dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
Hej, mam świetnego chłopaka, naprawdę jest cudowny, nieba chce mi przychylić. Jesteśmy ze sobą już półtora roku. Oboje jesteśmy 18-latkami. Uczymy się w liceum, nawet w tej samej klasie. Myślimy o sobie poważnie, rozmowy o przyszłości to norma.


Ja jestem ogólnie osobą żywą, szybką, nie mogę usiedzieć w miejscu. On jest trochę nieogarnięty, jest wolny, nie nadąża za mną. Jeszcze gorsze jest dla mnie to, że gdy widzę jego ogarnięcie pod kątem życia, obawiam się, że to ja będę musiała być "głową rodziny". Nie do końca wyobrażam sobie życie z nierobem. Z tego co wiem, jego ojciec taki był dlatego rozstała się z nim jego matka.

Dosyć mocno mi to przeszkadza. Jestem w ciężkiej sytuacji. Kocham go, ale obawiam się, że nie będę w stanie wytrzymać nudnego życia z nim. Rozmawiam z nim na ten temat, oboje staramy się do siebie dopasować. Jednak gdy tylko pomyślę o przyszłości, obawiam się, że będzie ciężko.

Uwielbiam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kiedy poznałem Dominikę, miałem 17 lat. Była to moja pierwsza, poważna miłość. Docieraliśmy się kilka miesięcy, aby w końcu stać się parą. W swoim towarzystwie czuliśmy się tak, jak byśmy znali się od zawsze. Chodziliśmy razem do szkoły, po jej ukończeniu planowaliśmy wspólne życie.

Zaczynając pracę jako informatyk w dużej korporacji mogłem sobie pozwolić na wszystko, gdyż mało nie zarabiałem. Dominika w tym czasie jeszcze studiowała, oczywiście byliśmy młodzi, chcieliśmy się wyszaleć. Dlatego gdy wynajęliśmy mieszkanie coraz częściej pojawiały się u nas imprezki. Oczywiście nie bawiliśmy się tylko przy alkoholu, czasami zdarzało nam się coś wciągnąć.

Pewnego dnia moja miłość czekała na mnie aż wrócę z pracy, z bardzo wesoła nowiną... Wchodząc do domu, zmęczony po 10 godzinach w pracy, usłyszałem, że Dominika jest w ciąży. Był to najszczęśliwszy moment w moim, a raczej naszym, życiu.

Na początku nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam dziewczynę od kilku miesięcy, jest nam razem bardzo dobrze. Dogadujemy się, mówimy sobie o wszystkim. Chyba nie ma takiej rzeczy jakiej byśmy o sobie nawzajem nie wiedzieli. Myślałem cały czas, że to miłość mojego życia, aż do ostatniego tygodnia.

Wyjechałem do pracy za granicę, akurat koleżanka mojej dziewczyny robiła imprezę. Zaprosiła oczywiście ją, i też kilku znajomych. Dzień po imprezie moja ukochana napisała mi, że "zrobiła coś złego". Byłem przekonany, że napisze, że się schlała i rzygała, ale niestety nie było tak kolorowo.

Napisała mi, że mnie zdradziła.

Znaczy nie uprawiała seksu, tylko zrobiła koledze dobrze. Czy to też zdrada? Twierdzi, że nie była tego świadoma, bo była bardzo pijana. Teraz nie wiem co mam zrobić. Z jednej strony kocham ją i chciałbym jej przebaczyć, zaś drugiej to strasznie boli. Obiecała mi, że nigdy nie będzie już piła beze mnie i nigdy więcej tego nie zrobi, ale ból jest wciąż... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Byłam z chłopakiem prawie pół roku, spotykaliśmy się regularnie i zaczynaliśmy naprawdę brnąć w ten związek na poważnie. Ja byłam po rozstaniu, on też i tak jakoś wzajemnie podnosiliśmy się na duchu aż okazało się, że jesteśmy sobie naprawdę bliscy. Wszystko układało się znakomicie do momentu, kiedy ja miałam zrewanżować się za to, że on zaprosił mnie na kolację zapoznawczą do swoich rodziców. Cóż, nie mam rodziców, to znaczy podobno mam, ale ojciec jest nieznany w papierach, a moja matka jest alkoholiczką bez jakiejkolwiek nadziei na wyzdrowienie.

Tak naprawdę nie wiem, czy nadal jeszcze żyje, choć pewnie ktoś by mnie poinformował. Spędziłam całe dzieciństwo i młodość w bidulu, nie było kolorowo, ale też na pewno nie było źle. Trafiłam do cudownego miejsca i wychowawczynie naprawdę robiły, co mogły, żebym czuła się bezpiecznie i ciepło. W wieku 18 lat dostałam mieszkanko socjalne, później poszłam na studia, naprawdę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
8 dni temu
Jestem singlem, ale w domu czeka na mnie moja połówka. W związku z tym w tym roku obchodzę (w jej towarzystwie) zarówno walentynki jak i dzień singli.

Można? Można.
Pozdrawiam wszystkich z podobnie wybujałym życiem miłosnym.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja kochana żona ostatnio obejrzała jakiś "babski" film, w którym główna bohaterka i jej mąż zdecydowali, że będą odpoczywać od siebie i swojego małżeństwa przez dwa dni w tygodniu. Po tym rzuciła mi taką właśnie propozycję do przemyślenia.

Miałoby to wyglądać w taki sposób, że albo jedno z nas przenosi się do naszej kawalerki, którą mamy w mieście, a drugie zostaje w naszym domu na przedmieściach i mamy czas tylko dla siebie. Zajmujemy się swoimi sprawami (oglądanie ulubionych programów bez bitew o pilota, czytanie książek, spotkania z przyjaciółmi - co tylko zechcemy). Mamy swoją firmę zbudowaną od podstaw bardzo ciężką pracą, nie mamy dzieci i nie chcemy mieć - to po prostu nie dla nas. Nic nas tak naprawdę nie ogranicza. Jak to ona powiedziała: "Stać nas na komfort planowania własnego życia. Jesteśmy małżeństwem, ale nie przestaliśmy być sobą". W grę nie wchodzą oczywiście żadne romanse, jesteśmy sobie wierni i bardzo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Jestem nauczycielem w gimnazjum, często się denerwuję, kiedy moi uczniowie nie słuchają, tylko zajmują się... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem singlem z wyboru.

Z wyboru wszystkich dziewczyn na tej planecie.... czytaj dalej
0 dni temu
Pracuję w gastronomii, także czasem nie da się ominąć takich dni jak Walentynki. W tym roku miało być inaczej,... czytaj dalej
0 dni temu
Uwaga, obleśna i przy tym zupełnie nieśmieszna historia. Jeśli ktoś jest wyjątkowo wrażliwy - radzę nie... czytaj dalej
0 dni temu
Na moim osiedlu jest piaskownica, w której zawsze siedzi pełno dzieciaków, a obok są ławeczki, na których emeryci... czytaj dalej

reklamy ukryte