dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
2 dni temu
Chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować mojej mamie, która dzisiaj przyznała mi się, że jej koleżanki ze studiów myślą, że jej pierworodny syn - czyli ja - zginął tragicznie kilka lat temu w wypadku samochodowym.

Podobno "łatwiej jej było zmyślić coś takiego, niż przyznać się, że wyrzucili mnie ze szkoły i musiałem kończyć liceum zaoczne".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To jest bardzo trudna i bardzo kontrowersyjna historia, dlatego jak ktoś ma słabe nerwy, to niech tego w ogóle nie czyta. I nie komentuje. Mam olbrzymi problem i potrzebuję jakiejś mądrej rady, a na hejty nawet nie zwrócę uwagi i nie odpiszę, więc piszcie sobie do woli.

Jestem nosicielką wirusa HIV. Nie wiem, gdzie się zaraziłam - i od kogo, nie wiem kiedy. Mam kilka tatuaży, miałam dużo zabiegów dentystycznych ze względu na leczenie kanałowe, wreszcie - miałam sporo partnerów. Może nie 600, ale, powiedzmy, około 15 przez całe życie. Część była moimi partnerami na dłużej i z nimi się nie zabezpieczałam, bo brałam tabletki. Daruję sobie opowieści o tym, jak dowiedziałam się, że jestem nosicielką - to było wiele badań, modliłam się, żeby to był wynik fałszywie dodatni, powtarzałam testy, niestety. Jestem nosicielką.

Praktycznie w tym samym czasie dowiedziałam się, że mój ukochany mnie zdradza, i to od dawna. Dostałam ataku szału,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
9 dni temu
Moja siostra ma dwie córki, młodsza, 10-latka, zwykle nie sprawia większych problemów wychowawczych. Ale jak u każdego dziecka czasami przychodzi "dziki gon"- w tym przypadku chodziło o zeszyt. Małej skończył się zeszyt, więc siostra poszła do małego sklepu na wsi i kupiła nowy, z pingwinem na okładce, bo tylko takie akurat były. W domu płacz, krzyk i zgrzytanie zębów, bo zeszyt nie jest dziewczęcy tylko "taki dla chłopaków".

Za nic siostrze nie udało się małej uspokoić i przekonać, nawet ozdabianie zeszytu naklejkami i papierem ozdobnym nic nie dało. Miałem dość, pojechałem 100 km do miasta tylko po jakiś zeszyt z Barbie, a wiecie, co młdoda powiedziała?
-Ty głupku! Wiesz, że nie znoszę Barbie! Już wolę tamtego pingwina...

Dzieci są ekstra.
pozostało 1000 znaków
10 dni temu
Dzisiaj rano:

Spieszę się do pracy. Jem śniadanie i patrzę na zegar, jest 7:30. "Okej, jeszcze mam czas, zostało mi 30 min".

Myję zęby i patrzę na zegar, jest 7:30. "Okej, jeszcze mam czas, zostało mi 30 min".

Ubieram się do wyjścia i patrzę na zegar, jest 7:30. Myślę, no chyba coś tu nie gra, ale nieważne! Idę do pracy i mówię do siebie: chyba zdążę!

Jestem w pracy, patrzę na zegar, jest 8:46. I myślę: "wielkie dzięki mężu, że naprawiłeś zegar w kuchni".

Powiedział, że naprawił. Chce ktoś takiego dowcipnisia?
pozostało 1000 znaków
Spotykając codziennie nowe osoby odbieram wrażenie, że każda z nich, o ile jest płci pięknej, zachowuje się jak szmata. Dobra, nie każda, ale tak z 80%.

Wspominając swoje byłe - jedna powiedziała, że nie odwiedzi mnie w szpitalu, bo musi coś załatwić, a potem dowiedziałem się, że dała się przemacać pierwszemu lepszemu "badboyowi", bo "łobuz kocha najmocniej". Kolejna wysyłała swoje nagie fotki do obcych facetów na snapie, narzekając przy tym jak jej źle i kłamiąc, że jest singielką. Inna jeszcze stawiała swoje towarzystwo ponad mnie, bo to z nimi się spotykała cztery razy w tygodniu. Towarzystwo patologiczne, bo jej koledzy sobie lubili się trochę zaćpać, jarać jak smoki i uchlać do tego stopnia, że nie umieli iść po prostej drodze. Ubierała się przy tym tak, że pół dupy jej było widać, i nie widziała w tym żadnego problemu. Twierdziła, że to ja przesadzam. Ma się to szczęście do szonów.

W każdym razie może odpowiecie mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
7 dni temu
Mieliśmy w szkole zajęcia z kobitką z motywacji.
Miała nam poopowiadać o motywacji, a także zmotywować nas do działania.

Już na samym początku nie wiedziała, jak zmotywować nas do minimalnej pomocy i udziału w zajęciach.

Życzę powodzenia z moją klasą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Moja mama była w miasteczku na zakupach i zadzwoniła do mnie cała podniecona, że spotkała Zenka Martyniuka. Że... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka miała niedawno organizowaną przebieraną choinkę w przedszkolu. Zamówiłam jej strój z internetu, miał... czytaj dalej
0 dni temu
Znajomi z klasy robili na lekcji bydło, bo nie było w sali nauczyciela. Jak to gimbusy, dziko wrzeszczeli skakali, a... czytaj dalej
0 dni temu
Mam nadzieję, że moje wyznanie trochę zmieni postrzeganie pewnej grupy społecznej, o której lubi się gadać, że... czytaj dalej
dziś
Chciałam dzisiaj zrobić coś dobrego i postanowiłam kupić dzieciakowi siedzącemu pod sklepem słodką bułkę. ... czytaj dalej