dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
285 dni temu
Planowaliśmy z chłopakiem, że zachowamy się jak normalna para i pójdziemy z okazji rocznicy na romantyczną kolację. Najpierw spędziliśmy 2 godziny na wybieraniu miejsca, potem ja spędziłam kolejne 2 na szykowaniu się - nie mam żadnej super-sukienki, więc kombinowałam, kombinowałam... w trakcie ubierania się podarłam rajstopy - ostatnie, jakie miałam w domu.

Antek przypalił sobie koszulę żelazkiem, bo postanowił też się ładnie ubrać.

Zaczął padać deszcz i uznałam, że moja fryzura nie wytrzyma nawet drogi do taksówki.

Spojrzeliśmy na siebie i Antek spytał mnie, czy naprawdę mi zależy na tych polędwiczkach i cudach na kiju.

I wiecie co?

Pół godziny później odebraliśmy pizzę otwierając dostawcy w dresach i zeżarliśmy ją na kanapie oglądając Netflixa, zapijając piwem w puszce, a potem uprawialiśmy dziki seks do trzeciej w nocy.

Mam w dupie konwenanse. Najważniejsza jest miłość.



pozostało 1000 znaków
Zawsze marzyłam o księciu z bajki, który przyjedzie po mnie na białym rumaku i zabierze na najwspanialszą randkę wszech czasów.

Aż pewnego dnia przyjechał. Mój Mietek w niebieskim Fiacie Cinquecento rocznik 1995. A jak zatrąbił w klakson, to pół wsi z domów powybiegało. I krzyknął do mnie: "Wskakuj mała, zabieram cię na kebaba".

I zabrał. Do własnej budki z kebabem. I zrobił dla mnie najpyszniejszego kebsa, jakiego w życiu jadłam. Z podwójnym kurczakiem, podwójnymi warzywami i dodatkowym sosem tysiąca wysp. I jadłam, jadłam i nie mogłam przestać.

W tamtej chwili zgodziłam się zostać jego żoną. Chociaż spytał mnie o to dopiero pięć lat później, też przy kebabie. Mój kochany Mieciu, mistrz kebabów.

Oto jak się wyrywa kobiety, drodzy panowie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałem wtedy 16 lat, a ona 17.

Przedstawił nas sobie nasz wspólny znajomy. Było to na dyskotece. Pamiętam nawet dokładnie, jak była ubrana, chociaż było to z 10 lat temu.

Wspólna pogawędka, tańce… Była naprawde fajną, ładną dziewczyną, zakochałem się w niej chyba od pierwszego wejrzenia. No i najważniejsze - przeklinam ten dzień, w którym ją poznałem.

Moje uczucie nie zostało odwzajemnione, a siedzi mi ona w głowie do dzisiejszego dnia. Zjadło mi to mnóstwo nerwów.

Bardzo często zastanawiam się, dlaczego tak wyszło i nie mogę tego pojąć. Gdy się widywaliśmy to mieliśmy o czym gadać, myślę że swobodnie czuliśmy się w swoim towarzystwie. Zawsze starałem się być miły wobec niej, zawsze starałem się ją pocieszać i rozumieć.

Fakt, może i nie jestem za piękny, może i skończyłem mniej szkół od niej, ale zawsze starałem się coś mieć w życiu. Zawsze pracowałem ciężko, mam samochód, mam swoje mieszkanie, na które... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Dzisiaj opowiem Wam o najbardziej żenującej chwili mojego życia. Kiedy byłam studentką wpadł mi w oko mój rówieśnik. Chłopak jak marzenie - przystojny, zabawny, zdolny - wzdychały do niego wszystkie dziewczyny na roku.

Po kilku tygodniach nieudolnych prób zwrócenia na siebie jego uwagi, niebiosa się nade mną ulitowały. Mój wymarzony zaprosił mnie na randkę. Byłam przeszczęśliwa! Zdecydowaliśmy spotkać się na neutralnym gruncie i w sobotni wieczór umówiliśmy się w jednym z najpopularniejszych w mieście pubów.

Szykowałam się do wyjścia przez kilka godzin, żeby mieć pewność, że wyglądam perfekcyjnie. Opracowałam nawet listę tematów, które mogę poruszyć w rozmowie, żeby wyjść na osobę światłą i oczytaną:D Godzina zero wybiła, ruszyłam ku mojemu przeznaczeniu.

Randka przebiegała o wiele lepiej, niż ośmielałam się oczekiwać. Było super, od razu złapaliśmy świetny kontakt. Po kilku piwkach rozmowa kleiła się doskonale, po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
320 dni temu
Mam 24 lata. Kolega umówił mnie na randkę w ciemno, bo dawno się z nikim nie spotykałem i powiedział, że to będzie dla mnie zaskoczenie, ale "powinna mi się spodobać". Miała to być trochę starsza ode mnie dziewczyna, ale, jak powiedział Michał, "stara, ale jara".

Nie kłamał.

Na spotkanie przyszła lekko przymarszczona 40-latka bez zęba z przodu, która walnęła na powitanie basem: "Zajaramy? Mam jointa w portfelu" - i klepnęła mnie w dupę.

Umrę samotnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
345 dni temu
Ostatnio byłem pierwszy raz u mojej dziewczyny, bo jesteśmy parą dosyć krótko.

Ostrzegała mnie, że ma dziwnych rodziców z dziwnymi zwyczajami, więc przygotowałem się psychicznie na to, że coś się podzieje. Nie spodziewałem się jednak, do jakiego stopnia.

Jej mama przygotowała obiad i powiedziała, że panuje u nich "taka tradycja", że do obiadu można przystąpić dopiero po konsumpcji "przystawki". Dodała, że oni już ją zjedli zanim przyszedłem (faktycznie, po stole walały się jakieś resztki), więc kolej na mnie. Mówiąc to, pani mama wniosła parującą, gorącą, śmierdzącą knurem świńską nogę. Raciczkę.

Spojrzałem niepewnie, ale moja Kamila twardo potakiwała, a jej rodzice wpatrywali się na mnie z oczekiwaniem. Wziąłem to paskudztwo do ręki i zatopiłem zęby. Od razu poczułem, że żołądek podjechał mi do gardła.

Twardo odgryzłem kawałek tego paskudztwa, przeżułem i z trudem przepchnąłem przez gardziel. Uznałem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej
0 dni temu
Około 2 tygodnie temu moja kumpela Dominika miała 22 urodziny. Z resztą dziewczyn z roku zrzuciłyśmy się na... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 21 lat i długo starałem się o związek z jedną dziewczyną. Miała na imię Paulina i była bardzo piękną i... czytaj dalej
0 dni temu
Moja historia nie jest czymś, co powinni czytać wrażliwi ludzie, albo tacy, którzy mają niski próg wkurzenia się.... czytaj dalej

reklamy ukryte