dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania śmieszne
Drodzy mężczyźni!

Jestem młodą dziewczyną ze sporym dystansem do siebie. Lubię się śmiać, żartować i zawsze jestem skora do rozmowy. Jestem osobą otwartą, nie boję się poruszać żadnego tematu. Potrafię śmiać się z samej siebie, z żartów z podtekstem czy na temat seksu. Nigdy na poważnie, zawsze dla żartów. W sumie bardziej trzymam się z chłopakami niż dziewczynami, tak miałam od zawsze.

Czy według Was, kobieta która żartuje na temat seksu, rzuca teksty z podtekstami, jest od razu chętna na coś więcej, albo jest po prostu dziwką? Żartuję tak od zawsze, nigdy mi to nie przeszkadzało ani znajomym z mojego otoczenia, bo w końcu lubią mnie taką, jaką jestem. Nigdy się nie ukrywałam ze swoim poczuciem humoru, bo nie widzę w tym żadnego sensu.

Nie raz słyszałam niemiłe słowa na swój temat, właśnie przez moje poczucie humoru. Ale szczerze? Od zawsze miałam to głęboko gdzieś. Znam swoją wartość, mam szacunek do siebie. A moje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
2 dni temu
Mój syn ostatnio skaleczył się w spożywczaku w palec i cicho łkał, ale miał minę, jakby urwało mu rękę na wojnie. Musiałam mu kupić plasterek i to taki z autkami, bo zwykły mu nie odpowiadał.

Było mi tak skrajnie wstyd przed innymi klientami, że chciałam go zostawić w kącie i uciec udając, że to nie moje dziecko.

To już 23 rok, jak nie mam sumienia go oddać do cyrku.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
2 dni temu
Kilka dni temu obchodziłem 21 urodziny. Z tej okazji moja dziewczyna zaprosiła mnie do siebie na kolację, którą sama przygotowała - makaron ze szpinakiem. Po wszystkim spojrzała na mnie seksownym wzrokiem i uśmiechnęła się szeroko, ukazując swój aparat ortodontyczny w całej okazałości.

Między zamkami wszędzie wisiał jej szpinak, sięgał aż po brodę. Patrząc się tak na mnie i szczerząc zielone zęby, powiedziała barytonem:

- Teraz niespodzianka. Czy Twój Wacław ma ochotę na małe co nieco?

W tym momencie zielona nitka upadła na talerz, co nie powstrzymało seksownego looku mojej dziewczyny.

Tak, on miał. Ale przyznam, że ja się trochę wahałem.
pozostało 1000 znaków
Kiedy po 5 latach związku Jarek zaprosił mnie na kolację i zaznaczył, że to wyjątkowa okazja, domyśliłam się co knuje. W końcu doczekałam się tego, czego każda dziewczyna tak bardzo pragnie - pięknego, błyszczącego pierścionka zaręczynowego. Nigdy nie byłam tak wzruszona jak wtedy, kiedy mój ukochany przede mną klęknął. Oczywiście powiedziałam magiczne: TAK!

Nie wiedziałam wtedy jeszcze, z czym to się wiąże. Zdążyłam wcześniej poznać mamę Jarka, ciężko byłoby tego uniknąć przez 5 lat związku. Ale nigdy nie wdawałam się w jakąś głębszą relację z nią. Dlatego, kiedy jechaliśmy do jego rodziny, która mieszka na wsi pod Wrocławiem, byłam trochę zestresowana jak jego rodzice przyjmą tą nowinę. Czy jego mama będzie zadowolona z wyboru jej ukochanego synka? Jarek zawsze był z nią bardzo związany, pewnie przez to, że wychowywała go samotnie. Dopiero od kilku lat związała się z panem Wieśkiem - ojczymem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wracam do domu późnym wieczorem i widzę, że idzie za mną banda dresiarzy. Myślę sobie - no to, k*rwa, już po telefonie.

Nerwowo przyspieszam, a oni za mną, coraz szybciej. Staram się nie odwracać i wyczekuję dobrego momentu na ucieczkę. W pewnej chwili widzę, że to na nic - ślepa uliczka, ich jest czterech, zbliżają się do mnie szybkim krokiem. Modlę się tylko, żeby mi nie wybili zębów, ze stratą telefonu i portfela już się pogodziłem.

Podchodzi jeden i mówi: "Ty, a ty co, k*rwa, studenciak jesteś?". Odpowiadam, że tak, że jestem na 2 roku i przełykam nerwowo ślinę. Drugi grzebie w kieszeni i coś z niej wyciąga, ja już najgorsze wizje, że to jakaś kosa i myślę - no zajebiście, to już całkiem po mnie. Przerażony proszę ich, żeby mi dali spokój, że im wszystko oddam i sobie grzecznie pójdę.

Oni patrzą na siebie zdziwieni, potem na mnie, jak na kretyna i ten drugi dodaje: "Ty, a ciebie, k*rwa, co tak poj*bało? Kolega matce... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
2 dni temu
Ostatnio idąc na przystanek rozmawiałam sobie spokojnie przez telefon z moim chłopakiem i nagle padło coś na temat samopoczucia. Powiedziałam wtedy, że chyba mam alergię na pyłki, bo ciągle łzawią mi oczy, kicham i męczy mnie okropny katar. Zaśmiałam się, że jeszcze chwila i mój make up spłynie. Na co on:

- Pewnie i tak już wyglądasz jak zombie.

Ta... Też Cię kocham skarbie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
147 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
76 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
96 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
102 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
96 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej

reklamy ukryte