dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
8 dni temu
Moim korepetytorem jest student, który przychodzi do mnie w każdy wtorek i piątek. Pewnego razu siedzimy sobie u mnie w pokoju i omawiamy materiały, które mam na lekcjach. Ja jak zwykle "bujałam" się na krześle i nagle spadłam z krzesła wprost na korepetytora.

Moja mama, która była w innym pomieszczeniu, przybiegła do mojego pokoju, żeby sprawdzić co się stało. Gdy weszła do pokoju ujrzała mnie leżącą na korepetytorze. Walnęłam niezłego buraka... Mina mamy bezcenna.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że podoba mi się mój korepetytor i od tego incydentu wstydzę się spojrzeć mu w oczy.
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Cześć, jestem Tomek. Dzisiaj dowiedziałem się, że moja narzeczona miała kiedyś na imię tak samo jak ja.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Na imię mi Daniela, lat mam 22. Jestem w związku od 5 lat. Kocham swojego partnera, to jedna z tych big love z filmów, gdzie biegamy po łące, przysięgamy sobie kochać do końca życia i dzień dłużej i patrząc sobie w oczy na jachcie wykrzykujemy wyznania miłosne podczas sztormu, a wiatr smaga po twarzy wilgotne włosy.

Półtora roku temu przeczytałam gdzieś, że każdy facet prędzej czy później zdradzi. I ta jedna wypowiedź zmieniła moje życie w piekło. Obsesyjnie zaczęłam o tym myśleć. Paranoja zaczęła zataczać coraz większe koła, męczę się w związku, który kiedyś był dla mnie czymś nie do opisania. Jestem piekielnie zazdrosna o filmy porno, obsesyjnie myślę o tym, że podczas seksu ze mną mój facet wyobraża sobie, jak kocha się z inną kobietą. Ja doskonale wiem, że to chore, nie chcę być uciążliwa dla swojego faceta i tego wszystkiego mu zabronić, bo i tak będzie to robił po kryjomu.

A ja zaraz wykituję, nie umiem wyłączyć... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
8 dni temu
Mamy dwa koty i psa. Nie przepadam za zwierzętami, ale wszystkie nasze okazy to bezdomne biedaki zaadoptowane przez moją dziewczynę, która nie może wytrzymać, jak widzi cierpienie zwierząt. Powiedziałem jej jednak już dawno temu, że na tym koniec i wystarczy tego zwierzyńca w domu.

Wczoraj wracaliśmy od rodziców i przy drodze szedł brzydki kundel bez nogi, z wystającymi zębami. Śmierdział jak obora, ale powiedziałem, że się nie ugnę pod smutnym spojrzeniem mojej Kaśki.

Tak się nie ugiąłem, że właśnie Borys, bo tak go nazwała, siedzi mi na kolanach i pomaga pisać.

Chyba dobry ze mnie facet.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nigdy nie należałam do lubianych i otwartych osób. W szkole byłam typem dziewczyny, której nikt nie lubił, każdy dokuczał, a nawet zdarzyło się kilka niefajnych sytuacji, które kończyły się wizytami u szkolnego psychologa - w pewnym momencie (przełom gimnazjum i liceum) dla świętego spokoju stałam się na to bierna. Wiem, to głupie tak się dawać, ale wolałam to, niż stawiać się ludziom, z których ripostami lub siłą nie miałam szans.

Miałam naprawdę wąskie grono przyjaciół - dwie przyjaciółki i jednego przyjaciela, który jeszcze w czasach podstawówki przeprowadził się do innego miasta. Nasz kontakt był znikomy aż do czasów studenckich, kiedy postanowiłam studiować w mieście, w którym on mieszka. To on pierwszy zaproponował spotkanie po latach - jakie było moje wielkie zdziwienie, kiedy stwierdziłam: "wow! zmienił się do tego stopnia, że się zakochałam".

Z początku nie wspomniałam mu ani słowem o tym, co czuję. Spotykaliśmy się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Miałam najgorszy dzień na świecie. Dowiedziałam się, że mam raka - co prawda to tylko niezłośliwy mięśniak, ale to i tak nic przyjemnego, uwierzcie. Zwiał mi pociąg, ostatni do mojej miejscowości, niedawno rozstałam się z facetem, a dodatkowo, kiedy stałam zrezygnowana w nocy na dworcu, poczułam, że jakichś dwóch meneli podchodzi do mnie i próbuje mi grzebać w walizce.

Skumulowało się we mnie to wszystko, co normalnie powinno mnie rozsadzić od środka. I w końcu rozsadziło. Pieprznęłam tymi walizkami o ziemię i wydarłam mordę: "A BIERZCIE SOBIE, K*RWA WASZA J*BANA MAĆ, WSZYSTKO, CO CHCECIE, ŚMIERDZIELE".

Żule się speszyły, a dodatkowo zainteresowała się ochrona dworca. Podszedł jeden młody facet i poprosił, żebym się uspokoiła - jemu też kazałam spie*dalać, byłam na granicy załamania. Nie odpuścił. Na dodatek skończył swoją zmianę i prywatnym samochodem zawiózł mnie do rodzinnego miasta.

Wytrzymał mój atak złości i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
129 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
149 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
143 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
149 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
155 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte