dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Nienawidzę swojego życia, jestem mega pechowy i nic mi nie wychodzi.

Koleżanka wczoraj dała mi na poprawę humoru chińskie ciasteczka z wróżbą.

Otworzyłem jedno. W środku była kartka z napisem: "Twoje życie to żart".

No ludzie.

pozostało 1000 znaków
Dobra. Napiszę to, korzystając z anonimowości tej strony. Po prostu muszę to z siebie wyrzucić i móc zamknąć ten rozdział w moim życiu.

Zacznijmy od początku. Mój Adam był kłamczuchem. Od początku związku okłamywał mnie z związku z wykształceniem, rodziną i pewnymi kwestiami, o których nie chcę wspominać. Wybaczałam i mówiłam, że będzie dobrze. Przecież miłość wszystko wybaczy, prawda? Do czasu...

Ta historia wydarzyła się we wakacje ubiegłego roku. Moja kuzynka zaprosiła moją rodzinę na wesele. Chciałam zrobić niespodziankę dla mojego byłego i spytałam, czy chciałby być osobą towarzyszącą na weselu. Oboje byliśmy tym faktem zachwyceni, przy okazji mój dziadek, który wtedy już ciężko chorował na raka pragnął, abym wybawiła się na imprezie za wszystkie czasy.

Dojechaliśmy na miejsce. Nocowaliśmy w pensjonacie. Mieliśmy dwa pokoje - w jednym nocowałyśmy kobiety we trójkę a w drugim mój tata z moim chłopakiem. Tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od jakiegoś czasu jestem w związku, mój chłopak jest naprawdę wspaniały, darzymy się cudownym uczuciem i można powiedzieć, że to związek idealny - gdyby nie jedna rzecz... Rzadko kiedy się całujemy... przynajmniej ja rzadko kiedy tego chce.

Nie dlatego, że robi to okropnie, chociaż naprawdę fatalnie całuje. Jednak jest coś gorszego. Smród z szamba, zgniłe jajo i pierd skunksa w jednym, tak właśnie wali mu z gęby... to okropne, na samą myśl robi mi się niedobrze.

Dziwne, bo wszystkiego jego zęby są zdrowe i uśmiech ma nieziemski - dba o jamę ustną. Kiedy do mnie mówi, nic nie czuć, jednak gdy tylko się zbliżymy do pocałunku, mam wrażenie, że zaraz umrę. Nie wiem co z tym zrobić, głupio mi zwrócić mu uwagę bo boję się, że się spieszy...
pozostało 1000 znaków
Cześć, chodzę do 3 gimnazjum, ale chyba powinnam napisać "chodziłam", bo nie wydaje mi się, że jeszcze kiedykolwiek wrócę do szkoły po tym, co się wydarzyło... Ogólnie to było tak, że dostałam okresu znienacka. Nie jestem idiotką, więc noszę zawsze ze sobą awaryjne podpaski, no ale że miałam mieć WF to postanowiłam, że zostawię sobie tylko wkładkę higieniczną, którą już miałam przyklejoną.

Wyjaśniam chłopakom - wkładka to taka "mini - podpaska" która jest cieniutka i się ją nosi na co dzień, no ale jest w stanie wchłonąć trochę tego okresu. No więc poszłam na ten WF z wkładką, żeby było mi wygodniej, bo początek okresu to tylko parę kropel, więc nic się nie stanie. I faktycznie, wytrzymałam elegancko całą lekcję i poszłam na angielski.

Problem w tym, że zupełnie zapomniałam o tym, że miałam przykleić sobie normalną podpaskę. I na angielskim siedziałam dalej z tą cienką wkładką nie czując zupełnie, że okres... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Bardzo mi zależy żeby wszyscy przeczytali moje wyznanie. W wieku 12 lat zaczęłam dojrzewać, z resztą tak jak każdy. Byłam w 5-6 klasie kiedy zaczął się mój koszmar.

Moi rówieśnicy śmiali się z moich włosów na nogach i rękach. Fakt jestem kobietą i jestem z tych bardziej owłosionych - tak, to obrzydliwe słowo. Pamiętam jak chłopcy chcieli mi kupić depilator na urodziny, 12-letni gówniarze. Na lekcjach w-fu nosiłam spodenki 3/4, nigdy nie ćwiczyłam w długich. Podwijałam jak najwyżej skarpetki, żeby spotkały się ze spodniami, żeby nie było widać włosów.

Z moich rąk jeszcze więcej się śmiano, wyzywano mnie, że mam końskie owłosienie, że jestem koniem! Były też propozycje uczesania mi ich w warkoczyk - tak rówieśnicy potrafili mi dogryźć. Zaczęłam je depilować, ale to nie był efekt na długi czas. Chłopcy potrafili porównywać swoje łyse ręce do moich, co sprawiało mi przykrość.

Ale najgorsze są włosy łonowe, to jest... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze byłem studentem i mieszkałem w Olsztynie, miałem dziewczynę. Weronika, bo tak miała na imię, była piękną, wysoką brunetką, która uwiodła mnie już przy pierwszym spotkaniu.

Studenckie czasy wspominam bardzo dobrze. Dużo się wtedy imprezowało i robiło wiele głupstw, ale co najważniejsze, czułem się wtedy taki beztroski ja nigdy później. Weronika też cieszyła się chwilą, ale z pewnością była bardziej rozsądna i odpowiedzialna niż ja. Miałem jeszcze niepoukładane w głowie i jedyne o czym myślałem to "gdzie by tu dziś wieczorem się napić?" Z tego powodu z czasem, gdy staż naszego związku osiągnął rok, zacząłem zaniedbywać moją dziewczynę. Przestała mnie obchodzić, miałem wrażenie, że już zawsze będę ją miał, czułem się zbyt pewnie. Latałem na imprezy, źle ją traktowałem, nie interesowałem się tym czym powinienem i niestety... zdradziłem ją. Po pijaku, z jakąś przypadkową laską... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
83 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
101 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
86 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej
61 dni temu
Moja żona niedawno chorowała na raka piersi. To był dla nas bardzo ciężki i stresujący czas. Codziennie... czytaj dalej
94 dni temu
Jestem singlem.

W cyrku pracuje jako człowiek guma.

Mam dużego penisa.

Co łączy te 3 rzeczy? Ano to, że... czytaj dalej

reklamy ukryte