dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
443 dni temu
Siedziałem z dziewczyną przed telewizorem, spokojny wieczór, oglądamy sobie film, jemy chrupki i chillujemy. Nagle dziewczyna mówi, żebym trochę przyciszył, bo słyszy jakieś dziwne odgłosy z podwórka... i faktycznie. Jakieś takie stękanie, kobiece okrzyki, no po prostu jakby ktoś bezczelnie uprawiał nam seks pod balkonem.

Aż się speszyłem, bo to naprawdę przegięcie, szczególnie, że była raptem 21-sza i wszyscy w bloku mieli pootwierane balkony, pozapalane światła. Wyjrzałem raz jeszcze i udało mi się przyczaić, co się dzieje. Na parkingu stało odpalone auto, za kierownicą siedział jakiś byczek, a z tyłu blondyna na obcasach próbowała je odepchnąć, żeby zapaliło.

Widok - komedia. Laska na szpilkach, 50kg żywej wagi, stęka, pręży się i za nic w świecie nie może popchnąć tej fury. Byczek za kierownicą krzyczy do niej: "Pchaj mnie mocno!" i usiłuje kierować, ale nie ma po co, bo auto NIE JEDZIE.

Zadzwoniłem po sąsiada i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
443 dni temu
Byłam wczoraj na obiedzie u ciotki, której szczerze nienawidzę. Poszłam tam tylko dlatego, żeby nie sprawiać przykrości rodzicom.

Ciotka jest skąpa i wredna, podała nam na obiad jakieś parszywe spaghetti z mięsem, które wyglądało i smakowało jak karton. Obrzydlistwo, które wcisnęłam na siłę, żeby nie robić afery i jak najszybciej stamtąd wyjść. Przy wyjściu zauważyłam stojące obok śmietnika 3 duże puszki taniej, marketowej psiej karmy. Puste.

Ciotka ma kota.

Wolę wierzyć, że po prostu nie umie gotować i dlatego to spaghetti było takie wstrętne, a psie jedzenie kupuje kotu z oszczędności.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
444 dni temu
W sobotę koło 18-tej jakiś gość na Facebooku skomentował mój post i dopisał, żebym przestała się wymądrzać, bo pewnie jestem gruba, siedzę cały weekend w domu i opycham się słodyczami.

Chciałam mu się odgryźć, ale musiałam na chwilę przerwać, bo upuściłam pączka i ubrudziłam sobie piżamę.
pozostało 1000 znaków
444 dni temu
Chodzę do 2 klasy liceum. Właśnie zaczęłam nowy rok, do klasy doszło kilka osób z innych szkół, jestem nerwową osobą i naprawdę stresowałam się przed rozpoczęciem roku, bo jestem nieśmiała i zawsze mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą. Teraz tak było, i to nie było wrażenie.

Wystroiłam się jak Bijons i wkroczyłam w 10-cio centymetrowych szpilkach na salony. Spóźniłam się, jak zwykle, więc starałam się nadgonić resztę, żeby wejść na apel ze wszystkimi. Niestety, weszłam sama. I to z impetem. Potknęłam się o cholerny dywan, który rozłożyli pod salą gimnastyczną i wjechałam w tłum uczniów z głośnym ŁUUUUP o podłogę.

Wszystkie klasy, wszyscy nauczyciele, dyrektorka. Wszyscy widzieli moje majty pod naciągniętymi na siłę rajstopami, kiedy sztywna spódnica powędrowała do góry. Leżałam na glebie jak dżdżownica i modliłam się, żeby spadł meteoryt i ludzie zwrócili uwagę na coś innego, niż ja.

To będzie udany rok szkolny.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
444 dni temu
Wiecie, co robi mój facet, kiedy jestem zła albo obrażona? Podchodzi do mnie, ściąga gacie i zaczyna wymachiwać mi przed nosem swoim klejnotem z tekstem: "WENTYLATOREK! FRRR, FRRR, FRRR" - i tak macha, aż się zaśmieję.

Jestem z nim 5 lat i dalej, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zła, za każdym razem zaczynam się śmiać.

Pytanie, czy to z nim coś nie tak, czy ze mną.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
445 dni temu
Może wyda wam się to śmieszne, ale... nie, NA PEWNO wyda wam się to śmieszne. Ludzie mają dziwne lęki, boją się pająków, wysokości, niektórzy dziwniejsze, np. kur, kaczek, czegokolwiek.

Mnie Bozia obdarowała jeszcze fajniejszym lękiem.

Sram w gacie na widok pomidora. Przysięgam.

Boję się ich tak bardzo, że samo słowo "pomidor" sprawia, że pocą mi się ręce. O ile z arachnofobią albo lękiem wysokości da się żyć, bo nie spotyka się to z uśmieszkami pogardy i wszyscy rozumieją, tak "pomidorofobia" to koszmar. Nie słyszałem, żeby ktoś dostawał ataku paniki w spożywczaku. Kiedy mijam dział warzywny, zawsze ustawiam się tak, żeby nawet kątem oka nie dostrzec tych czerwonawych skur*ysynów. Nie przepadam też za widokiem marchwi i porów, ale to raczej lekka schiza. Pomidor wzbudza we mnie pierwotne instynkty.

Wyobraź sobie, idziesz sobie na kebsa, wszystko zajebiście, znajomi pytają, jaki ci zamówić, a ty mówisz, starając się zachować... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
0 dni temu
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 21 lat i długo starałem się o związek z jedną dziewczyną. Miała na imię Paulina i była bardzo piękną i... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte