dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Wyznania smutne
Niedawno przydarzyła mi się dość nietypowa historia. Mam 23 lata, ale myślę, że wyglądam znacznie doroślej. Mam też odpowiedzialną i dobrze płatną pracę oraz wiele zainteresowań charakterystycznych raczej dla starszych facetów, dlatego łatwo jest mi dogadać się z kobietami dojrzalszymi ode mnie. A jako, że zawsze chciałem spróbować seksu z dojrzałą kobietą, nie mogłem się powstrzymać kiedy w końcu nadarzyła się ku temu okazja.

Poszedłem z kilkoma kolegami do klubu, gdzie prawie od razu trafiłem na nią. Była naprawdę piękna i myślę, że w młodości chłopcy szaleli za jej ładną buzią z dużymi oczami i zdrowymi włosami. Figurę też miała świetną. Chwilę się pobawiliśmy i poszliśmy do niej. Po drodze rozmawialiśmy na wiele różnych tematów i dowiedziałem się, że ma 41 lat, czyli jest ode mnie aż 18 lat starsza. Nie spodziewałem się, że jest między nami aż taka różnica wieku. Ja powiedziałem jej, że mam 28 i miałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków

reklama

Od siedmiu lat choruję na ciężką depresję. Już nawet nie wiem, jak to jest być szczęśliwą. Nawet, jeśli wydarzy się coś dobrego, ja doszukuję się powodów, dla których się zawiodę.

Zbyt duża ilość szczęścia wprawia mnie w autodestrukcję. Boję się wszystkiego. Absolutnie wszystkiego, nawet wyjścia z pokoju po coś do jedzenia, czy do łazienki.

Przez pierwsze trzy lata nie umiałam się odnaleźć w tym, co się ze mną działo. Myślałam, że to zwykły smutek, może cecha charakteru. Moja siostra uważa, że po prostu trafiam na złych ludzi. Nie dopuszczałam do siebie nawet myśli, że coś może być nie w porządku. Broniłam się rękami i nogami.

Nieszczęśliwie zakochana w mężczyźnie, który traktował mnie jak śmiecia, przegraną sprawę, nic nie wartą smarkulę. Sprawił, że zaczęłam mieć kompleksy, nienawidzić siebie. Bałam się poznawać nowych ludzi, że zrobią mi to samo, co zrobił on - i do dziś się tego boję, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

Czuję że ja i mój chłopak tracimy siebie przez zazdrość. On jest strasznie o mnie zazdrosny. Zazdrosny gdy widzi, że rozmawiam z kolegą, zazdrosny gdy widzi, że piszę z przyjacielem. Ale ja mam tak samo.

Do jego klasy chodzi masa seksownych lasek, takie typowe "tapeciary", a ja... Przy nich wyglądam raczej dość skromnie. Nie wyróżniam się niczym. Nie mam jakiegoś fajnego tyłka ani dużych piersi. Gdy widzę jak ślini się na ich widok, jestem na niego wkurzona i potrafię nie odzywać się do niego przez dłuższy czas.

No bo czy Wy faceci nie potraficie się oprzeć? Naprawdę? Mając przy sobie dziewczynę, która was kocha mimo wszystko, chociaż wie, że nie wyglądacie jak James Bond? To naprawdę przykre, że niektórym facetom nie wystarczy jedna, na której nie potrafią skupić własnej uwagi.
pozostało 1000 znaków
Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że zostanę mamą drugi raz. Niestety kilka dni temu lekarz stwierdził białaczkę. Załamałam się.

Kiedy po wizycie wróciłam do domu, moja mała córeczka przydreptała do mnie nieporadnie i przytuliła, wypowiadając swoje pierwsze słowo: "mama".

Wtedy zrozumiałam, że muszę walczyć dla moich największych skarbów jakie mam i które kocham nad życie. Nie poddam się.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
wczoraj
Po przeszło dziesięciu latach małżeństwa rozwiodłam się z moim mężem. Z jakich powodów? Z takich, z których większość małżeństw się rozpada: brak namiętności i uczucia, ciągłe kłótnie, dobijająca rutyna. Po rozwodzie każde z nas znalazło sobie nowego partnera. To była odskocznia, gorący romans i zabawa. Ale...

tylko na chwilę. Po niecałych 2 latach oboje zakończyliśmy swoje przelotne związki i zaczęliśmy na nowo się przyjaźnić. Łaknęliśmy kontaktu ze sobą, z tą starą, znaną, pasującą połówką. Zeszliśmy się i wzięliśmy ślub na nowo. Wszystko się odrodziło.

Ot, tyle trzeba było zachodu, żeby dwóch głupców zrozumiało, że prawdziwa miłość to nie chwilowe romansidło a wspólna ciężka droga przez całe życie.

Dajcie sobie spokój z rozwodami, postarajcie się o swoje lepsze połówki - bo warto!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałam się z Wami podzielić moim dziwnym doświadczeniem. Pracuję jako opiekunka do dzieci, ostatnio zadzwoniła do mnie kobieta. Chodziło o opiekę nad jej córeczką, która ma niespełna 6 miesięcy. Podała adres i godzinę, a gdy dotarłam na miejsce nie mogłam uwierzyć, to była jakaś milionerka. Dom jak ze snów.

Weszłam, przywitałam się, wstępna rozmowa co i jak. Dodam, że była to bardzo ładna kobieta około 30. Dziecko spało, początkowo było normalnie. Chodziłam po pokoju dziewczynki, w szafie same śliczne ubranka wyprasowane i powieszone równiutko, wszystko w pokoju było wręcz idealne. Po pewnym czasie postanowiłam się poprzyglądać tej małej istotce, coś mi nie pasowało.

No właśnie, przyłożyłam rękę do klatki piersiowej, ale nie podnosiła się - spanikowałam i w pierwszej chwili nie wiedziałam co robić! Wyciągnęłam małą z łóżeczka i wtedy wszystko stało się jasne...

To nie było dziecko, to była lalka!

Najbardziej... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
51 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
69 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
70 dni temu
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona... czytaj dalej
43 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
54 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej

reklamy ukryte

reklama