dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Wyznania randka
145 dni temu
Mój przyjaciel jest takim typem "co to nie on", ma co dwa miesiące inną dziewczynę i raczej go nie lubię, ale mamy wspólnych znajomych, więc siłą rzeczy czasami się widzimy. Traf chciał, że pewnego razu z moją dziewczyną spotkaliśmy się z nim na grillu u kolegów.

Siadł, oczywiście, jak to on - w rozkroku, przytulając do siebie jakąś random kukłę wyrwaną tydzień wcześniej na dyskotece. Marcinek lubi "kwieciste porównania", chociaż jedyną książką, jaką w życiu przeczytał była telefoniczna na sedesie, no ale "laski na to lecą", więc udaje mądrego. Tym razem upodobał sobie szachy, więc komplementował swoją towarzyszkę: "Jesteś królową, a ja, twój goniec, bronię cię przed szachem ze strony wroga!" i takie inne bzdury. Moja dziewczyna słuchała tego z miną, jakby miała zwymiotować i podeszła do Marcinka ze słowami:

"Jak już chcesz tak gadać, to bądź szczery. Przyznaj, że ona w waszym związku będzie smętną wieżą w kącie, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków

reklama

Ryczałam pół dnia i całą noc, bo zgubiłam mój pierścionek zaręczynowy, który dostałam od narzeczonego i naprawdę było mi bardzo, bardzo przykro. Wykosztował się, poza tym nie jestem raczej fajtłapą, więc podwójnie się zdziwiłam, gdzie mogłam go zgubić, no ale przepadł na amen.

Arek jest cudowny, kupił mi wczoraj drugi pierścionek. Niemal taki sam. Wiedziałam, ile to dla niego znaczy, żebym ja była zadowolona, chociaż to tylko symbol. Wręczył mi go na popołudniowym spacerze, a ja, zachwycona, wyciągałam go z pudełeczka i aż kwiknęłam z radości, że jest taki cudny.

Nakładałam na palec. Plum. Nara. Pierścionek w Wiśle.
Trzeciego już mi chyba nie kupi...

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

151 dni temu
Umówiłem się przez internet z dziewczyną, która miała tylko zdjęcia twarzy i to takie niewyraźne, ale wydawała się ładna i dobrze nam się gadało.

Dochodziłem już na miejsce spotkania, napisałem jej SMSa, że już czekam i zażartowałem: "Mam nadzieję, że nie jesteś bardzo gruba".

Odwróciłem się. Machała do mnie.
Była gruba. Bardzo.
pozostało 1000 znaków
Mam problem, który wielu osobom może wydać się błahostką, ale dla mnie jest bardzo poważną sprawą. Opisałem go już dziś na forum, ale postanowiłem podzielić się nim z wami również tutaj. Od trzech miesięcy spotykam się z dziewczyną. Jest to moja pierwsza kobieta w życiu, a ja jestem jej pierwszym boyem. Wkrótce zaplanowaliśmy nasz pierwszy raz i właśnie z tym wiążą się moje obawy.

Zostałem bardzo hojnie obdarzony przez naturę. Nie pomyślcie sobie teraz, że się chwalę, czy coś takiego - wielkość mojego przyrodzenia jest dla mnie problemem, a nie powodem do dumy.

Mój Wacław ma mianowicie 27 centymetrów w stójce:/ Jest do dużo, nawet bardzo i mam tego świadomość. Jednak dotychczas nie było to dla mnie specjalnym problemem, stało się nim dopiero teraz.

Obawiam się, że moja ukochana zobaczywszy z czym ma do czynienia ucieknie z krzykiem, albo, w najlepszym wypadku, nie będzie wiedziała, co robić. Dodam jeszcze, że A. jest dosyć... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
159 dni temu
Od dwóch miesięcy próbuję poderwać taką jedną blondynkę. Latam za nią, a ona wodzi mnie za nos. Gdy już myślę, że mi się uda, ona zawsze znajduje jakiś sposób, by się wycofać.

W końcu zgodziła się przyjść do mnie w odwiedziny. Usiadła na kanapie w salonie, a wtedy do pomieszczenia wbiegł mój kundelek Robby.

- Ojejciu, jaki słodziak! No chodź tu, kochanie, jaki ty jesteś piękny.

Mój zdradziecki pies wskoczył na moją prawie-dziewczynę, zahaczył łapą tak, że dosłownie wpadł jej do wnętrza koszulki i tarzał się w jej biuście! A wiecie co ona na to? Śmiała się i mu na to pozwalała!

- Patrz, jaki kochany! Twój pies chyba wie co dobre, haha!

Resztę wieczora spędziliśmy jedząc popcorn i oglądając jakąś durną komedyjkę. Przed wyjściem wyściskała mojego psa i kazała mi go dobrze karmić, a mi pozwoliła się jedynie pocałować w policzek na pożegnanie.

PO DWÓCH MIESIĄCACH ZALOTÓW! PRZEGRAŁEM Z PSEM!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nauczycielka ma 28 lat, uczy techniki. Ja mam 16.

Ostatnio na lekcji, niby przez przypadek, otarła ręką o moje krocze i się przy tym uśmiechnęła. Przedwczoraj wzięła mnie do kantorka i się dopytywała czy mam dziewczynę i czy chciałbym mieć, a jak tak to w jakim wieku.

A wczoraj złapała moją ręke i położyła sobie na biuście. Jest osobą bardzo piękną, nie rozumiem więc czemu tak postępuje. Co najciekawsze, moja mama również uczy w tej samej szkole. Czy ta Pani nie boi się, że ktoś coś zauważy?!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
78 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
82 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej
56 dni temu
Moja żona niedawno chorowała na raka piersi. To był dla nas bardzo ciężki i stresujący czas. Codziennie... czytaj dalej
89 dni temu
Jestem singlem.

W cyrku pracuje jako człowiek guma.

Mam dużego penisa.

Co łączy te 3 rzeczy? Ano to, że... czytaj dalej
33 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte

reklama