dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Sam nie wiem po co to piszę, może potrzebuję usprawiedliwienia, zrozumienia, wygadania się?

Jakieś 2 lata temu miałem dziewczynę. Jestem dość specyficzny, mam czarne poczucie humoru, uwielbiam gry - jak większość młodych facetów. Ale potrafię też kochać! A moja ex była okropna. Miała bardzo wysoką samoocenę mimo, iż była naprawdę brzydka, a jej figura pozostawiała wiele do życzenia. Traktowała mnie jak pomiot, chciała ustawiać na każdym kroku, a gdy ja się nie dawałem, wybuchały kłótnie. Nie wiem jak mogłem być z nią ponad 2 lata. Była moją pierwsza poważną miłością. Na szczęście rozeszliśmy się, oczywiście w kłótni. Ja zerwałem - miałem dość, byłem wyniszczony.

Jakiś rok później przypadkiem, przez kolegę, poznałem ją. Moją obecną dziewczynę. Jest totalnym przeciwieństwem mojej ex. Mimo, że wygląda jak modelka, naprawdę anioł i zewnętrznie i wewnętrznie, jest bardzo inteligentna, bardzo mądra - to mimo to ma... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Zapytałam swojego chłopaka o to, co we mnie najbardziej lubi.

Powiedział mi: "Gdyby nie to, że się rzucasz po łóżku jak halibut siłą wyciągnięty za ryj z wody, to całkiem by się z tobą przyjemnie spało".

Mogło być gorzej.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 17 lat, uprawiam dużo sportu i jestem w tym bardzo dobry. Niedawno zaczęła podobać mi się pewna dziewczyna. Wszystko zapowiadało się obiecująco, więc umówiłem się z nią. Ale muszę to odwołać, ponieważ nie mam czasu na związki. Albo inaczej - ja nie potrafię!

Jestem w stanie oddać się sportowi ale nie wyobrażam sobie bycia w związku. Boję się, że będę miał za mało czasu na wszystko - nauka, sport, gitara i jeszcze dziewczyna. A niestety nie trafiam na dziewczyny, które uprawiają jakiś sport. Nie myślę nawet, żeby zrezygnować z treningu podczas choroby i rzadko się zdarza żebym nie poszedł. To nie wchodzi w grę. Trenerzy mówią, że mam talent, dlatego coraz bardziej się przykładam do treningów, czytam książki o dietach i różnych technikach. Kocham takie życie i nie potrafię inaczej.

Najgorsze jest to, że czasem sądzę inaczej, a potem muszę właśnie to odkręcać i rezygnować ze spotkań. Ja już nie wiem czego chcę.
pozostało 1000 znaków
Jestem chłopakiem, mam 19 lat i byłem kiedyś ministrantem. Mama w sumie zmusiła mnie, żebym nim został - mieszkaliśmy w małej miejscowości, wiadomo, to było "modne" i "szanowane", że dziecko poszło na ministranta. Zresztą rodzina była strasznie wierząca, więc nie miałem za dużo do gadania i poszedłem, chociaż tego nienawidziłem.

Od zawsze nie czułem w sobie specjalnie wiary, wydawało mi się to głupie i nielogiczne, a msze w kościele po prostu mnie nudziły. Służyłem do mszy kilka lat, ale zaczęły dziać się różne nieciekawe rzeczy. Po pierwsze, widziałem nieraz, jak nasz ksiądz proboszcz chodził pijany jak świnia i imprezował z innymi "kolegami po fachu". Nie było to tajemnicą, wiele osób widziało, jakie urządzali sobie imprezy na zakrystii - oczywiście były na nich też kobiety. Jako dzieciak miałem naprawdę dysonans, kiedy to widziałem, bo w mojej głowie ksiądz to był wysłannik Boga, ktoś, kto powinien być porządny i prawy.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 25 lat, a mój instruktor 42. Pierwsze jazdy były normalne: nauka zmiany biegów, jazda po okolicy naszego miasta. Lecz gdy zaczęliśmy jeździć na dłuższe trasy, gdzie spędzaliśmy ze sobą 2-3 godziny w ciągu dnia, zauważyłam, że zaczyna na mnie częściej spoglądać bez mówienia jakiegokolwiek słowa czy dobrze jeżdżę czy źle. Patrzył od tak, przyglądał mi się przez dłuższe chwile. Za każdym razem się go pytałam czy coś źle robię i prosiłam, żeby tak mi się nie przyglądał bo mnie to krępuje.

Od patrzenia doszło do tego, że zaczął mnie dotykać po udzie, kolanie i łapać za rękę jak nie trzymałam jej na kierownicy. Na początku czułam się niezręcznie, ale aż wstyd się przyznać - podobało mi się to! Jest przystojnym brązowookim mężczyzną. Ostatnio, gdy stanęliśmy żeby pokazał mi jakie światła znajdują się w samochodzie, przytulił mnie tak niespodziewanie i bez żadnych podtekstów. Na kolejnych jazdach pocałował... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ola była małym kurwiem. I tak, dawała każdemu, komu popadło. Starym, grubym, brzydkim. Obleśnym. Każdemu, kto tylko tego chciał, rozkładała nogi i wpuszczała do swojego królestwa. Trwało to wiele lat, a zaczęła już w gimnazjum. Kiedy miała 14 lat, po raz pierwszy z własnej woli uprawiała seks. Oczywiście z przypadkowym kolesiem, o wiele starszym. Powinien siedzieć za to w więzieniu, bo był pełnoletni i to od dobrych paru lat. Nie siedzi.

Tak jak kilkunastu innych, którzy obracali ją jak zabawkę przez kolejne lata. Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że Ola nie miała nic przeciwko. Sama prowokowała sytuacje, w których była obmacywana, zabierana na chatę do obcych facetów. Obciągała w łazienkach, nawet w szkole. Znała wszystkie pozycje, jakie istnieją, a jeszcze nie skończyła nawet 18 lat.

Po czasie myślała nawet, że może zacząć na tym zarabiać, ale była ofiarą losu i nie za bardzo wiedziała, jak się za to zabrać. Spytała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
83 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
101 dni temu
Znacie to że można wstać "lewą nogą"? Ja właśnie tak miałem, już od pobudki miałem pecha.

Wstając z... czytaj dalej
86 dni temu
Chciałem odświeżyć sobie starsze wersje "American pie". Postanowiłem obejrzeć je z dziewczyną, a że jej rodzice... czytaj dalej
61 dni temu
Moja żona niedawno chorowała na raka piersi. To był dla nas bardzo ciężki i stresujący czas. Codziennie... czytaj dalej
94 dni temu
Jestem singlem.

W cyrku pracuje jako człowiek guma.

Mam dużego penisa.

Co łączy te 3 rzeczy? Ano to, że... czytaj dalej

reklamy ukryte