dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
6 dni temu
Nocowałam u mojego chłopaka w domu. Kładliśmy się już do łóżka i w pewnym momencie zapytałam go w żartach, czemu nie zawija kołdry pod spód i że ja zawsze chowam stopy, bo się boję, że mnie połaskocze potwór spod łóżka.

Zasnęliśmy i w środku nocy mój chłopak budzi się i mówi: "Przestań, to nie jest śmieszne, wiem, że to ty, ja nawet nie mam łaskotek w stopach". Zamarłam. Siadam i pokazuję mu ręce, że przecież mam je tutaj i to nie ja.

Nigdy nie widziałam, żeby 25-letni facet tak głośno zakwiczał, prawie popuścił pod siebie i wyskoczył z wyra jak opętany. A spod łóżka wyczołgał się jego ojciec w samych majtach, dumny z siebie, że wywinął taki numer. Powiedział, że "podsłuchiwał od początku i chciał zobaczyć, czy mu wyjdzie".

Nie wiem już sama, który element tej historii jest najśmieszniejszy.
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
Dzisiaj rano moja mała córeczka poprosiła mnie o zrobienie jakiegoś śmiesznego makijażu. Spełniłam więc jej prośbę. Po wszystkim mała zawołała swojego tatę, żeby ją zobaczył:

- Patrz tato, zrobiłyśmy sobie takie śmieszne twarze!

Mąż przyszedł i zobaczył Zuzię, a że małe dzieci śmiesznie wyglądają w makijażu, to zaczął się śmiać. Gdy spojrzał na mnie, wybuchł śmiechem tak bardzo, że zabrakło mu tchu. Wył ze śmiechu i dostał zadyszki.

Tylko, że ja byłam zwyczajnie pomalowana...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
6 dni temu
Czekam na przystanku. Wieczór, paskudna, okropna okolica. Mam rozładowany telefon, ani grosza na taksówkę, nie mam nawet jak jej zamówić. Wracam od koleżanki, z którą się pokłóciłam i jestem skazana na czekanie na nocny autobus, który z uporem maniaka nie przyjeżdża.

Siedzę na przystanku sama, samiutka. Kropi deszcz, jest chłodno, wokół pustki, to prawie przedmieścia. Nagle do przystanku zbliża się grupka facetów. Już z daleka słyszę, że pijani - mają ogolone na łyso łby, czarne kurtki, banda kiboli, jak nic. Śpiewają coś, przepychają się, a ja widzę, że nie mam gdzie się schować. Przerażona chowam się w sobie na tej ławeczce, ale nic z tego - zauważyli mnie, klepnęli jeden drugiego i pokazują mnie sobie palcem. Przechodzą środkiem ulicy w moim kierunku, a ja, sparaliżowana, łykam ślinę i modlę się, żeby nie doszło do najgorszego. Niech okradną, ale niech nie gwałcą, nie biją.

Jeden podchodzi najszybciej, zbliża się i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ostatnio idąc do domu zauważyłam trzech Sebków rozwalonych na chodniku. Przypakowani, tatuaże mieli dosłownie prawie wszędzie. Już kalkuluję, który mi wpierdoli, wyjmuję telefon żeby w razie czego od razu im dać, aby nie zrobili mi śliwy pod okiem. Przechodzę obok nich, jeden mnie przepuszcza, a drugi wyjmuje dłoń i mówi:

-Cześć, Kamil jestem!
-Hej, Ada, miło mi.
-Oo, ale ładne imię, podoba mi się.

Uśmiechnęłam się i poszłam dalej, ale to nie wszystko. Kamil podszedł do mnie szybkim krokiem i mówi:
-Ada! Słuchaj, mam zniżkę w geniuszu (bar) na pierogi, jakbyś chciała to możemy kiedyś wyskoczyć na obiad, czy coś.

Nie powiem, prawie skradł moje serce, bo uwielbiam pierogi, ale mam już chłopaka. Tak to się własnie robi! Typowy Seba - mistrz podrywu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To będzie wyznanie prawdziwej blondynki. Możecie się śmiać, w sumie po to to piszę, a że jestem anonimowa, to jakoś specjalnie mnie to nie obejdzie. No więc próbowałam zdać na prawo jazdy o wiele, wiele razy za dużo. Zajęło mi to kilka lat i w zasadzie stało się już tradycją, normalnym elementem życia, że co jakiś czas bulę za podejście do kolejnego egzaminu. Po piętnastym uwalonym razie, znajomi już nawet przestali się śmiać, bo mówię, to już tradycja, że "A znowu będzie zdawać prawko, hehe". Hehe.

Myślałam, że 30 to będzie mój rekord, bo brzmi już strasznie, co nie? Kiedy nie zdałam po raz 31-szy, bo zj*bałam kopertę, to już prawie chciałam się poddać. Widocznie nie każdy powinien siadać za kółkiem. Uznałam jednak, że raz kozie śmierć - ten jeden, ostatni raz, ostatni, ostatni... no i się udało. Ale słuchajcie jak.

Oczywiście znowu coś spieprzyłam, bo wymusiłam pierwszeństwo. Najlepsze jest to, że ja naprawdę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Moja dziewczyna często nie myje nóg. Dlaczego? Bo "i tak jutro też się spoci i będą śmierdzieć".

Ostatnio mój tata, siedząc obok nas powiedział jej wprost"

- Magda jak Ci giry śmierdzą, myjesz je?

A ona ze stoickim spokojem odparła:

- Nie.

Help me.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
175 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
104 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
124 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
130 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
118 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej

reklamy ukryte