dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego piszę to wyznanie. Może liczę na ulgę, której nie mogę zaznać już od prawie dwóch lat. Od dwudziestu miesięcy ciągnie się za mną ten koszmar i wiem, że będzie ze mną do końca życia. Mimo to mam nadzieję na chwilę spokoju. A tę zapewni mi te kilka słów, które zaraz przeczytacie.

Odkąd poznałam „Wyznajemy” poczułam się nieco spokojniej. Widzę inne ludzkie dramaty, małe i wielkie szczęścia.

Od czasu mojej tragedi na ulicy widuję tylko szczęśliwe twarze, czuję się tak, jakbym tylko ja doświadczała nieszczęścia.

Zaczynając od początku - mam na imię Grażyna, mieszkam w wielkopolsce, jestem w średnim wieku i właściwie byłam szczęśliwą kobietą. Mam męża, który pracował zagranicą i córkę, moje oczko w głowie.

Córkę wychowywałam tak naprawdę sama, mąż pracował w Danii, żeby zapewnić nam utrzymanie, żyliśmy całkiem dostatnio, nie byliśmy bogaci, ale mieliśmy własny domek i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
479 dni temu
Dziś, gdy siedziałam z moim mającym wadę słuchu chłopakiem, z którym jestem już przeszło rok, postanowił zdjąć aparat słuchowy na chwilę i powiedział, że chce ze mną porozmawiać.

Zaczęłam trochę głośniej mówić, a on powiedział, abym powtórzyła. Powtarzałam, bo myślałam, że nie słyszy, jednak on słyszał, tylko chciał mnie słuchać i powiedział coś, co doprowadziło mnie do łez.

Że szkoda, że musi nosić aparat, bo kocha mój głos i że jest on dla niego najcudowniejszym dźwiękiem na świecie.
pozostało 1000 znaków
Z Kacprem byliśmy parą 7 lat. Wspieraliśmy się, kochaliśmy, wszyscy zazdrościli nam takiej miłości. Aż do dnia, który wywrócił całe moje życie do góry nogami.

Byliśmy na imprezie, nie czułam się wtedy zbyt dobrze, więc wcześniej wróciłam do domu. Mój facet został, nie chciałam mu psuć zabawy. Powiedział, że X odwiezie go do domu. Nie spodziewałam się, że to był ostatni dzień, w którym widziałam Kacpra.

Wracał do domu, X to dobry kierowca, ufałam mu. Warunki pogodowe nie były dobre, środek zimy, noc, mocne opady śniegu.

Jechał szybko, zdecydowanie za szybko.

Wpadł w poślizg, uderzył w drzewo, 2 kilometry od mojego domu.

On wyszedł cało, zadzwonił do mnie, zjawiłam się tam najszybciej jak mogłam. Pełno policji, straży pożarnej, pogotowia. Kacper jeszcze żył, ostatkami sił mówił, że mnie kocha, że będzie mój do końca życia. Nie mogłam pojechać z Nim, wsiadłam w auto i jechałam tuż za karetką na sygnale. W... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ostatnio pisała jakaś dziewczyna, która ma wyrzuty sumienia, bo miała iluś tam partnerów i na dodatek zdradziła raz chłopaka, że jej leży na żołądku i tak dalej, więc się musi pożalić. Mnie nie jest przykro, wcale.

Zdradzam moją dziewczynę od zawsze i dalej będę to robił. Mam dwie "koleżanki", z którymi nie wyobrażam sobie związku, bo są głupie i nieżyciowe, ale nie mogę żyć bez ich ciał, więc się z nimi spotykam. Moją dziewczynę kocham emocjonalnie, ale fizycznie jest tak 6/10, dlatego nie widzę powodu, żeby się nie spotykać z tamtymi.

Ona o tym nie wie i się nie dowie. Nie czyta tej strony, w ogóle się nie domyśla, że ja czytam. Po co to piszę? Ano po to, żeby pokazać wam, jak myśli większość waszych "cukiereczków". W domu słodziutki, miły, a na boku posuwa inne laski - tak jak ja. Niestety. To jest instynkt samca, my jesteśmy do tego stworzeni, żeby zaliczać jak najwięcej kobiet a monogamia to wymysł XXI wieku.

Tyle... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 16 lat i jakoś ostatnio zdecydowałem, że nadszedł czas zgolić włosy łonowe na zero i zobaczyć, jak to jest.

Wszystko przygotowałem, wziąłem długi prysznic, ładnie się tam i ówdzie obciąłem, no i oczywiście musiało zostać kilka niedobitków, których za Chiny Ludowe nie dało się ściąć.

Próbowałem, próbowałem i nic. W końcu się poddałem, bo skóra i tak była mocno podrażniona. No więc wychodzę z wanny, wszystko pięknie uprzątnięte, maszynka umyta, owłosienie zebrane w jedno miejsce czekało na wyrzucenie. No i tu się pojawił problem. Co z tym zrobić?

Łazienka i ubikacja jest oddzielnie, więc spuszczenie w kiblu odpada. Łazienkowy kosz na śmieci? Nope, kochana mamusia musiała mi to zrobić i wyrzucić śmieci akurat tego dnia, a że jestem półmózgiem, to nie założyłem nowego worka i teraz stał sam pusty kosz.

No nic, myślę, myślę i nie pozostało mi nic innego, jak wywalić dowody zbrodni do klasycznego śmietnika pod... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
228 dni temu
Pamiętam, że gdy byłam jeszcze w okresie dojrzewania, ostro pokłóciłam się ze swoją mamą. Padło wtedy wiele nieprzyjemnych słów, przez co moja mama sfrustrowana mocno szarpnęła mnie za włosy. Byłam na nią tak wściekła, że zwyzywałam ją od suk i wykrzyczałam jej w twarz, że jej nienawidzę, chociaż wcale tak nie myślałam, bo moja mama jest najwspanialszym i najmilszym człowiekiem chodzącym po Ziemi.

Później słyszałam, jak mama całą noc spędziła na płaczu. Nigdy nie przeprosiłam jej za te słowa, które wtedy padły z moich ust. Na przestrzeni lat nie wyobrażam sobie życia bez niej. Wspiera mnie na każdym kroku, jest dla mnie najlepszą przyjaciółką i najpiękniejszym aniołem stróżem.

Nie rańcie swoich mam okropnymi słowami, na pewno będą to długo przeżywać. Mamo, dziękuję Ci za wszystko. Nie potrafię słowami opisać, jak bardzo Cię kocham.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
dziś
Michałek boi się ryb. To bardzo dziwne, bo kiedy przechodzi w sklepie obok działu rybnego, musi odchylać głowę,... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moim partnerem parą praktycznie od gimnazjum, czyli znamy się ponad 10 lat. Nudzi nam się w związku, to... czytaj dalej