dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
5 dni temu
Mam takiego bratanka, który strasznie mnie denerwuje, jest wrednym, rozpieszczonym dzieckiem i nie lubię z nim przebywać. Ma 8 lat i jest naprawdę bezczelną istotą. Ostatnio mnie gnębił, że mam mu dać pieniądze, "bo on chce mieć tatuaż". Wyjaśniłam mu, że może przestać o tym śnić, bo jego tata nigdy się na to nie zgodzi - a przynajmniej nie przez najbliższe 10 lat.

Powiedział obrażony: "NO TO ZOBACZYMY" - i wyszedł z moim bratem do domu.

Po paru dniach przyszedł i z satysfakcją pokazał mi jakieś malowidło ze Spider-Manem na przedramieniu. Powiedział: "No i co? Mówiłem, że będę miał!". Ja, żeby go specjalnie podenerwować, odparłam, że to wcale nie jest tatuaż, tylko obrazek z henny, który zaraz mu się zmyje i tyle z jego radości.

Młody chwilę pomyślał, popatrzył i z lodowatą miną odparł: "Tatuaż może i mi się zmyje, ale ty na zawsze zostaniesz gruba i wredna".

I już nie umiałam mu odpowiedzieć.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
4 dni temu
W mojej rodzinie jest taka tradycja, że co roku ktoś przebiera się za świętego mikołaja i rozdaje dzieciakom prezenty. W tym roku padło na mojego narzeczonego.

Chyba mocno się przejął, bo przytył pięć kilo w tydzień.
pozostało 1000 znaków
3 dni temu
Jestem nauczycielką w szkole podstawowej. Dzisiaj przed lekcją podbiegł do mnie uczeń i nerwowo zapytał, czy sprawdziłam ostatnią klasówkę.

Po mojej twierdzącej odpowiedzi, padł plackiem na twarz na podłogę w pozycji na rozgwiazdę i zaczął BŁAGAĆ o to, abym oddała dzisiaj sprawdzian. Jako powód podał to, że jego mama na pewno zabierze mu komputer jak nie przyniesie dobrej oceny, a akurat dziś "zarabia podwójne punkty" w jakiejś grze.
pozostało 1000 znaków
Mam bardzo zapracowanego męża. Pracuje od rana do wieczora, więc nie mamy dla siebie zbyt wiele czasu.

Wczoraj wrócił wcześniej z pracy. Obiad nie był skończony, mieszkanie również nie wysprzątane. Spytałam więc czy ma ochotę pomóc mi w kuchni. Co usłyszałam? "Jestem zmęczony". No ok.

To pytam czy może posprzątamy mieszkanie (zawsze włączaliśmy muzykę i tańczyliśmy sprzątając, rozmawialiśmy przy tym i bawiliśmy się). Co usłyszałam? "Jestem zmęczony".

Mówię do niego, że dobrze by nam zrobiło jakbyśmy się przeszli, bo taka fajna pogoda, w parku jest pięknie. Co usłyszałam? "Jestem zmęczony".

W końcu proponuję "małe co nieco". Co słyszę? "JESTEM ZMĘCZONY".

Czuję, że robię się czerwona. Przecież chcę, żeby się zrelaksował, żebyśmy spędzili trochę czasu razem. Ale przełykam ślinę i mówię, że w takim razie niech się położy, albo zaśnie. I co znowu? "JESTEM ZBYT ZMĘCZONY, nie mam siły na głupoty. Oj,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kiedyś ciągle powtarzałam, że chcę mieć chłopaka, żeby mieć się do kogo przytulić, z kim całować, żeby miał mnie kto bronić i takie tam. Ale kiedy jakiś chłopak do mnie zagadywał, to kazałam mu spadać. Zachowywałam się tak, jakbym była od niczego ani nikogo zależna, więc "po co mi chłopak". Miałam przyjaciółkę, więc nikogo nie potrzebowałam, nie?

No właśnie nie.

Tylko się tak zachowywałam, w głębi duszy chciałam rozkręcić jakąś znajomość, ale po prostu nie mogłam. Nie potrafiłam powiedzieć "TAK". Nie wiem dlaczego. Coś mnie zatrzymywało.

Pewnego razu, na imprezie, podszedł do mnie mega chłopak. No normalnie ciacho. Widziałam zazdrość w oczach koleżanek i znów mi odbiło. Chciałam im pokazać, że takich jak on mam na pęczki.

- Cześć, słuchaj, wahałem się czy do Ciebie podejść, ale stwierdziłem, że raz się żyje. Takich zajebistych dziewczyn jak Ty jest mało. Jestem Marcin, Twój wielbiciel - i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
10 dni temu
Zajrzałam do pokoju mojego 17-letniego syna i zamarłam z przerażenia. Siedział w mojej sukience, umalowany, w jakiejś parszywej peruce i naciągał sobie właśnie pończochę na owłosioną nogę. Zatkało mnie, aż nie wiedziałam, co powiedzieć, a on natychmiast zaczął: "Mamo, nie denerwuj się, to tylko taki zakład! Przegrałem i musiałem się przebrać, spokojnie"- i się roześmiał.

A potem go spytałam, z kim się tak założył, na co on odparł: "Z moim chłopakiem".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
dziś
Chciałam dzisiaj zrobić coś dobrego i postanowiłam kupić dzieciakowi siedzącemu pod sklepem słodką bułkę. ... czytaj dalej
0 dni temu
Wiem, że bycie uczuciowym facetem jest w dzisiejszych czasach niemodne, że wstyd się przyznać, że kochasz swoją... czytaj dalej