dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
56 dni temu
Leżałam na szpitalnym łóżku, wyczerpana i szczęśliwa po porodzie. Wtedy w drzwiach stanął on - mój ukochany mąż, który właśnie wrócił za granicy żeby poznać naszą małą kruszynkę. Widziałam zmęczenie na jego bladej twarzy, ciężko pracuje, żeby niczego nam nie brakowało. Widziałam też ten magiczny blask w jego oczach i wzruszenie, które ogarnęło nas oboje. To była wspaniała chwila, byliśmy szczęśliwi. Pokazałam mu naszą córeczkę, a on nie mógł wyjść ze zdumienia.

Nie dziwię się mu, w końcu mała jest murzynką.
pozostało 1000 znaków
57 dni temu
Mam od kilku lat narzeczonego, z którym jestem szczęśliwa, ale chciałabym już coś więcej. Ostatnio chciałam mu dać delikatnie do zrozumienia, że jestem gotowa na kolejny krok.

Jestem położną, więc zaczęłam sypać tekstami typu: "szewc bez butów chodzi", z nadzieją, że mój ukochany szybko zrozumie aluzję i nastąpi jakaś reakcja zwrotna.

Kupił mi nowe sandały.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chciałbym się z Wami podzielić moimi podbojami. Mam 30 lat, przystojny, umięśniony i lubię bzykać małolaty. Tak.

Jakieś dwa lata temu poznałem dziewczynę - śliczna, mądra, zabawna, ładne ciałko, no jednym słowem zajebiście seksowna, musiałem ją mieć! Udało się, lecz musiałem się nieźle namęczyć, tanie i słabe bajeczki nie działały, musiałem się bardziej wykazać, nie dawała za wygraną.

Po długich męczarniach udało się, zdobyłem ją. Była młodsza ode mnie o 5 lat, ja wolę małolaty, które zaraz na pierwszym spotkaniu rozkładają nogi, podobało mi się to zawsze. Ale wróćmy do tamtej dziewczyny. Byliśmy parą jakieś 2 lata, spoko było, seks był z nią nieziemski, w domu wysprzątane, obiad na stole był - czego chcieć więcej? Była we mnie zakochana, więc nawet nie zorientowała się, że zdradzam ją na lewo i prawo. Przez cały nasz związek nie powiedziałem jej prawdy, a ona w ślepo wierzyła w każde moje słowo. No cóż,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
To wydarzyło się jakoś 2 lata temu. Zdecydowałam się o tym napisać dla przestrogi.

Miałam 19 lat. Mieszkałam wtedy we Wrocławiu. Była jakaś większa impreza, a że byłam wtedy singielką i lubiłam, wręcz bardzo lubiłam, się dobrze zabawić, to byłam pierwszą chętną by iść na tę imprezę. Wybrałam się tam razem z koleżanką. Impreza odbywała się na zewnątrz - dużo fajnych osób, dużo alkoholu i miła atmosfera.

Lubiłam sobie poflirtować i czasem kończyło się to seksem, ponieważ wtedy tak naprawdę uważałam seks za rozrywkę - zero zobowiązań, tylko przyjemność. Miałam jednak zasadę - zajętych nie ruszamy! Bo zostałam kiedyś zdradzona i wiedziałam jak to boli. Poznałam super przystojnego, sympatycznego kolesia. Adam od razu wpadł mi w oko, po rozeznaniu czy jest wolny, przysiadłam się do niego i jego znajomych wraz z koleżanką. Rozmawialiśmy bardzo długo, o wszystkim i o niczym. Napomknął, że jakiś czas temu rozstał... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Dzisiaj mija dokładnie 6 lat od dnia, w którym straciliśmy z żoną naszego synka, Michasia. Rocznica tego wydarzenia to dla mnie zawsze najsmutniejszy dzień w roku. Ale dzisiaj było inaczej.

Dzisiaj moja żona pokazała mi test ciążowy z pozytywnym wynikiem. W końcu uwierzyła, że może być jeszcze szczęśliwa. A wraz z nią, ja.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
61 dni temu
Kiedy byłam małym dzieckiem, rodzice wmawiali mi, że prezerwatywy to baloniki, którymi bawią się dorośli.

Zazdrościłam rodzicom, że ich balony są podłużne i takie śliskie i byłam zła, że mama nie pozwala mi się nimi bawić. Zawsze, gdy widziałam opakowanie "balonów", przebijałam każdego małą szpilką.

Pozdrawiam moją siostrę, która pojawiła się w brzuchu mamy po około 2 miesiącach mojej zabawy w robienie dziurek w balonikach.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Jakiś czas temu zacząłem się spotykać z taką Justyną ze starszej klasy. To świetna laska - ładna, mądra,... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem facetem, a nie raz szyję sobie sam dziurę w kieszeni i robię w domu pranie. Odkurzam i uwielbiam gotować... czytaj dalej

reklamy ukryte