dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
11 dni temu
Wiecie, jak może się czuć nastolatek, którego dziewczyna rzuciła dla Turka-imigranta, co lubi BMW? Chłopak, który dostaje od niej ich wspólne zdjęcie i słyszy, że tamten jest 1000 razy lepszy, podczas gdy zwykły chłopak ma jedynie klawiaturę do grania?

Podpowiem: połączenie bezsilności, wkurzenia, smutku i śmiechu.

Nie życzę nawet najgorszemu wrogowi czegoś takiego.
pozostało 1000 znaków
11 dni temu
Mam 34 lata. Poznałem ją, gdy miała 3 - a właściwie, to poznali nas nasi rodzice. Do końca 13 życia chodziliśmy razem do klasy, a gdy mieliśmy po 14 lat, zostaliśmy parą. Ja zakochany, ona zakochana. I tak to trwało, 9 lat.

9 lat - po takim czasie oświadczyłem się jej. Mieliśmy zostać małżeństwem lecz niestety została potrącona przez pijanego kierowcę. Spędziłem z nią ostatnie wspólne 3 dni w szpitalu, patrząc jak cierpi. Mimo to, rozmawiałem z nią i czułem że ona rozmawia ze mną, czułem jej obecność.

A dzisiaj...

Wiem, kochanie że nie ma Cię już 12 lat ze mną. Wiem, że patrzysz na mnie z góry i chronisz. Chcę, żebyś Ty wiedziała, że kocham Cię okropnie - nawet jeżeli nie ma Cię z nami. Chcę żebyś wiedziała, że 15 dnia każdego miesiąca chodzę na tę ławkę, gdzie pocałowałaś mnie pierwszy raz. Że 15 dnia każdego miesiąca kupuję bukiet róż i kładę na Twój grób, że po ciężkim dniu w pracy - idę do Ciebie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
11 dni temu
Po dwóch godzinach wylewania łez i tłumaczeniu facetowi jak jest mi źle i że nie czuję się już kochana, usłyszałam:

- SKOŃCZ PIERDOLIĆ.

10-letnia miłość XXI wieku.
pozostało 1000 znaków
Mam 28 lat i rok temu wyszłam za mąż dla papierów. Nie dla siebie. Przez znajomych poznałam pewnego Ukraińca, który potrzebował papierów. Chciał zostać na stałe w Polsce. Załatwienie wszystkiego normalnie to droga przez mękę... Ślub to było najprostsze wyjście.

Pewnie powiecie, że jestem głupia. Ale uważam, że zrobiłam najlepszą rzecz w swoim życiu. Mój mąż jest wspaniałym człowieczkiem. Mądry, czuły, opiekuńczy. Bardzo szybko moja sympatia zmieniła się w miłość. W życiu nie byłam tak zakochana jak teraz.

Życzliwi myślą, że mąż ciągle mnie tłucze i chleje i nic nie robi cały boży dzień. Bicia nawet nie da się skomentować, co do picia - mam mocniejszą głowę od niego. I pracuje, tyle, że często w domu, bo jest informatykiem. Ale wiadomo, ludzie wiedzą lepiej.

Nie wiem jak to się dalej potoczy. Nie wiem co będzie za 20 lat. Ale nie żałuję tego szaleństwa. Wszystkim czytelnikom życzę dużo miłości i radości w życiu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to wyznanie do wszystkich kolesi, którym się wydaje, że są tacy zabawni i śmieszni, że trafili do friendzone, bo laska nie dała im dotknąć brochy, a oni płaczą w poduszkę i pieprzą o jakimś friendzone. Otóż, drodzy panowie, friendzone nie istnieje i to tylko jakieś głupkowate określenie z internetu, które jest błędem samo w sobie.

Friendzone to, tłumacząc, tak jakby "strefa przyjaźni". A wy wiecie, na czym polega przyjaźń? Na tym, że się kogoś lubi ze wzajemnością, ufa się sobie, szanuje siebie nawzajem i zwierza się drugiej osobie. Wy nie jesteście w żadnym "friendzone". Jesteście w LAMUS-ZONE. Jeśli dziewczyna mówi wam: "zostańmy przyjaciółmi" to wcale nie ma na myśli tego, że chce kontynuować z tobą znajomość i być "przyjaciółmi". Chodzi jej o to, że jesteś niegodny posiadania tak cudnej istoty, jak ona, więc każe ci po prostu spie*dalać i nie wracać.

Nazywajcie rzeczy po imieniu. Nie mogę już słuchać, kiedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem dość młodą osobą, mam dziecko i miałam wspaniałego chłopaka. Układało nam się dobrze, byliśmy razem 2 lata. Wiedziałam o nim wszystko, tak samo, jak on wiedział wszystko o mnie. Rozumieliśmy się bez słów, kochałam go i najgorsze, że nadal go kocham. 2 tygodnie temu mnie uderzył - nie chciałam robić awantury przy rodzicach, nie odezwałam się na ten temat do wieczora.

Gdy zaczęłam rozmawiać z nim o tym, co się stało, wszystkiego się wyparł, nadal jest przekonany, że to nigdy nie miało miejsca. Zerwałam z nim, rozstaliśmy się. Bardzo dużo płakałam i przeżywałam to, ale wiedziałam, że muszę być silna dla dziecka.

Teraz minęły 2 tygodnie od tego zdarzenia i uwaga - on trafił do szpitala przez drobną bójkę. Mimo tego, że naprawdę chciałam do niego przyjść w odwiedziny, nie mogłam tego zrobić ze względu na zdrowie dziecka - wiadomo, ile w szpitalu jest chorób.

Teraz wiem, że słusznie nie przyszłam.

W szpitalu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
116 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
108 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
65 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
45 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
71 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte