dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
169 dni temu
Codziennie rano dojeżdżam zatłoczonym autobusem do szkoły. Zawsze jeździło ze mną pewne starsze małżeństwo. Uśmiechnięta pani zwykle siadała obok mnie, a mąż nosił jej torebkę z zakupami i odmawiał, gdy chciałam mu ustąpić miejsca. Mówił, że jestem jeszcze młodziutka i swoje się w życiu nastoję, a torebka wcale nie jest taka ciężka. Bardzo ich polubiłam i zawsze zamienialiśmy kilka słów.

Dziś rano pan wsiadł sam. Stanął przy mnie z ciężką siatką, mimo iż dookoła było dużo wolnych miejsc. Odruchowo wstałam, ale on położył dłoń na moim ramieniu i powiedział, żebym się nim nie przejmowała.

- Stasia zawsze zajmowała to miejsce. Mówiła, że ma stąd dobry widok na pasażerów. Lubiła przyglądać się ludziom i uśmiechać do nich. Tak bardzo brakuje mi jej uśmiechu. Myślałem, że może jak wejdę do tego autobusu, zobaczę moją Stasię oczami wyobraźni.

Zaoferowałam, że przynajmniej wezmę na kolana jego zakupy.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nie pamiętam, kiedy dokładnie się zaczęło.

Oprócz bicia uwielbiali znęcać się nade mną psychicznie. Mama potrafiła mnie złapać za włosy i uderzyć głową o szafę za to, co zrobił mój brat. Od taty, za otworzenie drzwi sąsiadowi i udzielenie odpowiedzi na pytanie „Czy działa u was internet?”, dostałam razem z bratem po 25 pasów (miałam wtedy 12 lat).

Najbardziej bolało, jak tata przeczytał mój pamiętnik w 2 klasie gimnazjum, w którym napisałam, że wyprosiłam od dziadka pieniądze na koszulkę, a kupiłam papierosy. Dostałam metalową częścią paska w twarz, kilkukrotnie. Krew miałam na rękach, jakbym kogoś zabiła. Blizny mam do dziś (mam 19 lat) i będę miała na zawsze.

Po tym incydencie zaczęłam sama znęcać się nad sobą. Cięłam się, piłam duże ilości alkoholu, różne tabletki i tym podobne akcje.

Dziś mam chłopaka, dzięki któremu wszystko mi się przypomina. Potrafi się na mnie rzucić i podduszać, ugryźć mnie do krwi,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
169 dni temu
Daliśmy sobie z chłopakiem w tym roku na Mikołajki prezenty, które "dobrze nas opisują". Taką zasadę ustaliliśmy przy wyborze prezentu.

Ja kupiłam mu skarpetki w śmieszny wzór, bo lubi żartować i jest wesołym typem, a do tego wielką czekoladę, bo jest strasznie słodki na co dzień.

Ja dostałam jednorazową maszynkę do golenia z nalepką: "DO WĄSA" i pęto pasztetowej.

Proszę o interpretację, dlaczego dobrze mnie to opisuje, bo trochę mi się kręci we łbie z tego dobrobytu.
pozostało 1000 znaków
Parę dni temu straciłem sens swojego życia. Straciłem najważniejszą osobę w moim życiu. Straciłem kobietę, przyjaciółkę, miłość.

Wiem, że strasznie ją zawiodłem, zaniedbywałem, nie zachowywałem się jak mężczyzna, który poważnie planuje wspólną przyszłość.

Mówi się, że dopiero gdy coś stracimy, zauważamy jak nam na tym zależało. Już wiem co było moim błędem - byłem niedojrzały, nie gotowy na taki związek.

Podczas gdy Ty kochałaś mnie całym swoim sercem, ja byłem pewny, że co by się nie działo, zostaniesz przy mnie. Dopiero gdy Twoje uczucia do mnie gasły, gdy widziałem że Cię tracę, zrozumiałem że jesteś najwspanialszą kobietą w moim życiu.

Gdybyś dała mi jeszcze jedną szansę, zrobiłbym wszystko, żebyś czuła się najszczęśliwszą osobą na Ziemi. Podczas rozstania powiedziałem kilka rzeczy za dużo, zupełnie nieprawdziwych i niepotrzebnych, których teraz tak bardzo żałuję.

Proszę, spróbujmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
170 dni temu
Mój dziadek poprosił mnie przed samą śmiercią, że kiedy już go nie będzie, mam zabrać babcię na długi spacer i przekazać jej kopertę, którą dał mi na popilnowanie.

Po pogrzebie w zasadzie od razu zabrałam babinkę na łąkę, poszłyśmy na długi spacer i powiedziałam, że to koperta od dziadzia i że kazał jej to dać niedługo po tym, jak opuści ten świat.

Babcia wzruszona czytała zawartość listu w kopercie bardzo długo, kilka razy, kątem oka widziałam, że kapią jej łzy jedna po drugiej. Spytałam delikatnie, czym się tak wzruszyła, bo to prywatna sprawa, ale chętnie bym się dowiedziała.

Babcia przetarła twarz i powiedziała: "Nic tam nie napisał. Prawie nic, zobacz". Na dużej, poskładanej kartce napisał tylko: "Przecież ty wszystko wiesz, Anno".

W takim momencie wiesz, że warto poczekać na tę jedną, właściwą osobę choćby i całe życie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Siedziałam z chłopakiem przed telewizorem, oglądaliśmy jakieś głupie seriale. Nagle zakrztusiłam się piciem, a on powiedział:

- Kochanie ja to jestem jak ósmy cud świata, a Ty to takie moje siedem nieszczęść. Kocham Cię.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
170 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
98 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
161 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
118 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
124 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte