dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
Zacznę od tego, że jestem młodym człowiekiem, tak między 15-tym a 18-tym rokiem życia. Przyszło mi mieszkać w miejscowości, gdzie każdy każdego zna. Przechodząc do wyznania... no, ten, mam nietypowe zboczenie, fetysz... jak zwał, tak zwał. Mianowicie lubię nagość, a zwłaszcza w miejscu publicznym. Często więc paraduje sobie nago po polanach i lasach naokoło mojej mieściny.

Podczas jednej z takich przechadzek, zatopiony w myślach, wpatrzony w chmury, leżąc na trawniku, wyobrażam sobie siebie jako młodego greckiego herosa na polach elizejskich... Ach, piękny widok, szkoda, że tylko dla mnie, bo w swoich rozmyślaniach nie zauważyłem zbliżającej się młodej nimfy o pięknych kształtach, która akurat chodziła do równoległej szkoły.

Postanowiła akurat tego dnia zmienić trasę spacerów i wyjść ze swoim psem. No właśnie, z psem, gdyby nie ten mały skurczybyk, przeszłaby bokiem, nie zważając na faceta ubranego w to, co Pan Bóg mu dał.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Mój syn ma siedem lat, wrócił z religii i opowiadał, jak to katechetka dzisiaj opowiadała różne biblijne przypowieści, w tym o Kainie i Ablu. Młody był zafascynowany i opowiedział, że według niego "tragedii można było zapobiec, a bracia wcale nie musieli się pozabijać".

Pociągnęłam temat i pytam go, co według niego mogło pójść nie tak, a on odparł: "No, na przykład gdyby mieli oddzielne, swoje własne pokoje, to nic takiego by się nie stało..." - i złowrogo się uśmiechnął.

Tak, ma pokój z młodszym bratem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja babcia zmarła dzień przed Dniem Wszystkich Świętych, była wtedy za granicą i cała rodzina czekała na sprowadzenie zwłok do Polski. Byliśmy załamani.

Tak właśnie zmarła, że wczoraj prawie wszyscy dostali zawału, kiedy wlazła do domu z wielką walizką. Okazało się, że USA spaczyło babci łeb i uznała, że zrobi nam "halloweenowy dowcip". Kazała się cieszyć, że nie ciągnęła tego dłużej, bo ma w planach wyjazd do sanatorium i "wtedy dopiero byśmy się zesrali, jakby zmartwychwstała po miesiącu w Ciechocinku".

pozostało 1000 znaków
Niecały rok temu zakończyłem romans z moją koleżanką z pracy. Było nam razem dobrze, ale ona miała wyrzuty sumienia i czuła się nie fair w stosunku do męża, który, mimo że jest pracoholikiem, to finansuje jej, co tylko sobie zamarzy. Rozumiałem to i odpuściłem. Od jakiegoś miesiąca wszystko zaczęło się jednak od nowa, znów romansujemy - i to o wiele intensywniej niż ostatnio. Dochodzi do tego, że Beata chce robić to ze mną nawet kilka razy w tygodniu.

Byłem zdziwiony tą nagłą zmianą, a że kolega dodatkowo nastraszył mnie, że Beatce pewnie zamarzyło się trzecie dziecko, postanowiłem podpytać jej przyjaciółki, co o tym sądzi.

I wiecie, co się okazało? Że moja kochanka znalazła u siebie tak zwane zbędne kilogramy i wyczytała w internecie, że podczas seksu można spalić mnóstwo kalorii. A przy okazji ma przyjemność, no i zaimponuje mężowi seksownym ciałkiem.

Można powinienem pobierać od niej opłaty jak za karnet na siłownię? Co myślicie?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
9 dni temu
Przed wakacjami kupiłem mojej dziewczynie tulipany w doniczce. Podlewała je i dbała o nie, zachwycona, bo uwielbia kwiaty.

Mamy listopad, a ona wierzy, że dzięki sercu, które wkłada w ich pielęgnację, kwiaty są cały czas tak samo rozkwitnięte i nic nie więdną. Uznaje to za cud i chwali się wszystkim, jakie to ma magiczne zdolności.

Nie mam serca powiedzieć jej, że to coś w doniczce to nie żadna ziemia tylko sztuczna pianka i od pół roku podlewa trzy sztuczne rurki.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wysyłanie mojego męża na zakupy to horror. Niestety, mam małe pole do działania, bo siedzę z małym dzieckiem na urlopie macierzyńskim i mamy na pewno zrozumieją, dlaczego nie widzi mi się łażenie do marketu dzień w dzień (a wcześniej karmienie, szykowanie, przebieranie i setne zmienianie osikanej pieluchy małemu - aż w końcu zamkną sklep).

Ustaliliśmy jednak, że skoro jestem tymczasową kurą domową, to będę robić obiady, dbać o dom i synka, ale męża zadaniem są zakupy. Dostaję szału, bo to tego cepa nic nie dociera. Jak poproszę o pomidory w puszce, to kupuje kukurydzę, jak o kurczaka, to przynosi schab. Tak, to jest problem, bo potem muszę zmieniać koncepcję i kombinować, jak tu przerobić obiad i użyć tego, co przyniósł.

Ostatnio jednak się zbuntowałam. Zapisuję mu na kartce, jak dla idioty, robiąc nawet ILUSTRACJE (jak np. wygląda awokado). Wysłałam go po 2kg cukinii na zupę-krem. Przyniósł 4 kilogramy ogórków świeżych.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
0 dni temu
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 21 lat i długo starałem się o związek z jedną dziewczyną. Miała na imię Paulina i była bardzo piękną i... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte