dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
336 dni temu
Dzwoniła do mnie ciocia z Ameryki z życzeniami przedświątecznymi. Zawsze dzwoni tak właśnie sporo wcześniej, więc się nie zdziwiłam. Gadaliśmy z nią na głośniku, ja, mój brat i moje dwie siostry.

Ciocia zaczęła składać życzenia - powiedziała kolejno:

- Basi (mojej starszej siostrze) życzę, żeby już w tym roku zaszła w ciążę i żeby jej się układało w świeżym małżeństwie,
- Kamili (mojej młodszej siostrze) życzę, żeby dostała się do wymarzonego liceum i uczyła się na same piątki,
- Andrzejowi (mojemu bratu) życzę, żeby skończył studia z wyróżnieniem i żeby otworzył tę swoją firmę, o której tak marzy.

I zamilkła.

Baśka dodała: "Ciociu, jeszcze siedzi z nami Agata" i popatrzyła na mnie ponuro.

Ciotka chrząknęła i powiedziała: "Aha, Agata. Agacie życzę, żeby przestały jej wychodzić te wstrętne krosty na plecach".

Dzięki, ciociu. Dawno nie słyszałam nic tak miłego.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Widziałam już tutaj kilka, może nawet kilkanaście wyznań o otyłych kobietach, które zostawił mąż z powodu ich nadwagi. Większość z tych pań postanowiła utrzeć nosa byłym partnerom i cudownie schudły, wypiękniały. Ja mam dla Was nieco inną historię.

Zawsze byłam gruba, odkąd tylko pamiętam. Być może to wina genów - moi rodzice chyba od wieków byli pulchnymi pulpetami, a być może wina złego trybu odżywiania i niewielkiej ilości sportu. Raczej obstawiałabym tą drugą wersję. Gdy skończyłam 16 lat, wszystkie moje koleżanki zaczynały się przechwalać swoimi randkami, chłopakami, pierwszymi doświadczeniami seksualnymi, a ja ze względu na swój wygląd, jedyne czym mogłam się pochwalić to ilość przeczytanych książek oraz rozwiązanych krzyżówek. Wiadomo, było mi przykro, że nikt nie docenia mnie takiej jaką jestem, ale nie miałam wystarczająco dużo motywacji by coś zmienić.

Pewnego dnia w pubie, do którego lubiłam chodzić z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Tak jak w tytule - z tą podłą szmatą byłem w związku od ponad 6 lat, a znaliśmy się ponad 8. Było nam ze sobą dobrze, przynajmniej ja tak sądziłem, a ona tak próbowała mi wmówić. Niczego się nie domyślałem, niczego nie zauważyłem. Któregoś dnia boleśnie zszedłem na ziemię, uwierzcie, że bolało bardzo mocno...

Zaczęło się od niewinnych podejrzeń - zdrada, na pewno. Sypiamy ze sobą coraz rzadziej, za to ona coraz bardziej o siebie dba. Klasyczna sytuacja. Potem było coraz gorzej, bo nie umiałem odnieść tych podejrzeń do rzeczywistości, ale kiedy ona powiedziała, że "musi na jakiś czas wyjechać do rodzinnego miasta", to byłem pewien, że coś knuje. Rzekomo miała się zatrzymać u swojej dawnej przyjaciółki, bo rzucił ją chłopak i ona tam pojedzie i ją pocieszy, a że pracuje zdalnie i wystarczy jej komputer, to zostanie tam na 2 tygodnie.

Śmierdziało na odległość, ale nie miałem dowodów. I słuchajcie, co wybadałem po czasie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
88 dni temu
Ostatnio obchodziliśmy z dziewczyną pierwszą rocznicę związku. Zabrałem ją na kolację, kupiłem kwiaty i kolczyki, wszystko pięknie.

Usiedliśmy do posiłku, a Zosia mówi, że "mam nie dotykać ziemniaków, bo ona będzie robić zdjęcia". Myślę sobie: "w brzuchu mi burczy, ziemniaczki nieziemsko żółte, no ale spoko, chce to niech robi, poświęcę się dla ukochanej i poczekam te pięć sekund". I jak zaczęła, tak cykała z dobry kwadrans, przyjmowała różne pozycje, których nauczyła się na zajęciach z jogi, a ja patrzyłem z utęsknieniem na jedzenie. Ludzie zaczęli się dziwnie patrzeć, a mi mielony wystygł. Ale w końcu skończyła, usiadła, dumna cała. Jadłem tego zimnego kotleta, ale wieczór mijał znakomicie: dowcipy, seksualne podteksty, już byłem szczęśliwy, że ona jest szczęśliwa i że nie będzie kłótni tylko dziki seks.

I wtedy zorientowała się, że przecież zjadła na deser całą miskę sałatki owocowej, super kolorowej,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Piszę tu, ponieważ mam nietypowy "problem", który pomimo upływu kilku lat nadal mnie gryzie.

Z moim facetem jesteśmy razem sześć lat, chcemy spędzić razem życie, ślub za pasem. To jest to uczucie, które zdarza się tylko raz w życiu - człowiek po prostu WIE, że jest to ta jedyna osoba. Nam się to zdarzyło i jesteśmy szczęśliwi i nie widzimy świata poza sobą. Bajka. Owszem, gdyby nie jedno "ale".

Mój książę, zanim mnie poznał, był zwyczajnie "łatwy". Nie chodzi tu o fakt, że uprawiał seks lub miał dziewczyny - kiedy się poznaliśmy mieliśmy ponad 20 lat. Ale o to, że był ciągle wykorzystywany, a przy tym dawał się zaciągnąć do łóżka po dwóch tygodniach, żyjąc w przeświadczeniu że jest w "związku". Ponadto był ciągle zdradzany, wybierał puszczalskie panny do "związków", które nawet matury nie miały i które szybko się nim nudziły.

Boli mnie do tej pory, że osoba, która jest dla mnie wszystkim, dawała się wykorzystywać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam na imię Matylda i mam 22 lata. Opowiem Wam o sobie, o dziewczynie, która sama nie wie czego chce od życia.

A więc jestem w stałym, czteroletnim związku z moim chłopakiem, mieszkamy razem od 3 lat - wcześniej u rodziców, teraz już w swoim mieszkaniu. Był moim pierwszym poważnym chłopakiem, z którym straciłam dziewictwo i w głowie już miałam cały scenariusz ślubu. Wydaję się pięknie i kolorowo prawda? Niestety tak nie jest.

Po roku chciałam zakończyć ten związek, ponieważ mój luby nie dość, że zaczął nadużywać alkoholu to jeszcze stał się agresywny i groził mi, że się zabije. Niestety niedojrzała, głupia ja, wróciłam do niego, bo przecież to mój pierwszy i na pewno dla mnie się zmieni... Fakt, zmienił się, przestał pić i poszedł do pracy, było dobrze.

Kolejne 2 lata związku minęły, codzienne kłótnie o wszystko i o nic, kończące się awanturami, zaczęły mnie wyniszczać. Dosłownie umierałam w środku. Zaraz po tym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam wtedy 18 lat i byłam w pierwszym związku z facetem. Byliśmy razem już długo, bo prawie 4 lata. Ta sytuacja... czytaj dalej
0 dni temu
Nasza nauczycielka od biologii słynie z tego, że... jest "inna", niż cała rada pedagogiczna.

Na przerwie kolega... czytaj dalej