dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Zacznę od najważniejszego - dwa lata temu przeżyłem okropną tragedię rodzinną. Moi rodzice i siostra mieli wypadek. Tata zginął na miejscu. Mama zapadła w śpiączkę, niestety była w takim stanie, że konieczne było odłączenie jej od aparatury. Inaczej mówiąc - ciało przeżyło, mózg zbyt uszkodzony i nie było już czego ratować. No i jeszcze siostra. Tylko ona mi została. Zmarła dwa miesiące po wypadku.

Tak się akurat składa, że mieszkaliśmy wtedy w Niemczech. Wyobrażacie to sobie? 19-latek, ciągle rozpieszczany przez rodziców, niesamodzielny, musiał wracać do Polski, do swojej jedynej rodziny. Wtedy nie wiedzialem nawet jak wysłać list na poczcie. A od tego momentu wszystkie sprawy musiałem sam załatwiać. Jeżeli komuś z was kiedyś umarła bliska osoba, to z pewnością wie, jaki natłok urzędowych spraw związany jest ze śmiercią. I ja, nieporadny życiowo grubasek, musiałem to wszystko ogarnąć. Doszło jeszcze robienie prawa jazdy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od pewnego czasu zastanawiam się nad jedną rzeczą. Mam 15 lat, jestem normalną, ułożoną dziewczyną, ale coś mnie gnębi. Moi rówieśnicy.

Nie jestem wstydliwa, wręcz przeciwnie, jestem rozpoznawalna w swojej szkole i dobrze się w niej czuję. Gdy byłam kilka lat młodsza moje kontakty z przyjaciółmi były dużo lepsze niż teraz. Odpowiedź jest prosta: chodzi o alkohol i inne zakazane używki. Moi przyjaciele, którymi się wcześniej otaczałam, nie myśleli o takich rzeczach nigdy wcześniej. Co chwilę słyszę że jakakolwiek impreza nie może odbyć się bez alko i 'zgonów'. Wiecie, picie ponad swoje siły, pewnie dla szpanu.

Mnie to nie kręci i przez to nie chcę wychodzić z domu. Bo na każdym spotkaniu albo będzie alkohol albo papieroski. Czy ja jestem jakaś dziwna? Co o tym myślicie?
pozostało 1000 znaków
113 dni temu
Ostatnio było Prima Aprilis, więc postanowiłam wkręcić za jednym zamachem mojego faceta i moją matkę. Facet mieszka daleko i rzadko się widujemy, jesteśmy dość krótko razem i wiedziałam, że spanikuje - no a mama, jak to mama - wiadomo, że się przejmie.

Kupiłam test ciążowy i postanowiłam, że na niego naleję, a różowym zakreślaczem dorobię drugą kreskę. Matce miałam od razu zanieść i pokazać, a chłopakowi wysłać MMSa, żeby spanikował.

Nie było takiej potrzeby.

Nasikałam i na teście pojawiły się dwie wyraźne kreski.

Prima Aprilis, mamo, zostajesz babcią w wieku 40 lat.
pozostało 1000 znaków
Zaczęłam bardzo młodo "bawić się" używkami. Alkohol, ziółko - posmakowałam już w wieku 13 lat. Amfa i różne wynalazki w wieku 15 lat. Jakieś akcje z policją, niechodzenie do szkoły, uciekanie na "maratonowe" ćpanie trwające kilka dni - standard. Zero kontaktu ze światem jak i z rzeczywistością. W końcu rodzice z policją złowili mnie i usadzili w prywatnej klinice odwykowej.

W tym roku zaczynam studia z socjologi, potem planuję magistra z pedagogiki resocjalizacyjnej, a na koniec podyplomówkę z terapii uzależnień. Uzależnieni terapeuci są najlepsi. Takich miałam i wyszłam na prostą.

Teraz ja chcę pomagać innym "wyrzutkom", tym, którzy zostali odsunięci na margines, spisani na straty. Tym, których obrzuca się krzywymi spojrzeniami na ulicy, albo w ogóle nie zauważa. Będę leczyć uzależnionych.
pozostało 1000 znaków
68 dni temu
Dzisiaj przedstawię Wam uwagi, które dostałem w tym semestrze:

Trzy uwagi za rozmawianie na przerwie, jedną za lekceważące spojrzenie, inną za patrzenie się na twarz kolegi i ostatnią
za powiedzenie do "koleżanki", żeby się "nie wtrącała" kiedy rozmawiam z kumplem.

I mam do was pytanie: Czy ze mną jest coś kurwa nie tak?!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ten okropny koszmar już się skończył, ale cały czas mi to ciąży. Może dobrym pomysłem będzie psycholog? Jak na razie chciałabym tutaj wszystko opowiedzieć...

Poznaliśmy się w mojej pracy. Poczałkowo było super: dbał o mnie, opiekował się mną, nie pozwalał by włos z głowy mi spadł. Mimo iż moi rodzice byli przeciwni naszemu związkowi, to za mocno go kochałam i zignorowałam ich rady. Niestety, ta miłość była ślepa. Przyszedł czas kiedy zamieszkaliśmy razem. On dobrze zarabiał, a ja niestety już nie pracowałam i wtedy dopiero pokazał swoje prawdziwe oblicze. Ciarki na rękach przechodzą gdy przypominam sobie jak obgryzałam paznokcie gdy widziałam zbliżającą się godzinę jego powrotu do domu. Co będzie jeśli obiad mu nie posmakuje? Albo znajdzie odrobinę kurzu? A może coś sam zepsuje i na mnie się wyżyje? A może wróci wypity?

Bardzo chciałam iść do pracy, ponieważ nie mogłam ruszyć się z domu, a goście nie byli mile... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
162 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
182 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
182 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
176 dni temu
Leżałam ostatnio w szpitalu, spędziłam tam cały tydzień. Przez ten czas codziennie odwiedzał mnie mój kochany... czytaj dalej
188 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej