dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania seks
Mam 23 lata. Poznałem rok młodszą dziewczynę, która nawet coś do mnie czuje. Problem w tym, że niedawno powiedziała mi, że jedyne, czego by nie akceptowała u partnera to prawictwo, więc ma nadzieję, że znam się na rzeczy.

Jak się domyślacie, nie mam bladego pojęcia, jak to jest, ani nawet nigdy się nie całowałem. Dopiero niedawno zmieniłem się i nabrałem trochę więcej pewności siebie, dzięki czemu nie czuję się już aż takim przegrywem. Uznałem więc że powiem prawdę i wypaplałem wszystko na ostatnim spotkaniu.

Wyśmiała mnie i przestała się odzywać.
pozostało 1000 znaków
Od dziecka miałam idealny plan na życie, chciałam być architektem i być rozpoznawalną na rynku. Moje rówieśniczki tego nie rozumiały, zamiast żoną i matką marzyłam o zostaniu swoją własną szefową. Po studiach, będąc w kwitnącym związku, rozpoczęłam pracę w biurze zajmującym się nieruchomościami z działem na architekturę. W kilka miesięcy zdobyłam awans, pracowałam po nocach na niego, więc cieszyłam się jak mało kto. Podobnie mój chłopak, wysoko postawiony prawnik w firmie swojego ojca.

Minęło kilka lat, ja miałam 28, a Krystian 32 lata. Byliśmy wtedy narzeczeństwem, ślubu nie planowaliśmy za szybko. Przynajmniej nie ja, chciałam się rozwijać, a nie zakładać rodzinę, bo po ślubie następnym krokiem wydawałoby się dziecko, na które cała rodzina czekała. Moja młodsza siostra była wtedy matką dwuletniego synka.

Widziałam, jak się męczy z wychowywaniem dziecka, żaliła się na macierzyństwo, ale oczywiście kochała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Historia ze smutnym morałem, który niektórym pewnie się nie spodoba. Jestem młodą dziewczyną, w zeszłym roku skończyłam studia, a za kilka miesięcy miałam brać ślub ze swoim narzeczonym. Byliśmy parą prawie 6 lat, narzeczeństwem od 2 lat. To był mój pierwszy mężczyzna, choć wcześniej miałam dwóch innych chłopaków. Z żadnym nie zdecydowałam się stracić dziewictwa. Chciałam zachować je dla kogoś wyjątkowego.

No i trafiłam na niego. Nasza miłość była piękna. Była między nami przyjaźń, mieliśmy podobne podejście do życia, świetny seks. Dobrze nam się razem mieszkało i było naprawdę świetnie. Znałam go doskonale. A przynajmniej tak mi się wydawało. Przemek był przystojnym facetem, ale nigdy nie był typem flirciarza i podrywacza. Wieczory woleliśmy spędzić oglądając dobry film, grając na x-boxie lub idąc na spacer. Nie byliśmy odludkami, spotykaliśmy się z innymi ludźmi. Zarówno razem, jak i osobno. Gdy obserwowałam jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Halo pomocy! Mam 16 lat, a mój przyjaciel 19. Oboje jesteśmy singlami, ale wiadomo, że każdy ma swoje potrzeby.

Ostatnio zaczęliśmy pisać o takich pikantniejszych rzeczach, wiecie co mam na myśli. Kilka dni temu zaproponował mi, że kiedy do niego przyjadę, trzaśnie mi niezobowiązującą minetkę. Tak po prostu, z racji tego, że i mu i mnie brakuje rozładowania napięcia. Twierdzi, że chce sobie i mi tym "pomóc". Nie wchodzi w grę żaden seks, tylko zwykła mineta, żeby po prostu było nam razem dobrze.

Zupełnie nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony, owszem, brakuje mi tego typu spraw i chciałabym, ale z drugiej strony to tak jakbym się puściła. Czy mam rację? Nie wiem, czy się zgodzić, czy nie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sebastiana poznałam rok temu. Moja przyjaciółka się przeprowadziła i to jest jeden z jej nowych sąsiadów. Od początku między nami zaiskrzyło, ale wiedziałam, że nic z tego nie będzie, bo ja miałam wtedy 14 lat, a on 24.

Gadaliśmy, śmialiśmy się i graliśmy w piłkę, bo taka jest nasza wspólna pasja. Kiedy przyjaciółka poradziła żebym jednak spróbowała być z Sebą, to stwierdziłam, że skoro ona była z 10 lat starszym facetem (gdy miała 16 lat) to ja przecież nie robię niczego złego. Pewnie teraz każdy pomyśli że Sebastian był ze mną tylko dla seksu, ale tak nie było. Zależało mu na mnie, rozmawialiśmy o tym i mówił mi, że pewnie przeszło mi to przez myśl. Dodał, żebym się nie martwiła, bo mu w ogóle na tym nie zależy i będzie na mnie czekał. Mieliśmy pełno różnych pomysłów na wspólnie spędzony czas, nigdy się nie nudziliśmy i nie czuliśmy tej różnicy wieku. Ale pewnego dnia chcieliśmy zrobić wypad nad jezioro na rowerach.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witajcie, mam mały problem - dosłownie mały. Zacznę może od tego, że jestem już z moim facetem rok. Mogę szczerze powiedzieć, że go kocham. Wszystko byłoby pięknie, tylko tu pojawia się ten mały problem. A mianowicie jego penisek i jego podejście do seksu.

Niestety, nie jest zbyt dużych rozmiarów. Na początku nasze relacji nie przeszkadzało mi to, myślałam, że z czasem zaczniemy rozumieć się coraz bardziej w łóżku i będzie coraz lepiej. Niestety, jest tylko coraz gorzej. Jestem w rozsypce. Coraz częściej myślę o innych facetach. I naprawdę nienawidzę siebie za to. Każdy stosunek wygląda dokładnie tak samo. Brak gry wstępnej. 30 sekund i koniec.

Wiele razy namawiałam na kolejna „rundę”, ale za każdym razem to samo: „Mi się już nie chce”. Nie muszę chyba mówić, że podczas samego stosunku prawie nic nie odczuwam. Orgazm ostatnio miałam 1,5 roku temu - z moim byłym. Wiele razy starałam się z nim o tym rozmawiać. Mówiłam, że mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Od czwartej klasy dostałam od rodziców taki profit, aby i nie wracać samej, ani broń Boże laskiem (w tamtych... czytaj dalej
0 dni temu
Jako młody chłopak sprawiałem pewne problemy wychowawcze, uchylałem się od służby wojskowej, wpadłem w... czytaj dalej
0 dni temu
Piszę to tylko dlatego, żeby sprawdzić, czy ja sobie coś wmawiam, czy jest serio tak jak myślę.
Poznaliśmy się... czytaj dalej
dziś
Moja siostra jest kompletnie uzależniona od telefonu i praktycznie wcale nie wypuszcza go z ręki. Już nawet nie... czytaj dalej
0 dni temu
Mam ćwierć wieku, od pięciu lat jestem/byłam w szczęśliwym związku. Dlaczego ten ukośnik? Bo już sama nic nie... czytaj dalej

reklamy ukryte