dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Mam prawie 16 lat i, jak wiecie, niektóre dziewczyny właśnie w tym wieku mają ochotę i tracą dziewictwo np. ze swoim chłopakiem, chociaż znam przypadki gdzie puszczają się z byle jakimi typami, a potem przeżywają i mówią, jakie to były głupie. Fakt faktem, ludzie popełniają błędy i nikt święty nie jest - np. ja.

Nie mówię że to zrobiłam... na razie tylko częściowo, ale w takim właśnie wieku hormony zaczynają buzować i nie ma rady. Mam chłopaka, który mnie kocha i mu na mnie zależy i ja go również kocham. Nigdy mnie do niczego nie zmuszał, ani nawet nie pytał, za to jak prawie każdy facet jest zboczony, to oczywiste.

Jesteśmy że sobą prawie 9 miesięcy i do tego czasu nie postanowiliśmy się prawdziwie ruchać... taaak, "prawdziwie". A znam osobę, która przespała się że swoim chłopakiem po 6 miesiącach znajomości, na dodatek BEZ gumki. I jest w moim wieku.

Wiecie, co to jest obmacywanie i tak dalej i może niektórzy z was... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem z moją dziewczyną dość długo, prawie rok, więc to już czas, w którym normalnie pary dawno temu zaczynają pożycie seksualne. U nas jest taki problem, że mimo tego, że jesteśmy długo razem, to ona dalej nie zgodziła się pójść ze mną do łóżka. Już mówię, o co chodzi - ona jest strasznie wierząca, ma 21 lat i jeszcze jest dziewicą. Nie udało mi się jej przekonać do tej pory, że jest dla mnie najważniejsza.

Zapewniałem ją o tym, żeby wiedziała, że gdy zaczniemy uprawiać seks, to ja nagle nie ucieknę i jej nie porzucę, tylko że naprawdę chcę z nią być i ją kocham. Ona jednak upiera się, że dopiero gdy się oświadczę i będzie moją oficjalną narzeczoną, to może do czegoś między nami dojść. Ale nie do pełnej penetracji, bo to dopiero po ślubie. Na moje rzeczowe argumenty, żebyśmy jednak poczekali i że przecież zaręczyny to nic takiego, ona odpowiada: "To ty też poczekasz, bo Jezus wszystko widzi". Ludzie, no jakby fakt... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tegoroczny sylwester z jednej strony był najlepszy w moim życiu. Niestety tylko z jednej. Nadejście Nowego Roku świętowaliśmy z paczką znajomych, był alkohol, były zabawy i świetna atmosfera. Był tam również chłopak, który jest miłością mojego życia.

Zbierałam się w sobie bardzo długo, aby w końcu powiedzieć mu co czuję. Jednak wydarzenie z początku grudnia wszystko zmieniło i odpuściłam to sobie. Na szczęście, albo nieszczęście, on sam wyznał mi miłość, a ja musiałam mu odmówić i nie zostałam jego dziewczyną. Dlaczego?

Tuż przed świętami odebrałam wyniki, które wykazały, że mam guza. Nieoperacyjnego. Zostało mi może kilka miesięcy. Bardziej niż ja, złamana jest moja mama, ona nie przyjmuje do wiadomości, że będzie musiała pochować swoją 17-letnią córkę. Od kilku lat zmagam się z depresją, nieraz błagałam o śmierć, a teraz moja prośba została wysłuchana a ja nie chcę tego najbardziej na świecie.

Może... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cud
19 dni temu
To zaledwie kilka dni po sylwestrze, a ja już czuję, że to będzie rok cudów. Dziś zobaczyłem moją żonę, jak GOTUJE.

Jeszcze do wczoraj jedyne co umiała zrobić w kuchni, to pomalować paznokcie. Boję się.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilka lat temu poznałem kobietę swojego życia. Ciągnęło nas do siebie od samego początku - namiętność i ta nieokreślona iskra wydawały się lewitować wokół nas. Miałem wtedy dziewczynę, którą bez wahania rzuciłem dla tej jedynej. Nareszcie mogliśmy być razem.

Wtedy dowiedziałem się, że ma raka piersi i jest właściwie umierająca. Nie zaraziło mnie to, uczucie które do niej czułem było silniejsze niż rozsądek i cały świat razem wzięty. Wiedząc, że może mieć mało czasu, oświadczyłem się jej już po miesiącu. Kochaliśmy się często i namiętnie jakby każdy raz miał być tym ostatnim, oddawałem jej całego siebie, a ona była tylko moja.

Po dwóch miesiącach związku przyszedł kryzys, bardzo jej się pogorszyło, w rodzinie zaczęto rozmawiać o wysłaniu jej do kliniki w Niemczech, rozpatrywano różne opcje, a ja i tak wierzyłem, że wygra z chorobą. Wtedy przyszła do mnie i chciała zerwać zaręczyny, nie pozwoliłem na to,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moje zdanie może być mocno kontrowersyjne, jednak to, co napiszę, to w zupełności prawda. Brzydzę się swojego ojca. Gdy na niego patrzę to widzę bydlaka, wieśniaka, brudasa, chama i kurwiarza. To, że mam przyrodniego brata, wiem od dziecka, mam z nim kontakt, trzymamy się całkiem dobrze. Tego, że mam jeszcze dwie przyrodnie siostry dowiedziałem się niedawno, ot, tak po prostu mi powiedział.

Gdy podrosłem, przestał się kryć, że gdy był młodszy i pracował w delegacjach, to lubił sobie zajść na panienki. Mając wtedy żonę i dziecko. Nie krył się także, że gdy był z moją mamą też chodził na dziwki. Nie krył się, że został wyeksmitowany z mieszkania z jednym tobołkiem, bo żona go wyrzuciła za awantury i demoralizację dziecka. Gdy poznał moją mamę był bezdomny, z tygodnia na tydzień mieszkał w barakowozach po budowach. Każdą kobietę wyzywa od kurew, co by nie robiła, gdzie rozwód, tam zawsze wina kobiety. Choć facet pił i bił -... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Może powiecie, że zrobienie w jednym miesiącu prawa jazdy, a także patentu sternika jachtowego i skok na bungee to... czytaj dalej
0 dni temu
Nieraz czytałam o granicach “frywolności” miedzy partnerami w związku i szczerze - nie wierzę w żadne z nich.... czytaj dalej
0 dni temu
Byłam z moim byłym chłopakiem prawie 2 lata, z przerwami. Obiecywał mi wierność po grób. Pewnego dnia przychodzę... czytaj dalej
0 dni temu
Parę tygodni temu, stojąc na peronie i czekając na pociąg, podsłuchałam pewną rozmowę między dwiema... czytaj dalej
0 dni temu
Znacie takie przysłowie "śmierć i sranie gdzie zastanie"?
Dobre kilka lat temu, jeszcze jako nastolatka, ucząc... czytaj dalej

reklamy ukryte