dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Z Kubą spotykałam się zaledwie rok, ale widziałam po chłopaku, że się mocno zaangażował. Zdążył przez ten rok wyznać mi miłość i zaprosić mnie do wspólnego mieszkania. Było mi z nim naprawdę dobrze, to mądry, zabawny i przystojny facet, a do tego ma kasę. Więc zgodziłam się na przeprowadzkę do jego mieszkania - dużo miejsca, świetny standard, nie to co wynajmowana kawalerka na obrzeżach miasta.

Powiem wprost - nie kochałam go nigdy. Był dla mnie jak przyjaciel i był świetnym kochankiem. Tyle. Nie spodziewałam się, że oświadczy mi się już w pierwszą rocznicę. A jednak to zrobił. Zabrał mnie na kolację DO PAŁACU, czułam się wspaniale. Zaczęłam rozkminiać czy jeszcze z nim być, bo w końcu związek bez miłości to żaden związek. Pomyślałam o tym jak mi z nim wygodnie, że mogę sobie na wszystko pozwolić, na najlepsze ciuchy i kosmetyki, że często podróżujemy, jadamy w świetnych restauracjach. No i był taki fajny.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
11 dni temu
Moja żona uwielbia swojego psa. Uwielbia to za mało powiedziane - ona ma jakieś zaburzenia psychiczne związane z tym zwierzęciem.

Pies śpi jej na głowie, liże ją po twarzy cały czas, je z nią, siedzi przy stole, ogląda z nią filmy a ona rozczulona karmi go chrupkami. Mówi do psa: "dzidziusiu mój", kupuje mu różowe skarpetki gdy robi się chłodno, zakłada kokardki na uszy. Nie miałbym nic do tego, gdyby nie fakt, że ten pies zastępuje jej MNIE. Ona kompletnie się do mnie nie zbliża, ma mnie w dupie, wszystko robi tylko z tym kundlem cały czas. Zawsze Lusia jest na pierwszym miejscu.

Czasem bywam złośliwy, nie powiem. Jak Lusia wytarza się w kupie to każę żonie ją myć, nie wyręczam - a co, niech poczuje zapaszki swojej "córusi". Ale to co się wczoraj wydarzyło to przegięcie.

Ten kundel WYPIŁ SIKI z nocnika naszego 3-letniego syna.

Mało tego, zeżarł pływający w szczochach, mokry papier toaletowy.

Myślałem, że zwymiotuję, gdy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z Aśką jesteśmy razem jakieś trzy lata. Kocham ją i jest nam razem zajebiście, odkąd pamiętam, zawsze świetnie spędzaliśmy razem czas, podzielaliśmy zainteresowania, dużo się śmialiśmy i ogólnie mieliśmy pozytywne podejście do życia, takie luźne, nie chcieliśmy się zbytnio w życiu stresować, przejmować, poddawać jakimś zasadom. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Bo wszystko zmieniło się pewnego felernego dnia, jakieś trzy miesiące temu.

Aśka zawsze była sobą - jadła co chciała, ubierała się jak chciała, robiła co chciała - nie była klonem Barbie z Insta. Za to ją zawsze uwielbiałem, że nie udawała kogoś innego. Z czasem faktycznie ją trochę poniosło w tej wolności w jedzeniu chipsów i troszkę przesadziła. Przytyła tu i tam. Zaniepokojona swoim wyglądem zapytała mnie, czy jest gruba. Zawsze byliśmy ze sobą szczerzy, więc odpowiedziałem ostentacyjnie, że TAK. Dodałem, że "mogłaby trochę schudnąć, bo ma sporą pupę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
11 dni temu
Moja dziewczyna zdała w końcu prawo jazdy. Udało się jej to już za 19 razem. Brawo, Kinguś.

Zaraz przyjedzie po mnie, żeby mnie zabrać "na wycieczkę".

Proszę, pomódlcie się za mnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
12 dni temu
Moja dziewczyna ugotowała rosół. Po raz PIERWSZY w życiu. I zapowiedziała, że "będziemy jeść po trzy miski na łeb, a ja to nawet ze cztery zjem, bo jestem przecież wielki chłop". I ucieszona biega po mieszkaniu, i śpiewa sobie, że może już za mąż wychodzić, bo "taka z niej kuchara".

No fajnie, tylko ja podejrzałem ten rosół i on jest kur..wa zielony jak gnom. Centralnie jak Shrek, no ludzie. Majka wydłubie mi oczy tą chochlą jak tego nie wsunę, a śmierdzi tym tak, że okna wszystkie musiałem pootwierać na chacie. I będę musiał to, kur..wa zeżreć.

Czego się nie robi dla miłości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem z moim facetem już dobre 5 lat, od czasów szkoły średniej. Kochamy się, dogadujemy się jak mało kto. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Dodatkowo jest nam ze sobą świetnie w łóżku. Wiecie, pierwsza miłość, nasz pierwszy raz mamy już dawno za sobą, lubimy eksperymenty i pozwalamy sobie na wiele. Poza jednym. Anal nie wchodzi w grę. Mimo wielu rozmów i analizowania tematu na różne sposoby stwierdziłam, że tak i owszem, ale po ślubie. Wiecie, mimo wszystko, dusza romantyczki kazała mi zachować coś na później, tylko dla mojego męża. Moje kochanie zrozumiało i odpuściło temat. Tyle wstępu.

Teraz przejdźmy do faktycznego wydarzenia. Ostatnio dostałam zaproszenie na panieński koleżanki. Skarb obiecał, że po mnie przyjedzie. Impreza jak każda inna, jakiś średnio dobry pub, muzyka, alkohol. Dużo alkoholu. Zdecydowanie za dużo. Jakoś ok. 24 straciłam przytomność. Rano obudziłam się w swoim łóżku, obok mojego mężczyzny, ale... z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
242 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
243 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
249 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
228 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
38 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej

reklamy ukryte