dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Mam nastoletnią córkę. Przez brak zainteresowania ze strony mojej i żony, młoda rok temu próbowała popełnić samobójstwo. Choć jestem niewierzący i bardzo rzadko zdarza mi się płakać, przez cały okres jej pobytu w szpitalu modliłem się, sam nie wiem do czego lub kogo, żeby wyzdrowiała, żeby więcej nie próbowała sobie nic zrobić, żeby nam jej nie zabrali, żeby wyszła z tego cało. Cały czas zalewając się łzami. Zresztą robię tak do tej pory, za każdym razem kiedy jeżdżę z córką po psychiatrach i psychologach. Staram się być jej wsparciem, staram się zrozumieć jej chorobę.

Młoda ma fobię społeczną, rozwiniętą na tyle, że psychiatra już dawno zaprzestał używania słowa "fobia", zastępując je "nerwicą". Stwierdził również depresję oraz schizofrenię prostą oraz paranoidalną. Jednym słowem - koszmar. Jednak chciałbym skupić się na jej nerwicy, która, jeśli będzie bagatelizowana, może doprowadzić do poważnych problemów z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Wczoraj przeżyłam najbardziej żenującą historię w moim życiu.

Mieszkam w domu jednorodzinnym. Mam pokój na piętrze, a dom mojego sąsiada i mój dzieli tylko wjazd. Mało tego, mamy okna naprzeciwko siebie. Wiem, że sąsiad od tamtej strony ma pomieszczenie gospodarcze na mopy, środki czystości, pralkę itd., więc nigdy do głowy by mi nie przyszło, że on grubo po północy może tam siedzieć!

Razem z chłopakiem oglądaliśmy coś w telewizji, aż naszło nas na taki dziki, spontaniczny seks bez zahamowań. Miałam niby rolety w oknach, ale rzadko kiedy zasuwałam, bo kto by mi mógł patrzeć do środka. Po całej orgii z chłopakiem, poszliśmy do okna, żeby zapalić papierosa.

I wtedy zobaczyłam jak sąsiad stoi w oknie i wali sobie konia.

Wszystko było idealnie widać, bo na to okno padało światło z lamp przy drodze. Mój chłopak zaczął krzyczeć na sąsiada i go wyzywać od zboków, a ten tylko się uśmiechnął i powiedział spokojnym głosem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kilka lat temu spotykałam się z pewnym chłopakiem. Byłam w nim bardzo zakochana, chciałam wziąć z nim kredyt na mieszkanie i rozpocząć razem wspólne życie. Niestety na przeszkodzie stała nam jego matka. Od pierwszego spotkania bardzo mnie nie polubiła, choć do końca nie wiedziałam dlaczego, ona sama też nie umiała podać konkretnych powodów. Doszło do tego, że musieliśmy ukrywać fakt, że nadal się spotykamy.

Przez brak sympatii do mnie ze strony jego matki, dość często się kłóciliśmy, przestało nam się układać. W pewnym momencie oddaliliśmy się od siebie, jednak ja nadal walczyłam o ten związek, próbowałam odbudowywać nasze relacje, piekłam ciasta dla jego matki - jednak nic nie przynosiło efektu. Przestał mieć dla mnie czas. Nie chciał się spotykać i wymyślał co rusz nowe wymówki: a to musi zrobić zakupy z mamą, a to się umówił z kolegami. Zauważyłam, że przestał być aktywny na Facebooku, gdzie wcześniej często coś... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
16 dni temu
Moja dziewczyna odeszła do innego, choć jestem miłym, uczynnym facetem i przychyliłbym dla niej nieba, gdyby tylko poprosiła. Odeszła, zostawiając mnie jak śmiecia, dla jakiegoś "zwariowanego Mariusza", który "ma charakterek, a nie, tak jak ja, jest ciepłą kluchą" i który "umie zdominować kobietę".

Ten Mariusz to niezły ancymon, bo okazało się, że jego charakterek przejawia się głównie praniem po mordzie. Moja ukochana Kamilka wróciła po paru tygodniach ze łzami w oczach, że ten tyran ją leje i ona chce z powrotem "swojego słodkiego misia" - czyli mnie.

Powiedziałem jej, że przecież łobuz kocha najbardziej i kazałem się wynosić. Karma, idiotko.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
16 dni temu
Mój chłopak oznajmił mi, że chce być dla mnie seksowny i postanowił trochę zrzucić z brzuszka. Ucieszyłam się, że moje namowy w końcu przyniosły jakiś skutek. Jednak moja radość nie trwała długo.

W nocy obudziły mnie jakieś hałasy dobiegające z kuchni, więc wstałam sprawdzić co się dzieje. Zobaczyłam wielkie, zielone "coś". Zielony koc z przyklejonymi dwoma guzikami na górze, który unosił się w powietrzu. Coś na kształt żaby-buki stało przy "szafce zła" i jadło garściami chipsy, wydając mordercze dźwięki rozkoszy.

Tak, to był mój Bartek, który postanowił przebrać się za żabę. Uznał, że "przecież nie jest sobą i chipsy go nie poznają, więc tak się nie liczy".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
17 dni temu
Wczoraj robiłem sobie na kolację zapiekanki z piekarnika. Zapytałem swojej dziewczyny, czy chce żebym jej też przygotował, ale odpowiedziała stanowczo, że "nie, bo ona się odchudza i nie ma zamiaru jeść takich tuczących rzeczy na noc". Więc zrobiłem tylko sobie.

Kiedy wyjąłem je na talerz i zacząłem jeść, Monika przypełzła do kuchni zbawiona błogim zapachem gorącej bagietki z pieczarkami i wpierdzieliła na raz połowę zapiekanek.

No, nie najadłem się, więc postanowiłem zrobić drugie podejście i zrobić sobie tym razem tosty. Zapytałem ponownie swojej dziewczyny, czy też chce, a ta wydarła się, "żebym dał jej spokój, bo i tak już zjadła PRZEZE MNIE zapiekanki i będzie kwadratowa". Zrobiłem więc tylko sobie.

Przyszła, popatrzyła na te tosty, rzuciła: "tylko gryza wezmę, odrobinę sera chcę spróbować" i ani się spostrzegła jak zjadła 2/3 mojej porcji. Czułem, że moja kolacja jest już spisana na straty, ale nie tracąc... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
242 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
243 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
249 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
228 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
38 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej

reklamy ukryte