dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
dziś (niezweryfikowane)
Dziś o 4 nad ranem zbudził mnie telefon od mojego męża, który był na melanżu z kolegami. Miał ogromny problem i musiał się mnie poradzić: "Skarbie, dzwonię, bo nie wiem, pod którym drzewem mam się wyrzygać".
A jaka będzie puenta? Kto zgadnie?
.....
KOCHAM TEGO WARIATA!!!!
Ja również chodzę na melanże z koleżankami, tak, da się, bez chorej zazdrości, zaborczości, zdrad, z poczuciem humoru. We wrześniu minie 15 rocznica naszego ślubu i 22 rocznica związku, mamy 2 synów, którzy ... nie, nie są najlepsi w klasie we wszystkim, pewnie nie zrobią doktoratów z medycyny, ale mieszczą się w granicach normy i co dla nas ważne, mają fajne poczucie humoru.
I jeszcze jedno: przyrzekam, to nie żaden fake, tylko bardzo szczere wyznanie.
pozostało 1000 znaków
dziś (niezweryfikowane)
Cześć, jestem Sandra i mam 16 lat. Po tytule już się domyślacie, że nienawidzę zakonnic. Tak, nienawidzę ich. Jestem ateistką, a zakonnice mnie mega wkurzają. Czym? Na przykład tym, że za każdym razem jak jakaś się dowie o tym, że w nic nie wierzę to próbuje mnie nawracać, gada mi jakieś cytaty z biblii i innych pierdół, a potem obgaduje mnie z innymi zakonnicami.

Mam lekcje z jedną z nich. Dobrze wie o tym, że jestem niewierząca i uwzięła się na mnie. Do każdej odpowiedzi wybiera MNIE i jak źle odpowiem to stawia mi automatycznie jedynkę. Raz się zdenerwowałam i zabluźniłam pod nosem, a ta najwidoczniej ma moc super słuchu i wstawiła mi uwagę za bluźnienie na religii. No ludzie!

W mojej rodzinie niestety jest zakonnica. Wiem, wstyd. Za każdym razem jak ją widzę to ta odpowiada mi po normalnym przywitaniu: ,,Jak tam u ciebie córko szatana?'' z pogardą na twarzy. Raz mnie bardzo wkurzyła i o mały włos bym jej krzywdy nie zrobiła gdyby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
dziś (niezweryfikowane)
Zrywając z chłopakiem on przekonywał mnie, że po zerwaniu będziemy się dalej przyjaźnić. Dziś zauważyłam że usunął mnie ze znajomych na fb i całej reszty portali.
Proszę państwa oto nowy rodzaj okazywania przyjaźni.
pozostało 1000 znaków
dziś (niezweryfikowane)
Dzisiaj spotkałam się z chłopakiem. Od prawie 2 lat jesteśmy razem. Od kilku dni nie czuję się najlepiej, mam miesiączkę i przez wiosenną "piękną" pogodę chorobę. Zmęczona po pracy po południu wróciłam do domu, przebrałam się w luźny ubiór, mięciutkie wygodne skarpetki oraz zmyłam makijaż. Napisałam wcześniej SMS-a do chłopaka, że jak mnie zasta w domu to żeby się nie "przestraszył" chociaż wiele razy mnie już taką widział, ale tylko wtedy gdy się źle czuję. Zrobiłam sobie herbatę, zaszyłam się pod koc i czekałam na swego lubego. W końcu przyszedł. Otworzyłam mu szczęśliwa drzwi i na wstępie usłyszałam "No jak ty wyglądasz? Czemu jesteś tak ubrana i nie umalowana? Zmień to". Zdziwiła mnie jego reakcja. Wyjaśniłam mu o co chodzi i żeby zaczął czytać ode mnie wiadomości. Zaparzyłam mu kawę i podałam obiad. Był w moim pokoju. Przyniosłam mu posiłek oraz kawę. Postanowił tego nie tknąć, dopóki się nie przebiorę.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
dziś (niezweryfikowane)
Piszę do Was w miesiąc po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego. Trafiłam tam nie z powodu nieszczęść czy pecha, a z powodu własnego kurestwa.

Zaczęło się od ambicji. Pod koniec studiów, rywalizując o bardzo dobrą posadę, zaczęłam grać nieuczciwie wobec innych, celowo niszczyłam wyniki ich pracy, tworzyłam fałszywe dowody przewinień, nie obchodziło mnie, że ktoś był po prostu lepszy, że bardziej się starał. Dostałam swoją wymarzoną pracę.

I zaraz później wpadłam w amok zarabiania i prestiżu. Dla głupiego zaproszenia na bankiet z wpływowymi osobami byłam w stanie zrobić wszystko. Wielu ludziom zniszczyłam kariery, niektórym życie. Wtedy odszedł mój ukochany. Wiele razy ostrzegał mnie, uprzedzał, że jeśli nie przestanę być bezwzględna - odejdzie. Długo trwało, zanim odszedł naprawdę. Straciłam miłość życia, ale nie zauważyłam tego, licząc kolejne cyfry na koncie bankowym.

Przez kilka lat byłam sama. Jedyną osobą,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
dziś (niezweryfikowane)
Z moim przyjacielem znamy się już dosyć długo, wszyscy uważają że jesteśmy parą i próbują nas połączyć. Dzisiaj odbyłam rozmowę z moim wychowawcą, który powiedział mi że musimy zastopować naszą przyjaźń żeby nie wyszło z tego nic wiecej. Nie możemy się również przytulać na terenie szkoły co jest dla nas nie do zniesienia. Wiem że brzmi to tak jakbyśmy byli parą lub byli w sobie zakochani ale tak nie jest. Z nim rozmawiała też jego wychowawczyni (nie jesteśmy razem w klasie) i powiedziała mu to samo. Mają też porozmawiać z naszymi rodzicami więc nie wiem co z tego wyniknie. Mamy nadzieję że nasza przyjaźń przetrwa to, że nauczyciele jej nie tolerują i chcą ją zniszczyć. :(
Pozdrawiam wszystkich którzy żyją w przyjaźni damsko męskiej ;)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
116 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
108 dni temu
Od zawsze bardzo lubiłem matmę, w szkole zawsze byłem do przodu z tematami. W 2 klasie technikum przerabiałem... czytaj dalej
65 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
45 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
71 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej

reklamy ukryte