dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Mam mały, a właściwie to całkiem spory problem z, powiedzmy samoakceptacją. Pomimo, że nie należę do malujących się i kąpiących w perfumach ślicznotek i nie mam figury 90 na 60 na 90, to jednak wpadłam w oko pewnemu chłopakowi.

Jesteśmy już ze sobą dość długo, niech dowodem na to będzie to, że ostatnio prawie się pobiliśmy przez kłótnię o to, czyj pierd lepiej brzmiał.

Zarówno ja jak i on nie mamy jeszcze za sobą pierwszego razu. No i właśnie, tu jest problem. Oboje chcemy to zrobić. Tylko że jak przychodzi co do czego to ja nie mogę. Moja wagina to jakieś jedno wielkie nieporozumienie, nie dość, że wydaje mi się ogromna, to jeszcze wargi sromowe mniejsze w dużym stopniu są na zewnątrz. Mi osobiście się ona nie podoba. I mam niesamowitą traumę, że chłopak, który naoglądał się zapewne tyle małych, ładniutkich, idealnych wręcz waginek tych gwiazdeczek porno nie będzie zbytnio napalony, jak zobaczy nie dość, że dużą to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ponad rok temu spotykałam się z pewnym mundurowym, tylko w jednym, wiadomym celu. Poznałam go na bardzo sprośnym portalu i jak okazało się, że jesteśmy z jednego miasta, to już kilka dni później spotkaliśmy się aby się poznać i sprawdzić czy pasujemy do siebie.

Pierwsze wrażenie: "ale męski i przystojny!". Gadaliśmy o wszystkim, komplementował mnie szczerze, spotkanie trwało do dość późnej godziny, ale tylko na całowaniu się skończyło. Na sam koniec powiedział mi, że ma dziewczynę, ale szczerze? Nie przeszkadzało mi to.

Umówiliśmy się już na następny dzień u niego na działce. Oczywiście przyjechał po mnie, ja wystrojona jak na dobrą imprezę i zero stresu, bo wiedziałam co będzie się działo. W środku może i nie było ciekawie, ale był uroczy kominek, który rozpalił, rozłożył łóżko przy nim i zaczęliśmy ze sobą figlować. Czułam, że zaraz moje majtki będą mokre jak świeżo po praniu.

Zaczęliśmy się całować i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam na imię Anita i mam 23 lata. Jestem przygotowana na hejt, ale chociaż się wygadam.

Dorastałam w średniej wielkości mieście, pochodzę z przeciętnej rodziny i nigdy niczego mi nie brakowało, mimo że żyliśmy całkiem przeciętnie. Już w gimnazjum miałam chłopaka, Macieja. Jak to w gimbazie, wydawało mi się, że to miłość, ale w liceum poznałam Krzysia. Był zupełnie inny, byliśmy parą 3 lata z przerwami.

Podczas tych przerw miałam dużo chłopaków, bardzo dużo, a miałam takie ułatwienie, że mieszkałam w akademiku. Bardzo łatwo szło mi znajdywanie nowych "bolców"", ale szybko się nudziłam i zawsze to JA porzucałam po 1-2 tygodniach max i wracałam do Krzysia. On nie traktował mnie poważnie, więc przymykał oko na moją słabość do miłostek, bo wiedział, że to tylko przygody na chwilę. Sama się nie traktowałam poważnie, ale oddając się kolejnemu fagasowi czułam się WAŻNA, czułam jak wielkie powodzenie mam, bo przyznam, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od kilku miesięcy mam chłopaka, jest on starszy ode mnie o 2 lata. Wiem, że on chciałby pójść do łóżka ze mną, ale dla mnie jest to za szybko i nie chodzi tylko o to, jak długo ze sobą jesteśmy, ale ogólnie nie chcę stracić dziewictwa w tym wieku. Rozmawiałam o tym z koleżanką, przedstawiłam jej, jak wygląda sytuacja i w skrócie mówiąc.. wyśmiała mnie. Stwierdziła, że Bartek(mój chłopak) też ma swoje potrzeby, tylko że ja nie jestem na to gotowa i uważam, że związek nie polega tylko na tym, aby zaspokajać jego potrzeby - a na miłości przede wszystkim, zaś jeśli mnie kocha, to powinien to zrozumieć.

Moje koleżanki są zupełnie inne, niż ja, one uprawiają seks na imprezach z obcymi kolesiami, i nie widzą w tym nic złego. Nie oceniam ich, bo to nie o to chodzi, ich życie - ich sprawa, ale czuję się bardzo dziwnie, gdy tak wszyscy mi się dziwią, że jeszcze nie poszłam z Bartkiem do łóżka.

Nie wiem, może to ze mną jest coś nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
12 dni temu
Byłam świadkiem pewnej sceny w sklepie z ciuchami. Przy jednym stole, na którym leżały równiutko poukładane spodnie i bluzki stała jakaś para, a dziewczyna kopała w tych ciuchach jak dzik w kartoflach. Przewracała cały stos, rozwalała jak ostatnia świnia. Jej chłopak zwrócił jej uwagę, że może powinna to robić delikatniej, wyjąć swój rozmiar, a nie przekopywać się jak bydlak i robić taki syf.

Ona odparła na to wesoło, pokazując na stojącego niedaleko pracownika sklepu: "On to posprząta! To przecież jego praca, co nie? Jakby nie to, to by stał i się obijał, a tak będzie miał co robić!" - i dalej, zadowolona, rozgrzebywała te ubrania.

Sprzedawca z kamienną miną podszedł do niej i... zapytał, czy da mu swój numer telefonu. Dziewczyna zdziwiła się i mówi, że on chyba sobie żartuje, że przecież stoi tu z chłopakiem, że co on sobie wyobraża. Sprzedawca, dalej 100% poważny, odparł: "Chciałem dać kolegom, w razie będą potrzebowali... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
dziś
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak wrócił wczoraj z pracy i pierwsze co zrobił to krzyknął w drzwiach:

- Aresztuję Cię za... czytaj dalej
dziś
Magiczny moment, w którym uświadomiłam sobie jak bardzo kocham mojego chłopaka. Pamiętam to jak dziś.

Byłam na... czytaj dalej

reklamy ukryte