dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
6 dni temu
Moja żona uwielbia swojego psa. Uwielbia to za mało powiedziane - ona ma jakieś zaburzenia psychiczne związane z tym zwierzęciem.

Pies śpi jej na głowie, liże ją po twarzy cały czas, je z nią, siedzi przy stole, ogląda z nią filmy a ona rozczulona karmi go chrupkami. Mówi do psa: "dzidziusiu mój", kupuje mu różowe skarpetki gdy robi się chłodno, zakłada kokardki na uszy. Nie miałbym nic do tego, gdyby nie fakt, że ten pies zastępuje jej MNIE. Ona kompletnie się do mnie nie zbliża, ma mnie w dupie, wszystko robi tylko z tym kundlem cały czas. Zawsze Lusia jest na pierwszym miejscu.

Czasem bywam złośliwy, nie powiem. Jak Lusia wytarza się w kupie to każę żonie ją myć, nie wyręczam - a co, niech poczuje zapaszki swojej "córusi". Ale to co się wczoraj wydarzyło to przegięcie.

Ten kundel WYPIŁ SIKI z nocnika naszego 3-letniego syna.

Mało tego, zeżarł pływający w szczochach, mokry papier toaletowy.

Myślałem, że zwymiotuję, gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
Moja dziewczyna zdała w końcu prawo jazdy. Udało się jej to już za 19 razem. Brawo, Kinguś.

Zaraz przyjedzie po mnie, żeby mnie zabrać "na wycieczkę".

Proszę, pomódlcie się za mnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój chłopak to typowy niewyżyty samiec. Najchętniej pieprzyłby się ze mną na sto różnych sposobów, w stu różnych miejscach. Pięćdziesiąt twarzy Greya to dla mnie nudna powieść o słabym seksie. W porównaniu do tego, co funduje mi mój Romek, wszystko inne wydaje się być pozbawione jakiejkolwiek pikanterii.

Ostatnio Romek ubzdurał sobie, że powinniśmy spróbować seksu w sklepowej przymierzalni. Ruchaliśmy się już w parku, w publicznej toalecie, na zapleczu w fabryce, w której pracuje, w ogrodzie sąsiada, na ulicy w środku nocy, w kontenerze na śmieci i w wielu innych miejscach, ale jeszcze nigdy w sklepie z ubraniami.

Poszliśmy więc do galerii i wstąpiliśmy do Zary. Wzięłam kilka przypadkowych ciuchów. Miałam tak wielką chcicę, że mogłabym to z nim zrobić nawet na podłodze, na oczach klientów. W końcu poszliśmy do przymierzalni. Romek od razu ściągnął mi spodnie i przeszedł do czynów. Było gorąco, robiłam co w mojej mocy, by nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
7 dni temu
Moja dziewczyna ugotowała rosół. Po raz PIERWSZY w życiu. I zapowiedziała, że "będziemy jeść po trzy miski na łeb, a ja to nawet ze cztery zjem, bo jestem przecież wielki chłop". I ucieszona biega po mieszkaniu, i śpiewa sobie, że może już za mąż wychodzić, bo "taka z niej kuchara".

No fajnie, tylko ja podejrzałem ten rosół i on jest kur..wa zielony jak gnom. Centralnie jak Shrek, no ludzie. Majka wydłubie mi oczy tą chochlą jak tego nie wsunę, a śmierdzi tym tak, że okna wszystkie musiałem pootwierać na chacie. I będę musiał to, kur..wa zeżreć.

Czego się nie robi dla miłości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czytam wyznania zamieszczone na tej stronie i widzę jak wiele jest tutaj osób podobnych do mnie - a mianowicie, osób, które nie doświadczają tej wspaniałej przyjemności, jaką jest seks. Dziewice, prawiczki, zaniedbane mężatki, odrzuceni mężowie. Wszyscy cierpią, bo brak im mokrej cipki lub twardego penisa. Jestem jednym z Was i wcale nie dziwię się, że brak seksu mocno odbija się na Waszym życiu.

Mam kobietę, Anetę, z która jestem od siedmiu lat. Miedzy nami jest "tak se" - Anett (bo tak zwykle ją nazywam) jest piękną i mądrą kobietą. Ale odrzuca mnie, jak starego dziada, jak nieużytecznego flaka. A wcale nie narzekam na wygląd i budowę ciała. Więc naturalne jest, że mam swoje potrzeby i pragnę seksu. Gorącego, zwierzęcego seksu.

Uważam, że ludzie, którzy się kochają, nie powinni się zdradzać, tylko rozmawiać ze sobą i naprawiać problemy. Tylko co w sytuacji, kiedy rozmowa nie pomaga? Kiedy partnerka jasno mówi Ci, że nie chce uprawiać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Pracuję w kwiaciarni. Wczoraj przyszedł uśmiechnięty, wesoły, wyluzowany facet i powiedział radośnie, że on chce jakiś piękny bukiet dla teściowej, może być drogi. Robię prześliczną wiązankę i zagaduję do niego, że pewnie mamusia ma urodziny, imieniny.

On odebrał kwiaty, zapłacił i mówi wesoło: "Nie, zmarła!".
I radosnym krokiem wyszedł na zewnątrz.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
238 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
210 dni temu
Ostatnio w przedszkolu mojej córki organizowano bal przebierańców. Rodzice również byli zaproszeni, więc udałam... czytaj dalej
33 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej
33 dni temu
Mam wspaniałą, mądrą i kochaną dziewczynę, którą cenię bo jest chodzącym prawie ideałem. Jesteśmy ze sobą... czytaj dalej
191 dni temu
Wydarzenie miało miejsce kilka dni temu. Wróciłam ze szkoły. Nadal pamiętam ten okropny zapach.
Spytałam się... czytaj dalej

reklamy ukryte