dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
8 dni temu
Wczoraj, kiedy mój mąż chodził po domu w samych majtkach, moja 5-letnia córka stwierdziła, że "tata zrobił kupę z przodu".

Pozdrawiam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój syn zapytał mnie, jak poznałam tatę i jak to się stało, że zostaliśmy małżeństwem.

Aż głupio było mi się przyznać, że poleciałam na studiach na pijacka bajerę pt.: "Mój pies nazywa się Teresa", a jak spytałam przyszłego męża, skąd takie imię, to powiedział: "Bo lubi wodę z sedesa".

Synek dostał wersję o romantycznej randce pod gwiazdami, niech jeszcze trochę nie wie, że jego rodzice są nieśmieszni.
pozostało 1000 znaków
6 dni temu
Byłem dziś na plaży z moimi przyjaciółmi, nagle zapytałem, czy mają jakiś krem z filtrem żebym się nie poparzył. Podali mi kremy, ale wszystkie, niestety, miały filtr - 12 lub 15, a że jestem jasnej karnacji i jestem wrażliwy na słońce, zapytałem, czy nie mają silniejszego, np. 30-tki?

Na to moja ulubiona przyjaciółka Gosia odparła: "Posmaruj się dwa razy 15-tką, to akurat będziesz miał 30".

Uwielbiam kobiety. U-wiel-biam. Pozdrawiam cię, Gosiu!
pozostało 1000 znaków
2 dni temu
Moja (już była) dziewczyna prawdopodobnie ma dziś najgorszy dzień w życiu.

Nie układało nam się i postanowiłem z nią zerwać, ale nie jestem chamem, żeby robić to np. przez telefon, więc zabrałem ją na "kolację pożegnalną" i tam miałem jej delikatnie powiedzieć, że uczucie się wypaliło, ale możemy zostać przyjaciółmi, że jestem dobrym gościem i nie chcę jej skrzywdzić, ale po prostu już nie dam rady.

Powiedziałem jej to bardzo łagodnie, ważąc słowa, a ona wstała, chwyciła się za twarz i uderzyła w głośny płacz. Zobaczyli to zgromadzeni goście restauracji i, uwaga, chyba im się wydawało, że poprosiłem ją o rękę, bo zaczęli bić brawa i krzyczeć "gratulacje".

Dopiero, kiedy wylała na mnie napój, chyba pokapowali się, że coś tu nie gra. Dzięki za "pomoc".
pozostało 1000 znaków
Ostatnio przeczytałam tu wyznanie o dziwnych spojrzeniach ludzi na chore dziecko w sklepie. Było tam wspomniane, że ludzie patrzą się na takie dziecko jak na małpę w zoo.

Wiecie, tak sobie pomyślałam, że rodzice chorych dzieci nie zawsze słusznie przypuszczają, że ich dzieciaki są atrakcją jak w cyrku.

Ja osobiście widząc chore dziecko idące z matką czy kimkolwiek, również się patrzę, a dlaczego? A chociażby dlatego, że gdy widzę takich ludzi, to jest mi ich strasznie szkoda. To jedno. Ale patrzę nie tylko dlatego. Patrzę, ponieważ ja podziwiam ich rodziców, a przede wszystkim matki, które urodziły te dzieci i dają im wszystko co tylko mogą. Podziwiam, ponieważ nie usunęły swojego dziecka, gdy się dowiedziały, że urodzi się ono chore. Mimo wszystko dały życie tym osobom, bez względu na ich chorobę.

Te spojrzenia nie zawsze są słusznie odbierane, myślę, że jest wiele takich osób, które patrzą tak samo jak ja. Do tych wszystkich matek i ojców - pełen szacunek dla Was!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
258 dni temu
Dzisiaj w pracy pierwszy raz zdecydowałem się pokazać swój piękny wytatuowany rękaw na prawej ręce. Zazwyczaj w... czytaj dalej
187 dni temu
Pamiętam, jak mój tata odprowadzał mnie do szkoły i chował się za murem, żeby moi rówieśnicy nie... czytaj dalej
206 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
207 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
213 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej