dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
319 dni temu
Spotkałem pod klubem jakąś wytapetowaną lafiryndę, która podeszła do mnie i powiedziała obracając się w kółko: "Co się gapisz? Nigdy nie widziałeś TAKIEJ SZTUKI, nie?".

Chwilę później wyjebała się na lodzie na swoich obcasach tak, że aż gruchnęło o beton i stęknęła jak waleń przed porodem.

I to jest właśnie sztuka.
pozostało 1000 znaków
319 dni temu
Mój facet to największa pizda na świecie.

Czekałam pół roku na to aż mnie pocałuje. Zrobił to, a potem mnie przeprosił i błagał na kolanach, żebym mu wybaczyła.

Czy to jest normalne?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja historia może wzbudzić w Was skrajne emocje.

Od miesiąca jestem samotna, ale jak każdy mam swoje potrzeby. W związku lubiłam dużo eksperymentować. Moje upodobania zostały mimo rozpadu związku. Niestety mam uczulenie na wszelkie sztuczne zabaweczki, w tym wibrator.

Sylwestra spędziłam samotnie przed tv. Trochę wypiłam, w sumie to trochę dużo... W telewizji akurat śpiewał Andrzej Piaseczny, kiedy nabrała mnie ochota. Rozpalona zaczęłam szukać czegoś co mnie zadowoli. Zaczęłam poszukiwania i wtem ukazał się ON: żółty, piękny, dorodny, dojrzały BANAN.

Zaczęłam zabawę. Przyjemność kosztowała mnie wiele i niestety nie trwała długo. Jak się domyślacie, banan eksplodował.

W momencie kiedy zabawiałam się z moim nowym "przyjacielem" ktoś wystrzelił fajerwerki. Tak się przestraszyłam, że banan nie wytrzymał napięcia i wystrzelił na telewizor. Prosto na twarz Andrzeja i nie tylko. Był po prostu wszędzie.

Moja chwila... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
319 dni temu
Mam 24 lata. Kolega umówił mnie na randkę w ciemno, bo dawno się z nikim nie spotykałem i powiedział, że to będzie dla mnie zaskoczenie, ale "powinna mi się spodobać". Miała to być trochę starsza ode mnie dziewczyna, ale, jak powiedział Michał, "stara, ale jara".

Nie kłamał.

Na spotkanie przyszła lekko przymarszczona 40-latka bez zęba z przodu, która walnęła na powitanie basem: "Zajaramy? Mam jointa w portfelu" - i klepnęła mnie w dupę.

Umrę samotnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
319 dni temu
Kiedy miałam kilka lat, bawiłam się często na placach zabaw, jak to dziecko.

Pewnego razu, siedziałam sobie w piaskownicy, a niedaleko mnie stała grupka nastolatków rozmawiała na tyle głośno, że wszystko bardzo dokładnie słyszałam. Nietrudno się domyślić, że nie szczędzili ostrych słów. Pomyślałam, że zapamiętam sobie kilka z nich, w celu późniejszego ich użycia.

Parę dni później pojechałam do babci, która ma pieska. Oczywiście kochana babcia zrobiła na obiad malutkie kluseczki, przeze mnie ubóstwiane.

Jadłam sobie kluchy plastikowym, śliskim widelcem i jedna z moich glutowatych pyszności zwiała mi z narzędzia zbrodni. Zeskoczyłam więc z krzesła i schyliłam się po nią. Niestety, piesek był pierwszy i przedmiot moich westchnień szybko zniknął w czeluściach czarnej dziury, tj. w gardle zwierzaka.


Teraz wyobraźcie sobie minę mojej rodziny, gdy spod stołu wydobyło się głośne, soczyste K*RWA!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
320 dni temu
Poszłam do mojej 80-letniej cioci na kawkę i ciasto. Ciocia jest szalona i lekko kopnięta, ale jak na swój wiek, to trzyma się całkiem nieźle. Często ja albo ktoś z mojej rodziny wpada do niej w odwiedziny, pogadać i posłuchać najnowszych ploteczek. Tak było i tym razem.

Ciocia zaczęła opowiadać o jakiejś swojej sąsiadce, która udaje, że nie ma pieniędzy, żeby jej oddać pożyczone 20 złotych, "a nosi się jak bogaczka" i nawet kupiła sobie nowe, bardzo drogie buty! Nie mogła przypomnieć, o jakie chodzi i mówi do mnie:

- Basiu, a jak się nazywała ta twoja kuzynka, co jej ojciec miał tartak?
- Luiza, ciociu.
- No, i ta Luiza miała takiego psa z nowotworem, prawda?
- Nie psa, tylko kota, i nie z nowotworem, tylko bez nogi...
- No, i oni tam z tym kotem jeździli do weterynarza gdzieś i mieli wypadek, pamiętasz? Na wiosce, jak się ta wioska nazywała?
- Białoboki, ciociu...
- O właśnie! Reeboki! Reeboki sobie, jebana bogaczka, kupiła!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
dziś
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte