dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
0 dni temu
Wróciłam do domu po uczelni i myślałam, że zdechnę ze zmęczenia. Zastałam elegancką kolację, kwiaty na stole i mojego faceta w garniturze. Myślę sobie - porąbało go. Zaraz mi się oświadczy. Aż trzęsły mi się ręce, kiedy do mnie podszedł.

Przytulił mnie i wyszeptał do ucha: "Kochanie, chciałbym cię spytać o jedną ważną rzecz. Nie bez powodu przyszykowałem kolację. Chciałem wiedzieć, czy... czy jest opcja, że dzisiaj połkniesz".

Jednak "nie wyjdę za tego wariata". Bo mi się, kurwa, wcale nie oświadczy.
pozostało 1000 znaków
Piszę to wyznanie ponieważ mam dość niektórych pseudo-rad i durnych stereotypów. Czasami znajduję tu wyznania o dziewczynach, nad którymi znęcają się "ukochani". Wsadźcie sobie w dupę Wasze komentarze z poradami typu: "zadzwoń po policję", "odejdź od niego" lub "widocznie lubisz być bita".

Byłam w takim związku. Młoda, durna, zakochana i zbuntowana przeciwko całemu światu. Omamił mnie w pięć minut. Tak jak to w każdej tego typu historii był cudowny i wspaniały. Później bił, robił sceny zazdrości, znęcał się psychicznie i fizycznie. Dużo by opowiadać, ale nie chcę zanudzać jak to było pięknie i zrobiło się piekło.

Gdy w końcu zmądrzałam, próbowałam uciec. Nagle wszyscy znajomi dający złote rady się schowali, żeby nie dostać po mordzie, rodzina wyjechała, żeby się nie mieszać i mieć święty spokój opalając się na plaży, policja miała w dupie -przyjmie zeznania i tyle, nie obroni 24 godziny na dobę i nie zamknie drania na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
0 dni temu
Po kilku miesiącach spotkałam swojego ex kochanka. Zapytałam czy mogę poznać jego mamę.

- Jasne! Tylko przyjdź sama.

Jestem w 8 miesiącu ciąży. Żartowniś.
pozostało 1000 znaków
0 dni temu
Nigdy nie zapomnę, jak rok temu poszłam do ginekologa. Spóźniał mi się okres i stresowałam się, że mogłam wpaść. Nic nie powiedziałam swojemu chłopakowi, żeby nie udzieliło mu się zdenerwowanie.

Ginekolog chyba zorientował się, że trochę boję się diagnozy. Kiedy uprzejmy Pan skończył mnie badać, spojrzał na mnie i powiedział:

- Ewidentnie, jest Pani w ciąży. To już 7 tydzień.

Popatrzyłam na niego i już byłam gotowa się tam rozbeczeć, kiedy ten dodał:

- Prima aprilis bo się pomylisz! Niestety, nie tym razem proszę Pani. He, he.


Tylko pozazdrościć poczucia humoru temu śmieszkowi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ja i mój chłopak studiujemy i wynajmujemy mieszkanie wspólnie z pewnym młodym małżeństwem - póki co nie stać nas na własne a i wynajęcie mieszkania tylko dla siebie w naszym mieście to ogromne koszty. Z kolei współlokatorzy chcieli ulżyć sobie nieco finansowo, więc chętnie podnajęli nam pokój.

Ostatnio spóźniał mi się okres. I to nie trzy czy cztery dni, ale prawie dwa tygodnie. Mimo wszystko nie popadałam w panikę - tłumaczyłam to sobie tym, że wcześniej trochę chorowałam i to na pewno przez to. W końcu tak się czasem zdarza. Myśl o ciąży też przemknęła mi co prawda przez myśl, ale szansa na to, że faktycznie w niej jestem, była znikoma.

Nie wyobrażacie sobie nawet mojego zdziwienia, gdy wróciłam z porannego wykładu do mieszkania i zastałam swojego ukochanego wpatrującego się na kanapie w... pozytywny test ciążowy! Znalazł go w łazience, gdy byłam na zajęciach i był święcie przekonany, że będziemy mieli dziecko. Mocno mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 25 lat, mieszkanie, psa i pracuję jako nauczycielka gimnastyki w domu kultury. To, czym chcę się z Wami podzielić, pamiętam jak dziś, a było to około rok temu.

Szłam sobie do pracy, na dość wczesną godzinę i zadzwonił mi telefon. Słyszę, że nie mam zajęć i myślę, że powinnam wrócić do domu. Miałam iść do ginekologa po zajęciach, ale mam godzinę więcej więc stwierdziłam, że pójdę szybciej, najwyżej poczekam na miejscu. No i w rejestracji baba mówi mi, że mogę iść wcześniej, bo lekarz skończył coś tam spisywać. Wchodzę, kładę torbę ze strojem gimnastycznym koło wieszaka i idę siąść przy biurku na krześle. Była to moja pierwsza wizyta u tego lekarza, bo mój stały doktor pojechał gdzieś, na jakiś wyjazd rodzinny i ten go zastępował. Trochę krępująco, no ale trzeba to trzeba.

Rozmawiał ze mną chyba 10 minut, był taki miły i wydawał się naprawdę cudowny. Coś po prostu do niego poczułam. Nie mogłam w to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
116 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
108 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
65 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
45 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
71 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte