dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania smutne
Mieszkam w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają. Nie chcę podawać nawet województwa, choć nie wydaje mi się, że ktokolwiek znajomy to przeczyta, ale wiecie, jak to jest. Jestem mamą dwójki dzieci - córka ma 3 lata, syn 5. Od dłuższego czasu zmagam się z potworną depresją po tym, co urządziła mi rodzina, znajomi i cała wiocha, w której przyszło mi żyć. I po tym, co ja urządziłam swoim dzieciom.

Mieszkałam wtedy jeszcze z mężem, teraz już nie jesteśmy razem, bo mnie zostawił. Ale od początku. Mamy stary dom po moich dziadkach, inwestowaliśmy z mężem we wszystko po kolei, żeby go jakoś postawić na nogi, ale wiadomo, nie da się wszystkiego od razu. Kuchnia została do remontu na sam koniec, ważniejsze były pokoje dzieci, łazienka, ubikacja. W związku z tym w kuchni mieliśmy taką starą kuchenkę, niestabilną, chybotliwą.

Powtarzałam dzieciom, że nie podchodzi się do niej - niezależnie, czy coś się gotuje, czy nie. Tak na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
wczoraj
Moja żona odeszła ode mnie kilka miesięcy temu. Moja córeczka jest jeszcze małym dzieckiem, jednak bardzo przeżyła śmierć swojej mamy.

Ostatnio przyszła do mnie z sałatką, którą sama przygotowała i poprosiła żebym ją zjadł. Już miałem się wykręcić i mówić, że nie mam ochoty, kiedy Julka zaczęła opowiadać jak razem z mamą robiły sałatki i że mama zawsze jadła jej dania. Więc zjadłem.

Sałatkę z ciastoliny.
Dla jej uśmiechu zrobiłbym wszystko.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Do wczoraj byłem jeszcze w związku z kobietą, z którą planowałem swoją przyszłość. Oboje mamy po 26 lat. Niestety wczoraj okazało się, że wspólne trzy lata poszły na marne.

Byłem przez dwa tygodnie poza domem, w delegacji. Chciałem zrobić ukochanej niespodziankę i wróciłem dwa dni wcześniej, nie informując jej o tym. Okazało się, że to ona dopiero zrobiła mi niespodziankę, prawdziwą! Wchodziłem po cichu do naszego mieszkania, w którym żyjemy razem od roku - wkradałem się, żeby ją zaskoczyć. Patrzę, a tu uchylone drzwi do sypialni, słyszę pojękiwania, więc zaglądam do sypialni, a tam: moja dziewczyna leży na łóżku z rozszerzonymi nogami, między jej nogami jej koleżanka z pracy robi jej minetę, a moja dziewczyna jej - pozycja na 69.

Zrobiło mi się słabo, byłem wściekły, a zarazem w ogromnym szoku, nigdy bym nie przypuszczał, że lubi kobiety. Krzyknąłem do nich "co to ma znaczyć!", ale moja dziewczyna jakoś nie przejęła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kocham mojego najlepszego przyjaciela od momentu, w którym go pierwszy raz zobaczyłam. Od 5 lat moje serce należy do jednej osoby. Ale on jest zajęty.

Nie chcę zniszczyć jego szczęścia, ale każdego dnia jest ze mną coraz gorzej. Myślałam, że w końcu to uczucie minie, ale cały czas płonie takim samym ogniem. Nie śpię, cały czas o tym myślę i zadaję sobie ból, aby przestać cokolwiek czuć. Ukrywam co czuję, ale wracając po całym dniu do domu, nie mam już siły trzymać tego w sobie. Każda znajomość z nowym chłopakiem kończy się na przyjaźni, bo inni nie są NIM. Nieważne jak bardzo się staram zapomnieć, zawsze coś mi o NIM przypomni.

Nie potrafię iść dalej i wiem, że jest ze mną coraz gorzej. Boję się, że w końcu się poddam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To były trzy lata męczarni. Mój chłopak był wspaniały, tylko seks z nim praktycznie nie istniał. Uważam, że był uzależniony od masturbacji, ale on miał inne zdanie. Ja jednak swoje podtrzymuję, bo masturbowanie się do mnie to jedyne, co mu wychodziło. Stawałam na uszach, by nasze życie łóżkowe było choć trochę udane. Gościu po minucie seksu męczył się, penis zaczynał go boleć i nagle malał.

On nadal uważał, że problemu nie ma i że on będzie zaspokajał mnie palcem, czego szczerze nie lubiłam, bo pomimo mojej otwartości w tych sprawach, on za każdym razem robił to źle.
Potrafił dojść tylko wtedy, kiedy się masturbował. Często nasze stosunki wyglądały tak, że oboje siedzieliśmy i się masturbowaliśmy, bo on tylko w ten sposób potrafił skończyć.

Ewentualnie, jeśli już seks, to w pozycji na jeźdźca musiałam się sporo nagimnastykować, żeby jemu coś odpowiadało (niekoniecznie mi). I w końcu pękłam, zerwałam z nim z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wyznanie skierowane jest głównie do pseudo obrońców zwierząt, bo chamstwo z ich strony z jakim się spotykam przechodzi już wszelkie granice.

Ostatnio na spacerze w parku doszło do sytuacji, gdy zaczął mnie zaczepiać psiak. Na oko miał może trochę więcej niż pół roku. Fajny, zabawny, a pyszczek miał cudny. Niedaleko stała jego właścicielka. Nie reagowałam na psa, dopóki mnie nie dotknął, to luzik. Nie, to nie strach przed pobrudzeniem się. Mam bardzo silną alergię na sierść psów, kotków i innych futrzanych kolegów. Moja skóra w kontakcie z ich futrem dosłownie po chwili robi się cała czerwona, piecze i pojawiają się na niej pęcherze. Sprawa jest o tyle poważna, że może dojść nawet do silnego wstrząsu anafilaktycznego, po którym nawet lekarzom jest ciężko pozbierać pacjenta do kupy.

Tak więc, gdy psiaczek zaczął na mnie wskakiwać, chciał się bawić i być głaskany, zawołałam właścicielkę i grzecznie powiedziałam, by... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Nasza nauczycielka od biologii słynie z tego, że... jest "inna", niż cała rada pedagogiczna.

Na przerwie kolega... czytaj dalej
dziś
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
0 dni temu
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
0 dni temu
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej

reklamy ukryte