory mam traumę.

Wczoraj moi oprawcy mieli potworny wypadek samochodowy. Przed moim domem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od dziecka miałam idealny plan na życie, chciałam być architektem i być rozpoznawalną na rynku. Moje rówieśniczki tego nie rozumiały, zamiast żoną i matką marzyłam o zostaniu swoją własną szefową. Po studiach, będąc w kwitnącym związku, rozpoczęłam pracę w biurze zajmującym się nieruchomościami z działem na architekturę. W kilka miesięcy zdobyłam awans, pracowałam po nocach na niego, więc cieszyłam się jak mało kto. Podobnie mój chłopak, wysoko postawiony prawnik w firmie swojego ojca.

Minęło kilka lat, ja miałam 28, a Krystian 32 lata. Byliśmy wtedy narzeczeństwem, ślubu nie planowaliśmy za szybko. Przynajmniej nie ja, chciałam się rozwijać, a nie zakładać rodzinę, bo po ślubie następnym krokiem wydawałoby się dziecko, na które cała rodzina czekała. Moja młodsza siostra była wtedy matką dwuletniego synka.

Widziałam, jak się męczy z wychowywaniem dziecka, żaliła się na macierzyństwo, ale oczywiście kochała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historia ze smutnym morałem, który niektórym pewnie się nie spodoba. Jestem młodą dziewczyną, w zeszłym roku skończyłam studia, a za kilka miesięcy miałam brać ślub ze swoim narzeczonym. Byliśmy parą prawie 6 lat, narzeczeństwem od 2 lat. To był mój pierwszy mężczyzna, choć wcześniej miałam dwóch innych chłopaków. Z żadnym nie zdecydowałam się stracić dziewictwa. Chciałam zachować je dla kogoś wyjątkowego.

No i trafiłam na niego. Nasza miłość była piękna. Była między nami przyjaźń, mieliśmy podobne podejście do życia, świetny seks. Dobrze nam się razem mieszkało i było naprawdę świetnie. Znałam go doskonale. A przynajmniej tak mi się wydawało. Przemek był przystojnym facetem, ale nigdy nie był typem flirciarza i podrywacza. Wieczory woleliśmy spędzić oglądając dobry film, grając na x-boxie lub idąc na spacer. Nie byliśmy odludkami, spotykaliśmy się z innymi ludźmi. Zarówno razem, jak i osobno. Gdy obserwowałam jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Od czwartej klasy dostałam od rodziców taki profit, aby i nie wracać samej, ani broń Boże laskiem (w tamtych... czytaj dalej
0 dni temu
Jako młody chłopak sprawiałem pewne problemy wychowawcze, uchylałem się od służby wojskowej, wpadłem w... czytaj dalej
0 dni temu
Piszę to tylko dlatego, żeby sprawdzić, czy ja sobie coś wmawiam, czy jest serio tak jak myślę.
Poznaliśmy się... czytaj dalej
dziś
Moja siostra jest kompletnie uzależniona od telefonu i praktycznie wcale nie wypuszcza go z ręki. Już nawet nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mam ćwierć wieku, od pięciu lat jestem/byłam w szczęśliwym związku. Dlaczego ten ukośnik? Bo już sama nic nie... czytaj dalej

reklamy ukryte