dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
160 dni temu
Kamila poznałam w piaskownicy. Mieliśmy po 5 lat i już wtedy wszyscy nazywali nas papużkami nierozłączkami. Coś w tym było - trwaliśmy przy sobie na dobre i na złe.

To Kamil pomógł mi przejść przez piekło po śmierci mojej mamy.

To Kamil powstrzymał mnie od zażycia narkotyków, gdy omal nie uległam namowom dzieciaków z osiedla.

To Kamil czekał na mnie przed ośrodkiem, gdy zapłakana rzuciłam mu się w objęcia po niezdanym egzaminie na prawo jazdy.

I wreszcie to Kamil ofiarował mi swoją krew, gdy w biały dzień staranował mnie pijany motocyklista.

To dzięki niemu żyję. Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj. Dlatego we wrześniu dumnie wjechałam do kościoła na wózku inwalidzkim. Miałam na sobie cudowną suknię ślubną, a Kamil...

... a Kamil nie zamierzał stać przy ołtarzu i czekać, aż do niego podjadę. O nie, nie. Kamil szedł za mną i pchał wózek. Pomógł mi dojechać do samego ołtarza, po czym przykucnął przede mną, bym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W ostatni weekend poszedłem z kumplami na piwo. Nie widzieliśmy się już dość długo, więc trzeba było nadrobić męskie rozmowy przy browarze. Oczywiście nie ma czegoś takiego jak "jedno piwo", dlatego skończyło się na dziesięciu. Ogólnie nie mam w zwyczaju dużo pić, ale raz na jakiś czas mi się zdarzy i to był jeden z tych "razów", kiedy trochę mnie poniosło. No życie. W każdym razie możecie sobie wyobrazić jak wyglądał mój powrót do domu tego wieczoru, a może już ranka.

Bałem się reakcji mojej dziewczyny, z którą mieszkam dopiero kilka miesięcy. Wiem, że należy do stanowczych osób. Kocham ją i dobrze nam się układa, ale jeszcze dużo przed nami. Musimy poznać się lepiej w różnych sytuacjach. Nigdy wcześniej na przykład nie zdarzyło mi się wrócić do naszego mieszkania w takim stanie jak wtedy. Moja Ola opowiedziała mi jak to wyglądało.

Zataczając się na boki recytowałem nieustanne: "przepraszam, przesadziłem". Ola zdjęła... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Witam,

Chciałbym się podzielić z wami moim smutkiem, bo nie wiem, gdzie mam go wylać.

W poniedziałek odeszła moja dziewczyna. Nie zostawiła mnie, tylko odeszła raz na zawsze. Wszystko przez chorego psychopatę, który chciał mieć ją na własność.

Dziewczyna miała 19 lat. W tym roku miała zdawać maturę, a potem miała potem zamieszkać u mnie. Mieliśmy razem żyć szczęśliwie. Wszystko runęło z dnia na dzień.

Jej chory były chciał mieć ją tylko dla siebie. Ona się nie godziła i ułożyła sobie życie ze mną.

Ten tego faktu nie zaakceptował i zabił ją w tak brutalny sposób, że nie chce tego tutaj nawet opisywać.

Była Aniołem... uczyła się bardzo dobrze. Zawsze wszystkim pomagała. Kochała zwierzęta. Zawsze chciała adoptować pieski, by im dać miłość i dach nad głową. Dzieliła się wszystkim, co miała. Cieszyła się z najmniejszych rzeczy.

Ten bydlak zawsze ją traktował okropnie. Zwierzała mi się dawno,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
161 dni temu
Chciałam rozpisać się w tym wyznaniu. ale uznałam, że nikt nie będzie tego czytał. To, co mnie spotkało, uważam za piękne, ale w czytaniu może wydawać się nudne, dlatego ograniczyłam się do pewnej sytuacji.

Prawie pół roku temu poznałam wspaniałych przyjaciół. Niestety, dzielą nas kilometry. Oni są z województwa pomorskiego, ja ze śląskiego. Szmat drogi. Ale dziś pokazali mi, że kilometry się nie liczą. Przysłali mi pewną paczkę.

Kiedy ją otworzyłam, rozpłakałam się ze szczęścia.

Były tam dwa misie. Jeden od mojej przyjaciółki, drugi od przyjaciela. Nie były to nowe misie, ale ich własne. To wzruszyło mnie najbardziej. Pachniały ich domami.

Położyłam je na łóżku, obok mojej głowy, abym mogła o nich myśleć nawet, kiedy śpię. Nie rozstanę się z tymi misiami już nigdy.

Może dla Was wydawać się to niczym, ale dla mnie ma to wyjątkowe i wspaniale znaczenie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
161 dni temu
Dziadkowie obchodzili ostatnio 60-tą rocznicę ślubu.

Odpakowywali prezenty i czekaliśmy, aż dziadek albo babcia zrobią jakieś przemówienie. Zaczął dziadek, który znany jest ze swojego ciętego dowcipu.

Wstał i powiedział, że jest szczęśliwy, że zebraliśmy się tutaj tak licznie i że jest nawet jego piękna żona, Barbara.

Babcia odparła zaskoczona: "Ale ja jestem Janina, ty stary durniu".

Dziadek odpowiedział jej na to: "Barbara, Janina, co za różnica. Najważniejsze, że to ty jesteś tą, która ma srebro na głowie, ale prawdziwe złoto w sercu".

Marzę o kimś takim, jak mój dziadek. Serio.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
161 dni temu
Sytuacja zdarzyła się ostatniego lata. Był piękny ciepły wieczór, siedzimy oboje wpatrzeni w siebie na ławce. Było nam cudownie.

Az tu nagle ni z tego ni z owego dostałem od niej z liścia.

Od razu z oburzeniem spytałem ją o co jej chodzi. A ona spokojnie odpowiadając i pokazując mi rękę mówi, że uratowała mi życie. Tak, na policzku siedział mi komar.

I jak nie kochać takiej cudownej dziewczyny.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
130 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
150 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
144 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
150 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
156 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte