dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte

reklama

Wyznania ciąża
43 dni temu
Gdy już się poznaliśmy, kolejne wydarzenia potoczyły się szybko.

On - Niemiec, dojrzały, po rozstaniu z żoną, która go zdradziła.
Ja - Polka, młoda, z dzieckiem, bez perspektyw na życie, po przejściach. Dawał mi wiele miłości, uczucia, szacunku.

Jestem w ciąży. Stało się, ale nie było to dla nas zaskoczeniem. Wiedzieliśmy, że tak może być, znaliśmy dzień mojej ostatniej miesiączki i dni, w których się "staraliśmy".

On był szczęśliwy, bo to jego "fasolka".
Ja, lekko przestraszona, ale również szczęśliwa.

Poszłam na pierwszą wizytę do ginekologa, sama. Kochany nie mógł. Lekarz w wieku około 70 lat, stary sprzęt, standardowa procedura, pytania o ostatnią miesiączkę i tak dalej. Później badanie i USG. Jak na nasze obliczenia, około piąty tydzień, dwa tygodnie po miesiączce. Lekarz potwierdził, że tak jest, jednak na zdjęciu USG z jego obliczeń wyszło, że siódmy tydzień. Nie zauważyłam tego.

Dałam kochanemu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków

reklama

Jestem młodym ojcem, mam zaledwie 26 lat. Latem tego roku zostałem tatą dwóch małych istot. Chłopaki aktualnie mają 5 miesięcy, a moja żona od dłuższego czasu nie miała okresu.

Wczoraj poszła do ginekologa i okazało się, że znowu jest w ciąży, ale... nie z jednym dzieckiem. Znowu będziemy mieć bliźniaki! Dzieci mają rzekomo już 1,5 miesiąca. Byłem zaszokowany, bo zabezpieczaliśmy, ale los chciał inaczej.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mamy kompletnie inwencji twórczej do imion. Chłopaki nazywają się Ignacy - po moim dziadku i Igor - po bracie żony.

Przynajmniej będzie śmiesznie - tak podsumował informację o ciąży bliźniaczej nasz lekarz, ale ja pracuję 10 godzin dziennie, żona aktualnie jest na urlopie macierzyńskim, moja mama nie żyje, a żony rodzice jeszcze pracują. Nie mam pojęcia, jak sobie z tym wszystkim damy radę. Życzcie nam szczęścia.

Mam jeszcze małą prośbę - gdybyście mogli mi podsunąć jakieś... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

50 dni temu
Gdy miałam 17 lat, zakochałam się w Robercie. Zaszłam w ciążę, a wtedy Robert postawił mi warunek: albo usunę ciążę, albo on wyprze się dziecka i zostawi mnie.

Dziś jestem szczęśliwą mamą 7-letniej Toli. Tola wie, że jej biologiczny ojciec to drań i nie zaprząta sobie nim głowy.

Kocha innego ojca. Marka. Mojego przyjaciela, który wybił mi z głowy aborcję i zaopiekował się mną i naszą córką. Tak, naszą. Bo Tola jest jego i zawsze będzie.
pozostało 1000 znaków
Mam 23 lata, jestem mężatką oraz świeżo upieczoną mamą. Teraz jestem z tego powodu najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Nasza córeczka ma obecnie dwa miesiące.

Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, cały świat mi się zawalił. Przeklinałam ten dzień na wszystkie sposoby. To był nieodpowiedni czas na ciążę. Wtedy, jeszcze z chłopakiem, zaczęliśmy pracę za granicą. Wszystko powoli zaczęło się układać - kariera w pracy, oszczędzanie na planowany ślub i wesele, a potem już wspólne życie, dlatego nieplanowana ciąża była ostatnią rzeczą jakiej oczekiwałam od życia.

Jednak się stało. Ślub i wesele trzeba było przyspieszyć. Pierwsze cztery miesiące - dramat. Mdłości, wymioty i tym podobne. Potem już z górki. Będąc w siódmym miesiącu wróciłam do Polski. Mąż niedługo później. Do porodu zostało niewiele czasu.

W końcu nadszedł ten dzień. Po porodzie, gdy położyli mi córeczkę na brzuchu, nie poczułam nic.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od dawna miałam instynkt macierzyński, ale nie było żadnego odpowiedniego mężczyzny, z którym mogłabym założyć rodzinę. Ponad dwa lata temu poznałam wyjątkowego faceta. Niestety on nie chciał mieć dzieci.

Po roku oświadczył mi się i stwierdził że chce mieć ze mną rodzinę. Odstawiłam tabletki i zaczęliśmy się starać o dziecko. Niestety po kilku miesiącach poszłam do lekarza i usłyszałam od lekarza najgorsze co mogłam usłyszeć. Mianowicie lekarz powiedział że skoro przez tyle miesięcy się nie udało to na 90% już się nie uda przez moją anoreksję.

Załamałam się. Nie dałam nikomu nic po sobie poznać. Cierpiałam w samotności. Płakałam cały czas jak narzeczonego nie było w domu. Jakieś półtora miesiąca po tym co mi lekarz powiedział zrobiłam z głupoty test ciążowy. Okazało się że stał się największy cud i jestem w ciąży. Teraz jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. Za 25 tygodni zostanę mamą.

Teraz zaczęłam wierzyć że cuda się zdarzają.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
72 dni temu
Moja dziewczyna oznajmiła mi, że jest w ciąży tuż przed tym, jak miałem jej powiedzieć, że odchodzę do byłej, bo jest w ciąży ze mną.

Po prostu świetnie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte

reklama

reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

reklama

najlepsze w poczekalni
45 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
64 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
64 dni temu
Moja dziewczyna zawsze ciągnie mnie ze sobą na zakupy. Nie lubię tego i wręcz wychodzę z siebie kiedy ona... czytaj dalej
37 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
49 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej

reklamy ukryte

reklama