dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wyznania ciąża
Pewnego dnia wybrałem się z moim 14-letnim synem do parku, chcieliśmy porobić parę zdjęć - nasza wspólna pasja. Gdy wracaliśmy do domu, do autobusu weszła kobieta w zaawansowanej ciąży. Niestety, nie miała miejsca, aby usiąść, my z synem też staliśmy.

Kilka przystanków dalej do autobusu weszli dwaj pijani w trupa faceci. Byli bardzo agresywni, a pierwszą osobą, którą napotkali na swojej drodze, była ciężarna kobieta. Popchnęli ją i przyszła mama upadła na podłogę. Zamurowało mnie, nie byłem w stanie nic zrobić. Jasne, że chciałem jej pomóc, ale nie mogłem się ruszyć. Żaden człowiek w autobusie nie wstał, aby pomóc kobiecie.

Poza jednym - moim synem. Zanim się obejrzałem, klęczał przy zupełnie obcej kobiecie i pytał, czy nic jej nie jest. Po chwili spojrzał na mnie z zażenowaniem i powiedział: "tato, mógłbyś się ruszyć!".

Jestem dumny ze swojego syna. Wiem, że w przyszłości będzie wspaniałym mężem, jak i ojcem.
pozostało 1000 znaków
Ciągle gdzieś słyszę lub czytam, że kobiety, które są w stałym związku, przestają o siebie dbać. Jednak u mnie jest na odwrót.

W wieku 18 lat zaszłam w ciąże, ale zaraz po urodzeniu dziecka, ciężką pracą udało mi się i wróciłam do formy sprzed ciąży. Łatwo nie było, ale chciałam tego. Za to mój facet... Uznał, że jak ma ze mną dziecko, to może całkiem przestać o siebie dbać.

Przytył ponad 20 KILO. Jego brzuch piwny wygląda tak jak mój w ósmym miesiącu ciąży. Seks z nim mnie obrzydza, bo kiedy się rozbiera, bierze mnie automatycznie na wymioty. Uważa, że należę do niego - tylko dlatego, że mamy dziecko. Sapie, jęczy, poci się jakby przebiegł maraton, co chwilę pytając: "długo jeszcze?" - mając na myśli ile czasu jeszcze zostało do mojego orgazmu.

Mam 23 lata i nie wiem co robić. Prosiłam, żeby się wziął za siebie, groziłam i mówiłam, że mnie nie pociąga. Wszystko na nic. Coraz częściej łapie się na tym, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 16 lat i jestem w ciąży. Zanim mnie zlinczujecie, poznajcie moją historię.

Odkąd pamiętam, zawsze kochałam dzieci - uwielbiałam bawić się z młodszym kuzynostwem na imprezach rodzinnych, a pilnowanie młodszej siostry sprawiało mi radość. Marzyłam o tym, aby po skończeniu studiów i znalezieniu stabilnej pracy wychować gromadkę potomstwa.

Od jakiegoś czasu zaobserwowałam u siebie niepokojące objawy - nie dostawałam miesiączki od jakichś dwóch miesięcy (zawsze miałam nieregularne, ale jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się taka przerwa), okropnie bolała mnie głowa, miewałam wahania nastrojów - byłam szczęśliwa, a po chwili płakałam, i do tego raz zemdlałam w szkole.

Zdecydowałam wybrać się do lekarza. Po badaniach usłyszałam chyba jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogły mi się przytrafić: mam okres przedmenopauzalny. Przypadki, kiedy menopauza występuje w tak młodym wieku są niezwykle rzadkie... Nie muszę wspominać, że w tamtym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Moja historia jest porąbana, skomplikowana, a ja sama czuję się niesłusznie oceniana. Jestem w kropce i nie wiem, czy moja rodzina i wszyscy wokół mają rację, bo ja nie uważam, że zrobiłam coś źle. A więc od początku. Zaszłam w ciążę młodo, miałam 18 lat, byłam z moim chłopakiem od 2 lat razem, ale wiadomo, w takim wieku nie jest się gotowym na dziecko. Na początku nie dopuszczałam nawet możliwości aborcji, za bardzo się bałam skutków ubocznych i tego, że mi coś później odbije i pożałuję.

Mama powiedziała, że jakoś mi pomoże, mama chłopaka też nawet podeszła do tego fajnie, w końcu byliśmy pełnoletni, szkołę się jakoś zaocznie skończy. No i wszystko było w miarę ogarnięte, dopóki nie dowiedziałam się, że moje dziecko będzie poważnie upośledzone. I nie chodzi o jakiś zespół Downa czy coś, z czym względnie da się sobie poradzić, nie będę ze szczegółami pisać, jakie to upośledzenie, ale nie jest to zbyt popularna w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja 18-letnia córka zaszła w nieplanowaną ciążę, bo wynalazła w internecie przepis na "ziołową mieszankę antykoncepcyjną". To będą bliźnięta, ona nie skończyła szkoły, a ja wychowuję ją sama i mam kiepską pracę.

Szukam skutecznej "mieszanki ziołowej na strzelenie sobie w łeb".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja historia może być przestrogą dla dziewczyn, które - tak jak ja - postanowią usunąć ciążę samodzielnie, niech po prostu to przeczytają, nikogo nie będę namawiać ani pouczać. Mam 18 lat, jak zaszłam, to miałam 17, mój chłopak to samo. Wpadliśmy niechcący, bo używaliśmy gumek i sama nie wiem, co się stało, ale zaszłam w ciążę. Dowiedziałam się dość późno, bo miewam nieregularne miesiączki i tak naprawdę byłam już w drugim miesiącu, pod koniec, kiedy zrobiłam test ciążowy. Załamałam się, mój chłopak też, bo przecież nie dalibyśmy rady, zresztą ja nienawidzę dzieci. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce.

Tabletki nie miałam skąd wziąć, aborcja nie wchodziła w grę, bo nie udałoby mi się tego przeprowadzić, musiałabym prosić mamę o pieniądze, szukać kliniki, nie ogarnęlibyśmy tego sami. Wynalazłam sposób w internecie, że trzeba nalać do wanny wrzątku i tak siedzieć. Żeby napić się alkoholu na rozgrzewkę, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Jestem singlem z wyboru.

Z wyboru wszystkich dziewczyn na tej planecie.... czytaj dalej
0 dni temu
Ostatnio umówiłam się z moją mamą, że przedstawimy sobie swoich partnerów, bo obie od niedawna jesteśmy w... czytaj dalej
0 dni temu
Nienawidzę swojej ciotki. Kilkanaście lat temu rozegrał się pewien koszmar w mojej rodzinie. Historia pewnie... czytaj dalej
dziś
Mam na imię Klara, mam dwie siostry bliźniaczki - starsze o rok Kasie i Basię. Kiedyś, kiedy miałyśmy po... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem mamą. Moja córka studiuje w innym mieście swój wymarzony kierunek, dostaje stypendium naukowe za oceny i inne... czytaj dalej

reklamy ukryte