dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania randka
Umówiłam sie z pewnym mężczyzną na randkę. Wydawało mi się, że jest ogarnięty, ale niestety.

Spotkaliśmy się w bardzo tłocznym miejscu. Zaproponował byśmy poszli do bardzo eleganckiego lokalu. Gdy dotarliśmy na miejsce poprosił mnie, żebym poszukała sotlika, a on zamówi coś do picia.

Stolików nie było, więc stosunkowo szbko wróciłam do niego. Trochę było dziwne, że wziął same kieliszki do wina, ale pomyślałam, że resztę doniosą. Stwierdziliśmy, że wyjdziemy na zewnątrz i może tam będzie gdzie usiąść.

On poszedł do jak najdalszego kąta i z gaci wyciągnął butelkę najtańszego gazowanego jabola, coś w stylu szampana. Ja w szoku, a on rozpracowuje tę butelkę. Zrobiło mi się głupio i chciałam odejść, ale on wziął pod pachę tego jabola, zabrał kieliszki i stwierdził, że idzie ze mną. Delikatnie mu powiedziałam, że muszę wracać.

Najśmieszniejsze jest to, że wszystko działo się niedaleko mojego miejsca pracy i trochę ludzi mnie znało. Chyba skończę z randkami na dłuższy czas.
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat, jestem zwykłą dziewczyną, podobno dość atrakcyjną, z normalnego domu. Rodzice zawsze się starali, żeby mi i mojemu młodszemu bratu niczego nie brakowało, żyłam na przyzwoitym poziomie.

W sprawach miłosnych, miałam jednego poważnego chłopaka, z którym byłam około 9 miesięcy. Wiele razy namawiał mnie na seks, ale ja nie czułam się jeszcze na tyle odpowiedzialna, żeby to zrobić. W końcu mnie zostawił, do dzisiaj nie wiem z jakiego powodu, bo wszystko układało się dobrze.

Jak wiadomo, 16 lat, pierwsze imprezy itp. W końcu, po długich namowach przekonałam rodziców, bym mogła jechać do klubu na całą noc, potańczyć, może poznać kogoś ciekawego. Pojechałam z moją dobrą koleżanką. Przed wejściem wypiłyśmy trochę wódki, potem każda po piwie. Wydawało się, że jest dobrze, dopóki tańcząc na parkiecie nie wpadł mi w oko pewien chłopak. Był niewiele starszy ode mnie, i dość przystojny.

Uśmiechałam się do niego, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ostatnio przydarzyła mi się całkiem zabawna historia.

Mam 26 lat, od 4 lat jestem singlem. Zawsze spotykałem się z dziewczynami, które były dobre w łóżku. Nie ukrywam też, że naprawdę lubię dobrze poruchać. Właśnie dlatego, o ile tylko mam okazję, umawiam się z dziewczynami na seks bez zobowiązań. Tym razem trafiłem na naprawdę ochoczo nastawioną laskę. Mimo tego, że próbowałem ją zniechęcić, ona była strasznie napalona - do tego stopnia, że sama zaproponowała film i bzykanko.

Umówiliśmy się bez zobowiązań, poszliśmy na pizzę i lody. Miło spędziliśmy czas - gadka szmatka, w samochodzie małe macanko, ale ku jej zdziwieniu i mimo tego, że mnie zaprosiła, nie wszedłem do jej domu, tylko grzecznie odprowadziłem pod drzwi i umówiłem się na kolejne spotkanie.

W samochodzie, podczas macanka, moją uwagę przykuły mega sexowne, prawdopodobnie naszykowane specjalnie na tę okazję, nowe majteczki.

Spotkaliśmy się ponownie za dwa... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
693 dni temu
Wysłałem dziś na Snapchacie swoje zdjęcie bez koszulki dziewczynie, z którą od jakiegoś czasu flirtuję. Odesłała mi zdjęcie puszki Coca Coli Zero, na której było napisane "PRZYJACIEL".

Dostałem kosza od puszki Coca Coli...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
695 dni temu
Dziś minęły 4 lata, odkąd jestem z chłopakiem. Wyznał, że z natłoku pracy nie zdążył kupić mi kwiatka przed, ani po pracy. Wieczorem zaprosił mnie na kolację. Widziałam, że coś kombinuje, gdy podszedł do kasy i zaczął o czymś rozmawiać z kelnerką. Nie sądziłam jednak, że... zbierze wszystkie tulipany, jakie były w wazonach na stolikach, po czym podejdzie do mnie i wręczy mi wielki bukiet. To się nazywa improwizacja...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
696 dni temu
Umówiłam się na randkę z internetu. Tak coś czułam, że to kiepski pomysł, ale uznałam, że dawno na takiej nie byłam - chyba od 10 lat, więc co mi szkodzi. Gość podał mi swojego Facebooka, miał mało zdjęć, ale było go mniej-więcej widać i z gęby oraz z gadki wydawał się całkiem zacny.

Do czasu.

Umówiliśmy się pod ratuszem w centrum miasta. Byłam w szpilkach i sukience, a on przyszedł wystrojony tak, że wyglądał, jakby te ubrania znalazł przed chwilą w kontenerze za rogiem. Dosłownie obdartus - brudne buty, podarte spodnie, koszula bez guzika. Zdjęcia na Facebooku miał prawdziwe, ale najwyraźniej sprzed 10 lat. Na żadnym się nie uśmiechał - szybko zrozumiałam, dlaczego. Miał syndrom bramkarza hokejowego - po dwóch górnych jedynkach zostało tylko smutne wspomnienie.

Ogarnęło mnie przerażenie, ale że jestem durną konformistką, to nie uciekłam z krzykiem. Myślałam, że gdzieś chociaż usiądziemy, tymczasem amant zabrał mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Około rok temu uratowałam małego, trzytygodniowego szczeniaka przed uśpieniem. Przywiozłam go do domu i zaczęło... czytaj dalej
dziś
Moja 6-letnia, podła siostra, kiedy chce mi zrobić siarę, krzyczy do mnie: "Mamo, no weź!".

Mam 16 lat i... czytaj dalej
0 dni temu
Cześć, mam 15 lat i coś mam dzisiaj opowiem. Mam dziadka rolnika, który wraz z moim wujkiem prowadzi 40-hektarowe... czytaj dalej
dziś
Założyłem siostrze hasło na laptopa, bo jest gówniarą a przesiaduje non-stop na necie. Postanowiłem ją zmusić... czytaj dalej
0 dni temu
Wyjeżdżam za granicę na tydzień. Spakowałem walizkę i wiedziałem, że mama coś tam wcisnęła, ale nie miałem... czytaj dalej

reklamy ukryte