dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Chciałbym się z Wami podzielić moimi podbojami. Mam 30 lat, przystojny, umięśniony i lubię bzykać małolaty. Tak.

Jakieś dwa lata temu poznałem dziewczynę - śliczna, mądra, zabawna, ładne ciałko, no jednym słowem zajebiście seksowna, musiałem ją mieć! Udało się, lecz musiałem się nieźle namęczyć, tanie i słabe bajeczki nie działały, musiałem się bardziej wykazać, nie dawała za wygraną.

Po długich męczarniach udało się, zdobyłem ją. Była młodsza ode mnie o 5 lat, ja wolę małolaty, które zaraz na pierwszym spotkaniu rozkładają nogi, podobało mi się to zawsze. Ale wróćmy do tamtej dziewczyny. Byliśmy parą jakieś 2 lata, spoko było, seks był z nią nieziemski, w domu wysprzątane, obiad na stole był - czego chcieć więcej? Była we mnie zakochana, więc nawet nie zorientowała się, że zdradzam ją na lewo i prawo. Przez cały nasz związek nie powiedziałem jej prawdy, a ona w ślepo wierzyła w każde moje słowo. No cóż,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
To wydarzyło się jakoś 2 lata temu. Zdecydowałam się o tym napisać dla przestrogi.

Miałam 19 lat. Mieszkałam wtedy we Wrocławiu. Była jakaś większa impreza, a że byłam wtedy singielką i lubiłam, wręcz bardzo lubiłam, się dobrze zabawić, to byłam pierwszą chętną by iść na tę imprezę. Wybrałam się tam razem z koleżanką. Impreza odbywała się na zewnątrz - dużo fajnych osób, dużo alkoholu i miła atmosfera.

Lubiłam sobie poflirtować i czasem kończyło się to seksem, ponieważ wtedy tak naprawdę uważałam seks za rozrywkę - zero zobowiązań, tylko przyjemność. Miałam jednak zasadę - zajętych nie ruszamy! Bo zostałam kiedyś zdradzona i wiedziałam jak to boli. Poznałam super przystojnego, sympatycznego kolesia. Adam od razu wpadł mi w oko, po rozeznaniu czy jest wolny, przysiadłam się do niego i jego znajomych wraz z koleżanką. Rozmawialiśmy bardzo długo, o wszystkim i o niczym. Napomknął, że jakiś czas temu rozstał... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dzisiaj mija dokładnie 6 lat od dnia, w którym straciliśmy z żoną naszego synka, Michasia. Rocznica tego wydarzenia to dla mnie zawsze najsmutniejszy dzień w roku. Ale dzisiaj było inaczej.

Dzisiaj moja żona pokazała mi test ciążowy z pozytywnym wynikiem. W końcu uwierzyła, że może być jeszcze szczęśliwa. A wraz z nią, ja.
pozostało 1000 znaków
Moja historia jest okropna, ale podzielę się nią ze względu na to, że jestem anonimowa. Zmieniam niektóre fakty, żeby nie dało się ich powiązać z moim życiem, a poza tym nie widziałam, żeby ktoś znajomy czytał tę stronę. Moja opowieść zaczyna się od tego, że miałam faceta, z którym żyłam ponad 4 lata. Kochaliśmy się, ale coś zaczęło się między nami psuć i wiedziałam, że to chyli się ku upadkowi.

Rozstawałam się z nim, ale w trakcie już powoli zaczynałam kręcić z kimś innym. Pech chciał, że zakochałam się w jego rodzonym bracie. Mieszka w innym mieście, czasem nas odwiedzał i między nami rozkwitło uczucie, to się po prostu zdarza. Chciałam być fair i rozstałam się z moim ówczesnym partnerem, przyznałam mu się również, że odchodzę do jego brata. Znienawidził i mnie, i jego.

Faktem jest jednak, że w dzień rozstania nas poniosło i ciężko się do tego przyznać, ale uprawialiśmy seks. Można powiedzieć, że "na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od dawna mam tak jakby dwóch partnerów, tzn. ani jeden, ani drugi nie jest moim chłopakiem, ale powiedzmy, że z nimi się spotykam. Nie chcę teraz związku, więc nie robię żadnemu z nich nadziei, żeby nie było. Tak, uprawiam seks i z jednym i z drugim, ale to nie o tym wyznanie. No więc ostatnio zorientowałam się, że jestem w ciąży i z obliczeń lekarza wygląda, że jest to około 7 tydzień. Czyli gdzieś 8-9 czerwca zaszłam w ciążę, a był to akurat taki weekend, że widziałam się z jednym i z drugim.

I tak. W sobotę uprawiałam seks tylko raz, z panem A, to było 8-go czerwca. W niedzielę wiele razy z panem B, to był 9 czerwca. Tylko że z tym panem A zrobiliśmy to bez zabezpieczenia, ale z finałem na zewnątrz, a z z kolei z panem B wiele razy, rano i wieczorem, ale w prezerwatywie. Sam fakt, że zaszłam, mnie nie przeraża, bo chciałam mieć dziecko, nie potrzebuję do tego męża ani rodziny, ale jednak wolałabym wiedzieć, który z nich jest... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem matką 16-letniego chłopaka i to, co się rozegrało ostatnio w naszym życiu, to koszmar, który skreśla przyszłość mojego dziecka na zawsze. Zostanie tatusiem, a wszystko przez 15-letnią k*rewkę, która została tak wychowana, że nie dość, że go uwiodła, to oszukała i wpędziła po uszy w gówno.

Od początku - mój syn spotykał się z nią już jakiś czas, ja sobie zdaję sprawę, że dzieci w tym wieku niekoniecznie patrzą sobie tylko w oczy, ale syn nie do końca chciał o tym rozmawiać. Wiadomo, wstydził się, więc ja tylko mu zasugerowałam, żeby uważał, o ciąży i chorobach wie wszystko, bo mu z mężem tłumaczyliśmy, więc nie obawiałam się, bo to inteligentny chłopak. Ta lafirynda, z którą się spotykał, namawiała go na seks już dłuższy czas, syn jest ze mną szczery i dokładnie mi to opowiedział. Kiedy on uznał, że się zgodzi, mimo młodego wieku, to oczywiście był przygotowany i mówił, że ma prezerwatywy.

Wiecie, co ta... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja sześcioletnia bratanica dostała ode mnie na urodziny książkę z baśniami, taką dużą, w grubej oprawie.... czytaj dalej
0 dni temu
Dzisiaj zrobiłem sobie piątą kreskę na ręku. Robię taki tatuaż co roku i dzisiaj udało mi się postawić... czytaj dalej
0 dni temu
Na moim osiedlu jest gang staruszek - od wielu lat siedzą w pięć na ławce, świątek, piątek czy niedziela, one w... czytaj dalej
0 dni temu
Moja prababcia ma 94 lata i jest znana ze swojego cwaniactwa. Kiedyś w jakimś parku rozrywki, do którego ją... czytaj dalej
0 dni temu
Wydawało mi się, że ją znam i nie zrobi mi niczego, co będę wspominał do końca życia jako swój najgorszy... czytaj dalej

reklamy ukryte