dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Jestem młodą kobietą, mam wspaniałego partnera z którym jestem kilka lat i świetnie nam się układa. Dosłownie za chwilę wprowadzamy się do nowego domku, planujemy założyć rodzinę.

Poznałam wielu jego znajomych, w tym Artura. Od początku miałam do niego słabość, ale nigdy do niczego nie doszło, tak naprawdę to nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Ostatnio napisał do mnie niewinnego smsa i tak się zaczęło. Okazało się, że także go pociągam, że chciałby się spotkać.

Nie chcę tego spotkania, nie chcę zdradzać ani ranić mojego lubego, ale z drugiej strony nigdy nie miałam okazji skorzystać z życia. Mój Tomek jest moim drugim partnerem, jedynym "łóżkowym". Jako nastolatka nie chodziłam na imprezy z rówieśnikami, nie miałam takiej potrzeby. Ani możliwości - jedyna córeczka rodziców, miałam wszystko co najpotrzebniejsze - miłość, zrozumienie, dom. Świetnie się uczyłam, dostałam się na wymarzone studia, znalazłam dobrze płatną... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zanim zaczniecie czytać to wyznanie, chciałabym poprosić, aby wszystkie feministki/obrońcy praw kobiet/osoby, które łatwo się denerwują jak i same kobiety nie przechodziły do dalszej jego części, tylko raczej je sobie odpuściły. Jeśli jednak chcecie poznać mój punkt wiedzenia na świat, proszę bardzo. Ale ostrzegam, jest dość.. Kontrowersyjny.

Pozwólcie, że rzucę was na głęboką wodę, prosto z mostu - GARDZĘ KOBIETAMI.

Nienawidzę ich "delikatności", tego że codziennie muszą spędzać w łazience godziny, ich pizdowatości i ułomności, humorków i dziwnych zachowań, tego całego przesładzania wszystkiego na siłę, wprowadzania miłej i przyjaznej atmosfery, tego że próbują udawać, jakie to one nie są "groźne suki". A wiecie, czego jeszcze nienawidzę? Wpie*dalania się w męskie towarzystwa, prób "podpasowania" albo siebie, albo, co gorsza, ich.

Z takimi dziewczynami nie można porozmawiać o niczym, są delikatniejsze i trzeba uważać na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tak, gardzę dziewczynami, które nie są dziewicami. A dokładniej, gardzę dziewczynami, które miały w sobie więcej niż jednego mężczyznę.

Piszę to anonimowo, gdyż liczę się z linczem ze strony feministek i innych osób. Ale w życiu prywatnym nie kryję swojej dezaprobaty do takich kobiet.

Nie piszę tu o dorosłych kobietach, które na przykład po latach bycia razem rozstały się z partnerem, albo gdy partner chociażby umarł i znalazły drugiego STAŁEGO partnera. To często jest zrozumiałe.

Gardzę kobietami, które nie potrafią utrzymać swojej pi*dy i dają jak tylko poczują coś do faceta. To hormony, i nad nimi da się zapanować. Gardzę dziewczynami, które ruchają się "bo inne już są po". Gardzę dziewczynami, które po niecałym roku związku oddały się chłopakowi.

Dlaczego? Ponieważ według mnie ciało kobiety jest czymś cudownym, co powinno utrzymać się w czystości jak najdłużej. Nie chodzi tu o postawę konserwatywną. Chodzi tu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Śmiałyśmy się z koleżanką z pracy, że nie mamy pieniędzy, bowiem wakacje pochłonęły większość naszych wypłat. Powiedziałam w żartach, że moja koleżanka powinna oddać jajeczka i nieźle na tym zarobić. Ja nie mogę tego zrobić. Nie kwalifikuję się, bo nigdy nie urodziłam dziecka. Oczywiście mogę to zrobić w tak zwanej "szarej strefie".

Przez kilka dni myślałam o tym. Postanowiłam na jednym z portali dać ogłoszenie, że sprzedam komórki jajowe. Myślałam, że nikt się nie odezwie. Po około trzech godzinach od umieszczenia ogłoszenia odezwała się do mnie para, która wyraziła chęć kupna moich jajeczek. Wysłałam swoje zdjęcia, napisałam kilka słów o sobie. Wyrazili chęć.

Jestem już umówiona na pierwsze badania. Wszystko na koszt tych ludzi. Nigdy nie lubiłam dzieci i nigdy ich nie planowałam. Nie wyobrażam sobie siebie samej będącą matką.

Mam jednak wrażenie, że zaczynają mnie dopadać wyrzuty sumienia. Sama nie wiem.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W październiku zaczynam studia w Warszawie. Całe życie mieszkałam z rodzicami na wsi i przeprowadzka do wielkiego miasta to dla mnie skok na głęboką wodę. Mimo to postanowiłam zawalczyć o marzenia i nie zraziłam się. Pojechałam do Warszawy w poszukiwaniu pokoju. Zatrzymałam się u przyjaciółki na kilka dni i w tym czasie pieczołowicie przeglądałam oferty i szukałam odpowiedniego lokum.

Gdy wreszcie udało mi się zaklepać pokój w samym centrum, nie posiadałam się ze szczęścia. Rozsądna cena, mili na pierwszy rzut oka współlokatorzy i - z tego, co mi mówili - niekonfliktowy właściciel, napawali mnie optymizmem.

Pokój prezentował się schludnie. Nie był zbyt duży, ale za tę cenę nie mogłam narzekać. Miałam blisko do przystanku autobusowego, a to najważniejsze, bo dojazd gdziekolwiek w Warszawie w godzinach szczytu graniczy praktycznie cudem. Zwiozłam swoje rzeczy i kilka dni temu wprowadziłam się.

Dowiedziałam się od jednej ze... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od dłuższego czasu zastanawiam się, co jest nie tak z dzisiejszą młodzieżą...

Chodząc po korytarzu szkoły, spotykam dziewczyny, z których dodatkowa warstwa pudru wręcz się sypie. Zbyt ciemne lub za jasne podkłady, ogromna brązowa lub różowa smuga na policzku i posklejane rzęsy niczym nóżki włochatego pająka to dla mnie codzienność. Podchodząc do jakiejkolwiek grupy młodzieży, która stylizuje się na "dorosłych" usłyszę standardowe gadki na temat weekendowych melanży, ile to ja wypiłam, ile to dziewczyn nie zaliczyłem.

W środku tego wszystkiego jestem ja - normalna dziewczyna z klasy maturalnej. Chodząc po korytarzu, jestem mierzona wzrokiem przez wspomniane wyżej "paniusie". Znajomi, których uważałam za lojalnych, okazali się tymi fałszywymi. Mam tylko trzy koleżanki, z którymi jestem wstanie porozmawiać na inne tematy niż "jaki wybrać puder" czy "kupiłam sobie nową szminkę".

Pytam, co się dzieje z dzisiejszą młodzieżą?... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
242 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
243 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
249 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
228 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
38 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej

reklamy ukryte