dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Nigdy nie przyznam się, że nie mam ochoty na seks. To brzmi strasznie, ale tak jest.

Po tych kilku latach bardzo rzadko się to zdarza, można policzyć te sytuacje na palcach u jednej ręki, jednakże są. Mój chłopak nie jest typem dominatora, to prędzej ja nim jestem. I to ja jestem typem, który uprawiałby seks codziennie, kilka razy dziennie, o każdej porze dnia i nocy. Nigdy nie pomyślałabym, że mój chłopak mnie zmusi albo wywrze na mnie presję. Do pewnego momentu.

Kilka dni temu oglądaliśmy film, co u nas zawsze (prędzej czy później) oznacza seks. W pewnym momencie się zaczyna - ocieranie, całowanie, pieszczenie mojego ciała, nieśmiało i delikatnie, jak to Piotrek ma w zwyczaju. Ja na to specjalnie nie reagowałam, raczej tak na odczepnego. Bo po prostu nie miałam ochoty. I wtedy padło sakramentalne:"Nie chcesz? Przecież widzę".

Normalnie każdy by powiedział: "nie". Albo chociaż jakieś: "jestem zmęczona, przepraszam", ale nie ja! Ja wtedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Scenariusz był zawsze taki sam. Noc, on przychodzi do mojego pokoju, siada na brzegu łóżka, wsuwa rękę pod kołdrę, a ja podkulam nogi uciekając przed jego dłonią. Wielokrotnie próbowałam mówić mamie, że ojczym próbuje mnie dotykać pod jej nieobecność. Nie uwierzyła.

Wciąż tylko powtarzała, że od początku jestem przeciwna ich związkowi, że robię wszystko by ich rozdzielić, że od pierwszego dnia kopię dołki i wymyślam te swoje historyjki. Mimo niedowierzania porozmawiała jednak z nim i to w mojej obecności. Wszystkiego się wyparł. Jeszcze bezczelnie wziął mnie w obronę, że trzeba dać mi czas na oswojenie się z nową sytuacją rodzinną, że oboje muszą być dla mnie wyrozumiali, cierpliwi, że przechodzę wiek buntu więc to normalne. Tak odwrócił kota ogonem, że matka nabrała jeszcze większego przeświadczenia, jakim to on jest wspaniałym opiekunem dla mnie. Cudowny nowy tatuś! Tylko, że jak poszła na noc do pracy, to ten cudowny... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Spytałem moją dziewczynę, co dzisiaj na kolację. Powiedziała, że dokładnie to samo, co ja jej zapewniam od tylu lat, przez cały nasz związek. Myślałem, że to jakiś żart, że przyszykuje mi coś wspaniałego.


Wróciłem do domu i zobaczyłem leżącą na talerzu, smutną, rozgotowaną, miękką i obrzydliwą parówkę.
pozostało 1000 znaków
Mam problem. Spotykałem się z super dziewczyną, którą naprawdę lubiłem. Była ładna, mądra i zabawna. Po paru tygodniach napisała do mnie, że bardzo by chciała się ze mną kochać, jednak chciała, bym najpierw wysłał moje nagie zdjęcia, czyli moje nudesy.

Ja, głupi, wysłałam jej to, o co prosiła - i się zaczęło. Zablokowała mnie wszędzie, a w szkole nie pojawiała się przez pewien czas. Gdy w końcu się pojawiła, miałem ochotę, by zniknęła na całe życie. Dlaczego?

Stwierdziła, że nago wyglądam jeszcze bardziej żałośnie, niż na co dzień. Byłem w szoku, że moja "dziewczyna" tak mówi, ale to nie koniec. Pokazała to zdjęcie swojej przyjaciółce, która jest NAJWIĘKSZĄ plotkarą w szkole. Nie minęły dwie lekcje, jak stałem się pośmiewiskiem klasy. Miałem ochotę, albo zabić ją, albo siebie. Rodzice i nauczyciele nic nie wiedzą, a ja nie dam rady chodzić do szkoły...

Nie wiem, nawet czy mogę z tym gdziekolwiek pójść,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja żona ma kochanka.

Za moja namową i zgodą. Razem daliśmy ogłoszenie w necie i razem oglądaliśmy kandydatów. A dlaczego? Do naszego repertuaru małżeńskiego powoli zaczęła wkradać się rutyna, więc ja, jako przykładny mąż, chciałem dla niej urozmaicenia, nowych przeżyć i podniet. Nie przeszkadza mi to, w ogóle nie jestem zazdrosny. Pewnie byłbym, gdyby robiła coś za moimi plecami. A tak - jest ok.

Dodam, że jesteśmy normalnym małżeństwem i rodziną, seks uprawiamy regularnie, dzieciom poświęcamy masę czasu. Tak, wiem, zaraz posypią się komentarze, że chore, zboczone. Pamiętajcie jednak, że ludzie są różni i w różny sposób może być im dobrze i każdego co innego uszczęśliwia.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Na imprezie u znajomych poznałem pewną dziewczynę. Oboje jesteśmy z mniejszych miejscowości, a chęć studiowania wymusiła w nas obojgu wyprowadzkę do większego miasta. Jesteśmy razem już jakiś czas, mimo że o ten związek ja zabiegałem o wiele bardziej niż ona. Powodem tego prawdopodobnie było jej ciężka sytuacja w rodzinie, czyli standardowo - ojciec z alkoholizmem. Nie chciała się angażować w żaden związek bo mówiła mi, że z poprzednim miała ciężko.

Ona - niepewna siebie, niezbyt obeznana w związkach (jestem jej drugim), za to piękna i inteligentna. Ja - beztroski imprezowicz, z wyglądu jako tako, wygadany, bliżej mi do ortalionu niż rurek, parę związków już miałem, w gronie znajomych mówią o mnie w tym temacie "doświadczony", mimo że nie jestem macho, który szuka dziewczyn na jedną noc. Seks bez uczuć i więzi emocjonalnej nie daje mi tyle przyjemności co w związku. W rodzinie mam te same problemy co ona, tylko że mojego taty już... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja sześcioletnia bratanica dostała ode mnie na urodziny książkę z baśniami, taką dużą, w grubej oprawie.... czytaj dalej
0 dni temu
Na moim osiedlu jest gang staruszek - od wielu lat siedzą w pięć na ławce, świątek, piątek czy niedziela, one w... czytaj dalej
0 dni temu
Dzisiaj zrobiłem sobie piątą kreskę na ręku. Robię taki tatuaż co roku i dzisiaj udało mi się postawić... czytaj dalej
0 dni temu
Moja prababcia ma 94 lata i jest znana ze swojego cwaniactwa. Kiedyś w jakimś parku rozrywki, do którego ją... czytaj dalej
0 dni temu
Wydawało mi się, że ją znam i nie zrobi mi niczego, co będę wspominał do końca życia jako swój najgorszy... czytaj dalej

reklamy ukryte