dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania miłość
280 dni temu
Wczoraj zaprosiłem moją dziewczynę na kolację Walentynkową. Spędziliśmy świetny wieczór, który skończyliśmy przytulając się w naszym łóżku. I wtedy Marta wyjęła małe pudełeczko, w którym był prezent dla mnie. Myślałem, że to jakiś gadżet albo perfumy...

Kiedy otworzyłem pudełko, byłem dość zaskoczony - leżała tam para małych bucików.

Tak, Marta jest w ciąży. W ciąży, o którą staraliśmy się 3 LATA! To najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć. Życzcie nam powodzenia.
pozostało 1000 znaków
Chciałem się z Wami podzielić pewna historią. Otóż po 3 latach mój związek się rozpadł. Moja dziewczyna zdradziła mnie i zostawiła dla innego, nie mówiąc prawdy. Myślała, że się nie dowiem. Kochała mnie mocno, jednak zauroczyła się w innym i głupio było jej spojrzeć mi w oczy, a tym bardziej dalej żyć razem. Myślałem, że ją znienawidzę, jednak po jakimś czasie dopiero zrozumiałem jak bardzo ją kocham...

Cały czas o niej myślę, próbowałem ją namówić żeby wróciła, jednak ona zdecydowała inaczej. Zrozumiałem, że nie mogę jej zmuszać, a jak ją kocham to dać żyć tak jak chce i usunąć się z jej życia. Jednak bez przerwy o niej myślę, to silniejsze.

Po blisko pół roku jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy pisać znowu. Miałem wtedy nową dziewczynę, jednak to była pomyłka, która trwała krótko. Widzę, że jej zależy na mnie, jest zazdrosna i mam wrażenie, jakby chciała wrócić tylko się boi co powiem i jak zareaguję.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Znam kilka sposobów na szczęście, sposobów starych jak świat, ale wielu ludzi o nich zapomniało: trzeba w życiu dawać, a nie oczekiwać ze ktoś nam da. Już tłumaczę.

Nie oczekuj od mamy, żeby Cię kochała, bo jesteś jej dzieckiem. Ty ją kochaj i tylko tyle, a ona to odwzajemni. Nie oczekuj, że ktoś Ci pomoże, bo jesteś biedniejszy. Ty zacznij bezinteresownie pomagać, a wróci to do Ciebie ze zdwojoną siłą. Nie jesteśmy szczęśliwi gdy dostajemy, a gdy dajemy, bardzo szybko można się o tym przekonać, wystarczy spróbować.

Następna sprawa. Wkurza Cię praca? Bo szef beznadziejny, bo mobbing, bo nie fajni koledzy, bo daleko, bo stoły za niskie albo okna za małe? Zmień pracę. Co, nie? Bo dom na utrzymaniu, bo kredyt, bo dzieci?
Serio? Jak człowiek naprawdę chce i się stara, a nie tylko marudzi pod nosem, to dostanie. Bo jak sobie człowieku uświadomisz jak bardzo chcesz zmiany, to ona sama Cię znajdzie, wystarczy wyjrzeć za mur przed Twoim... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
281 dni temu
Powiedziałam swojemu chłopakowi rok temu, że w dzień Walentynek będzie mógł dostać dokładnie to, co zechce. Powiedziałam to bardzo, bardzo zalotnym tonem, żeby zasugerować mu, o co mi chodzi, ale dałam jeden warunek - musi swoją prośbę zmieścić w czterech słowach.

Wrócił do domu z pracy, ja czekałam na niego w mega seksownym wdzianku i pytam: "Przemyślałeś swoje życzenie na cztery słowa?". Modliłam się w duchu o "rozbierz się do naga" albo "wskakuj szybko pod prysznic". Wiecie, co usłyszałam?

"Pozmywaj za mnie gary".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
281 dni temu
Wczoraj pierwszy raz w życiu, w wieku 18 lat...

...usłyszałam z ust mojego taty słowa: "KOCHAM CIĘ"

Kiedy to powiedział, serce mi stanęło - kurczę, może to nic nadzwyczajnego, ale pierwszy raz poczułam, że mnie kocha. Pierwszy raz usłyszałam z jego ust te dwa piękne słowa.

W dzisiejszych czasach z łatwością ich nadużywamy, dlatego też wątpiłam w ich moc - wczoraj zrozumiałam, jak wielką potęgę w sobie skrywają. W jednej chwili poczułam się, jakbym wygrała miliony, a wystarczyło mi krótkie "kocham cię" z ust mojego taty.

Warto było czekać, nawet te 18 lat.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to nie po to, żeby wzbudzić waszą zazdrość, a po to, żeby każda z was poczuła, że i na was przyjdzie pora, że i wam się w końcu uda. Życzę każdemu z was, żeby przeżył taką miłość, żeby spotkało go to, co spotkało mnie w Walentynki w zeszłym roku. Postanowiłam się tym z wami podzielić i może komuś wleję w ten sposób trochę nadziei w serduszka.

Rozstałam się z chłopakiem - zdarza się, na pewno każdy z was przeżył jakieś rozstanie. Moje było o tyle koszmarne, że zeszło się w momencie, w którym straciłam dziecko. Dosłownie w odstępie kilku dni mój partner powiedział, że jednak to nie to i nie jest w stanie ze mną dłużej być. Że po poronieniu, które oboje koszmarnie przeżyliśmy, udzieli mi wsparcia, ale mam nie liczyć na to, że kiedykolwiek coś się między nami jeszcze wydarzy.

Byłam załamana. Pogrążona w tak ciężkim mroku, że nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek się z tego wygrzebię. Urlop chorobowy w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Byłem w związku od 2 klasy gimnazjum. Naprawdę, poznaliśmy się tak dawno, że mam wrażenie, że jestem z nią... czytaj dalej
dziś
Wywaliłem z domu pasożyta, który od dawna mnie zdradzał. Ta parszywa wywłoka, która mieszkała u mnie za darmo i w... czytaj dalej
dziś
Moja dziewczyna drugi dzień zaśmiewa się, że to, co usłyszała, to był "najśmieszniejszy odgłos, jaki w życiu... czytaj dalej
0 dni temu
W przedszkolu spytano mojego synka, kim chciałby zostać w przyszłości. Nie zgadniecie, co powiedział... czytaj dalej
0 dni temu
Mój syn przyprowadził do domu swoją dziewczynę. Byłam podenerwowana, bo to jego pierwsza "poważna" miłość,... czytaj dalej

reklamy ukryte